11.01.09, 11:27
Nim zaczniecie krytykować te wynalazki(ogłupiają, rozleniwiają,
wyłącza myślenie itp.)pomyślcie że kilka lat temu ABS czy ASP było
nieosiągalną ciekawostką.
-Piłeś? Nie jedź!, asystent abstynent.(nie wszystkim odpowiada)
-Night Vision,kamera na podczerwień wyświetla na monitorze GPS obraz
pozwalający wykryć np. pieszego z odległości 300m.
-Asystent utrzymania toru jazdy, specjalny radar monitoruje
położenie samochody na właściwym pasie ruchu.
-System likwidujący martwe pole lusterek.
-Aktywny tempomat, bardzo przydatny na autostradzie(podobno za kilka
lat będziemy takowe mieli),w rozbudowanej wersji również w korkach.
(Focusa z takim tempomatem dostałem w wypożyczalni w Toronto -
standard)
-Asystent parkowania, odpowiednio zamontowane czujniki wykrywają
wolne miejsce na parkingu a następnie podpowiadają jak bezpiecznie
zaparkować.
-Inteligentne lampy ksenonowe, nie tylko doświetlają zakręty ale
dostosowują zasięg do prędkości jazdy, rodzaju nawierzchni czy
warunków atmosferycznych.
To tylko kilka przykładów co nam oferują innowatorzy, drogie, dla
większości z nas niedostępne ale musicie przyznać że zdecydowanie
poprawiają bezpieczeństwo, a czasem są przyjemne w użyciu, fajnie by
było je mieć, prawda?
Pozdr.
Pazdzioch
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Gadżety 11.01.09, 12:14
      Witam,
      Fajnie by było je mieć.
      Ale nie jest mi niefajnie, że nie mam.
      Nie nakręcam się specjalnie i nie dyszę z pożądania;-D
      Dla mnie ideałem samochodu byłby taki, który ze mna rozmawia.
      Mówię; dzień dobry Focusie(hi, hi), a on odpowiada; Sie ma laleczko.
      I tak dalej.
      Chciałabym mieć samochód-osobę, a nie samochód przedmiot.
      To takie moje gadżeciasrkie marzenie.
      Że Ja i On stanowimy taki fajny duet;-D
      Tylko co potem zrobić z przyjacielem jak się popsuje?
      To trudne i nie do przebrnięcia.
      Może dziecinada, ale fajna;-D
      Pzdr.
      Inguszetia


      • sokolasty Re: Gadżety 11.01.09, 20:48
        Jestem jak najbardziej na tak do wszytskich wymienionych gadżetów.

        Chciałbym też, aby gadżety można było wyłączyć - tak jak w Skodzie Octavii np.
        spryskamy sobie szyby, to wycieraczki pracują, potem przestają, po kilku
        sekundach znowu jeden cykl wykonują, aby zetrzeć to, co z powrotem napłynęło. Mi
        ten gadżet nie przeszkadza, mojemu znajomemu jak najbardziej.
    • kozak-na-koniu Re: Gadżety 11.01.09, 12:20
      Nieprawda. Jeśli chodzi o te sprawy, jestem zdeklarowanym
      konserwatystą, nie do końca przekonanym nawet o zaletach ABS i ASP.
      Uważam bowiem, że to CZŁOWIEK prowadzi pojazd i to człowiek powinien
      myśleć. Póki nie zautomatyzuje się w 100% całej komunikacji, okazje
      do wypadków będą zawsze, a mnożenie bez końca "wynalazków"
      i "ułatwiaczy" jest także mnożeniem rzeczy, które kiedyś mogą się
      zepsuć, zawieść...
    • iberia.pl Re: Gadżety ? 11.01.09, 12:21
      rekrut1 napisał:

      >
      > -Piłeś? Nie jedź!, asystent abstynent.(nie wszystkim odpowiada)

      w moim przypadku calkowicie zbedny.

      > -Night Vision,kamera na podczerwień wyświetla na monitorze GPS
      obraz
      > pozwalający wykryć np. pieszego z odległości 300m.
      > -Asystent utrzymania toru jazdy, specjalny radar monitoruje
      > położenie samochody na właściwym pasie ruchu.
      > -System likwidujący martwe pole lusterek.

      powiedzmy, ze moze byc.

      > -Aktywny tempomat, bardzo przydatny na autostradzie(podobno za
      kilka
      > lat będziemy takowe mieli),w rozbudowanej wersji również w korkach.
      > (Focusa z takim tempomatem dostałem w wypożyczalni w Toronto -
      > standard)

      za tempomat bym sie nie pogniewala.

      > -Asystent parkowania, odpowiednio zamontowane czujniki wykrywają
      > wolne miejsce na parkingu a następnie podpowiadają jak bezpiecznie
      > zaparkować.

      nie rozumiem, albo ktos potrafi jezdzic autem i parkowac albo nie.
      Zawsze mozna lewy foel oddac komus innemu.

      > -Inteligentne lampy ksenonowe, nie tylko doświetlają zakręty ale
      > dostosowują zasięg do prędkości jazdy, rodzaju nawierzchni czy
      > warunków atmosferycznych.


      mnie kesenony oslepiaja.

      > To tylko kilka przykładów co nam oferują innowatorzy, drogie, dla
      > większości z nas niedostępne ale musicie przyznać że zdecydowanie
      > poprawiają bezpieczeństwo, a czasem są przyjemne w użyciu, fajnie
      by
      > było je mieć, prawda?

      jak widac niekoniecznie.
      Zapomniales o inteligentnych wycieraczkach...wg mnie kolejny
      zbytek :-P.
      • tiges_wiz Re: Gadżety ? 11.01.09, 12:38
        > mnie kesenony oslepiaja.

        - oslepieja podniesione ksenony gdy nei jest to potrzebne
        - oslepiaja zalozone zarniki ksenonowe do klosza od H4 i H7
        - oslepiaja pomalowane na niebiesko chinskie wynalazki halogenowe
        • iberia.pl Re: Gadżety ? 11.01.09, 16:52
          tez, ale w nowkach z wysokiej polki tez mnie oslepiaja.
      • rekrut1 Re: Gadżety ? 11.01.09, 16:10
        iberia.pl - "Zapomniales o inteligentnych wycieraczkachnie"
        Wręcz przeciwnie. Mam to cudo(było cholera w pakiecie)działa jak mu
        wygodniej i nie idzie tego wynalazku wyłączyć. Zepsute jakieś czy
        co.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • kontik_71 Re: Gadżety ? 11.01.09, 16:31
          Ja mialem takie w Peugeocie i bylem zadowolony. Ale wylaczyc sie to
          dalo..
    • kontik_71 Re: Gadżety 11.01.09, 13:25
      > -Piłeś? Nie jedź!, asystent abstynent.(nie wszystkim odpowiada)

      Silna wola i dodatek do ubezpieczenie 0,0 promila.. nic wiecej nie
      trzeba :)

      > -Night Vision,kamera na podczerwień wyświetla na monitorze GPS
      obraz
      > pozwalający wykryć np. pieszego z odległości 300m.

      Tak z mila checia.. Kamerka na podczerwien to fajna rzecz i pomocna.



      > -Asystent parkowania, odpowiednio zamontowane czujniki wykrywają
      > wolne miejsce na parkingu a następnie podpowiadają jak bezpiecznie
      > zaparkować.
      Jak juz to taki z Lexusa, ktory sam parkuje bez udzialu czlowieka :)


      > -Inteligentne lampy ksenonowe, nie tylko doświetlają zakręty ale
      > dostosowują zasięg do prędkości jazdy, rodzaju nawierzchni czy
      > warunków atmosferycznych.

      Im wiecej widac tym lepiej, wiec chetnie :)

      • rekrut1 Re: Gadżety 11.01.09, 16:24
        A żeby się Wam na pewno podobało podam parę skrótów innych
        udogodnień:
        ABS,EBD,BAS,ESP,ASR,HDC lub DCS,LDW lub AFIL,LKA,HLA,CBC,ICC,PCS a
        może TPM ?
        ASR inne nazwy - DTC,TCS,EDC,TRC,ASTC,TC,VDCS lub DSTC.
        A to dopiero początek, aż strach pomyśleć co będzie dalej.
        Pozdr.
        Pazdzioch
    • vladcs Re: Gadżety 11.01.09, 22:15
      Zasadniczo jestem nastawiony niechętnie do takich "udogodnień -
      odmóżdżaczy".
      ABS ani ASP nie mam w samochodzie i nie zależy mi na nich ani
      trochę. ABS to właściwie raczej nie chcę.

      > -Piłeś? Nie jedź!, asystent abstynent.(nie wszystkim odpowiada)
      Nie potrzebuję.

      > -Night Vision,kamera na podczerwień wyświetla na monitorze GPS
      obraz
      > pozwalający wykryć np. pieszego z odległości 300m.

      Nie chcę.
      Mam patrzeć na droge czy na monitor?
      I co w przypadku zabrudzenia kamery?


      > -Asystent utrzymania toru jazdy, specjalny radar monitoruje
      > położenie samochody na właściwym pasie ruchu.
      Nie chcę.
      Potrafię się utrzymać sam i nie potrzebuję czegoś co wyłącza moją
      uwagę.

      > -System likwidujący martwe pole lusterek.
      Ciekawe, ale nie bardzo wyobrażam sobie jak to działa?
      Poza tym, lusterka da się ustawić tak, aby efekt martwego pola ni
      był problemem. Poza tym mam pożyteczny, jak sądzę, nawyk używania
      szyi.

      > -Aktywny tempomat, bardzo przydatny na autostradzie(podobno za
      kilka
      > lat będziemy takowe mieli),w rozbudowanej wersji również w korkach.
      > (Focusa z takim tempomatem dostałem w wypożyczalni w Toronto -
      > standard)

      Tępomat nie jest mi do niczego potrzebny, zwłaszcza przy czkawce
      jaką mamy na drogach (90-70-40-90-40-70-60-90 itp)

      > -Asystent parkowania, odpowiednio zamontowane czujniki wykrywają
      > wolne miejsce na parkingu a następnie podpowiadają jak bezpiecznie
      > zaparkować.

      Absolutnie nie parkowanie samodzielne i bez pomocy to absolutne
      abecadło kierowcy i powinno się to potrafić zrobić bez pomocy
      gadżetów. Którym to zresztą nie ufałbym bardziej niż własnym oczom.
      Czego poparciem są przypadki nadmiernego zaufania GPS-owi...
      Jest to gadżet potrzebny wyłącznie parkingowym pierdołom.

      > -Inteligentne lampy ksenonowe, nie tylko doświetlają zakręty ale
      > dostosowują zasięg do prędkości jazdy, rodzaju nawierzchni czy
      > warunków atmosferycznych.

      Czy jest to aż tak niezbędne?
      Z rezerwą podchodzę do wszelkich "inteligentnych" systemów - zawsze
      znajdzie się sytuacja której ta "inteligencja" nie przewidzi.


      > To tylko kilka przykładów co nam oferują innowatorzy, drogie, dla
      > większości z nas niedostępne

      True

      > ale musicie przyznać że zdecydowanie
      > poprawiają bezpieczeństwo,

      Nie musimy i nie przyznam Ci tu racji. Nie poprawiają bezpieczeństwa
      (niektóre wręcz mu szkodzą poprzez wyłączanie uwagi, jak
      ten "asystent utrzymania toru"), albo są na nie bez żadnego wpływu.

      Wszystkie są za to całkowicie zbędne.

      > a czasem są przyjemne w użyciu, fajnie by
      > było je mieć, prawda?

      Nieprawda :)


      pozdrawiam serdecznie
      • maruda.r Re: Gadżety 13.01.09, 04:47
        vladcs napisał:

        > Zasadniczo jestem nastawiony niechętnie do takich "udogodnień -
        > odmóżdżaczy".

        ****************************

        ABS się przydaje w sytuacjach, gdy nie ma czasu na kontrolowane hamowanie.

        Abstynent jest bez sensu, bo będąc wczorajszy i tak muszę wejść do samochodu.
        Wolę wtedy alkomat przenośny, który pozwoli mi spokojnie dojść do siebie bez
        chodzenia do samochodu.

        NightVision to jest dobre rozwiązanie, bo na monitor GPS-a nie patrzysz, a go
        słuchasz. Przydatne na drogach, gdzie mogą pojawić się dzikie zwierzęta.

        Cała reszta nie jest mi potrzebna. Zgadzam się z tezą, że natłok informacji
        niczemu nie służy, bo po pewnym czasie i tak jest ignorowany - wtapia się w tło.

    • mejson.e W granicach rozsądku 11.01.09, 23:24
      Wiele z tych gadżetów zwiększa bezpieczeństwo i byłoby z wszech miar pożądane,
      ale pod pewnymi warunkami:

      1.Nie będą się psuły.
      2.Wszystkie samochody będą je miały.

      Bo inaczej będzie tak, jak z ksenonami, które pięknie oświetlając drogę oduczają
      właściciela takiego samochodu jazdy z "normalnymi" reflektorami, często brudnymi
      - nie wypatrzą oni już na czas cichociemnego pieszego czy rowerzysty, nie
      wyprzedzą w nocy na światłach mijania.
      Albo jak z uzależnionymi od nawigacji GPS, gdy wyrzucili ze schowka papierowe
      mapy a złe warunki atmosferyczne albo gęsty las uniemożliwią ustalenie pozycji i
      wyznaczenie trasy.

      I wsiadając do innego samochodu pozbawionego "naszych" udogodnień możemy mieć
      problemy z bezpieczną jazdą...

      Duża ilość urządzeń zdejmujących z prowadzących samochód wiele obowiązków,
      prowadzi także do obniżenia koncentracji i dużej szansy spowodowania zagrożenia
      z idiotycznego, błahego powodu.

      Kalkulator oduczył nas liczyć w pamięci, wyszukiwarka internetowa grzebania w
      papierowej encyklopedii, czy gadżety samochodowe oduczą nas myśleć samodzielnie?

      Jeśli będziemy korzystać z nich w granicach rozsądku, to pewnie nie.
      Ale należy pamiętać, że żaden gadżet nie jest idiotoodporny...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • rapid130 Re: Gadżety 12.01.09, 00:57
      rekrut1 napisał:

      > Nim zaczniecie krytykować te wynalazki(ogłupiają, rozleniwiają,
      > wyłącza myślenie itp.)pomyślcie że kilka lat temu ABS czy ASP było
      > nieosiągalną ciekawostką.

      Kto by pomyślał 15 lat temu, że będziemy robić wzajemny "brain
      storm" siedząc przy komputerkach, w domu, z kawusią (ekhmm... w tej
      chwili z barszczem z torebki i z... domowym wińskiem), a każdy
      będzie mieć swój własny, mały, przenośny telefon!

      > -Piłeś? Nie jedź!, asystent abstynent.(nie wszystkim odpowiada)

      Nie potrzebuję.

      > -Night Vision,kamera na podczerwień wyświetla na monitorze GPS
      obraz pozwalający wykryć np. pieszego z odległości 300m.

      Rewelacyjny patent, zwłaszcza w warunkach Polskiej Przyrody Drogowej.

      > -Asystent utrzymania toru jazdy, specjalny radar monitoruje
      > położenie samochody na właściwym pasie ruchu.

      Jeszcze za wcześnie. Biedactwo przegrywa z PPD. Nie rozumie
      wspaniałego "bukietu" różnych odcieni naszych znaków poziomych. :P

      > -System likwidujący martwe pole lusterek.

      Może i przydatne, ale wystarcza mi patent z "sekretarki", czyli
      dobrze przemyślane, asferyczne lusterka boczne. Przez 5/6 długości
      mają zwierciadła zasadniczo płaskie, ale na ostatnich 1/6 (po
      zewnętrznej stronie) zaginają się. W efekcie pojazd, którego dziób
      sięga mojego słupka środkowego, widzę jak na (krawędzi) dłoni. :DDDD

      > -Aktywny tempomat, bardzo przydatny na autostradzie(podobno za
      kilka lat będziemy takowe mieli),w rozbudowanej wersji również w
      korkach.

      Tu czuję podtekst ekologiczno-beerdowski. :P Za chwilę to urządzenie
      przemieni się w autostradowego cerbera. 130 km/h i ani grama więcej.
      Ale faktycznie, przydatne.

      > -Asystent parkowania, odpowiednio zamontowane czujniki wykrywają
      > wolne miejsce na parkingu a następnie podpowiadają jak bezpiecznie
      > zaparkować.

      Czujniki parkowania we współczesnych sprzętach z marną widocznością,
      zwłaszcza do tyłu -> chętnie. System samoparkujący? Jak stanieje do
      kilkuset euro, czemu nie?

      > -Inteligentne lampy ksenonowe, nie tylko doświetlają zakręty ale
      > dostosowują zasięg do prędkości jazdy, rodzaju nawierzchni czy
      > warunków atmosferycznych.

      Rewelacja. Ksenony to rewolucja, która przekroczyła miarą pojawienie
      się żarówek halogenowych w latach 60. Z dodatkowymi gadżetami
      jeszcze smaczniejsze. :D

      A zamiast czujnika deszczu wolałbym powrót do starego regulatorka
      częstotliwości cyknięć wycieraczek w trybie przerywanym. Taki patent
      bywał na pokładzie PF 125p.
      • franek535 Re: Gadżety 18.10.14, 21:41
        Jeśli chodzi o gadżety. Osobiście je uwielbiam, no i to coś wspaniałego. Używam : 4kom.pl/product-pol-158-SmartWatch-U8-Zegarek-U-Watch-Android-iOS.html fajny gadżet do telefonu naprawdę ;)


    • emes-nju Re: Gadżety 12.01.09, 11:17
      Dla mnie prowadzenie auta moze byc przyjemnoscia, a jaka przyjemnosc
      bede wiec mial jezeli COS bedzie za mnie podejmowalo decyzje i
      przejmowalo kontrole nad autem...?

      Nie zwilzaja mnie wynalazki, ktore moga robic cos lepiej ode mnie
      (ABS i inne TeeLeSy wspogajace kierowce w sytuacjach podbramkowych,
      czy nawet Night Vision - co ciekawe ten system osiagalny jest w
      krajach, w ktorych potrzebny jest w minimalnym stopniu), ale
      wszelkiego typu asystenty parkowania, aktywne tempomaty i inne g...,
      ktore maja robic za mnie cos, co sam potrafie swietnie zrobic, sa
      wedlug mnie (!) bez sensu. Kto tu w koncu powozi tym wozem?! ;-)
      • rekrut1 Re: Gadżety 12.01.09, 15:19
        Oczywiście że można się "obrażać" na nowinki techniczne na które nas
        nie stać, ale czy to coś zmienia?
        Żaden z tych systemów nie zastępuje kierowcy a jedynie go "wspomaga".
        -Night Vision byłby bardzo przydatny przy przejeżdżaniu przez wsie i
        miasteczka najczęściej źle oświetlone a natężenie ruchu i przepisy
        wymagają jazdy na światłach mijania.(~9000 zł. BMW)
        -Asystent utrzymania toru jazdy ma za zadanie "obudzić" zaspanego
        kierowcę a nie za niego kierować autem.(~10000 zł.BMW,TOYOTA)
        -System likwidujący martwe pole widzenia zwiększa bezpieczeństwo jak
        i zaoszczędzić na blacharzu.(~1500 zł.VOLVO)
        -Asystent parkowania ułatwia znalezienie miejsca na parkingu i na
        nim zaparkować.(3-4 tyś. zł.LEXSUS)
        -Aktywny tempomat jest przydatny na autostradzie oraz w korku
        ulicznym ograniczając rolę kierowcy do kręcenia kierownicą.
        Ja osobiście jestem gotów "obrażać" się na ceny a nie na same
        urządzenia które są niewątpliwie bardzo przydatne.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • nazimno Moja Babcia miala takie powiedzonko: 12.01.09, 15:26
          "za glupote trzeba placic"


          • kontik_71 Re: Moja Babcia miala takie powiedzonko: 12.01.09, 15:42
            Mozesz zdefiniowac pojecia "glupota" w kontekscie tego watku?
            • nazimno Prosze bardzo. 12.01.09, 15:53
              Jesli ktos nie umie parkowac samochodem, to powinien za swoja
              glupote zaplacic i kupic sobie asystenta do parkowania...

              PS
              Wiekszosc tych gadzetow normalnemu sprawnemu kierowcy, a zakladam
              ze takim wlasnie powinien byc KAZDY obdarzony PJ, nie jest potrzebna
              do niczego. Poza tym - zakpilem sobie, a Ty oczywiscie z pelna
              powaga zadajesz "analityczne" pytanie jak zwykle zreszta.
              Lobbujesz na rzecz gadzetow czy jak?
              • kontik_71 Re: Prosze bardzo. 12.01.09, 16:04
                Ja sie tylko pytam... Bo tak sie zastanawiam czy taka kamera
                podczerwona moze byc zastapiona jakimis naturalnymi zdolnosciami
                kierowcy.. I czy uzycie takowej mozna podciagnac pod glupote
                • nazimno Jezeli juz potrzebna Ci jest kamera 12.01.09, 16:12
                  pracujaca w podczerwieni, to powinienes dokupic druga kamere
                  pracujaca byc moze w glebokiej podczerwieni albo nadfiolecie?

                  No i oczywiscie radar zblizeniowy z opcja rozpoznawania obiektow
                  nieprzyjacielskich takich jak drzewa, slupy, najtrower i t.d.
                  Napisz do scenarzystow "007". Oni juz cos dla Ciebie znajda.

                  Problem polega na tym, ze na drogach bedzie wtedy jeszcze wiecej
                  wypadkow. Bo glupiec uwierzy w kazda bajke, ktora mu chetnie
                  wepchna zreczni marketingowcy.

                  Wiecej luzu drogi stary.




          • rekrut1 Re: Moja Babcia miala takie powiedzonko: 12.01.09, 15:49
            Wychodzi na to że miałeś madrą Babcie.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • nazimno I ty, rekrucie na szczescie wlasciwie zrozumiales 12.01.09, 15:57
              moje (kpiace) intencje, w przeciwienstwie do kontika.

              Babcia byla rzeczywiscie wyjatkowym czlowiekiem.
              Dlatego zawsze Ja cieplo wspominam.
              Nie tylko ja.

    • edek40 Re: Gadżety 12.01.09, 16:12
      Zawsze powatarzam jedno: kto nauczyl sie jezdzic bez tych wynalazkow, jezdzi z
      reguly bardziej zachowawczo, nawet gdy wsiada w wybajerzone auto. Czlowiek
      zauroczony bajerami, gwiazdkami, aystentami moze miec wieksza sklonnosc do
      odruchowego "sprawdzania" co moze auto. Szczegolnie gdy jeszcze nie mial okazji
      uzerac sie z ubezpieczycielem w sprawie wyplaty z AC, o ktorym sadzil, ze
      zabezpiecza jego mienie w 100%.

      W jakims tescie pokazywali night wision w wykonaniu merca i bmw. Merc wyswietlal
      obraz na panelu umieszczonym w zespole zegarow. Bmw wybralo wyswietlacz
      nawigacji, co w zasadzie przekreslilo uzytecznosc tego bajeru. Zbyt wielki
      bowiem byl kat "zboczenia" wzroku od rzeczy najwazniejszej - czyli drogi.

      Piszac o bmw od razu przypomina mi sie ich super system sterowania wszystkim
      przy pomocy pokretla. Chmmmm. To co jest swietne w komputerze, czy nawet w
      garazu jakos nie jest zbyt dobre w aucie. Powiada sie, ze glupie wybieranie
      stacji w radio (gdy nie ma sterowania w kierownicy) moze byc przyczyna wypadku.
      Gdy zas do zrobienia cieplej nalezy pokretlem przebijac sie przez wielopoziomowe
      menu, to wypadek murowany...

      Nie jestem przeciwny asystentom. Jestem przeciwny przecenianiu ich uzytecznosci
      i mozliwosci, do czego, co oczywiste, maja tendencje marketingowcy.
      • nazimno Moze kolega kontik to przeczyta i zrozumie? 12.01.09, 16:15
        Tzn. pierwszy czasownik z tego pytania uda mu sie pewnie zrealizowac.
        Co do drugiego - nie mam takiej pewnosci.
        • kontik_71 Re: Moze kolega kontik to przeczyta i zrozumie? 12.01.09, 16:19
          Kolega kontik uczyl sie jezdzic na duzym fiacie 20 lat temu i
          doskonale potrafi ocenic co jest pomocne a co jest bajerem, to raz...
          Kolega kontik nie kupuje kazdej nowinki bez wzgledu na to czy cos
          daje czy nie, to dwa. I na koniec... kiedys pewnie tez mowiono, ze
          pokoz bez konia jest dziwadlem i lepiej pozostac przy znanym i
          dobrym...
          • edek40 Re: Moze kolega kontik to przeczyta i zrozumie? 12.01.09, 16:24
            > daje czy nie, to dwa. I na koniec... kiedys pewnie tez mowiono, ze
            > pokoz bez konia jest dziwadlem i lepiej pozostac przy znanym i
            > dobrym...

            Ale musisz przyznac, ze kon czesciej sie psuje niz nogi, zmotywowane np.
            zdobyciem kotleta?

            Tak samo jest z tymi bajerami. One maja w powazaniu, czy dzialaja czy nie; czy
            sa uzyteczne czy nie. Obywatel zas, kierujacy pojazdem wybajerzonym musi
            wiedziec, ze te bajery to bezduszna elektronika. Do konia to chociaz mozna sie
            poprzymilac...
            • kontik_71 Re: Moze kolega kontik to przeczyta i zrozumie? 12.01.09, 16:31
              Czym innym jest bajer jako taki a czym innym jest to co my z nim
              zrobimy. Idealny przyklad: dynamit
              • nazimno Dlatego Pan Nobel do dzis zza grobu 12.01.09, 16:46
                usiluje odkupic swoje winy.

                Dynamit dostal sie w rece glupcow i co z tego wyniklo?

                Co z tego, ze mamy demokracje, skoro skutkiem tego jest
                zjawisko wybierania przez miliony sposrod nich "najwiekszego idioty"?

                Najlepsze jest to, ze ten "najwiekszy" zawsze bedzie powtarzac:
                "jestem z demokratcznego wyboru".

                Buhahaha.

                Co do gadzetow - spor pozostanie nierozstrzygniety.
                I dobrze. Niech sobie kazdy placi za to, co chce.
                Za glupote tez. W koncu to "towar" jak kazdy inny.

                • kontik_71 Re: Dlatego Pan Nobel do dzis zza grobu 12.01.09, 16:47
                  Co wcale nie znaczy, ze dynamit jest zlem samym w sobie.. A autor
                  watku prosil o powstrzymanie sie przed marudzeniem o rozleniwianiu
                  czlowieka :P
            • rekrut1 Re: Do konia to chociaz mozna sie 12.01.09, 16:57
              poprzymilać.
              edek40 - a Wiesz czemu jak się cmoka na konia to jedzie szybciej?
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • edek40 Re: Do konia to chociaz mozna sie 13.01.09, 11:27
                > edek40 - a Wiesz czemu jak się cmoka na konia to jedzie szybciej?

                Gdyby ktos zaczal cmokac za moim tylkiem, to wzialbym nogi za pas. Kon ma tak samo?
                • trypel Re: Do konia to chociaz mozna sie 13.01.09, 11:33
                  to kobyła powinna przyhamowywać :D
      • tiges_wiz Re: Gadżety 12.01.09, 16:54
        bajery fajne sa, ale jezdze tak jakby ich nie bylo ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka