Dodaj do ulubionych

Przybyły papieskie dywizje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 09:25
Tylko patrzeć jak ogłoszą, że Wojtyła dokonał cudu i obalił
komunizm. I będzie wreszcie podstawa aby ogłosić go świętym.
Bałwochwalstwo w Polsce przekracza wszelkie granice rozumu.
Najbardziej bawi, gdy takie pieszczochy reżimu jak Alina Janowska
chrzanią o zrywaniu łańcuchów. Żenada.
Obserwuj wątek
    • Gość: michal2708 Przybyły papieskie dywizje IP: *.cofund.org.pl 02.06.09, 09:30
      "Obcy ludzie na ulicach stali się nagle do siebie niezwykle
      życzliwi"
      "W tłumie nie słyszałem, by ktoś się kłócił, przepychał. Gdy na
      trasie przejazdu Ojca Świętego widziano matkę z małym dzieckiem,
      ustępowano jej miejsca"

      Taaa... I co jeszcze? Milicjanci rozdawali dzieciom lizaki? ORMO-wcy
      przeprowadzali staruszki przez ulicę? Może wogóle wszyscy się
      bratali?

      W takie pierdoły to tylko ćwierćinteligent jest w stanie uwierzyć...
      Szkoda słów...
      PS. Byłem - widziałem.
      • mirekp70 Re: Przybyły papieskie dywizje 02.06.09, 09:46
        Też byłem widziałem. Tak własnie było
        • husyta1 Nazywanie człowieka Ojcem Świetym jest nadużyciem 02.06.09, 11:54
          I znowu to ojcześwięcenie o człowieku, który odwiedził Polskę 30 lat temu.

          Tytuł “Ojciec Święty” powinien się odnosić tylko do Boga Ojca.
          Pan Jezus wielokrotnie zwraca się do Boga jako do swego Ojca (np. Mt 26:39,42;
          Jan 17), jednakże określenie “Ojciec Święty” pojawia się w Biblii
          tylko jeden raz, w modlitwie Pana Jezusa, kiedy zwraca się do Boga w niebie
          słowami “Ojcze Święty”
          (Jan 17:11).

          Co na to Jan Paweł II?
          Interesujące wyjaśnienie powyższej sprzeczności znajdujemy w książce
          “Przekroczyć próg nadziei” (RW KUL, Lublin 1994), gdzie Jan Paweł II wypowiada
          się następująco:
          “Nie lękaj się!” gdy cię ludzie nazywają Namiestnikiem Chrystusa, gdy mówią
          do ciebie: Ojcze Święty, albo Wasza Świątobliwość, lub używając tym podobnych
          zwrotów, które zdają się być nawet przeciwne Ewangelii. Przecież Chrystus sam
          powiedział: “Nikogo [...] nie nazywajcie waszym ojcem;
          jeden bowiem jest
          Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami,
          bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus” (Mt 23,9-10). Jednakże zwroty te
          wyrosły na podłożu długiej tradycji. Stały się pewnego rodzaju przyzwyczajeniem
          językowym
          i również tych zwrotów nie trzeba się lękać.



          Sam JP2 widział, że tytułowanie go Ojcem Świętym jest sprzeczne z Pismem
          Świętym, ale akceptował to jako przyzwyczajenie językowe wynikające z tradycji.
          Tak więc tradycja była dla niego ważniejsza, niż Pismo Święte.



          Jan
          Paweł II o tytule ‘Ojciec Święty’
      • jhbsk Re: Przybyły papieskie dywizje 02.06.09, 10:01
        Też byłam i widziałam. Panowała ogólna serdeczność.
    • Gość: Muchor Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.gts.pl 02.06.09, 09:41
      Nie jesteś za mądry, Freemanie - istotnie, papież Wojtyła dokonał cudu i obalił
      komunizm. Kto ma oczy niechaj patrzy a kto ma uszy niechaj słucha.

      A podpis pod zdjęciem jest błędny - ten plac się wtedy nazywał Placem
      Zwycięstwa, przecież w PRL nie mogło być placu Piłsudskiego! A i tak najlepiej
      jakby to był plac Saski.
    • mirekp70 Re: Przybyły papieskie dywizje 02.06.09, 09:45
      To co się stało w polsce w Sierpniu 80 było bezpośrednim skutkiem
      pielgrzymki papieża rok wcześniej... tak po prostu było, nawet nie
      ma się o co spierać. I to że to własnie w Polsce pierwszej 10 lat
      później upadł komunizm, też nie było przypadkiem. Nie trzeba
      koniecznie byc wieżącym, żeby przyznać, że opór przeciwko
      komunizmowi w Polsce był o wiele silniejszy niz w demoludach właśnie
      dzięki KK
      • Gość: Freeman Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 10:44
        Opór w Polsce w każdej kwestii jest silniejszy niż gdzieindziej,
        gdyż Polacy od średniowiecza (a może i wcześniej) kultywowali
        anarchizm i mieli w tej dziedzinie wybitne osiągnięcia.
        Teoria o Sierpniu 80 jako "bezpośrednim skutku pielgrzymki papieża
        rok wcześniej" jest egzemplifikacją tzw. spiskowej teorii dziejów.
        Warto w tym miejscu przypomnieć, że cały Sierpień 80 zaczął się ...
        w lipcu w Świdniku k. Lublna, gdzie robotnicy z miejscowej WSK
        zaportestowali przeciwko oszustwom w fabrycznej stołówce i był to
        tzw. strajk o kotelet. To ze Świdnika poprzez Lublin rozlała się
        fala strajków na cały kraj. Na te bunty robotnicze
        władza "pracowała" od dobrych kilku lat. W 1976 r. był Radom i
        Ursus, potem KOR, ROPCiO, pojedyńcze strajki w róznych regionach
        kraju, aż wreszcie "świdnicki koltlet" lubelskie pociągi przyspawane
        do szyn i w końcu gdańska stocznia, która "skanalizowała" cały
        społeczny bunt.
        Wojtyła w 1978 r. niewątpliwie zaimponował wielu Polakom i wbił ich
        w dumę pozbawiając części kompleksów, a w roku 1979 "zalegalizował"
        jakby krytyke władzy i ośmielił do aktywnego oporu, ale ogłaszanie
        BEZPOŚREDNIEGO ZWIĄZKU jego wizyty w czerwcu 1979 ze strajkami rok
        później i powstaniem opozycyjnych struktur organizacyjnych jest
        grubą przesadą i fantazjowaniem "pod zadaną tezę". To to samo co
        dopatrywanie się cudu w jakimś drzewie, które "płacze" albo w
        szybie, gdzie rzekomo widać Matkę Boską. Zwykłe polskie
        gawędziarstwo i chrzanienie głupot.
        Owszem, Wojtyła niewątpliwie uczynił z Polaków jeszcze
        większych "buntowszczyków" niż są "z zasady", ale nie wywołał
        żadnego "powstania sierpniowego" jak to chrzanią w uniesieniu
        nawiedzeni, a wielu - zdawałoby sie rozsądnych - daje temu
        chrzanieniu ucha.
        • mirekp70 Re: Przybyły papieskie dywizje 02.06.09, 11:08
          Widzę tutaj duzy ładunek złośliwośći... To nie jest "chrzanienie
          paru nawiedzonych" tylko powszechna opinia wielu socjologów i
          historyków.

          Można na siłę udowadniać że Polacy sprzeciwiali sie komunizmowi
          tylko o "kotlety i kiełbasę", i że Kościół Katolicki, papieża, wiarę
          mieli w dupie, i że w ogóle o to nie walczyli, i że nie miało to dla
          nich zadnego znaczenia i w ogóle nie miało wpływu na nic.... Tyko
          brzmi to jakos mniej przekonywująco...

          Gość portalu: Freeman napisał(a):

          > Opór w Polsce w każdej kwestii jest silniejszy niż gdzieindziej,
          > gdyż Polacy od średniowiecza (a może i wcześniej) kultywowali
          > anarchizm i mieli w tej dziedzinie wybitne osiągnięcia.
          > Teoria o Sierpniu 80 jako "bezpośrednim skutku pielgrzymki papieża
          > rok wcześniej" jest egzemplifikacją tzw. spiskowej teorii dziejów.
          > Warto w tym miejscu przypomnieć, że cały Sierpień 80 zaczął
          się ...
          > w lipcu w Świdniku k. Lublna, gdzie robotnicy z miejscowej WSK
          > zaportestowali przeciwko oszustwom w fabrycznej stołówce i był to
          > tzw. strajk o kotelet. To ze Świdnika poprzez Lublin rozlała się
          > fala strajków na cały kraj. Na te bunty robotnicze
          > władza "pracowała" od dobrych kilku lat. W 1976 r. był Radom i
          > Ursus, potem KOR, ROPCiO, pojedyńcze strajki w róznych regionach
          > kraju, aż wreszcie "świdnicki koltlet" lubelskie pociągi
          przyspawane
          > do szyn i w końcu gdańska stocznia, która "skanalizowała" cały
          > społeczny bunt.
          > Wojtyła w 1978 r. niewątpliwie zaimponował wielu Polakom i wbił
          ich
          > w dumę pozbawiając części kompleksów, a w roku
          1979 "zalegalizował"
          > jakby krytyke władzy i ośmielił do aktywnego oporu, ale ogłaszanie
          > BEZPOŚREDNIEGO ZWIĄZKU jego wizyty w czerwcu 1979 ze strajkami rok
          > później i powstaniem opozycyjnych struktur organizacyjnych jest
          > grubą przesadą i fantazjowaniem "pod zadaną tezę". To to samo co
          > dopatrywanie się cudu w jakimś drzewie, które "płacze" albo w
          > szybie, gdzie rzekomo widać Matkę Boską. Zwykłe polskie
          > gawędziarstwo i chrzanienie głupot.
          > Owszem, Wojtyła niewątpliwie uczynił z Polaków jeszcze
          > większych "buntowszczyków" niż są "z zasady", ale nie wywołał
          > żadnego "powstania sierpniowego" jak to chrzanią w uniesieniu
          > nawiedzeni, a wielu - zdawałoby sie rozsądnych - daje temu
          > chrzanieniu ucha.

          • Gość: Freeman Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 13:50
            mirekp70 napisał:
            > Widzę tutaj duzy ładunek złośliwośći... To nie jest "chrzanienie
            > paru nawiedzonych" tylko powszechna opinia wielu socjologów i
            > historyków.

            Przepraszam, w czym widzisz moją złośliwość? Ja tylko krytykuję tezę
            o bezpośrednim związku wizyty JPII w Polsce w czerwcu 1979 r, a
            Sierpniem 80 i uzasadniam swoją krytykę. A ci socjolodzy i
            historycy, którzy akceptuja krytykowaną przeze mnie opinię to
            właśnie ci, rzekomo rozsądni, którzy "dają ucha" bajaniu na skutek
            własnego konformizmu i koniunkturalizmu. Tacy z nich "poważni
            socjolodzy i historycy" jak ze mnie chiński baletmistrz! (tu, i
            owszem, jest złośliwość :)

            > Można na siłę udowadniać że Polacy sprzeciwiali sie komunizmowi
            > tylko o "kotlety i kiełbasę", i że Kościół Katolicki, papieża,
            > wiarę mieli w dupie, i że w ogóle o to nie walczyli, i że nie
            > miało to dla nich zadnego znaczenia i w ogóle nie miało wpływu na
            > nic.... Tyko brzmi to jakos mniej przekonywująco...

            Przypisujesz mi twierdzenie, którego nie sformułowałem. Polacy
            sprzeciwiali się wielu zasadom i regulacjom tzw. realnego socjalizmu
            (nikt w Polsce, nawet same władze, nie nazywał tamtego ustroju
            komunizmem), ale w r. 1979 akurat o wiarę nie musieli walczyć, bo na
            przełomie lat 70. i 80. nikt już nikogo za wiarę nie prześladował.
            Owszem, rozmaite utrudnienia były, bo władza generalnie nie była
            (jak obecnie) "z kościołem pod rękę", ale jest niezaprzeczalnym
            faktem, że w latach 70. i 80. zbudowano w Polsce więcej kościołów
            niż w pozostałych krajach Europy razem wziętych, a przyjęta przez
            Sejm ustawa o stosunku państwa do kościoła katolickiego dawała temu
            ostatniemu pełną autonomię oraz szerokie prerogatywy i uprawnienia.
            W rezultacie prymas Wyszyński po wybuchu strajków latem 1980 r. w
            słynnej homilii na Jasnej Górze nawoływał do spokoju społecznego i
            powściągliwośći.
            I jakby to źle dziś (propagandowo) nie wyglądało, to świdnicko -
            lubelskie strajki rzeczywiście wybuchły "o kotlet", a dopiero
            później zostały "wzbogacone" o elementy polityczne. Słynne "21
            postulatów", z których wiele miało już charakter czysto polityczny
            (m.in. zniesienie cenzury, utworzenie wolnych związków zawodowych),
            powstało dopiero w Stoczni Gdańskiej po konsultacjach i naradach z
            doradcami Komitetu Strajkowego, którzy ukierunkowali protest na
            zmiany systemowe (ustrojowe), jakkolwiek również ograniczone i dośc
            nieśmiałe.
            • mirekp70 Re: Przybyły papieskie dywizje 02.06.09, 14:50
              Oczywiscie, że strajki wybuchły na początku "o kotlet". Tylko ze w
              końcu się okazało, że "kotlet" ludziom nie wystarczy.

              Dla wielu jest oczywiste, że to, że ludzie mogli się "policzyć" i
              zobaczyć ilu ich jest podczas pielgrzymki papieża, i słowa które
              usłyszeli o własnej godności i wolności, o to słynne "nbiech stapi
              duch Twój..." miało wpły na to, ze zdecydowali się zawalczyć. Nikt
              tu nie mówi, ze "przyjechał papież i obalił", tylko że był
              katalizatorem zmian.
              Zresztą to, jak ważny był dla strajkujących, wiudać było chociażby
              po jego portretach na bramach zakładów pracy podczas strajków.
              Gość portalu: Freeman napisał(a):

              > mirekp70 napisał:
              > > Widzę tutaj duzy ładunek złośliwośći... To nie jest "chrzanienie
              > > paru nawiedzonych" tylko powszechna opinia wielu socjologów i
              > > historyków.
              >
              > Przepraszam, w czym widzisz moją złośliwość? Ja tylko krytykuję
              tezę
              > o bezpośrednim związku wizyty JPII w Polsce w czerwcu 1979 r, a
              > Sierpniem 80 i uzasadniam swoją krytykę. A ci socjolodzy i
              > historycy, którzy akceptuja krytykowaną przeze mnie opinię to
              > właśnie ci, rzekomo rozsądni, którzy "dają ucha" bajaniu na skutek
              > własnego konformizmu i koniunkturalizmu. Tacy z nich "poważni
              > socjolodzy i historycy" jak ze mnie chiński baletmistrz! (tu, i
              > owszem, jest złośliwość :)
              >
              > > Można na siłę udowadniać że Polacy sprzeciwiali sie komunizmowi
              > > tylko o "kotlety i kiełbasę", i że Kościół Katolicki, papieża,
              > > wiarę mieli w dupie, i że w ogóle o to nie walczyli, i że nie
              > > miało to dla nich zadnego znaczenia i w ogóle nie miało wpływu na
              > > nic.... Tyko brzmi to jakos mniej przekonywująco...
              >
              > Przypisujesz mi twierdzenie, którego nie sformułowałem. Polacy
              > sprzeciwiali się wielu zasadom i regulacjom tzw. realnego
              socjalizmu
              > (nikt w Polsce, nawet same władze, nie nazywał tamtego ustroju
              > komunizmem), ale w r. 1979 akurat o wiarę nie musieli walczyć, bo
              na
              > przełomie lat 70. i 80. nikt już nikogo za wiarę nie prześladował.
              > Owszem, rozmaite utrudnienia były, bo władza generalnie nie była
              > (jak obecnie) "z kościołem pod rękę", ale jest niezaprzeczalnym
              > faktem, że w latach 70. i 80. zbudowano w Polsce więcej kościołów
              > niż w pozostałych krajach Europy razem wziętych, a przyjęta przez
              > Sejm ustawa o stosunku państwa do kościoła katolickiego dawała
              temu
              > ostatniemu pełną autonomię oraz szerokie prerogatywy i
              uprawnienia.
              > W rezultacie prymas Wyszyński po wybuchu strajków latem 1980 r. w
              > słynnej homilii na Jasnej Górze nawoływał do spokoju społecznego i
              > powściągliwośći.
              > I jakby to źle dziś (propagandowo) nie wyglądało, to świdnicko -
              > lubelskie strajki rzeczywiście wybuchły "o kotlet", a dopiero
              > później zostały "wzbogacone" o elementy polityczne. Słynne "21
              > postulatów", z których wiele miało już charakter czysto polityczny
              > (m.in. zniesienie cenzury, utworzenie wolnych związków
              zawodowych),
              > powstało dopiero w Stoczni Gdańskiej po konsultacjach i naradach z
              > doradcami Komitetu Strajkowego, którzy ukierunkowali protest na
              > zmiany systemowe (ustrojowe), jakkolwiek również ograniczone i
              dośc
              > nieśmiałe.
              • Gość: Freeman Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 18:53
                mirekp70 napisał:
                > Zresztą to, jak ważny był dla strajkujących, wiudać było chociażby
                > po jego portretach na bramach zakładów pracy podczas strajków.

                Cała ta "oprawa religijna" sierpniowych strajków (i w ogóle strajków
                przyszłej Solidarności) była fatalnym błędem taktycznym, bo tylko
                drażniła władzę i nastawiała ją negatywnie do całego ruchu. Znacznie
                lepszym posunięciem byłoby zamiast odprawiania mszy przy każdej
                bramie, chodzenie wokół stoczni z czerwonymi, robotniczymi
                sztandarami i śpiewanie Międzynarodówki. Wówczas władza nie miałaby
                pretekstu aby twierdzić, że strajkujący chcą obalić ustrój i że
                grozi Polsce obca interwencja.
                To wieczne odwoływanie się Polaków do "siły wyższej" i liczenie na
                cud znacznie obniża nasz prestiż narodowy, bo pachnie infantylizmem.
                • mirekp70 Re: Przybyły papieskie dywizje 03.06.09, 11:19
                  Nie przychodzi Ci do głowy, że to nie sprawa taktyki, tylko
                  autentycznej wiary i wartości istotnych dla tych robotników? Po
                  prostu, Lenina, Międzynarodówkę i czerwone sztantary to Polacy mieli
                  głeboko w d..., w odróznieniu od tej, jak toi nazywasz "religijnej
                  oprawy". I na bramach wieszali symbole dla nich ważne, a nie
                  poprawne z punktu widzenia "taktyki"
                  Gość portalu: Freeman napisał(a):

                  > mirekp70 napisał:
                  > > Zresztą to, jak ważny był dla strajkujących, wiudać było
                  chociażby
                  > > po jego portretach na bramach zakładów pracy podczas strajków.
                  >
                  > Cała ta "oprawa religijna" sierpniowych strajków (i w ogóle
                  strajków
                  > przyszłej Solidarności) była fatalnym błędem taktycznym, bo tylko
                  > drażniła władzę i nastawiała ją negatywnie do całego ruchu.
                  Znacznie
                  > lepszym posunięciem byłoby zamiast odprawiania mszy przy każdej
                  > bramie, chodzenie wokół stoczni z czerwonymi, robotniczymi
                  > sztandarami i śpiewanie Międzynarodówki. Wówczas władza nie
                  miałaby
                  > pretekstu aby twierdzić, że strajkujący chcą obalić ustrój i że
                  > grozi Polsce obca interwencja.
                  > To wieczne odwoływanie się Polaków do "siły wyższej" i liczenie na
                  > cud znacznie obniża nasz prestiż narodowy, bo pachnie
                  infantylizmem.
                  • Gość: Freeman Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 23:06
                    mirekp70 napisał:

                    > Nie przychodzi Ci do głowy, że to nie sprawa taktyki, tylko
                    > autentycznej wiary i wartości istotnych dla tych robotników?

                    Nie, nie przychodzi mi, ponieważ zbyt dobrze znam psychologię tłumu.
                    Strajków nie organizowali robotnicy, oni je tylko "wypełniali masą
                    strajkową". To organizatorzy popełnili strategiczny błąd.
                    Polacy zazwsze bardziej liczą na cuda niż na pracę, więc pomysły
                    wieszania wotów są dość oczywiste.
                    • mirekp70 Re: Przybyły papieskie dywizje 08.06.09, 12:15
                      Trochę smutny jest ten Twój cynizm. Przypomina mi wypowiedzi i
                      argumentację Jerzego Urbana. Można i tak, na szczęście teraz, w
                      odróznieniu od czasów przed 89, to wolny kraj


                      Gość portalu: Freeman napisał(a):

                      > mirekp70 napisał:
                      >
                      > > Nie przychodzi Ci do głowy, że to nie sprawa taktyki, tylko
                      > > autentycznej wiary i wartości istotnych dla tych robotników?
                      >
                      > Nie, nie przychodzi mi, ponieważ zbyt dobrze znam psychologię
                      tłumu.
                      > Strajków nie organizowali robotnicy, oni je tylko "wypełniali masą
                      > strajkową". To organizatorzy popełnili strategiczny błąd.
                      > Polacy zazwsze bardziej liczą na cuda niż na pracę, więc pomysły
                      > wieszania wotów są dość oczywiste.
      • fanpanajurka Re: Przybyły papieskie dywizje 05.06.09, 00:01
        mirekp70 napisał:
        . Nie trzeba
        > koniecznie byc wieżącym, żeby przyznać, że opór przeciwko
        > komunizmowi w Polsce był o wiele silniejszy niz w demoludach właśnie
        > dzięki KK


        Tak,tak...
        Dla tego aż 40% uprawnionych do głosowania poszło obalać/utrwalać komunizm/realny socjalizm w I Wolnych i Demokratycznych Wyborach.
        Pozostałe 60% pilnowało magazynów z bronią. :-D
    • iwanniegrozny A gdzie są te dizizje teraz..? 02.06.09, 10:44
      "...W Głosie Ameryki i Radiu Wolna Europa przypomniano wówczas ironiczne pytanie Stalina: "A ileż to dywizji ma papież?". - 2 czerwca 1979 r. łatwo było o odpowiedź. Za tym niezwykłym człowiekiem poszły nie dywizje, ale całe narody - podsumowuje Bratkowski..."

      A gdzie się podziały te dywizję. W jakich bitwach poległy, na czyj rozkaz zostały rozwiązane? A może zostały internowane w obozach "przymusowej konsumpcji"..?
      • mirekp70 Re: A gdzie są te dizizje teraz..? 02.06.09, 11:11
        Teraz nie ma wojny, to i dywizje niepotrzebne... P0 prostu jest
        normalnie i zwyczajnie.. Nie za bardzo rozumiem, co chesz udowodnić
        tym pytaniem? Że wiara i ideały sa słabsze, gdy nie trzeba o nie
        walczyć? Przecież to oczywiste, i nikt temu nie zaprzecza.
        iwanniegrozny napisał:

        > "...W Głosie Ameryki i Radiu Wolna Europa przypomniano wówczas
        ironiczne pytani
        > e Stalina: "A ileż to dywizji ma papież?". - 2 czerwca 1979 r.
        łatwo było o odp
        > owiedź. Za tym niezwykłym człowiekiem poszły nie dywizje, ale całe
        narody - pod
        > sumowuje Bratkowski..."
        >
        > A gdzie się podziały te dywizję. W jakich bitwach poległy, na czyj
        rozkaz zosta
        > ły rozwiązane? A może zostały internowane w obozach "przymusowej
        konsumpcji"..?
        >
    • 4dagome1 Przybyły papieskie dywizje 02.06.09, 11:06
      A na 30 rocznicę rząd Tuska wymyslił sobie sposób na likwidację pielgrzymek . za
      szkolenie np .Pielgrzymki Warszawskiej na Jasną Góre chcą 75 tysięcy zł .tak
      siedemdziesiąt pięc tysięcy zł .nie poradziła komuna i sowiety POradził sobie
      rudy i spółka .Konsekwentnie dązą do likwidacji wszystkiego co Polskie
      • Gość: kabak Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.acn.waw.pl 05.06.09, 18:13
        Już dawno ogłosili, że będą szkolić bezpłatnie.
        Pewnie odbiją sobie na szkoleniach świeckich wycieczek.
    • Gość: konrad.ludwik02 Zdjęcie najwidoczniej zmanipulowane, ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.06.09, 12:36
      Zdjęcie najwidoczniej zmanipulowane, przecież pamiętam jak dziś: w
      transmisji TVP widać było tylko zawsze te same 2 starsze zakonnice,
      no i kilka staruszek i księży, a potem już JP II!
      Warto byłoby ten PRLowski material odtworzyć, dla pośmiania się i
      przypomnienia huxleyowskiego świata w którym żyliśmy!
      • Gość: Freeman Re: Zdjęcie najwidoczniej zmanipulowane, ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:07
        Ulegasz najwyraźniej pokusie płynięcia z prądem i opowiadania baśni
        o żelaznym wilku. Owszem, "reżimowa" telewizja nie była
        ukierunkowana na podkreślanie tłumnego charakteru spotkania z
        papieżem, a raczej przeciwnie, ale nie piernicz, za przeproszeniem,
        o jakichś "dwóch starych zakonnicach". Pokazywano więc uroczystości
        na placu "oszczędnie", bez preferowania "szerokich planów" ale i bez
        całkowitego picu, jak to sugerujesz. Władze maiały jeszcze wówczas
        złudzenia, że "jak się za dużo nie pokaże, to się za bardzo nie
        upowszechni", ale przecież nie były aż tak głupie żeby usiłować
        sprowadzić rzekome zainteresowanie maszą papieską do kilku emerytek
        w habitach. Bajać też trzeba z sensem!
        • ritzy Wez sie, Freeman, w garsc 02.06.09, 22:59
          > Władze maiały jeszcze wówczas złudzenia, że "jak się za dużo nie
          pokaże, to się za bardzo nie upowszechni",

          Ale co sie nie upowszechni i dlaczego czerwoni bali sie
          upowszechnienia, skoro wdlg Ciebie wizyta Papieska nie miala
          wlasciwie znaczenia?

          Wydaje mi sie, ze troszke belkoczesz...

          Teraz jest demokracja i wolnosc slowa, ale zeby te slowa mialy sens,
          to trzeba przed ich napisaniem zdziebko pomyslec, a nie powtarzac
          ubeckie frazesy. Sprobuj moze jeszcze raz, od nowa.
          • maruda.r Re: Wez sie, Freeman, w garsc 03.06.09, 00:31
            ritzy napisał:

            > Ale co sie nie upowszechni i dlaczego czerwoni bali sie
            > upowszechnienia, skoro wdlg Ciebie wizyta Papieska nie miala
            > wlasciwie znaczenia?
            >
            > Wydaje mi sie, ze troszke belkoczesz...

            ***********************************

            Od razu widać, że nie rozumiesz tamtych czasów. Tamta pielgrzymka nie odbyła się
            na rok przed strajkami sierpniowym (żadnego rodzimego Nostradamusa nie
            mieliśmy), a trzy lata po zajściach radomskich. Władza bała się ewentualnych
            zamieszek. Jej konsternacja była naturalna. Co ciekawe, to skonsternowani byli
            również hierarchowie kościoła.

          • Gość: Freeman Re: Wez sie, Freeman, w garsc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 08:36
            ritzy napisał:
            > Ale co sie nie upowszechni i dlaczego czerwoni bali sie
            > upowszechnienia, skoro wdlg Ciebie wizyta Papieska nie miala
            > wlasciwie znaczenia?
            > Wydaje mi sie, ze troszke belkoczesz...

            To Ty, ritzy, weź się w garść albo przynajmniej popraw okulary na
            nosie i przeczytaj następujace fragmenty mojego postu:
            "Wojtyła w 1978 r. niewątpliwie zaimponował wielu Polakom i wbił ich
            w dumę pozbawiając części kompleksów, a w roku 1979 "zalegalizował"
            jakby krytykę władzy i ośmielił do aktywnego oporu, (....)
            Owszem, Wojtyła niewątpliwie uczynił z Polaków jeszcze
            większych "buntowszczyków" niż są "z zasady"
            Nie twierdziłem, że wizyta nie miała znaczenia, ale, że Wojtyła nie
            wywołał bynajmniej "powstania", jak to się obecnie sugeruje
            mitologizując tę postać i jej rolę.
            Twoje zarzuty o "ubeckie frazesy" są poniżej poziomu dyskusji więc
            ją kończę.
    • Gość: WAR Przybyły papieskie dywizje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 15:18
      ...panie Jurku i panie Tomaszu, to nie ohp budowało ołtarze papieskie tylko
      WAREXPO. Pracuje tu jaszcze paru takich co pamiętają tamte dni. A deski
      ciosali drwale i górale ale chyba też nie z ohp.
      Pozdrawiam.
    • Gość: zdzich Przybyły papieskie dywizje IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.09, 15:32
      Pamietam, 30 lat temu pani Janowska chwalila komune, teraz tego nie
      Pamieta?
    • Gość: Gosc Re: Przybyły papieskie dywizje IP: *.pools.arcor-ip.net 02.06.09, 17:30
      Freemann ma racje,od tego nie przybedzie ani jedno przedszkole czy szpital.
      Smieszne to i smutne
    • Gość: HieronIm Zlitujcie się!!!! Ile tych tortur orgazmem sprzed IP: *.chello.pl 02.06.09, 21:56
      toc to strasznie nudne, przeciez nie cala Polska go witała!
      • ritzy Kto nie wital 02.06.09, 23:06
        > toc to strasznie nudne, przeciez nie cala Polska go witała!


        Wszystkich ktorzy nie witali nie wymienie. Ale czesc moze mi sie
        uda. I tak, nie witali Papieza czlonkowie powiatowych i wojewodzkich
        komitetow PZPR, czlonkowie KC PZPR, Milicja Obywatelska, a zwlaszcza
        jej oficerowie i podoficerowie, ORMO, ZOMO, aparat bezpieczenstwa, a
        przede wszystkim Departament IV UB (to ten do walki z Kosciolem),
        sowieckie wojska w Legnicy oraz jeszcze troche podobnej holoty.

        W sumie masz racje. Calkiem sporo ludzi.
        • Gość: zomol Re: Kto nie wital IP: 94.254.161.* 02.06.09, 23:28
          pieprzysz rydzy jak sarasati na bębenku. takiej mobilizacji w milicji i służbach pokrewnych tajnych, jawnych i dwupłciowych
          nie było nigdy aż do 13. grudnia roku pamiętnego.
          więc te nieprzeliczone tłumy - to też My ! :-D

          ritzy napisał:

          > > toc to strasznie nudne, przeciez nie cala Polska go witała!
          >
          >
          > Wszystkich ktorzy nie witali nie wymienie. Ale czesc moze mi sie
          > uda. I tak, nie witali Papieza czlonkowie powiatowych i wojewodzkich
          > komitetow PZPR, czlonkowie KC PZPR, Milicja Obywatelska, a zwlaszcza
          > jej oficerowie i podoficerowie, ORMO, ZOMO, aparat bezpieczenstwa,
          a
          > przede wszystkim Departament IV UB (to ten do walki z Kosciolem),
          > sowieckie wojska w Legnicy oraz jeszcze troche podobnej holoty.
          >
          > W sumie masz racje. Calkiem sporo ludzi.
        • Gość: felek Re: Kto nie wital IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.09, 08:38
          Ja,ewangelik augsburski nie witalem ani zegnalem Wojtyly.Dla mnie
          on nic nie znaczy.Swoja wiare opieram na Biblii, nie na katolickich
          dogmatach i tradycjach
          • ritzy Przepraszam, Feleku 03.06.09, 23:19
            Przeoczylem Cie. A zatem do tych wszystkich ubekow, milicjantow,
            komuchow etc. nalezy dopisac jeszcze Felka.
            • Gość: zomol Re: Przepraszam, Feleku IP: *.mobile.playmobile.pl 04.06.09, 00:21
              To mnie musisz "odpisać" bo jak Dżejpitu przejeżdżał koło mnie to przełożyłem lole z prawej ręki do lewej i mu grzecznie pomachałem przekazując znak pokoju. :-D


              ritzy napisał:

              > Przeoczylem Cie. A zatem do tych wszystkich ubekow, milicjantow,
              > komuchow etc. nalezy dopisac jeszcze Felka.
              • ritzy W porzadku, odpisuje 04.06.09, 00:32
                Ale potem lałeś, że sie z ciekawosci zapytam? Czy sie moze
                nawrociles?
                • Gość: zomol Re: W porzadku, odpisuje IP: *.mobile.playmobile.pl 04.06.09, 00:56
                  Nie mogłem lać do 18.00 bo dowódca powiedział że kto zejdzie z posterunku tego czeka sąd polowy na działkach przy Żwirki i Wigury.
                  Podobno wynajeli tam jedną altankę od starego ubowca na ten sąd... Ale nie żałuje bo dostałem zapalenia pęcherza i poszedłem na L4. A koledzy zap..li po kraju szlakiem papieskim jak małe btr-y.
                  Z tego wszystkiego zapomniałem się nawrócić a teraz już jestem za stary. Nie to co nasz prezydęt-doktor od socjalistycznego prawa pracy, z którego tak chętnie wtedy skorzystałem ;-)
                  • ritzy Zaczynasz mnie zastanawiac 05.06.09, 01:05
                    > Nie to co nasz prezydęt-doktor od socjalistycznego prawa pracy, z
                    którego tak chętnie wtedy skorzystałem

                    Zbiles mnie z tropu swym wyznaniem, ze chetnie skorzystales wowczas
                    z naszego prezydenta. Wciaz jak byles na zwolnieniu, czy potem, na
                    przepustce? Ale z kolei w ZOMO tego typu sklonnosci raczej nie
                    wystepowaly, o ile mi wiadomo. To dopiero przyszlo pozniej, z
                    wolnoscia i demokracja, a zaczelo sie coraz powszechniej, fuj,
                    szerzyc od czasu wstapienia do Unii.
                    • Gość: zomol Re: Zaczynasz mnie zastanawiac IP: 188.33.60.* 05.06.09, 12:08
                      wiesz jak jest, rydzu. ja byłem z tej połówki patrolu co czytać umiała, więc może niezupełnie mi wyszło, że chodziło o korzystanie z socjalistycznego prawa pracy. albo ty udajesz tą drugą połówkę co to czytać nie potrafi...
                      jeżeli sie rozchodzi o skorzystanie z nawróconego prezydęta to nawet moją lolą bym go nie ruszył... :-( fuj, jak to pieknie wyraziłeś.
        • Gość: Freeman Re: Kto nie wital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 08:39
          A cała reszta, jak jeden mąż, stała na baczność i biła pokłony,
          nieprawdaż? Ech, ritzy, ritzy, Ty bajarzu ....
          • mirekp70 Re: Kto nie wital 03.06.09, 11:23
            Tak ogromna wiekszość narodu cieszyła się z wyboru papieża Polaka,
            witała go i była z tego wydarzenia dumna. To chyba dosyc
            oczywiste...
            • Gość: Freeman Re: Kto nie wital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 22:59
              Nie mieszaj do sprawy wyboru, dumy itp, bo chodziło tylko o witanie.
              No i nie wiem czy masz na tę "ogromną większość narodu" jakieś
              dowody czy tylko własne emocjonalne uniesienie. Osobiście znam wielu
              takich, którzy bynajmniej nie skakali z radości z powodu papieskich
              wizyt, bo oznaczało to tylko kilkunastodniową dezorganizację życia w
              kraju.
              • ritzy Re: Kto nie wital 03.06.09, 23:17
                > bo oznaczało to tylko kilkunastodniową dezorganizację życia w
                kraju.

                Naprawde twierdzisz, ze z komuchami nie miales/masz nic wspolnego?
                • Gość: Freeman Re: Kto nie wital IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 01:28
                  ritzy napisał:
                  > Naprawde twierdzisz, ze z komuchami nie miales/masz nic wspolnego?

                  Pieprzysz, ritzy, od rzeczy. Trzymaj się tematu, a nie wyjeżdżaj z
                  wycieczkami osobistymi.
                  • oberfeldkurat_katz Re: Kto nie wital 06.06.09, 02:36
                    I ja Go nie witałem, bo der grosse katz to nie są przelewki. ;)
              • mirekp70 Re: Kto nie wital 08.06.09, 12:11
                Dowody? Np te miliony ludzi na ulicach i mszach odprawianych przez
                JPII. Obiektywnych badań opinii publicznej chyba wtedy nie
                przeprowadzano...

                Gość portalu: Freeman napisał(a):

                > Nie mieszaj do sprawy wyboru, dumy itp, bo chodziło tylko o
                witanie.
                > No i nie wiem czy masz na tę "ogromną większość narodu" jakieś
                > dowody czy tylko własne emocjonalne uniesienie. Osobiście znam
                wielu
                > takich, którzy bynajmniej nie skakali z radości z powodu
                papieskich
                > wizyt, bo oznaczało to tylko kilkunastodniową dezorganizację życia
                w
                > kraju.
              • mirekp70 Re: Kto nie wital 08.06.09, 12:33
                Tak w ogóle to ja niczego z niczym nie mieszam. Czy oczekujesz, że
                wywalę Ci z rękawa jakąś statystyką na każdą okazję? Nie nie mam
                danych statystycznych na ten temat, ale wydaje mi się, że oczekujesz
                odowodu na to że ziemia jest okrągła. Sprawa jest mniej więcej tak
                samo oczywista, jak to że w Wielkiej Brytanii 9 maja 1945 wiekszośc
                ludzi cieszyła się z zakończenia wojny. Czy są na to dane
                statystyczne? Nie wiem, pewnie nie, tylko co z tego?

                To że Polacy w 1979 en masse cieszysli sie z przyjazdu papieża jest
                równie oczywiste, twierdzenie czegoś innego wskazuje na przejaw złej
                woli
                Gość portalu: Freeman napisał(a):

                > Nie mieszaj do sprawy wyboru, dumy itp, bo chodziło tylko o
                witanie.
                > No i nie wiem czy masz na tę "ogromną większość narodu" jakieś
                > dowody czy tylko własne emocjonalne uniesienie. Osobiście znam
                wielu
                > takich, którzy bynajmniej nie skakali z radości z powodu
                papieskich
                > wizyt, bo oznaczało to tylko kilkunastodniową dezorganizację życia
                w
                > kraju.
    • Gość: Zbigniew KORNELL Dlaczego nienawidzicie Polaków ? IP: 80.51.73.* 14.01.10, 17:30
      DLACZEGO NIENAWIDZICIE POLAKÓW ?



      Do Komendy Powiatowej Policji w Nowym
      Dworze Mazowieckim. Od roku 1994, tj. od czasu przymusowego eksmitowania
      Rodziny Katyńskiej /od roku 1989 wolno pisać z dużej litery/ do baraku przy
      ulicy Wojska Polskiego nr 4 w Nowym Dworze Mazowieckim, nigdy ten barak nie
      był udekorowany polskimi flagami
      narodowymi w święta państwowe: 2 maja, Święto Polskich Barw Narodowych -
      Dzień Flagi, 3 maja, rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja /1791 r./,
      11 listopada, Narodowe Święto Niepodległości Polski. Tak jest i
      w tym roku. Dla- tego składam doniesienie o podejrzeniu popełnienia
      przestępstwa przez Burmistrza Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego, który z
      przyczyn politycznych degraduje społecznie i represjonuje Rodzinę
      Katyńską, którą jest Zbigniew KORNELL. Bardziej drastyczne i podlejsze formy
      represji politycznych spadły na tą Rodzinę Katyńską w roku 1994. Wtedy to
      władze miasta Nowego Dworu Mazowieckiego oskarżyły, dwa lata przed
      śmiercią, Wdowę z Rodziny Katyńskiej, Irenę KORNELL, o umyślną dewastację
      baraku, do którego dopiero co została brutalnie eksmitowana, po przebytym
      niedawno paraliżu związanym z wylewem krwi do mózgu. W tym samym
      roku zaczyna się publiczne ośmieszanie i opluwa - nie polskiej Rodziny
      Katyńskiej, przez władze miasta, na łamach prasy brukowej. W tygodniku „NIE”
      Jerzego Urbana z 25 sierpnia 1994 r., tego który podżegał do zabójstwa
      księdza Jerzego Popiełuszki i w dzienniku „Express Wieczorny” z 16 sierpnia
      1994 r. Express napisał m.in., że Rodzina Katyńska żebrze o żywność i chodzi
      po śmietnikach. Takie informacje przekazali gazecie anonimowi urzędnicy-
      plotkarze z Urzędu Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim, którzy nie chcieli
      podać swoich nazwisk, którym zabrakło odwagi i merytorycznych argumentów do
      danej sprawy, o poglądach politycznych wywodzących się z przynależności do
      byłej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Najlepiej obrazuje te czasy
      w wie- lkim skrócie informacja Federacji Rodzin Katyńskich zamieszczona na
      stronie internetowej: „...rodziny ofiar – rodziny katyńskie – były na różny
      sposób szykanowane przez komunistyczne władze PRL. Wdowy pozbawiano środków
      do życia, wyrzucając je z pracy, dzieciom uniemożliwiano podjęcie studiów,
      synów wcielano do karnych jednostek wojskowych i kierowano do pracy w
      kopalniach.” Jest rok 2009. Represje polityczne Rodziny
      Katyńskiej, mające już zna- miona nienawiści, nadal trwają z jeszcze
      większą mocą w postaci politycznych procesów sądowych i wyroków więzienia,
      pomimo upadku komunizmu, odzy- skania niepodległości przez Polskę dwadzieścia
      lat temu i oficjalnego pisma po- chwalnego wręczonego uroczyście przez
      marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniewowi KORNELL: „Z okazji
      ustanowienia przez Sejm Rzeczypo- spolitej Polskiej 13 kwietnia Dniem Pamięci
      Ofiar Zbrodni Katyńskiej, proszę przyjąć moje serdeczne podziękowania za
      wieloletnią walkę o prawdę katyńską oraz umacnianie pamięci o zbrodni
      katyńskiej i jej Ofiarach. Z wyrazami szacu- nku
      Bronisław Komorowski” Na wszystkich przykładach tu zamieszczonych
      wyraźnie widać, dlaczego od kilkunastu lat władze nowodworskie upodobały
      sobie właśnie rocznicę zbrodni katyńskiej, do mobilizowania wszystkich sił i
      środków na ten dzień do odprawia- nia modłów w kościołach i pompatycznych
      przemówień tamże. Wszystko na po- kaz. Rzeczywiście na pokaz. W tegorocznych
      uroczystościach patriotycznych z okazji 70 rocznicy wybuchu II wojny
      światowej w Polsce, które odbyły się w miejscowym kościele, nie było nikogo
      z władz miasta Nowego Dworu Maz.. Nie było nawet żadnego przedstawiciela
      tych władz. W roku 2010 w kwietniu przypadać będzie 70 rocznica
      zbrodni katyńskiej. Zobaczymy co komunistyczne władze Nowego Dworu
      Mazowieckiego przygotują na te obchody – w geście rozpaczy.

      Zbigniew KORNELL


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka