Dodaj do ulubionych

starutka i prezenty..

09.12.08, 17:12
oczywiscie na ostatnią chwilę, bo adwent ZAWSZE ją zaskakuje i
oczywiscie nigdy nie wie co kupic starutkiemu!!!
Ratunku!
;)
Obserwuj wątek
    • scrivo Re: starutka i prezenty.. 09.12.08, 18:28
      Jesteś Buko jak nasi drogowcy i zima?
      Starutkiemu nie problem kupić, w końcu Ty wiesz najlepiej czego brak Twemu mężczyźnie. Problem jest z tatusiem, oraz z teściem, jak się go ma. Ile mozna kupować takiej jednostce jak mój Ojciec, ukochaną wodę toaletową? Ćwierć wieku wystarczy! On nie chce szalika ani krawata ani koszuli bo jest pedantem i artystą i MUSI SAM!!! Nikt mu nie dogodzi, matka moja nawet pościeli nie kupuje dla niego, bo MUSI SAM. Cholera, chyba mam coś z niego, hihi... taka zosia -samosia ze mnei trochę. nikt nie zrobi tak dobrze jak ja... no tak, to pewnie raczej samochwała w kącie stała:(
      • fettinia Re: starutka i prezenty.. 10.12.08, 10:10
        Mnie tez jak zwykle zaskakuje..
        A ze Starutkim tez co roku ten sam problem.No znasz czlowieka ponad cwierc wieku
        a i tak ciezko:)
        No wiem,za Astora Martina to by sie nie obrazil czy inne Masserati:P
        Konczy sie przewaznie na jakis smiesznych gadzetach:)
        • hesia3 Re: starutka i prezenty.. 13.12.08, 19:46
          No właśnie starutka i prezenty to znaczy jakie prezenty starutka
          sprawi, a co starutka chce dostać jako prezent to już nieważne.
          Starutkie dostawały już chyba wszystko, rajstopy na 8 marca i zestaw
          garnków w rocznicę ślubu. A co jest takim waszym najskrytszym,
          niespełnionym pragnieniem?
          • scrivo prezenty dla Starutkiej. 13.12.08, 21:22
            bilet do Lizbony na 10 dniowy pobyt wraz z przelotem
            • buka007 Re: prezenty dla Starutkiej. 22.12.08, 16:24
              swięty spokój, moze byc w Lizbonie..
          • pierwahrabini Re: starutka i prezenty.. 22.12.08, 18:34
            A co jest takim waszym najskrytszym,
            > niespełnionym pragnieniem?

            Nie marzę o czymś nadzwyczajnym. Ale wiecie jaki prezent wkurza mnie
            najbardziej? Ścierki do naczyń od mojej szwagierki.Czy one mają
            wyznaczać moją pozycję w domu? Wolałabym kalendarz z gołymi facetami
            lub skrzynkę piwa (chociaż piwa nie lubię)
            • jolkaaa2 Re: starutka i prezenty.. 29.12.08, 18:25
              Lubię dostawać w prezencie dobre perfumy. Mało tego, chyba jeszcze nigdy nie
              kupiłam sobie perfum sama. Uważam, że to należy do starutkiego. I zazwyczaj mam
              tylko jedne w użyciu (to chyba nie jest typowe dla kobiet). Kiedy mi się kończą
              informuję starutkiego i przy najbliższej okazji dostaję w prezencie nowe.
              Czasami razem idziemy "na wąchanie", ale nie jest to konieczne. Starutki mam
              dobry nos ;)
              • buka007 Re: starutka i prezenty.. 29.12.08, 18:31
                oj, perfumy to musze sama, bo starutkiemu podoba sie zawsze to co
                mnie sie nie podoba, ale za to jest specjalistą od pomadek :D ja
                sobie tak nie dobiorę jak on mnie ! I to sam!
                • bei Re: starutka i prezenty.. 30.12.08, 14:57
                  Moj ma gust dobry- ale jak dla mnie zbyt wyrafinowany:)
                  mam plebejską buźkę- im cos droższego- tym bardziej potrafi mnie
                  uczulić- a cienie za 4 pln nie zrobiły tego nigdy:)


                  Prezenty- jak nie mam pomysłu- to zawsze wypatrzę koszulę, raczej z
                  krotkich serii ..i nutki na cd..i perfumy..i coś do czytania (nie
                  zawsze trafię:)
                • jolkaaa2 Re: starutka i prezenty.. 02.01.09, 10:40
                  To zazdroszczę :) bo szminki też nie umiem sobie dobrać. Zawsze proszę panie w
                  sklepie o poradę. A skutek taki, że mam pełno szminek, które mi do niczego nie
                  pasują.
    • buka007 Re: starutka i prezenty.. 09.01.09, 22:15
      szkoda, ze dopiero teraz na to trafiłam:(( ale przyda sie na
      przyszłą gwiazdkę :D ;)

      "Kupowanie prezentów dla mężczyzn nie jest nawet w połowie tak
      skomplikowane, jak dla kobiet. Trzymaj się podanych tu zasad, a nie
      będziesz miała z tym żadnych problemów:

      Zasada 1: Jeśli masz wątpliwości – kup mu wiertarkę. I nie ma
      żadnego znaczenia, że jedną już ma. Będąc mężczyzną nie możesz mieć
      zbyt wielu wiertarek. Nie wiadomo dlaczego.

      Zasada 2: Jeśli nie możesz sobie pozwolić na wiertarkę, kup mu
      cokolwiek ze słowem „zapadka” lub „gniazdko”. Mężczyźni uwielbiają
      dźwięk tych słów. I znów, nie wiadomo dlaczego.

      Zasada 3: Jeśli już kompletnie nie masz pieniędzy, kup mu cokolwiek
      do samochodu. Skrobaczkę do szyb za 2 PLN, odmrażacz, breloczek.
      Mężczyźni uwielbiają dostawać prezenty do samochodu. Ciekawe
      dlaczego.

      Zasada 4: Nie kupuj mężczyźnie skarpetek. Nie kupuj mężczyźnie
      krawata. I nigdy nie kupuj mu szlafroka. Podobno, gdyby bóg chciał,
      żeby mężczyźni nosili szlafroki, to nie wymyślono by bokserek.

      Zasada 5: Możesz kupić mężczyźnie nowego pilota, w miejsce tego,
      który własnoręcznie wykończył. Jeśli masz dużo pieniędzy, dołóż do
      tego duży telewizor, z podglądem, a potem obserwuj z zachwytem, jak
      on pstryka, pstryka, pstryka…

      Zasada 6: Nie kupuj mu żadnych dracznych likierów, bo będą zawalać
      mieszkanie przez następne 25 lat. Prawdziwy mężczyzna podobno pije
      tylko wódkę, koniak i piwo.

      Zasada 7: Nie kupuj mu wielkogabarytowego pojemnika z płynem po
      goleniu lub dezodorantem. Podobno mężczyźni mają naturalny przyjemny
      zapach.

      Zasada 8: Kup mu drukarkę do naklejek. To prawie tak dobre, jak
      wiertarka. Po kilku tygodniach będziesz miała naklejki
      wszędzie. „Skarpetki, Bielizna, Talerze, Zlew, Szafka, Drzwi”.
      Łapiesz o co chodzi? I nikt nie wie, dlaczego.

      Zasada 9: Nigdy nie kupuj mężczyźnie niczego, co wymaga chociażby
      częściowego samodzielnego montażu. Zepsuje mu to Ten Piękny Dzień i
      oczywiście zostaną jakieś „zbędne” elementy.

      Zasada 10: Kupuj w markowych sklepach dla majsterkowiczów lub z
      częściami samochodowymi. I nie ma znaczenia, że on nie ma pojęcia,
      co takiego dostał. „ Oh, czy to nie rozrusznik do Forda Farlaine?
      Łoł! Dzięki!”

      Zasada 11: Mężczyźni kochają niebezpieczeństwo. Dlatego nie gotują,
      ale wolą grillować. Kup mu gigantyczny grill na gaz i 50-kilową
      butlę z propanem-butanem, a potem powiedz mu, że przewód gazowy
      przepuszcza. „Oh, ten dreszczyk! To wyzwanie! Komu hamburgera?”

      Zasada 12: Bilet na mecz ulubionej drużyny to świetny pomysł. Nie
      należy jednak kupować biletu na „Retrospektywny przegląd XIX-
      wiecznej pieśni lirycznej”. I wszyscy wiedzą dlaczego.

      Zasada 13: Mężczyźni uwielbiają piły łańcuchowe. Nigdy, przenigdy
      nie kupuj swojemu mężczyźnie takiej piły. Jeśli nie wiesz dlaczego,
      to wróć do Zasady 8 i tego co się stanie po otrzymaniu drukarki do
      naklejek.

      Zasada 14: Niewiele rzeczy może pobić taczki lub aluminiową drabinę
      teleskopową. Tylko nie kupuj prawdziwemu mężczyźnie drabiny ze
      schodkami. I musi być teleskopowa. Nikt nie wie dlaczego.

      Zasada 15: Lina. Mężczyźni kochają liny. Nic nie wyrazi miłości
      lepiej, niż 25 metrów konopnej liny 3/8 cala."
      • mysiulek08 Re: starutka i prezenty.. 09.01.09, 22:40
        zgadzam sie z powyzszym :)
        • lisia312 Re: starutka i prezenty.. 28.01.09, 10:08
          ja również. I nikt nie wiem dlaczego....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka