16.01.03, 13:11
Zagadkę tę przedstawił mi pewien psycholog, który poznał ją w czasie studiów.
Przekazał mu ją ponoć jego zaprzyjaxniony profesor. Niestety, nie zdążył
przedstawić mu rozwiązania i ponoć do dziś zagadka ta nie została rozwiązana
(choć podobno rozwiązanie istnieje). Wierzę, że umieszczając tę zagadkę
tutaj, sprawiłem, iż trafi ona w dobre ręce... :))

Zadanie jest (z pozoru) proste. Chodzi o bezpieczne przetransportowanie jajka
na ziemię z wysokości 3 metrów za pomocą kija o długości 1 metr i sznurka
(również 1 metr). Dodam, że nie wolno się wychylać z okna, by zniwelować
wysokość. Chętnym do rozwiązania tej zagadki mogę co najwyżej życzyć
powodzenia, gdyż nie znam prawidłowej odpowiedzi. Siłą rzeczy nie jest to
zagadka txt :-)))

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • Gość: Baton Re: Jajko IP: *.chojnice.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 15:20
      I zapewne trzeba to zrobic samemu,
      nie majac do pomocy nikogo na dole?
      Hmmmmm....
      Na razie nie mam koncepcji..... ;-)))
    • Gość: pafcio Re: Jajko IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.01.03, 16:46
      jeżeli można przy okazji korzystać z kończyn (nogi, ręce) to bierzemy kija ze
      sznurkiem pod pachę, jajko w rękę i schodzimy schodami...
    • reptar Re: Jajko 16.01.03, 23:55
      Czy to jajko jest surowe?               ;-)


      Bo jak jest ugotowane na twardo, to żaden problem: trzeba obrać ze skorupki,
      żeby ta się przy upadku nie potłukła (bo potłuczona skorupka zepsułaby efekt),
      owinąć sznurkiem dla amortyzacji i rzucić. A jak surowe, to najpierw ugotować.
      Tylko po co kij? Na opał?
    • purple Jajko wg fizyki 17.01.03, 01:10
      Trudno powiedziec czy zagadka jest bardziej na logike niz na fizyke. No
      zalozmy, ze sznurek daje sie umocowac do jajka i do kija.
      1. mocujemy jajko do sznurkai sznurek do kija.
      2. opuszczamy 2 metry (na cala dlugosc sznura i kija).
      3. Rzucamy kij z odpowiednia predkoscia i kierunkiem, tak zeby ustawil sie
      pionowo (najlepiej wbil w ziemie).
      4. Jajko teraz buja się na sznurku, az do ustania ruchu wskutek tarcia itp.
    • cardemon Re: Jajko 17.01.03, 01:56
      A moze tak:

      Łamiemy kijek na pół i obie połówki znów na pół. Składamy wszystkie połówki
      tak, żeby utworzyły strzechę. Sznurkiem przeplatamy punkt styku, tak by złączyć
      wszystkie cztery kawałki kijka, a nastepnie dalej przeplatamy miedzy tymi
      kawałkami sznurek tworząc w ten sposób miękki podkład pod jajko. W
      tym "koszyczku" układamy jajko i dalej pleciemy dookoła sznurkiem, by jajko
      było "pewnie" umocowane i nie wypadło. Następnie delikatnie, kierując czubkiem
      do dołu, zrzucamy strzechę z jajkiem w środku . Z fizycznego punktu widzenia
      strzecha powinna pozostać w swym locie skierowana cały czas czubkiem w dół, a
      energia wyzwolona od uderzenia w ziemie powinna "bezboleśnie" w tym układzie
      rozładować się.

      No i jak? Rozbiło się?
      Może ktoś mieszka na pierwszym piętrze i mógłby sprawdzić? :)

      pzdr. CdM
      • reptar Re: Jajko 17.01.03, 02:19
        Też myślałem o tej strzesze (chodzi o czworościan foremny, prawda?), ale
        w końcu pomyślałem, że to w niczym nie poprawi amortyzacji i nie chciałem
        dodatkowo komplikować mojego prostego sposobu. Ale ja to fizyki nigdy nie
        lubiłem. Ładnieś to uzasadnił.
        • cardemon Re: Jajko 17.01.03, 03:54
          reptar napisał:

          > Też myślałem o tej strzesze (chodzi o czworościan foremny, prawda?), ale
          > w końcu pomyślałem, że to w niczym nie poprawi amortyzacji i nie chciałem
          > dodatkowo komplikować mojego prostego sposobu. Ale ja to fizyki nigdy nie
          > lubiłem. Ładnieś to uzasadnił.
          >

          Muszę niestety opisać eksperyment, jaki przeprowadziłem. Nie miałem kijka, więc
          wziąłem cztery ołówki i kawałek sznurka (ze 1.5 m na oko, tzn. na długość).
          Płotłem jak pletłem i koszyczek uplotłem. By nie pleść za długo krótko powiem,
          że jajo puszczone z wysokości sufitu się rozbiło. :(

          Pomysł więc dobry, tylko w praktyce do niczego. Ale to znaczy, ze tym gorzej
          dla eksperymentu!!! :))

          pzdr. CdM
    • mesquaki Re: Jajko 17.01.03, 03:21
      To może podejdźmy metodycznie i zacznijmy od definicji sznurka? ;)
      Według słownika to "cienki sznur kręcony lub pleciony z nici, z włókien lnu,
      konopi, bawełny itp."
      Jak kręcony to i się pewnie rozkręcić da. :)

      m
      • cardemon Re: Jajko 17.01.03, 04:00
        mesquaki napisała:

        > To może podejdźmy metodycznie i zacznijmy od definicji sznurka? ;)
        > Według słownika to "cienki sznur kręcony lub pleciony z nici, z włókien lnu,
        > konopi, bawełny itp."
        > Jak kręcony to i się pewnie rozkręcić da. :)

        Hmmm, przyjrzałem się swojemu sznurkowi. Nie dość że jest z tworzywa
        sztucznego, to jeszcze pleciony "dookoła" jak sznurówka. Rozplątać coś takiego
        chyba nie sposób.

        pzdr. CdM
        • rydzyk.trwam Re: Jajko 17.01.03, 10:33
          Zaprawdę powiadam Wam:
          Jajko do ust delikatnie złożyć, sznur (sutannę przeplatający) do parapetu
          przytroczyć. Kij zaś, co dwa końce ma, z drugiej strony sznura zahaczyć i po
          tejże konstrukcji z nabożeństwem się spuścić (Państwo wybaczą nader dwuznaczne
          sformułowanie). Ot i problem z głowy.

          P.s. I niech to będzie pisanka, a nie jakieś tam ordynarne "jajko". Szanujmy
          tradycję!
          • Gość: puchapucha Re: Jajko IP: 193.220.82.* 17.01.03, 17:30
            Wysiedziec, samo sfrunie.
            Kij i sznurek aby bylo trudniej zgadnac.
    • Gość: sawkas Re: Jajko IP: *.acn.pl / *.vecco.com 17.01.03, 22:49
      kronikarz.polski napisał:

      > Zadanie jest (z pozoru) proste. Chodzi o bezpieczne przetransportowanie jajka
      > na ziemię z wysokości 3 metrów za pomocą kija o długości 1 metr i sznurka
      > (również 1 metr).

      ...jak ktoś sie uprze to może dwojako zrozumieć słowo "bezpiecznie" ...
      wystarczy poczekać aż nikogo na dole nie będzie i zrzucic jajko w dół... nikt
      nie ucierpi..no prócz jajka...

      no, ale to chyba nie jest rozwiązanie tej zagadki...
    • purple Rozne metody fizyczne i praktyczne 18.01.03, 10:55
      Praktyczna: Byla juz idea rozplatania sznurka aby stal sie długi. Jak nie da
      sie ze sznurkiem, to latwo przeciąć wzdłuż patyk i uzyskac podobny efekt.

      fizyczna2:
      Zestrugać patyk na śmigło. Taki wirnik opadajac hamuje ruch jajka.

      fizyczno-chemiczna:
      zrobic z patyka papier. Z papieru i sznurka zrobic spadochron i na nim zrzucić
      jajko.

      Pozdrowienia dla wszystkich szalencow z tego pokoju.



    • kornel-1 Re: Jajko 27.01.03, 07:58
      Jeśli końcowym efektem ma być jajko umieszczone 3m niżej proponuję:
      -poczekać, aż z jajka wykluje się pisklaczek i podrośnie. Kurkę brutalnie (przy
      pomocy kija) wyganiamy za okno.
      -kura ląduje miękko i gdacze
      -z patyka robimy grzędę i na wszelki wypadek przywiązujemy sznurkiem kurę za
      nóżkę by się nie oddaliła.
      -czekamy aż zniesie jajko

      K.
      • Gość: pafcio Re: Jajko IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.01.03, 10:38
        sympatyczne rozwiązanie, ale czy ono oznacza osobiste "wysiadywanie" jajka?
        jakie na to są szanse?
    • Gość: kriss Re: Jajko IP: *.tdmedia.pl / 10.10.100.* 11.02.03, 19:19
      można mocno kilkanaście razy owinąć sznurek wokół jajka i kijka i drugim
      końcem - niestety nie naostrzonym bo nie mamy noża (ale od czego są zęby) -
      wbić kijek w ziemię
    • Gość: Wicio Re: Jajko IP: *.pl.abb.com 14.03.03, 15:27
      > Zadanie jest (z pozoru) proste. Chodzi o bezpieczne przetransportowanie jajka
      > na ziemię z wysokości 3 metrów za pomocą kija o długości 1 metr i sznurka
      > (również 1 metr).

      Można różnie zrozumieć znaczenie słowa ZIEMIA.

      Ziemia 1:

      Zemia jako piasek lub jakaś trawa itp. - jeżeli by tak było, to nie mam za
      bardzo pomysłu

      Ziemia 2:

      Ziemia jako planeta :) - Jeżeli by tak było, to na Ziemii jako piasek itp. może
      być ustawiona jakaś poduszka powietrzna, która zamortyzuje uderzenie jajka :)

      Napiszcie, co o tym sądzicie.

      Pzdr. W.

      P.S. Czekam na więcej takich zagadek :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka