Gość: World IP: 195.90.102.* 27.04.09, 05:57 Liczę, że jak zwykle ekoterroryści poprzywiązują się do drzew, kominów i już tam zostaną na zawsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qq Fotomontaż IP: 217.17.35.* 27.04.09, 07:07 Pan ze zdjęcia albo stracił nogę albo jest tak duży że wszedł w Zamek Królewski. Photoshop w redakcji źle zadziałał... Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Fotomontaż 27.04.09, 08:22 To co panu dynda z przodu to nie źle ucięta noga, tylko torba na sprzęt. Fotograficzny, oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paw Śmierć spacerowała po placu Zamkowym IP: 81.219.11.* 27.04.09, 08:12 "- A właśnie z powietrza - zgodziła się Agnieszka Grzybek z Zielonych 2004 - Wiatr, woda, odnawialne źródła energii - to przyszłość. Europa odchodzi od atomu." Tylko jak trzeba wybudować tamę dla elektrowni wodnych to wielki protest, jak postawić fermę wiatraków to źle to ptaszory się zabijają o łopaty i znów protest. Eko-barany powinny się zabrać za zamiatanie plaży z piasku bo ich durnych protestów już mało kto chce słuchać! Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 27.04.09, 08:20 Użyteczni idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Śmierci, śmierdzi i śmierdzi... 27.04.09, 08:25 Elektrownie atomowe są złe, więc należy protestować. Budowa zapór i elektrowni wodnych jest ingerencją w naturę, więc należy... Elektrownie wiatrowe stanowią zagrożenie dla migracji ptaków, więc... Wczoraj przepływałem koło elektrociepłowni na warszawskim Żeraniu - zapasy wegla usypane już niemal jak Kopiec Kościuszki w Krakowie. Zastanawialiśmy się, że to sygnał, iż następna zima będzie ciężka, czy poprzednia lekka była... Ekologów protestujących przeciw istniejącej zaporze i elektrowni we Włocławku i blokujących budowę następnej pytałem, czemu mniej wypowiadają się na temat pomysłu nowej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego i elektrowni w otulinie przyrodniczej jeziora Gopło. Tam ponoć nie tylko początki państwa polskiego były, ale i nasze godło narodowe gniazduje... A może lobby górnicze "czarnego i brunatnego złota" sponsoruje tych "zielonych"? Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 27.04.09, 08:38 > Tania energia jądrowa to mit. Polski nie stać na taką inwestycję - mówił > Jarema Dubiel To jest teza, z którą można się nie zgadzać, ale nadaje się do dyskusji. > A właśnie z powietrza - zgodziła się Agnieszka Grzybek z Zielonych 2004 - > Wiatr, woda, odnawialne źródła energii - to przyszłość. Europa odchodzi od > atomu. A to akurat już bzdury. Zarówno jeśli chodzi o tzw. odnawialne źródła (nie da się z nich uzyskać wystarczająco dużo energii, a ponadto wymagają "nieodnawialnych" siłowni w rezerwie), jak i jeśli chodzi o rzekome odchodzenie od atomu (np. wyborcza.pl/1,76842,4634009.html ) Odpowiedz Link Zgłoś
eirene.k Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 29.04.09, 10:21 Tania energia jądrowa to mit - fakt. Zapasy taniego uranu z zasobów wojskowych z czasów zimnej wojny skończyły się, a eksploatacja złóż jest cholernie kosztowna - nie mówiąc o tym, że niebezpieczna. Kolejny mit: że EJ zapewni nam energetyczne bezpieczeństwo. Nie mamy własnych zasobów uranu. Chcecie go kupować od Rosji? Jeszcze jeden mit: że odnawialnych źródeł energii mamy za mało. Eksperci oceniają nasze zasoby na 60-80 procent (biomasa, biogaz, wiatr, słońce, pływy morskie). Tyle że zlobbowane media niechętnie nagłaśniają ten fakt. Następna sprawa: efektywność energetyczna. Polska gospodarka ma parokrotnie większą energochłonność niż średnia unijna. Jedną trzecią produkowanej energii tracimy przy przesyle, z powodu braku termoizolacji itp. W tej sytuacji budowa nowej EJ to ekonomiczny absurd, przypominający nalewanie wody do dziurawego wiadra. Pomyślcie trochę, kochani. Pozdrawiam - Wasza ekoterrorystka:) Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 01.05.09, 00:31 Poproszę o źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
