Dodaj do ulubionych

Przeprawa przez tory tramwajowe

IP: 131.137.84.* 22.08.02, 16:59
Rodzina slimaczkow (2+1, 1 to maly smimaczek) zblizala sie do torow
tramwajowych i widac bylo nieuchronnie zblizajacy sie tramwaj. Zdecydowali
sie wszyscy jednak przeprawic przez te tory na druga strone. Tacie poszlo bez
problemu, mamie tez sie udalo ale male slimaczatko bylo w wielkiej opresjii.
Slimaczatku tez na szczescie sie udalo lecz z wielkim biciem serca bo tramwaj
o maly wlosik a by go nie rozjechal. Zadyszane i przestraszone slimaczatko
tak te rodzinna przeprawe skwitowalo:
"Ojej tata !! o wlos a byloby nas szescioro !!!"
Pytanie: Jak wytlumaczyc komentarz slimaczatka ???
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 22.08.02, 17:03
      Po przejściu przez pierwszą szynę 2+2.
      Po przejściu przez drugą: 2+4.
      • Gość: Turysta Zle rozwiazanie IP: 131.137.84.* 22.08.02, 20:38
        reptar napisał:

        > Po przejściu przez pierwszą szynę 2+2.
        > Po przejściu przez drugą: 2+4.

        Nie, nie o to chodzilo slimaczatku.
        • reptar Re: Zle rozwiazanie 23.08.02, 00:34
          Muszę przyznać, że czułem, że nie o to :(
          • Gość: x Re: Zle rozwiazanie IP: *.bremultibank.com.pl 29.08.02, 14:32
            Mlody niósł Seniorów?
            • Gość: Turysta Re: Zle rozwiazanie IP: 131.137.84.* 29.08.02, 14:52
              Gość portalu: x napisał(a):

              > Mlody niósł Seniorów?

              Nie, nie niosl. A nawet gdyby niosl i gdyby tramwaj ich wtedy przejechal to jak
              mogloby byc 6-cioro ??
    • tpudel Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 29.08.02, 15:21
      moze chodzi o to, ze maly slimaczek malo co nie zostal szóstym slimakiem w
      rodzinie przejechanym przez tramwaj.
      Pozdrawiam Pudel
      • Gość: Turysta Nie, nie o takie rozwiazanie chodzi ... IP: 131.137.84.* 30.08.02, 17:14
        tpudel napisał:

        > moze chodzi o to, ze maly slimaczek malo co nie zostal szóstym slimakiem w
        > rodzinie przejechanym przez tramwaj.
        > Pozdrawiam Pudel

        Przyznam, ze rozwiazanie o ktore chodzi jest logiczne choc zaskakujace.
        • reptar Re: Nie, nie o takie rozwiazanie chodzi ... 30.08.02, 18:03
          Szkoda, bo przyznam, że przypadło mi do gustu...
          Gratuluję, Pudel! Nawet jeśli niezgodne z autorskim ;)
    • tpudel Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 21:03
      To ja nie mam juz wiecej pomyslow :)... ale zastanawia mnie jedna rzecz, moze
      to komus innemu cos nasunie, dlaczego maly slimaczek zwrocil sie wlasnie do
      ojca ??
      • reptar OT, bo o szpiegach ;) 30.08.02, 21:29
        tpudel napisał:

        > To ja nie mam juz wiecej pomyslow :)... ale zastanawia mnie jedna rzecz, moze
        > to komus innemu cos nasunie, dlaczego maly slimaczek zwrocil sie wlasnie do
        > ojca ??

        Hej, jestem pewien, że dobrze kojarzysz zagadkę "Siedmiu szpiegów", no nie?
        Wiesz od czego ja zacząłem się zastanawiać? Od tego, dlaczego to były akurat
        czerwona i zielona farba ;)
        • tpudel Re: OT, bo o szpiegach ;) 30.08.02, 21:41
          reptar napisał:
          >
          > Hej, jestem pewien, że dobrze kojarzysz zagadkę "Siedmiu szpiegów", no nie?
          > Wiesz od czego ja zacząłem się zastanawiać? Od tego, dlaczego to były akurat
          > czerwona i zielona farba ;)

          Tak kojarze ta zagadke... Twoje rozmyslania byly bardzo oryginalne :), zeby
          uniknac takich nieporozumien przy kazdej zagadce powinno byc napisane, czy jej
          rozwiazanie ma podloze matematyczne, czy to jest zwykla zagadka tekstowa, nie
          majaca nic wspolnego z cyferkami :)....
          wydaje mi sie, ze ta zagadka ( o slimakach ) jest zagadka tekstowa, w
          przeciwienstwie do 7 szpiegow, ale byc moze sie myle.
          Pozdrawiam Pudel
    • mesquaki Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 21:28
      Może ślimaczątko uznało pociąg za dwa wielkie ślimaczyska pędzące po torach?
      Mamusia, tatuś, dwa potwory, synek przejechany na połówki - to razem sześć...;)
      • mesquaki 2600-tny post :) 30.08.02, 21:45
        Aha, to był tramwaj, a nie pociąg. Ale to istoty rzeczy nie zmienia, też go
        można wziąć za ślimaki:).
    • tpudel Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 21:35
      A moze komentarz malego slimaczatka najzwyczajniej nie mial zadnego sensu, a
      tlumaczyc go nalezy przezytym stresem. :)
    • musztardek Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 22:14
      A może ma to związek z kształtem toru i koła tramwajowego? Może takie koło
      rozcina na 4??

      Pozdrawiam,
      Musztardek
      • reptar Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 22:19
        Nie, to była jajcarnia, a film nazywał się "Kingsajz" ;)
      • mesquaki Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 22:21
        musztardek napisał:

        > Może takie koło rozcina na 4??

        No ja bardzo proszę - tylko znowu bez takich!!!

        • reptar Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 22:23
          jakby to nie było ślimaczątko, tylko padalczątko, to mogłoby się dać rozciąć na
          cztery odpowiednio układając się na szynie... no ale to nie było padalczątko :(
    • tpudel Pytanie 30.08.02, 22:32
      Czy wedlug autora tej zagadki, przejechany przez tramwaj slimaczek, zamienia
      sie na 2 slimaczki, czy raczej na martwe slimaczatko ?? :)
      Pozdrawiam Pudel.
      • mesquaki Re: Pytanie 30.08.02, 22:38
        Moim zdaniem dwa zupełnie martwe ślimaczątka?
        • tpudel Re: Pytanie 30.08.02, 23:07
          mesquaki napisała:

          > Moim zdaniem dwa zupełnie martwe ślimaczątka?

          To przeciez nie sa dzdzownice, przejechany slimak to martwy slimak, a nie dwa
          slimaki - zywe lub martwe, zadna roznica w tym przypadku. Wydaje mi sie wiec,
          ze rozwiazania trzeba szukac patrzac w zupelnie innym kierunku.
          Np. szok pourazowy :).
          Pozdrawiam Pudel
          • reptar Re: Pytanie 30.08.02, 23:29
            tpudel napisał:

            > To przeciez nie sa dzdzownice [ciach]

            Podobno dżdżownica przecięta na dwie części nie zmieni się w dwie nowe.
            Ma zdolność regeneracji, owszem, ale musi jej być więcej niż 50%.
            Tak słyszałem, poważnie.
    • mesquaki Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 22:37
      Wiem! Ślimaczątko miało dwóch wyimaginowanych przyjaciół! :)
      • tpudel Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 23:04
        mesquaki napisała:

        > Wiem! Ślimaczątko miało dwóch wyimaginowanych przyjaciół! :)

        Widze, ze "Piekny umysl" ogladales :).
        • loveletter Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 23:11
          "Czy wedlug autora tej zagadki, przejechany przez tramwaj slimaczek, zamienia
          sie na 2 slimaczki, czy raczej na martwe slimaczatko ?? :)"
          .. a ty? "Smętarz dla zwierzaków"? ;))
          a swoją drogą to chyba Turysta wcześniej stwierdziłe, że pokrojone ślimaki to
          już nie ślimaki....
      • mesquaki Re: Przeprawa przez tory tramwajowe 30.08.02, 23:30
        Turysta to chyba się we frapującej kwestii podziału ślimaczątka na dwa nie
        wypowiedział jakoś kategorycznie.
        W inną stronę to nie wiem: albo ślimaczek był czasowo lub stale niedołężny
        umysłowo, albo miał zwidy, albo był w stanie pomroczności jasnej, albo nie
        umiał liczyć, albo miał kłopoty z tożsamością i zaliczył siebie do zbioru
        innych obiektów.... :)
    • loveletter rozwiazanie 31.08.02, 15:27
      hej, rano zamiescilem juz swoja propozycje ale cos jej tu nie widze wiec
      powtorze: moze jest tak, ze cala rodzina to siedem slimakow? a na wycieczke
      wybralo sie tylko jedno slimaczatko i rodzice.. no i wtedy wszystko jasne:
      slimaczatko mialo na mysli to, ze gdyby zginal to "byloby nas (a wlasciwie -
      was) szescioro"
      • tpudel Re: rozwiazanie 31.08.02, 17:41
        loveletter napisał:

        > hej, rano zamiescilem juz swoja propozycje ale cos jej tu nie widze wiec
        > powtorze: moze jest tak, ze cala rodzina to siedem slimakow? a na wycieczke
        > wybralo sie tylko jedno slimaczatko i rodzice.. no i wtedy wszystko jasne:
        > slimaczatko mialo na mysli to, ze gdyby zginal to "byloby nas (a wlasciwie -
        > was) szescioro"

        Watpie, zeby o to chodzilo, rzeczywiscie wtedy bardziej by pasowalo "was"
        niz "nas", chociaz kto wie, zobaczymy co powie Turysta.
        Pozdrawiam Pudel
    • loveletter do Turysty: no i jaka w końcu jest ta odpowiedź? 03.09.02, 00:27
      • Gość: Turysta No wiec ... oto rozwiazanie: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.09.02, 05:44
        Przyznam, ze mnie samego to 'oficjalne' rozwiazanie troche i zdenerwowalo i
        rozbawilo zarazem gdy je lata temu uslyszalem. Oto ono:

        A czy to maly slimaczek musi umiec liczyc ??? Nie umial jeszcze odejmowac
        biedaczek i (3 - 1) dalo mu 6 jako wynik zamiast 2.

        Takie to rozwiazanie, NIESTETY.


        Pozdrowienia wszystkim smialkom z polamana glowa nad ta zagadka.

        Turysta.
        • reptar Re: No wiec ... oto rozwiazanie: 03.09.02, 06:52
          Jak na mój gust, to świetne jest to rozwiązanie. Naprawdę!

          Takie liczenie w pewnym okresie życia to standard; nie mówię, że zawsze trzy
          minus jeden równa się akurat sześć, tylko że w ogólności dziecęcą matematykę
          potrafi cechować fantastyczna niespójność i nieprzewidywalność; posłuchajcie
          dzieci w odpowiednim wieku ;)
        • mesquaki Re: No wiec ... oto rozwiazanie: 03.09.02, 07:51
          Oo, to nawet niechcący zgadłam. Ale prawdę mówiąc, padło dużo rozwiązań, które
          o wiele bardziej mi się podobały. Szczególnie to ostatnie Lovelettera.
        • kopperek Re: No wiec ... oto rozwiazanie: 03.09.02, 13:19
          Faktycznie pomysłowe:). Pozostaje tylko ustalić, w jakim
          wieku ślimaki liczyć już potrafią...

          Pozdrawiam

          PS A ja już myślałem, że to jakaś gra słów w jakiś
          dziwnym języku:).
        • loveletter Re: No wiec ... oto rozwiazanie: 03.09.02, 13:26
          o w mordę, na to to bym nigdy nie wpadł. Po cichu przyjąłem, że ślimaki (duże
          czy małe) z liczeniem do 6 dają sobie radę ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka