Dodaj do ulubionych

ABS - co to daje?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.03, 14:52
Zastanawiam sie nad kupnem samochodu, w gre wchodzi auto z ABSem i auto bez.
Czy ktos wie, co ten ABS tak naprawde daje i czy jazda bez niego jest
rzeczywiscie tak bardzo niebezpieczna? Przyjmujac oczywiscie ze nie bede
hamowac gwaltownie na sliskiej albo mokrej jezdni ani ostro skrecac i ze w
ogole jezdze ostroznie, bez szalenstw. Czy jezdzac bez ABSu trzeba miec jak
to sie mowi dusze na ramieniu?

I druga sprawa: czy uwazacie, ze wspomaganie kierownicy w malych samochodach,
jak Micra, Swift,Yaris jest konieczne? Czy jest duza roznica w parkowaniu w
luce Yarisem ze wpsomaganiem a bez?

Pozdr.
sako
Obserwuj wątek
    • klemens1 Re: ABS - co to daje? 17.09.03, 14:03
      Gość portalu: sako napisał(a):

      > Zastanawiam sie nad kupnem samochodu, w gre wchodzi auto z ABSem i auto bez.
      > Czy ktos wie, co ten ABS tak naprawde daje i czy jazda bez niego jest
      > rzeczywiscie tak bardzo niebezpieczna?

      Zapobiega blokowaniu kół, dzięki czemu naciskając hamulec na śliskiej
      nawierzchni można skręcać (nie tak jak na suchym ale jednak). Nie jest
      konieczny - trzeba się nauczyć hamowania pulsacyjnego.

      > I druga sprawa: czy uwazacie, ze wspomaganie kierownicy w malych samochodach,
      > jak Micra, Swift,Yaris jest konieczne? Czy jest duza roznica w parkowaniu w
      > luce Yarisem ze wpsomaganiem a bez?

      Nie jestem pewien, ale auta ze wspomaganiem mają chyba trochę inne przełożenie
      kierownicy, w związku z czym nie trzeba dużo kręcić żeby skręcić. Bez
      wspomagania nakręcisz się więcej, siła potrzebna do skrętu kół będzie niewiele
      większa.
      • jaki71 Re: ABS - co to daje? 18.09.03, 10:59
        klemens1 napisał:

        > Gość portalu: sako napisał(a):
        >
        > > Zastanawiam sie nad kupnem samochodu, w gre wchodzi auto z ABSem i auto be
        > z.
        > > Czy ktos wie, co ten ABS tak naprawde daje i czy jazda bez niego jest
        > > rzeczywiscie tak bardzo niebezpieczna?
        >
        > Zapobiega blokowaniu kół, dzięki czemu naciskając hamulec na śliskiej
        > nawierzchni można skręcać (nie tak jak na suchym ale jednak). Nie jest
        > konieczny - trzeba się nauczyć hamowania pulsacyjnego.

        Hamowanie pulsacyjne zwieksza skutecznosc hamowania ale nie wplywa w zaden
        sposob na sterownosc. W przypadku naglego hamowania na sliskim bez ABS'u nalezy
        przed przeszkoda przestac hamowac (Pierwszy raz jet to bardzo trudne bo
        instynkt kaze trzymac hamulec wcisniety na maxa. Nalezy to trenowac w
        bezpiecznym miejscu i to jak najczesciej) i ominac ja.
        Da sie zyc i jezdzic bez ABS'u. Chociaz w krytycznej sytuacji moze uratowac
        zycie. Za pare lat to samo pytanie bedzie zadawane o ESP. Trzeba tylko pamietac
        ze ABS i ESP nie zwalnija od myslenia.

        > > I druga sprawa: czy uwazacie, ze wspomaganie kierownicy w malych samochoda
        > ch,
        > > jak Micra, Swift,Yaris jest konieczne? Czy jest duza roznica w parkowaniu
        > w
        > > luce Yarisem ze wpsomaganiem a bez?
        >
        > Nie jestem pewien, ale auta ze wspomaganiem mają chyba trochę inne
        przełożenie
        > kierownicy, w związku z czym nie trzeba dużo kręcić żeby skręcić. Bez
        > wspomagania nakręcisz się więcej, siła potrzebna do skrętu kół będzie
        niewiele
        > większa.

