mardob 13.10.05, 20:11 przy wjeźdżaniu do garażu otarłam konkretnie lakier...powiedzcie, jak żyć!? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wirk Re: otarłam IP: *.chello.pl 13.10.05, 20:37 Tak, jak zwykle. Normalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fragi Re: otarłam IP: 80.54.249.* 13.10.05, 23:20 Masz polakierowany garaż ? Nie przejmuj się obtarty garaż też ładnie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mejson.e Re: otarłamJaki lakier? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 23:27 Jak na zderzaku to nic - od tego sa zderzaki, jak na błotniku, to normalka - rzadko samochód przeżywa parę lat bez rysy - byle nie rdzewiała. Jeśli jednak to lakier na paznokciach, to współczuję - musi kiepsko wyglądac...;-) Pozdrawiam, Mejson Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: otarłamJaki lakier? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 23:47 Jeśli wychyliła głowę wjeżdżając do garażu, mogła obetrzeć lakier na włosach. Nic się nie martw, od tego są lakiernicy. Do rysy też się można przyzwyczaić. Chyba, że jeszcze mąż nie widział i to jest w tym wszystkim najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: otarłamJaki lakier? 14.10.05, 07:50 Będzie dobrze nie ty pierwsza i nie ostatnia. Kierowca bez otarcia to jak uczeń bez pały ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgroza Re: otarłamJaki lakier? IP: *.c205.msk.pl 17.10.05, 22:16 b-beagle napisała: > Kierowca bez otarcia to jak uczeń > bez pały ;-)))) czyli uczennica Odpowiedz Link Zgłoś
wiemicho1 Re: otarłamJaki lakier? 14.10.05, 07:59 A celem ataku wyprzedzającego, jezeli mąż rysy jeszcze nie widział to nakrzycz na gościa dlaczego taki wąski wjazd do garażu zrobił. Niech się tłumaczy pod groźbą kolejnych rys na lakierze. I czym się przejmujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: otarłamJaki lakier? 18.10.05, 23:03 Prorok jakis?! Moja, po dokladnym wygrawerowaniu boku, zrobila mi wyklad na temat wjazdow niedostosowanych do samochodow. Nie dalem sie jednak zaskoczyc i natychmiast rozpoczalem nauke wjazdu w ciasne miejsca tylem - na lustra. Jak juz lala sie nauczyla, stwierdzila, ze wjazd ma jednak odpowiednia szerokosc ;-) To, wedlug mnie, najlepsza metoda choc wyglada (tylko wyglada) na trudna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiemicho1 Re: otarłamJaki lakier? IP: 80.50.161.* 19.10.05, 11:31 Nie prorok. Doświadczony! Moje kochanie przy zakupie samochodu z pełnym wdziękiem zapytało: a czy nad siedzeniem pasażera, na tej osłonce jest lusterko, bo jak nie to może da się zamontować? Ale jeździ przyzwoicie a parkujemy "pod chmurką". Na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
misiania Re: otarłam 14.10.05, 09:48 taka pasta polerska to cuda może zdziałać. bo taki lakier na samochodzie to on zwykle zaskakująco gruby jest, zupełnie nie jak na wymanikirowanym paznokciu. zaprawdę powiadam ci na własne oczy widziałam, jak powgniatany, z czarnymi rysami bok samochodu, po długiej chwili uczciwego masowania zmienił się w bok owszem, powgniatany, ale w poprzednim kolorze, bez rys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Re: otarłam IP: *.umwo.opole.pl 17.10.05, 14:53 Jeżeli problemem jest marudzący mąż to ja zawsze twierdziłam, że rysę zrobiono mi na parkingu - ale to dlatego, ze było mi głupio - mój mężczyzna jest normalny i się nie czepia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosss Re: otarłam IP: *.vs.shawcable.net 17.10.05, 22:13 otrzyj lzy i zyj dalej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiapro1 Re: otarłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:23 Pare lat temu nowego Yarisa obtarlam tez na swoim podziemnym parkingu,polaly sie lzy i tyle.Na szczescie blacha nie zostala wgniecona,podklad zostal tylko wierzchnia warstwa lakieru-czerowny samochod,bialy podklad.Pasta polerska,kredki samochodowe nie pomogly.W salonie chcieli 1 tys za malowanie wiec odpuscilam,bo stwierdzili ze nic sie dziac nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: otarłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 18:26 ja stuknęłam na pustym parkingu w drzewo! I co zdarza sie! ale mialam AC wiec nie bylo nerwów Odpowiedz Link Zgłoś