eirene.k Re: Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 01.05.09, 14:59 Źródeł jest wiele. Nie sposób podać jednego linku, który wszystko załatwi. Informacje nt. zasobów energetyki odnawialnej w Polsce czerpię z książki "ERENE - Europejska Wspólnota Energii Odnawialnej", wydanej przez Fundację Boella (można ją dostać tamże). Cytowane tam dane to wyniki badań niemieckich i austriackich uczelni technicznych, wykonane na zlecenie organów unijnych. Informacje nt. atomu - z książki "Energia jądrowa. Mit i rzeczywistość", także wydanej przez Fundację Boella. O mitach nt. atomu pisze także prof. Dakowski, fizyk jądrowy, w książce "O energetyce dla użytkowników i sceptyków". Polecam także niezwykle źródłową książkę "Bezpieczeństwo energetyczne. Nowy pomiar świata" (autor: Sascha Mueller-Kraemer). Można ją otrzymać za pośrednictwem warszawskiego koła Zielonych 2004 (kontakt na stronie www.partiazielonych.pl) W sieci można poczytać na te tematy na stronach Instytutu na Rzecz Ekorozwoju oraz Instytutu Energii Odnawialnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 01.05.09, 23:56 No tak, Zieloni i ich aparacik, czyli fundacja Boella - to ci dopiero obiektywne źródła. To tak jakby szukać informacji o USA lat 60-tych tylko w radzieckich źródłach. Odpowiedz Link Zgłoś
eirene.k Ignatz, 02.05.09, 11:20 zarzut niepełnego obiektywizmu może dotyczyć - i dotyczy - WSZYSTKICH źródeł. Czyżbyś uważał, że te głoszące dobrodziejstwa atomu są akurat z tego zarzutu wyłączone? Tak, stuprocentowo obiektywnych źródeł zapewne nie ma, bo każda ze stron sporu jest tak czy inaczej w sprawę zaangażowana. Właśnie dlatego Zieloni optują za RZETELNĄ PUBLICZNĄ DEBATĄ na ten temat, tak by jednakowo słyszalny był głos zarówno zwolenników, jak i przeciwników EJ. A jak dotąd - z mediów płynie niemal wyłącznie pochwała atomu. Uważasz, że to sytuacja prawidłowa? Poza tym: przeciwnikiem atomu jest także prof. Dakowski, klasyczny prawak, którego o sympatię dla Zielonych posądzić nie sposób. Ale akurat w tej sprawie mówimy jednym głosem. To on twierdzi i udowadnia, że budowa EJ to ekonomiczny absurd, efekt zmasowanego lobbingu atomowych przedsiębiorców, którzy tracą rynki zbytu na Zachodzie. Jeden konkret na zakończenie: SKĄD WEŹMIESZ TANI URAN? Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Ignatz, 02.05.09, 18:00 Oczywiście że wszystkich, dlatego każdy wybiera sobie takie źródła jakie mu pasują. Szczerze mówiąc nie śledzę debaty nt atomu, więc nie wiem czy jest rzetelna, skłonny uwierzyć jestem że nie. Czy przez tani uran rozumiesz koszt za kilogram czy koszt za np. kilowatogodzinę? Jaki jest w ogóle koszt 1 kWh uzyskanej ze źródeł odnawialny, jaki z klasycznej elektrowni węglowej a jaki z atomu? Poza tym pogoda to kapryśna rzecz, raz są chmury a raz nie wieje, skąd wtedy brać energię? Jaka jest alternatywa wobec atomu? Paliwa kopalne, które musimy kupować na wschodzie tak samo jak musielibyśmy kupować uran? Węgiel, wróg nr 1 ekologów? Odpowiedz Link Zgłoś
eirene.k Co zamiast atomu? 03.05.09, 16:10 Dobrze o tobie świadczy, ignatz, że uczciwie przyznajesz: nie śledzę debaty nt. energetyki. Widzisz, a ja śledzę. I dlatego wiem, że jest jednostronna. I że publiczne(!) media tak naprawdę są tubą atomowych lobbistów, a przeciwnikom atomu - jak choćby prof. Dakowskiemu - pozostaje uczestnictwo w takich akcjach jak ta niedzielna. I nieuchronna łatka ekoterrorysty, którą odruchowo (i bezmyślnie) uczestnikom przypinacie. Również w tej dyskusji. Nawiasem mówiąc, Gazeta oczywiście przedstawiła rzecz w kategoriach taniej sensacyjki. Znacznie bardziej rzetelną relację zamieścił portal Wiadomości24: www.wiadomosci24.pl/artykul/inicjatywa_nie_chce_elektrowni_atomowych_w_polsce_95513-1--1-a.html Co do kosztów energii z różnych źródeł - wklejam wypowiedź mojego kolegi Wojtka Kłosowskiego: "Według danych cytowanych za wypowiedzią prof Niewodniczańskiego z Państwowej Agencji Atomistyki (a więc instytucji nie całkiem bezstronnej) cena energii z atomu to 30-50 USD/MWh, z węgla - 35-60 USD/MWh, z gazu - 40-63 USD/MWh, z wiatru 45-140 USD/MWh, a z małej elektrowni wodnej - 65-100 USD/MWh. Nawet z tej wypowiedzi wynika, że atom może być zarówno nieco tańszy od węgla, jak i - w innym układzie nieco droższy. W źródłach światowych trudno znaleźć dane obiektywne, bo prawie zawsze pochodzą one od instytucji, które mogą być zainteresowane zawyżeniem lub zaniżeniem danych kosztów. Moje własne wyliczenia (jestem przeciwnikiem EJ z przyczyn EKONOMICZNYCH, więc też nie jestem bezstronny) wyglądają tak: dla dwóch niemieckich elektrowni i elektrowni W Kozłoduju (wszystkie na blokach 1000 MW) według danych, jakie udało mi się ustalić, po przeliczeniu wszystkich cen na ceny stałe, bez kosztów kredytu, koszt wytworzenia 1 MWh brutto wynosił od 41 do 59 USD (więc - nieco drożej, niż podaje Niewodniczański, ale - podobny rząd wielkości. Za to dla elektrowni węglowej w Kozienicach (obliczenie na identycznych zasadach, w cenach stałych bez kosztów kredytu) wynik wyszedł mi 29,6 USD za megawatogodzinę. Czyli jednak zdecydowanie taniej. Podobnie z wyliczeniem dla elektrowni wodnych: dolna granica 65 USD/MWh to łatwa do obalenia bzdura. Niedawno oddana mała elektrownia wodna w Dzierzgoniu na turbince 36 KW, nawet przy bardzo ostrożnym szacowaniu czasu jej pracy, będzie miała koszt wytworzenia energii rzędu 34 USD/MWh." Od siebie dodam, że energia ze źródeł odnawialnych stale tanieje i będzie taniała w miarę ich upowszechniania i technicznego doskonalenia. Gdyby kasę, jaką nieuchronnie pożrą elektrownie jądrowe, zainwestować w innowacyjność w dziedzinie energetyki odnawialnej, taniałaby jeszcze szybciej. Dlatego takie ważne jest, na co teraz pójdą nasze (podatników) pieniądze. Warto też pamiętać, że najtańsza energia to energia zaoszczędzona (tzw. żartobliwie negawaty) - patrz moja odpowiedź dla przewoz_pw. Polska ma w tej dziedzinie wielkie a niewykorzystane możliwości: modernizacja sieci przesyłowych, termoizolacja, świetlówki diodowe zamiast żarówek, zmniejszenie energochłonności gospodarki (np. górnictwo to wąż, co zjada własny ogon - kompleks górniczo-hutniczy pochłania ponad połowę produkowanej przez górnictwo energii. Słyszałam to z ust własnych prof. Niewodniczańskiego). Na pytanie "co ZAMIAST atomu" odpowiadam więc: 1) negawaty, czyli efektywność energetyczna - jej priorytet potwierdzają wszyscy specjaliści, od Dakowskiego przez Żmijewskiego i Niewodniczańskiego do Kassenberga i in. 2) energetyka odnawialna ze źródeł rozproszonych - tzw. mix energetyczny (nie tylko wiatr i słońce, ale także biogaz, biomasa, woda, geotermia, pływy morskie itp.) Wielość źródeł unieważnia pytanie "co w razie niepogody". Jeśli chcesz, poczytaj więcej na ten temat w artykule prof. Tomiałojcia, który parę miesięcy temu zamieścił portal lewica.pl lewica.pl/?id=18881 Nie pytaj, dlaczego ukazał się tam właśnie - tego typu teksty mogą u nas ujrzeć światło dzienne tylko na niszowych portalach, nie w wysokonakładowych tygodnikach czy dziennikach. (Jak myślisz, dlaczego?) Odpowiedz Link Zgłoś
przewoz_pw Re: Śmierć spacerowała po placu Zamkowym 02.05.09, 19:48 > Kolejny mit: że EJ zapewni nam energetyczne bezpieczeństwo. Nie mamy > własnych zasobów uranu. Chcecie go kupować od Rosji? Powiedz, od kogo chcesz kupować wębiel brunatny (np dla Bełchatowa) i kamienny (dla wielu innych elektrowni konwencjonalnych), kiedy zasoby w końcu zaczną się kurczyć. Iloma pociągami będziesz dowozić ten węgiel i skąd. Ile energii na to zużyjesz. > Następna sprawa: efektywność energetyczna. Polska gospodarka ma > parokrotnie większą energochłonność niż średnia unijna. Jedną > trzecią produkowanej energii tracimy przy przesyle, Ciekawe. Prosze o podanie źródła. Odpowiedz Link Zgłoś
eirene.k Nie ma alternatywy: atom czy węgiel. 03.05.09, 13:28 J/w. Dlatego nie zamierzam od nikogo kupować węgla, ani kamiennego, ani brunatnego. Od węgla należy powoli odchodzić, ale nie na rzecz atomu, tylko źródeł odnawialnych. Wyciągać górników na słońce i zatrudniać przy produkcji zielonej energii: z wiatru, słońca, biogazu, biomasy, geotermii. Światowe zasoby uranu szacuje się na 80 lat. Energii ze źródeł odnawialnych starczy do końca świata. W co warto inwestować? Jeśli chodzi o energochłonność polskiej gospodarki i straty na przesyle, to pisze o tym chociażby wspomniany już przeze mnie prof. Dakowski, fizyk jądrowy ("O energetyce dla użytkowników i sceptyków"). Również - w różnych źródłach - prof. Krzysztof Żmijewski (poszperaj w necie). Ja słyszałam to z ich własnych ust na różnych debatach. Warto zajrzeć też do raportu Instytutu na Rzecz Ekorozwoju. Na okoliczność - taka ciekawostka: Wymiana 20 mln żarówek na energooszczędne pozwoliłaby zaoszczędzić (czyli de facto wytworzyć) taką samą ilość energii, jaką produkuje średni blok elektrowni jądrowej, 100 razy mniejszym kosztem. Wyliczenie: Jedna żarówka oszczędza średnio 50W. Pomnożone przez 20 mln daje 1000 MW. Koszt żarówek: 120 milionów zł Koszt elektrowni: 12 miliardów zł Energię powstałą w wyniku oszczędzania specjaliści nazywają negawatami:) Odpowiedz Link Zgłoś
pamejudd "Atom to śmierć człowieka i natury w imię zysku" 01.05.09, 15:02 Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eirene.k Drodzy wyznawcy Świętego Jądra:) 02.05.09, 11:47 przeczytajcie sobie tekst, który wklejam poniżej: My w sprawie elektrowni atomowej LIST OTWARTY DO PREMIERA DONALDA TUSKA Szanowny Panie Premierze, My w sprawie tej elektrowni atomowej, co to Wasza Światłość obiecał wybudować do roku 2020. Jako odpowiedzialni obywatele, jesteśmy jak najbardziej za pomysłem i nawet pomożemy odeprzeć zarzuty wszelkiej maści ekologów, którzy właśnie przygotowują protesty i w przyszłości zamierzają blokować tak potrzebną inwestycję. Niech się Wasza Jasność nie martwi, że Polska nie ma uranu. W końcu Rosja ma go pod dostatkiem i zawsze można podpisać korzystny kontrakt na długoterminowe dostawy. Moskwa to poważny kontrahent i z umów się wywiązuje, więc nie ma się czego bać. Na marginesie: rosyjski uran jest tańszy niż ten wydobywany w RPA, dzięki czemu oszczędzamy podwójnie, bo koszty transportu będą w przyszłości niewielkie. Niech się Wasza Emanacja nie przejmuje tym, że nie ma w Polsce odpowiedniego miejsca na taką inwestycję. Jest! Redzikowo koło Słupska! To samo gdzie planuje się budowę Tarczy. Rakiety będą bronić naszej atomówki jak niepodległości. Dzięki pożenieniu obu inwestycji ograniczy się skalę ewentualnych protestów do jednego miejsca. (Na marginesie: mieszkańcy Redzikowa będą wkrótce tak zmęczeni protestami przeciw Tarczy, że ani pisną jak – poza atomówką – zafunduje im Wasza Świetlistość także największą w Europie spalarnię). Lokalizacja taka jest znakomita także dlatego, że jak już terroryści wystrzelą w naszą stronę rakietę to wyłącznie jedną, dzięki czemu ograniczy się skutki wybuchu jądrowego wyłącznie do wspomnianego Redzikowa, co będzie proekologiczne i to właśnie trzeba podkreślać w dyskusjach z Zielonymi. Niech nie spędza snu z powiek Waszej Jaskrawości ten drobny fakt, że trzeba ogłosić przetarg na projekt budowli, a to może ślimaczyć się latami. Projekt już jest: nazywa się Świątynią Opatrzności Bożej. Budowla zacna – nic tylko powielić tę architektoniczną perłę, wsadzić reaktor i po sprawie. Niech nie trapi Waszej Iście Rentgenowskiej Przenikliwości fakt, iż taką atomówkę należy chronić, a w Polsce nie ma odpowiednich firm ochroniarskich, bo te, co są angażują głównie emerytów. Emeryt jest wspaniałym stróżem. Bo cóż innego ma do roboty? A tak w ogóle, to należy pomagać starszym, bowiem poprzez ich zatrudnianie popiera się akcję „Plus 60” mającą na celu aktywizację zawodową seniorów. I nieprawdą jest, że emeryci mogą się nocą zdrzemnąć i przespać ewentualny zamach. Po sześćdziesiątce cierpi się na chroniczną bezsenność więc przyszła elektrownia będzie z pewnością bezpieczna. Niech się Wasza Promienistość nie zamartwia tym, że nie są znane koszty utylizacji zużytego paliwa jądrowego i że nie ma go gdzie składować. A po co składować? Wystarczy wrzucić je na statek i wysłać do wybrzeży Somalii, a tamtejsi piraci znani z uprowadzania jednostek pływających zaraz się statkiem zaopiekują. Można nawet na tym zrobić niezły geszeft, bo jak się korsarze dowiedzą, co za ładunek zdobyli, to na kolanach będą błagać, byśmy go odebrali i jeszcze dorzucą parę milionów euro, za które rozpoczniemy budowę kolejnej atomówki. Więc jak zapłacą, to my wtedy zabieramy ładunek do kraju, pręty uranowe przetapiamy na krzyżyki i sprzedajemy jako cudowne relikwie, a pieniążki zasilają konto budowy nowej elektrowni. I niech się Wasza Popromienistość zupełnie nie frustruje obawami, że taka atomówka może jednak wybuchnąć. Owszem, może, ale wreszcie będzie urodzaj grzybków, które dadzą się zbierać nawet nocą, a my staniemy się światowym zagłębiem borowików, a nawet trufli (te ostatnie kilka tysięcy euro za sztukę). Ponadto świnki będą się rodzić z dwoma szyneczkami, a cielaczki z ośmioma nóżkami, dzięki czemu nasz mięsny eksport podwoi się. Że mięsko nie koszerne? Niby tak, ale można je sprzedać do Rosji, a za kasę kupić kolejną porcję uranu dla kolejnej atomówki. Wojciech Cegielski, Jerzy Masłowki Grupa Zawleczka Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Re: Drodzy wyznawcy Świętego Jądra:) 02.05.09, 18:10 Tak na szybko, z jednym zgadzam się od razu - Świątynia Opatrzności Bożej to wypisz wymaluj reaktor atomowy :-) Odpowiedz Link Zgłoś