        Jezdzac samochodem bez wspomagania roznica jest praktycznie odczuwalna tylko
        przy parkowaniu. Kierownica nalezy krecic gdy samochod sie toczy (dla purystow
        technicznych: ze wspomaganiem tez nie nalezy krecic kierownica w miejscu -
        opony, drazki itp.) bo jak stoi to rece mozna pourywac. Roznica jest znaczna -
        kobiecie bedzie trudno ten manewr wykonac. Chociaz Yaris i tym podobne
        samochody nie sa az tak ciezkie zeby wspomaganie bylo bardzo potrzebne. Znam
        kobiety, spokojnie radzace sobie w polonezie bez wspomagania.
        JAki
        • rozaola Re: ABS - co to daje? 18.09.03, 14:36
          Jezdze terenowka bez wspomagania i mysle, ze jakos rzeczywiscie mozna sobie dac
          rade z tym kreceniem, a kobieta jestem niezbyt mocarna :-) Wiec nieduzy
          samochod bez wpsomgania w sumie mnie nie przeraza.
          A co to jest ESP?
          • jaki71 Re: ABS - co to daje? 18.09.03, 15:34
            rozaola napisała:

            > A co to jest ESP?

            To skrzyzowanie TC z ABS.
            ABS juz wiemy co to.
            TC to kontrola trakcji. Zapobiega slizganiu (paleniu) gum przy ruszaniu,
            przyspieszaniu na sliskiej drodze.
            Razem uklad ktory zapobiega poslizgowi i blokowaniu kol w trakcie jazdy. Oprucz
            funkcji wypisanych wyzej jeszcze sprawdza czy nie nastepuje uslizg boczny np.
            na zakrecie i hamujac odpowiednie kola lub ujmyjac mocy z kol ulatwia
            zachowanie toru jazdy nawet w trudnych warunkach.
            To tak na szybko. Ty krecisz kierownica i dodajesz gazu a komputr dba bys nie
            wpadla w poslizg.
            JAki
            P.S. Nic nie zastapi myslenia za kierownica.
            • rozaola Re: ABS - co to daje? 18.09.03, 15:43
              Dzie za wyjasnienie Jaki.
              O mysleniu w czasie jazdy moj instruktor mowil mi tak: "Myslenice, pani Olu,
              caly czas Myslenice!" (To taka miejscowosc kolo Nowego Sacza).
    • Gość: Moto. Re: ABS - co to daje? IP: *.lot.pl 18.09.03, 16:32
      Jest tak jak mówią moi poprzednicy. Z ABS-m możesz wcisnąć hamulec do dechy i
      omijać przeszkodę nie wpadając w poślizg. Nie wolno tylko zbaranieć i
      trzymać "fajerę" prosto do końca, bo i ABS nie pomoże. Musisz próbować
      ominąć!!! Bez ABS-u oczywiście trzeba zawsze stopniować hamowanie albo nauczyć
      się hamowania pulsacyjnego, czyli walenia w pedał 3x na sekundę. Jeżeli
      wciśniesz pedał hamulca do dechy to wpadniesz w poślizg i auto pojedzie tam
      gdzie ostatni raz skierowałeś kierownicę albo zaraz cię zarzuci, gdy jedne koła
      złapią inne podłoże albo hamulce biorą nie równo. Ale ABS potrafi zgubić
      kierowcę, gdy ufa mu bezgranicznie, np. na wybojach, tarce przed skrzyżowaniem,
      koleinach pełnych wody. Wtedy często głupieje. Pamiętaj, że on ma ci tylko
      pomóc, ą nie hamować i myśleć za ciebie. No i czasem więcej można zrobić gazem
      niż hamulcem.
    • Gość: karburator Re: ABS - co to daje? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 20:57
      Hamowanie pulsacyjne zwieksza skutecznosc hamowania ale nie wplywa w zaden
      sposob na sterownosc. W przypadku naglego hamowania na sliskim bez
      ABS'u nalezy przed przeszkoda przestac hamowac

      >>> BZDURA: Przy hamowaniu pulsacyjnym auto w momencie puszczenia hamulca
      odzyskuje sterowność, jest to jedno z założeń hamowania pulsacyjnego- działanie
      hamulca na granicy przyczepności (najskuteczniejsze) i odzyskiwanie
      kierowalności w momencie puszczenia pedału hamulca. Ostatnia część wypowiedzi
      jest prawdziwa, stoi jednak w sprzeczności z jej pierwszą częścią.

      > A co to jest ESP?

      To skrzyzowanie TC z ABS.
      >>> Nieprawda. ESP jest dużo bardziej skomplikowanym układem, nie można tego
      tak upraszczać, znowu ostatnia część wypowiedzi stoi w sprzeczności z pierwszą
      ( powiedzmy naprawia jej tragiczne uproszczenia)

      Jest tak jak mówią moi poprzednicy. Z ABS-m możesz wcisnąć hamulec
      do dechy i omijać przeszkodę nie wpadając w poślizg.

      >>>> Nieprawda. (niedomówienie, które może kosztować czyjeś życie) Samochód z
      ABS-em w jadąc w zakręcie, po wciśnięciu "do dechy" pedału hamulca na pewno nie
      pojedzie tam, gdzie sobie życzył kierowca, tylko po stycznej do zakrętu.....
      ABS ratuje TYLKO PRZED POŚLIZGIEM WZDŁUŻNYM (jazda na wprost)Systemem aktywmym,
      CZĘŚCIOWO wyciągającym z poślizgu w zakręcie jest właśnie ESP.

      Jeżeli wciśniesz pedał hamulca do dechy to wpadniesz w poślizg i auto pojedzie
      tam gdzie ostatni raz skierowałeś kierownicę albo zaraz cię zarzuci, gdy jedne
      koła złapią inne podłoże albo hamulce biorą nie równo.
      >>>>> Nieprawda. Jeżeli koła są zablokowane, to nie mają przyczepności do
      podłoża, w związku z czym nie mkorytgują toru jazdy, i auto niestety nie
      pojedzie tam gdzie była skierowana kierownica tylko w kierunku zgodnym z
      wektorem prędkości jazdy.
      P.S. "nie równo" piszemy razem ;-)
      • jaki71 Re: ABS - co to daje? 23.09.03, 16:07
        Gość portalu: karburator napisał(a):

        > Hamowanie pulsacyjne zwieksza skutecznosc hamowania ale nie wplywa w zaden
        > sposob na sterownosc. W przypadku naglego hamowania na sliskim bez
        > ABS'u nalezy przed przeszkoda przestac hamowac
        >
        > >>> BZDURA: Przy hamowaniu pulsacyjnym auto w momencie puszczenia hamu
        > lca
        > odzyskuje sterowność, jest to jedno z założeń hamowania pulsacyjnego-
        działanie
        >
        > hamulca na granicy przyczepności (najskuteczniejsze) i odzyskiwanie
        > kierowalności w momencie puszczenia pedału hamulca.

        Przy hamuwaniu pulsacyjnym jest tak wciskasz hamulec ma maxa do momentu az
        nastapi zablokowanie kol (tu masz racje najskuteczniejsze hamowanie jest tuz
        przed utrata przyczepnosci). Nastepnie puszczasz hamulec i naciskasz go
        ponownie nie po to zeby odzyskac kierowalnosc ale zeby zaczac hamowac od
        poczatku. Wiadomo jest ze w momencie kiedy kola masz niezablokowane masz
        sterownosc, zablokujesz tracisz ja. W kazdej szkole jazdy (nie mylic z kursami
        na prawo jazdy) ucza hamowania awaryjnego. I tam podstawowa zasada jest hamowac
        jak najdluzej sie da jadac po prostej a w momencie omijania przeszkody nie
        hamowac nawet pulsacyjnie. Caly czas mowa o samochodach bez ABS'u. Moze jestes
        taki spec, ktory potrafi pulsacyjnie hamowac i w tym samym czasie slalom
        zrobic, ale wiekszosc kierowcow nie. Jeszcze raz hamowanie pulsacyjne sluzy
        glownie zwiekszeniu skutecznosci hamowania a nie poprwieniu sterowalnosci w
        trakcie hamowania.

        > A co to jest ESP?
        >
        > To skrzyzowanie TC z ABS.
        > >>> Nieprawda. ESP jest dużo bardziej skomplikowanym układem, nie możn
        > a tego
        > tak upraszczać, znowu ostatnia część wypowiedzi stoi w sprzeczności z
        pierwszą
        > ( powiedzmy naprawia jej tragiczne uproszczenia)

        Moze i tragiczne uproszczenie ale proste i zgodne z prawda. Moze i lepiej by
        bylo napisac ze ESP to skrzyzowanie TC z ABS + szereg czujnikow poslizgu
        poprzecznego i podluznego, +czujniki predkosci obrotowych poszczegolnych kol, i
        oczywiscie komputer (sterownik), ktory to wszystko analizuje i decyduje co
        zrobic aby bylo dobrze. Bez ABS i TC nie moze byc ESP. Pytala osoba, ktora nie
        miala wogole pojecia o tych systemach. Otrzymala odpowiedzi proste i na temat.

        > Jeżeli wciśniesz pedał hamulca do dechy to wpadniesz w poślizg i auto
        pojedzie
        > tam gdzie ostatni raz skierowałeś kierownicę albo zaraz cię zarzuci, gdy
        jedne
        > koła złapią inne podłoże albo hamulce biorą nie równo.
        > >>>>> Nieprawda. Jeżeli koła są zablokowane, to nie mają przycze
        > pności do
        > podłoża, w związku z czym nie mkorytgują toru jazdy, i auto niestety nie
        > pojedzie tam gdzie była skierowana kierownica tylko w kierunku zgodnym z
        > wektorem prędkości jazdy.

        Teraz ty uprosciles za bardzo. Jesli prawe kola wyladuja na szutrze na poboczu
        w trakcie hamowania to istnieje duze prawdopodobienstwo ze zostana one
        zablokowane, a kola lewe bedace na asfalcie mimo ze sa hamowane beda sie
        krecic. Skutek bedzie taki ze prawe kola wyprzedza lewe czyli wywiniemy baczka
        w kierunku odwrotnym do kierunku ruchu wskazowek zegara. prawda natomiast jest
        to ze gdy wszystkie kola beda zblokowane to ustawienie kol nie ma znaczenia i
        slizgniemy sie tam gdzie ostatnio jechalismy a nie gdzie bysmy chcieli.

        JAki
        • michto.77 Re: ABS - co to daje? 24.09.03, 23:08
          jaki71 napisał:

          "Przy hamuwaniu pulsacyjnym jest tak wciskasz hamulec ma maxa do momentu az
          nastapi zablokowanie kol (tu masz racje najskuteczniejsze hamowanie jest tuz
          przed utrata przyczepnosci"

          Z tym akurat się nie zgadzam.Utrata przyczepności = 100 % poślizg.
          Najskuteczniejsze hamowanie nie jest tuż przed utratą przyczepności ,ale przy
          wartości poślizgu między 20 i 30 %.
          Pozdro
          • Gość: karburator Re: ABS - co to daje? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 23:08
            michto.77 napisał:

            > Najskuteczniejsze hamowanie nie jest tuż przed utratą przyczepności ,ale przy
            > wartości poślizgu między 20 i 30 %.
            > Pozdro
            Zanim ci przyznam rację, to wytłumacz, dlaczego Pani w szkole na fizyce
            tłumaczyła, że tarcie w spoczynku jest większe niż w czasie ruchu? (przedmiot
            ciągnięty po płaszczyźnie za pomocą dynamometru /chyba tak nazywano miernik
            siły?/)
            > Pozdro (odwzajemniam :)
        • Gość: karburator Re: ABS - co to daje? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 22:57
          Spróbujmy dojść, jak się to ładnie mówi do consensusu ;-] jak się to ładnie
          mówi; przecież chodzi o to,żeby inni coś mieli z naszej dyskusji.
          > W kazdej szkole jazdy (nie mylic z kursami
          > na prawo jazdy) ucza hamowania awaryjnego. I tam podstawowa zasada jest
          >hamowac jak najdluzej sie da jadac po prostej a w momencie omijania przeszkody
          >nie hamowac nawet pulsacyjnie. Caly czas mowa o samochodach bez ABS'u. Moze
          >jestes taki spec, ktory potrafi pulsacyjnie hamowac i w tym samym czasie
          >slalom zrobic, ale wiekszosc kierowcow nie. Jeszcze raz hamowanie pulsacyjne
          >sluzy glownie zwiekszeniu skutecznosci hamowania a nie poprwieniu
          >sterowalnosci w trakcie hamowania.

          Prawda spływa z palców twoich na klawiaturę twoją. Opona ma swój określony
          współczynnik przyczepności, na nasze potrzeby moze to być potencjał
          przyczepności, który jest wykorzystywany do wykonania poleceń kierowcy; przy
          hamowaniu z jazdy na wprost wykorzystywany jest w całości do zatrzymywania
          pojazdu (cd dalej!>) przy jeździe w zakręcie bez hamowania jest skierowany w
          całości na przeciwdziałanie sile odśrodkowej (cd dalej>) przy jeździe w
          zakręcie z hamowaniem część naszego potencjału przyczepności opony jest
          skierowana do umożliwienia hamowania, część natomiast do utrzymania pojazdu w
          zakręcie, a wiadomo, jak się robi dwie rzeczy na raz, to obie zrobione są byle
          jak. Dlatego wyższy stopień wtajemniczenia, czyli szkoła jazdy uczy nas
          hamowania z jazdy na wprost, kiedy cały współczynnik przyczepności maksymalnie
          zwiększa efektywność hamowania (żadna jego część nie idzie na utrzymanie
          kierunku!), następnie puszczenie hamulca i skręt przed przeszkodą(wtedy cały
          współczynnik przekazany jest na utrzymanie zadanego kierunku jazdy)Wszystko
          fajnie, tylko wytłumacz początkującemu kierowcy, któremu śmierć w oczy zagląda
          żeby tuż przed najechaniem na przeszkodę puścił hamulec! Jeżeli ktoś nie będzie
          świadomym takiego działania (doświadczenie!)-to tego nie zrobi...Odnośnie
          drugiej części, to hamowanie awaryjne nie jest "testem łosia"- 99 procent
          przypadków to zwyczajne ominięcie przeszkody, a nie slalom.
          > > A co to jest ESP?
          > >
          > > To skrzyzowanie TC z ABS.

          > Moze i tragiczne uproszczenie ale proste i zgodne z prawda. Moze i lepiej by
          > bylo napisac ze ESP to skrzyzowanie TC z ABS + szereg czujnikow poslizgu
          > poprzecznego i podluznego, +czujniki predkosci obrotowych


          Z tego co wiem, to czujniki poślizgu poprzecznego nie są stosowane (bo jak by
          działały, co by było sygnałem?)Czujnikami poślizgu wzdłużnego są czujniki w
          kołach, dodatkowo jest przeważnie w samym środku pojazdu czujnik sprawdzający
          usytuowanie pojazdu względem stron świata (taki szybko działający kompas), i
          jest jeszcze czujnik mierzący skręt kierownicy.Jeżeli przy określonym skręcie
          kierownicy nie następuje dokładnie obliczony obrót pojazdu względem stron
          świata (jest zbyt duży lub zbyt mały) mamy od razu sygnał POŚLIZG!!! który
          wywołuje odpowiednią reakcję układu hamulcowego. Ciekawe (i bardzo efektywne!!)
          jest również działanie Asystenta Układu Hamulcowego (BAS) ale i tak się już
          strasznie /sorry/ rozpisałem



          > Teraz ty uprosciles za bardzo. Jesli prawe kola wyladuja na szutrze na
          poboczu
          > w trakcie hamowania to istnieje duze prawdopodobienstwo ze zostana one
          > zablokowane, a kola lewe będące na asfalcie mimo ze sa hamowane będą się
          > kręcic. Skutek bedzie taki ze prawe kola wyprzedza lewe czyli wywiniemy
          baczka
          > w kierunku odwrotnym do kierunku ruchu wskazowek zegara. prawda natomiast
          jest
          > to ze gdy wszystkie kola beda zblokowane to ustawienie kol nie ma znaczenia i
          > slizgniemy sie tam gdzie ostatnio jechalismy a nie gdzie bysmy chcieli.
          A więc jednak podróż będziemy kontynuować w kierunku bezwładności pojazdu, a
          nie tam, gdzie by chciała skręcona kierownica 8-) (ale to tak, dla
          formalnosci...)
          Pzdr. > karburator

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka