Dodaj do ulubionych

Zagrożenie wybuchem w supermarketach

28.12.03, 22:13
Nawiedziłem ostatnio Carrefour Targówek i poczułem się tam nie całkiem
bezpiecznie. Sprzedaż materiałów pierotechnicznych odbywa się tam w hali
głównej zaraz przy wejściu. Na oko leży tego "dobra" kilkaset kg prochu.
Ludzie podchodzą, przewracają, dotykają... ani śladu strażaka z gaśnicą na
wypadek zapruszenia ognia. Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby to
wybuchło.
Nie kocham fajerwerków, zawsze po Sylwestrze mamy w Polsce parę ofiar
ociemniałych albo z pourywanymi palcami, ale sprzedaż materiałów
pirotechnicznych pod dachem w hali pełnej ludzi to chyba dowód zupełnego
nieliczenia się z bezpieczeństwem klientów (i pracowników też).
Czy to byłby taki wielki problem urządzić sprzedaż tego rodzaju towarów
szczególnej troski pod gołym niebem, nawet pod wiatą przy wejściu. Gdyby (co
nie daj Boże, ale zawsze trzeba się z tym liczyć) wybuchły tam, szkody byłyby
o wiele mniejsze, okopciłoby się elewację, może także parę samochodów w
pobliżu, ale nie spodziewałbym się ofiar w ludziach - a w wypadku eksplozji w
środku supermarketu zapewne kilkunastu zabitych i setka rannych to byłoby
minimum nie do uniknięcia.
Obserwuj wątek
    • Gość: rumba_negro Re: Zagrożenie wybuchem w supermarketach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.03, 22:52
      Poruszyłeś bardzo poważny problem, Chaładia...
      Naszym służbom od bezpieczeństwa generalnie brakuje wyobraźni.
      Wystarczy przywołać tu skandal z Okęcia
      sprzed paru dni...
      PS> A i nam samym brakuje często instynktu samozachowawczego.
      • chaladia Re: Zagrożenie wybuchem w supermarketach 29.12.03, 00:00
        Dołóż pozwężane przez "okolicznościowe" i "Promocyjne" stoiska trasy ewakuacji
        i będziemy mieli rzeczywisty obraz bezpieczeństwa w naszych Centrach Handlowych.

        A służby od bezpieczeństwa zajmują się tymi obiektami tylko przy odbiorze,
        potem o nich zapominają. Tymczasem za bezpieczeństwo takiego Centrum Handlowego
        odpowiada jakaś konkretna osoba w strukturze Dyrekcji.
        • Gość: Mar pourywane ręce i nogi... IP: *.skorosze.2a.pl 29.12.03, 03:03
          klientów trafiłyby zapewnie tam, gdzie trafiają wszystkie inne odpady, takie
          jak przeterminowane mięso, świńskie uszy i ogony... - do bigosu albo do fasolki
          po bretońsku! W supermaketach nic się nie marnuje.
          • Gość: Peppers Dajcie spokoj IP: *.litewska.edu.pl 29.12.03, 16:11
            1. Fajerwerki sa nieodlacznym klimatem Sylwestra. Nie powinny byc sprzedawane
            dzieciom to fakt, ale uwazm ze powinny byc dostepne w supermarketach. Bez
            petard nie ma prawdziwego Sylwestra.

            2. Wypadek faktycznie moze sie zdarzyc zawsze ale uwazam, ze o wiele wiecej
            (rowniez w Sylwestra) ofiar zgarnia alkohol (ten zas jest dostepny praktycznie
            bez zadnych ograniczen) oraz narkotyki (a wielu jest takich co uwaza, ze
            powinny byc one legalne)

            3. W supermarketach jest sprzedawanych duzo wiecej rzedczy `niebezpiecznych`
            oraz duzo wiecej zagrozen niz nam sie wydaje.

            4. Ja lubie petardy i byc moze ma to wplyw na moja wypowiedz ale jak zaznczyl
            sam autor watku on petard nie lubi co rowniez moze miec wplyw na jego
            wypowiedz. A zloty srodek jest jak zawsze gdzies pomiedzy.

            Pozdrawiam!
            • chaladia Do Peppersa 29.12.03, 16:40
              Peppersie, ja nie jestem przeciw fajerwerkom, ale przeciw sprzedawaniu ich w
              takim miejscu. Nie wydaje mi się, byś potrafił sobie wyobrazić, czym może się
              skończyć eksplozja takiej ilości rac i petard w zamkniętym pomieszczeniu pełnym
              ludzi.
              Fajerwerki powinny być sprzedawane pod gołym niebem. Wtedy nawet jeśli
              przypadkiem zdarzy się, że wybuchną, będzie z tego najwyżej przedwczesny pokaz
              ogni sztucznych, może parę osób osmali sobie twarze i tyle...
              • Gość: Peppers Tak, ale IP: *.litewska.edu.pl 30.12.03, 12:33
                Otoz potrafie wyobrazic sobie skutki takiej eksplozji (jestem adeptem sztuki
                zwanje medycyna) ale jej ryzyko jest nikle. Fajerwerki nie wybuchaja tak same z
                siebie. Zreszta myslac w tem sposób nalezaloby zamknac wiekszosc stacji
                benzynowych w miescie (w koncu to tysiace litrow benzyny, które mogą w kazdej
                chwili wybuchnac), zamknac Stegny i Torwar (w koncu to tysiace ton chloru i
                amoniaku, które mogą w razie awarii wybic pol miasta), zakazac wszelkich lotow
                pasazersich nad miastem (w koncu jakby taki samolot spadl na bloki...), i tak
                dlaej i tak dalej... Zyjemy w XXI wieku i musimy być swiadomi zagrozen
                cywilizacyjnych ale nie możemy popadac z tego powodu w histerie.


                Pozdrawiam!
                • j_karolak Re: Tak, ale 30.12.03, 14:10
                  Ale pieprzysz. Jak zwykle zresztą. Chaladia zwrócił uwagę na poważny i
                  niezauważany problem. Ty, nie wiem w jakim celu, metodą idiotycznych prównań
                  próbujesz go zbagatelizować.

                  A to zdanie napomykające o byciu adeptem - miodzio!
                  • chaladia Wyjaśnienie: 30.12.03, 20:06
                    Podpalenie stacji bezynowej to jest zadanie życia dla każdego pirotechnika -
                    tyle że jakoś się nie udaje. Nie ma bowiem sposobu, żeby doprowadzić ogień do
                    wnętrza zbiornika, a nawet, gdyby on się tam dostał, to za mało tam tlenu, żeby
                    płomień mógł się utrzymać. Tylko na amerykańskich filmach akcji stacje
                    benzynowe wybuchają jak bomby. Zwróćmy uwagę, że nigdzie w Iraku terroryści nie
                    próbują nawet takiej mission impossible, jak podpalenie stacji beznynowej.

                    Co do chloru itp. - a czy nie zauważyłeś, że obiekty dysponujące takimi
                    instalacjami są otoczone "strefą", w której nie ma zabudowy mieszkalnej?
                    Marywilska na ten przykład jest niezamieszkana od Trasy Toruńskiej do Kanału
                    Żerańskiego, właśnie dlatego, że są tam magazyny z instalacjami chłodu.

                    Teraz wracam do supermarketów z fajerwerkami - zawsze może się znaleźć idiota
                    chęny do wsadzenia w ogromną piramidę pudeł z fajerwerkami płonącej zapałki.
                    Albo i bardziej wyrafinowany piroman może podłożyć trochę wilgotnego fosforu i
                    poczekać na zewnątrz, aż wyschnie...
                    • Gość: Peppers Jasne IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.12.03, 20:31
                      Ja nie bagatelizuje zagrozenia tylko uwazam, ze jest on niewielki.
                      Powiedzialby nawet mniej nz niewielkie. A robienie z tego afery jedynie
                      nakreca wszechobecna w naszym kraju psychoze strachu.

                      Pozdrawiam!
                      • j_karolak Re: Jasne 31.12.03, 09:00
                        Gość portalu: Peppers napisał(a):

                        > Ja nie bagatelizuje zagrozenia tylko uwazam, ze jest on niewielki.

                        Jesteś boski, adepcie!!!
                    • Gość: Peppers Do Pana Karolaka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.12.03, 20:34
                      Widziesz ja wcale nie uwazam, ze zawsze mam racje. Bo bardzo czesto jej nie
                      mam. Lubie jednak podyskutowac, bo to poszerza horyzonty. Jednak nawet jesli
                      sie z kims nie zgadzam to nie wymyslam go i nie pisze, ze on np... pieprzy
                      itp. To obniza poziom dyskusji.

                      Pozdrawiam!
                    • Gość: Peppers Jeszcze jedno- do Chaladii IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.12.03, 20:39
                      W Iraku nie ma zadnych terrorystow. To sa wojownicy o wolnosc, ktorzy prowadza
                      desperacka walke partyzancka z okupantem. A terrorystami nazwali ich politycy,
                      bo tak im wygodniej. Ci co chca wojny maja dzieki temu dodatkowe powody do jej
                      prowadzenia- przeciez terroryzm trzeba zwalczac- Ci co jej nie chca maja
                      dodatkowy powod aby protestowac przeciwko wojnie- w koncu to nie caly narod
                      Iracki jest zly ale jedynie grupka terrorystow. Gdbyby tak politycy przestali
                      robic ludziom wode z mozgu i otwarcie powiedziel, ze walcza ze zorganizowana
                      partyznatka straciliby popracie. Wiec tego nie robia.
                      • chaladia Byłeś kiedyś w kraju arabskim w stanie wojny?!?! 31.12.03, 00:33
                        Tak się składa, że ja byłem, i to w niejednym. I wiem więcej, niż Ty, Adepcie
                        Sztuki Felczerskiej.
                        Nie wypisuj więc na tym Forum bzdur.
                        Kto ma wiedzieć, po co ta cała awantura, za czyje pieniadze i dlaczego, ten
                        wie. Najwyraźniej to nie wiedza dla Ciebie, skoro nie masz o tym pojęcia..
                        • Gość: Peppers Hehe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.03, 14:48
                          Rozumiem, ze chodzi Ci o Irak? Bo nie sprecyzowalas tego w swojej wypowiedzi.
                          Otoz ja nie wypowiadam sie czy sama wojna tam jest sluszna czy nie, bo to nie
                          mi to oceniac. Chcialem tylko powiedziec, ze zaden narod walczacy o swoje
                          domy, swoja godnosc, swoje rodziny to nie zadni terrorysci jak sie ich szumnie
                          nazywa. To zwyczajnie biedni i waleczni wojownicy o wlasna wolnosc. Tacy
                          partyzanci. I to tyle. Robienie z nich `terrorystow` nie przynosi nic dobrego
                          a jedynie wpedza wiele osob w histerie i strach przed arabami oraz mozliwowsc
                          zamachu. Taka mala fabryka strachu i ksenofobii.

                          Pozdrawiam!
                          • chaladia Ty jesteś Adept Sztuki Felczerskiej czy... 31.12.03, 15:28
                            ... politologię studiujesz na Uniwersytecie Islamskim w Asjut? e?
                            O tym, co myślą "przeciętni" Irakijczycy, to można było się przekonać zaraz po
                            wkroczeniu wojsk SA - radość, że nie ma już Saddama, Baas, agentów itd. itp.
                            Zresztą co to ma w/g Ciebie "Naród Iracki"?!?! Kurdowie, Szyici, Sunnici z
                            bagien? Dla tych ludzi przez całe dekady "Irak" to była wszechwładza Saddama,
                            Baas i wogóle "Tikritich". Znam trochę tych ludzi i wiem, że palcem by nie
                            kiwnęli dla Saddama.
                            Natomiast jest tam trochę takich, co na utracie władzy mogą stracić wiele i są
                            gotowi walczyć do końca, bo dla nich "innego życia" w wolnym Iraku nie ma. Tam
                            wszyscy wiedzą o wszystkich, więc każdy też wie, kto donosił na kogo...

                            Na koniec - cała ta "pratyzantka" jest finansowana przez Saudię, bo nie po to
                            USA obalały Saddama, że tak kochają demokrację, ale dlatego, że saudyjska
                            monarchia ledwo się trzyma i należało w trybie pilnym pozyskać porównywalne
                            źródło ropy naftowej. Jak się tylko w Iraku uspokoi, USA wycofają swe poparcie
                            dla Saudów i zacznie się tam piękna wojna domowa. Przez 10 lat populacja
                            zmniejszy się tam o połowę, wydzieli się państweko religijne wokół Mekki i
                            Medyny (szczęsliwie nie ma tam w okolicy ropy) - które będzie funkcjonowało
                            jako autorytet moralny dla Islamu, coś tak jak Watykan dla Katolików, a reszta
                            kraju podzieli się na szejkanaty, o ile sąsiedzi nie urwą czegoś dla siebie.

                            • Gość: Peppers Zgoda IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.01.04, 16:30
                              I masz racje w tym co piszesz. Nie wiem czy stanie sie tak jak przewidujesz
                              choc jest to bardzo mozliwe. I wlasnie dlatego jestem przeciwny nazywanie tego
                              co dzieje sie w Iraku `zamachami terrorystycznymi` bo to nie sa zadne zamachy
                              tylko zwykla wojna o Irak i wojna ze znienawidzonymi wojskami USA. Do tego nie
                              biorac pod uwage polityki nikt mi nie powie, ze ostrzelanie konwoju wojskowego
                              czy otsrzelanie z rakiet bazy wojskowej w kraju, o ktorym wiadomo ze toczy sie
                              w nim wojna, to akt terrorystyczny. Jest to zwykly atak. `Normalne` dzialanie
                              spotykane na wojnie.

                              Pozdrawiam!
                              • Gość: Peppers Wracajac do petard IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.01.04, 16:34
                                A wracajac do petard to nie masz sie juz czego obawiac, bo Sylwester juz
                                minal, ludzie sobie postrzelali (ja odpaliliem kolo 20 rakiet) i teraz
                                sprzedaz fajerwerkow drastycznie spdnie. W koncu to u nas jedynie towar
                                sezonow.

                                Pozdrawiam!

                                P.S. Z tego co wiem to obylo sie w tym roku bez jakis powazniejszych wypadkow
                                zwiazanych ze strzelaniem o polnocy.
                                • chaladia Właśnie podano w TV 01.01.04, 17:24
                                  202 rannych od petard i rac, w tym 47 wymagało hospitalizacji.
                                  Podoba Ci się?
                                  W porównaniu z bilansem średnie weekendowej wypadków na drogach, to niewiele -
                                  fakt. Ale dwie kompanie rannych, to wynik "niezły" jak na bitwę na wojnie.
                                  Sam nie mam nic przeciw racom odpalanym zgodnie z instrukcją obsługi, ale
                                  pracując w budownictwie i przeżywszy kilkanaście "odbiorów" różnych obiektów,
                                  podczas których strażacy sprawdzali skrupulatnie każdy element mogący
                                  spowodować zagrożenie pożarowe lub utrudnić ewakuację, ze zdziwieniem później
                                  patrzę na to, jak pakuje się do hal przeznaczonych na pobty duzych mas ludzi, w
                                  tym dzieci, równoważnik sporej bomby...
                                  To nie sztuka napisać takie ostrzeżenie PO WYBUCHU I POŻARZE. Wtedy każdy jest
                                  bardzo mądry. Jak widać, wołanie przed nieszczęściem jest wołaniem na pustyni.
                                  • Gość: Peppers Tak/Nie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.04, 21:29
                                    Nie mowie, ze wogole nie masz racji lecz wiekszosc tych wypadkow byla
                                    spowodowana naduzyciem alkoholu i zwykla glupota a nie fajerwerkami. Choc
                                    zgadzam sie, ze do czesci z nich fajerwerki mogly sie przyczynic. Uwazam
                                    jednak, ze alkohol jest duzo gorszym zlem. Zreszta statystyki z Izby
                                    Wytrzezwien mowia same za siebie.

                                    Pozdrawiam!
                                    • chaladia Re: Tak/Nie 01.01.04, 21:51
                                      Do tego, że alkohol stosowany w nadmiarze jest szkodliwy nie musisz mnie
                                      przekonywać.
                                      Też pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka