cardemon
26.04.03, 16:18
Klapaucjusz jak zwykle miał wyjątkowego pecha. Ledwo wyleciał na spacer swoją
rozklekotaną rakietką, a już zdążył się rozbić na najbliższej planecie.
Planeta była idealną kulą i posiadała oś obrotu oraz pole magnetyczne. Na
dodatek oba bieguny geograficzne idealnie porywały się z jej biegunami
magnetycznymi północnym i południowym. Klapaucjusz wysłał niezwłocznie do
swojego przyjaciela Trurla telex o następującej treści:
"SOS. Trurlu, przyjacielu, ratuj! Rozbiłem się na siódmej planecie naszego
układu słonecznego. Z miejsca, w którym awaryjnie wylądowałem poszedłem 10 km
na południe, po czym 10 km na zachód, a następnie 10 km na północ i znów
znalazłem się przy mojej rakiecie. To chyba moja ostatnia wiadomość do
Ciebie, bo właśnie widzę, że mój telex wysiada, więc niebawem nie będę miał z
Tobą żadnego połącz...."
Trurl odebrawszy powyższy tekst natychmiast wsiadł w swój pojazd kosmiczny i
poleciał na ratunek przyjacielowi. I bardzo się zatroskał, kiedy nie znalazł
Klapaucjusza na biegunie północnym siódmej planety. Co następnie zrobił
Trurl, by uratować swego przyjaciela?
Życzę powodzenia z tą przyjemną łamigłówką! :)
CdM