24.06.08, 14:24
- Nie patrz tak na mnie, bo się peszę!

Sergiusz z wyrzutem popatrzył na Inkę. Za pół godziny rozpoczynały się pokazy lifterów a musiał jeszcze dokończyć montaż nowego układu na płytce drukowanej. Inka kiwnęła głową i trąciła pudełko z przegródkami, w których mieściły się opornikami, kondensatory i scalaki.

- Zostaw, proszę! Nie mam czasu na zabawę.

Chłopak wziął kolejny element i sprawnie wlutowywał do płytki. Zasyczała kalafonia. Inka kichnęła, nie znosiła tego zapachu. I w ogóle nie lubiła tego majsterkowania Sergiusza. Wciąż nie miał dla niej czasu. A tak lubiła ich wspólne zabawy! A teraz tylko ten lifter i lifter!

Do wlutowania pozostały jeszcze trzy oporniki. W tym momencie przeciąg z hukiem zatrzasnął okno i Inka podskoczyła jak oparzona strącając ze stołu pudełko z elementami elektronicznymi.

- Zabiję cię! - wrzasnął Sergiusz, lecz Inka zgrabnie zeskoczyła ze stołu i schowała się pod łóżkiem.

Dzień wcześniej namęczył się segregując oporniki na te sprawne i te przepalone, a teraz leżały na podłodze wymieszane ze sobą. Szybko je zebrał i nerwowo spojrzał na zegarek. Zostało 25 minut! Sięgnął po uniwersalny miernik chcąc ponownie sprawdzić opór rezystorów. Wyświetlacz na mierniku zapalił się, wykonał autotest i po chwili zgasł. "Do licha!" - zaklął w myśli. Już wczoraj mrugał ostrzegawczo napis "BAT", powinien był naładować przez noc akumulatorki zasilające miernik. Że też nie miał innych w zapasie! I choćby jednej dobrej baterii w domu. Wrr!

Ułożył przed sobą 5 oporników 10-omowych. Trzy z nich były sprawne, dwa zepsute. Tylko jak je rozróżnić? Miał tylko jedną szansę, tylko jeden pomiar... Wiedział, że za chwilę akumulatorek "odsapnie" i będzie można podjąć ostatnią próbę...

Schylił się po Inkę znów łaszącą się do nóg i pogłaskał po miękkim futerku.

- Widzisz, co narobiłaś? Musisz mi teraz pomóc!

k.
Obserwuj wątek
        • republican Re: Opornik opornikowi nie rowny 25.06.08, 22:47
          kornel-1 napisał:

          > republican napisał:
          > > Typ A, Otwarty przy przepaleniu
          >
          > Tak.
          > 3 x 10 omów
          > 2 x opór "nieskończony"
          Poniewaz napisalem "mam nadzieje" wiesz za znam
          odpowiedz.
          Poczekajmy na innych, OK?
          >
          > k.
          • republican Re: Opornik opornikowi nie rowny 28.06.08, 02:16
            republican napisał:

            > kornel-1 napisał:
            >
            > > republican napisał:
            > > > Typ A, Otwarty przy przepaleniu
            > >
            > > Tak.
            > > 3 x 10 omów
            > > 2 x opór "nieskończony"
            > Poniewaz napisalem "mam nadzieje" wiesz za znam
            > odpowiedz.
            > Poczekajmy na innych, OK?
            > >
            > > k.
            >
            >
            Dodalbym ze Siergiej ma wieksza szanse kolo
            Bozego Narodzenia niz kolo Wielkanocy
            • kornel-1 Re: Opornik opornikowi nie rowny 28.06.08, 07:02
              Sergiusz ma tylko kilka minut na zmontowanie płytki do swojego liftera. Za 25
              minut zaczynają się u niego w szkole pokazy modeli. Musi wziąć w nich udział.
              Nie może liczyć na szczęście przy wyborze oporników!

              k.
              • republican Re: Opornik opornikowi nie rowny 28.06.08, 17:55
                kornel-1 napisał:

                > Sergiusz ma tylko kilka minut na zmontowanie
                płytki do swojego liftera. Za 25
                > minut zaczynają się u niego w szkole pokazy
                modeli. Musi wziąć w nich udział.
                > Nie może liczyć na szczęście przy wyborze
                oporników!
                Wynika z tego ze ten pokaz modeli jest w Zimie a
                nie podczas goracych i wilgotnych wakacji, prawda?
                >
                > k.
                • kornel-1 Re: Opornik opornikowi nie rowny 07.07.08, 14:36
                  Sergiusz intensywnie myślał. W pokoju, przy zatrzaśniętym oknie znów zrobiło się
                  duszno, czuł, że koszulka lepi mu się do ciała. Znów lato stulecia! 38 stopni w
                  cieniu!
                  "Hm, akumulatorki w mierniku są tak samo ciepłe jak ja!" - pomyślał - "w zimie
                  mógłbym je pogrzać nieco w dłoniach zwiększając nieco szansę na ich
                  "regenerację". Ale przy tym upale nawet nie warto próbować takich sposobów..."

                  k.
    • aaagrafka Re: Oporniki 01.07.08, 10:28
      Jako kobieta nie zająca się całkowicie na opornikach, proponowałabym użyć jakoś
      sierści Inki ( bo to zapewne pies jest)... coś potrzeć o nią, naelektryzować...
    • tkjaaa Re: Oporniki 04.07.08, 02:34
      Mysle, ze chodzi o takie ulozenie i wzajemne szeregowo-rownolegle polaczenie
      tych opornikow, by mozna bylo - zaleznie od wyniku pomiaru - jednoznacznie
      okreslic ktore sa sprawne a ktore przepalone.
      Z 5 opornikami na razie mi nie wychodzi, moze trzeba 1 odlozyc, a kombinowac z
      czterema ?
      Napisz chociaz, czy to dobry kierunek, bo juz mi kartek na proby brakuje :-))
      • kornel-1 Re: Oporniki 07.07.08, 14:29
        -Gdyby miernik był sprawny, po prostu zmierzyłbym po kolei opory tych rezystorów - mruknął Sergiusz - W najgorszym wypadku musiałbym wykonać cztery pomiary...

        Zamyślił się. "Gdybym miał pewność, że miernik zadziała trzy razy - również nie byłoby problemu: najpierw wykonałbym pomiar na dwóch opornikach (1,2) spiętych równolegle a następnie w zależności od wyniku (10 Ohm, 5 Ohm lub oo Ohm) postąpiłbym następująco:

        a) gdy wynik byłby oo Ohm - wziąłbym trzy pozostałe sprawne oporniki.

        b) gdy wynik byłby 5 Ohm wykonałbym dodatkowy pomiar dla kolejnej pary oporników (3,4) spiętych równolegle. Następnie w zależności od wyniku (oo lub 10 Ohm), widziałbym, które trzy oporniki są sprawne (gdy wynik II pomiaru to oo Ohm), lub wykonałbym trzeci pomiar na oporniku nr 3.

        c) gdy wynik byłby 10 Ohm - również wykonałbym pomiar na "parze równoległej" (3,4) a następnie w zależności od wyniku (5 lub 10 Ohm) albo zmierzyłbym opornik nr 1 albo zmontowałbym układ szeregowo-równoległy z oporników 1,2,3,5 wiedząc że opornik nr 5 jest sprawny. [nr 1 i nr 5 równolegle; nr 2 szeregowo w stosunku do (1,5); nr 3 równolegle do pozostałych]. Wynik III pomiaru (20 Ohm, 10 Ohm, 6.67 Ohm lub oo Ohm) jednoznacznie wskazałby parę sprawnych oporników: (1,3), (1,4), (2,3) lub (2,4).

        A więc, wykonując jeden, dwa lub maksymalnie trzy pomiary, znalazłbym trzy sprawne oporniki."

        Spojrzał na zegarek. Zostało 20 minut do wyjścia z domu. Inka znalazła pod stołem kłębek cienkiego drutu i zaczęła się nim bawić.

        - Ach, kocico kochana!- westchnął - Lepiej byś mi podpowiedziała, co mam zrobić! Przecież musi istnieć jakieś rozwiązania, nawet, jeśli mogę wykonać tylko jeden pomiar!

        k.
        • Gość: grzesiek Re: Oporniki IP: *.cbk.waw.pl 07.07.08, 18:24
          Z cienkiego drutu trzeba zrobić dwa oporniki o znanych rezystancjach
          (jeszcze nie wiem jakich) i zrobić układ jak na rysunku:
          www.cbk.waw.pl/~grzesiek/zagadki/oporniki.gif
          Dodatkowe oporniki trzeba tak dobrać żeby każda kombinacja uszkodzonych
          oporników wśród R1-R4 dawała inny pomiar całgo obwodu.
          • kornel-1 Re: Oporniki 07.07.08, 23:18
            Gość portalu: grzesiek napisał(a):
            > Z cienkiego drutu trzeba zrobić dwa oporniki o znanych rezystancjach

            "Ach, gdybym miał do dyspozycji jeszcze kilka 10-omowych oporników! - jęknął w
            duchu Sergiusz - Wymyśliłbym szybciutko taki układ szeregowo-równoległy
            oporników, że jednokrotny pomiar wypadkowego oporu jednoznacznie wskazałby
            położenie zepsutych oporników..."

            Spojrzał na bawiącą się zwojem drutu Inkę.

            "A gdyby tak zrobić z cienkiego drutu oporniki o znanym oporze? - podrapał się
            po głowie - Zaraz, zaraz... mój najcieńszy drut ma przekrój 0.1 mm2. Biorąc pod
            uwagę opór właściwy w temperaturze trzydziestukilku stopni... powiedzmy 1.8x10-8
            Ohm.m i zakładając opór 10 Ohm... potrzeba mi... ponad 50 metrów drutu na jeden
            rezystor..."

            Sergiusz schylił się i odebrał Ince drut. Krytycznie przyjrzał się miedzianemu
            kłębkowi. Odszukał wolny koniec i zaczął nawijać na szpulkę. Po chwili, ze
            zniecierpliwieniem odłożył zwój.

            - No nie! Nawet, gdyby tu było 55 metrów drutu, to i tak nie zdążę go rozplątać
            i dokładnie odmierzyć! Może to jest i dobre rozwiązanie, ale po prostu zbyt mało
            czasu mam na zrobienie oporników z drutu. Może, gdybym miał drut oporowy...?

            k.
      • kornel-1 Re: Oporniki 08.07.08, 18:57
        Gość portalu: grzesiek napisał(a):

        > A może z kota i drutu da się zrobić baterię...

        - Oj Inka, Inka! Powinienem zrobić z ciebie szczotkę do generatora Van de Graaffa!
        Chciał ja znów pogłaskać, lecz kotka, jakby przestraszona tą wizją, zjeżyła się
        i czmychnęła pod łóżko. Sergiusz parsknął śmiechem. Rozłożył przed sobą kartkę
        papieru i zaczął szkicować schemat połączeń...

        k.
    • valutcizen Re: Oporniki 09.07.08, 01:28
      Mając oporniki identyczne co do wartości jedynie nie wiedząc które nie łączą nie istnieje taki schemat który jednoznacznie w każdym przypadku ustala uszkodzone miejsca i mam na to 2 dowody (zakładam że skoro nie ma baterii to nie mamy źródła prądu które nie przepaliłoby oporników - choć jest ładowarka do baterii, więc zakładam, że mamy dostęp tylko do 1 pomiaru omomierzem)...

      dowód I:
      skoro są 2 zepsute oporniki to oba końce pomiarowe się rozdzielają na 2 części lub więcej

      Teraz mamy niebezpieczną sytuacje w której jeśli jest jeden opornik uszkodzony to nie wiemy który więc aby były rozruznialne dołanczamy nastepny opór - równolegle lub szeregowo, ale wtedy mamy ta sama sytuacje i z tego wynika ze podczas jednego pomiaru omomierzem nie da sie jednoznacznie okreslic uszkodzenia 2 oporników gdy ogólna liczba oporników przekracza 2.

      Dowód 2:
      uklad 2 opornikow gdy jeden moze byc uszkodzony jest nierozroznialny wiec nalezy zrobic 3 opornikowy uklad ktory daje takie mozliwosci:
      Brak przewodzenia
      30 om (szeregowo - 4 wezly roznego potencjalu)
      15 om (1 w szeregu z 2 rownoleglymi - 3 wezly potencjalu)
      3.(3) om (rownolegle - 2 wezly potencjalu)
      6.(6) om (1 rownolegle z dwoma szeregowo - 3 wezly potencjalu)

      takie jedynie wyniki otrzymujemy na omomierzu w przypadku 3 sprawnych oporow, a nasz uklad musi zawierac 4 lub 5 oporow, wiec nalezy je tak podczepic do wezlow takich do ktorych nie podlanczamy omomierza aby w przypadku uszkodzenia ktoregos z tych 3 oporow powstalo obejscie dajace jedna z pozostalych mozliwosci lub jedna z mozliwosci zadzialania 2 lub jednego oporu (czyli 20om, 10om, 5 om), czyli jednym slowem podlanczamy 1 lub 2 opory w wezly wewnetrzne i jakbysmy tego nie zrobili nie dostaniemy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie.
      • kornel-1 Re: Oporniki 09.07.08, 09:39
        valutcizen napisał:

        > Mając oporniki identyczne [...] nie istnieje taki schemat który
        > jednoznacznie w każdym przypadku ustala uszkodzone miejsca

        Spojrzał na kartkę pokrytą kilkunastoma pokreślonymi schematami i obliczeniami. Przy każdym z rozwiązań potrzebował więcej niż jednego pomiaru... Przekonał się, że w niesprzyjających warunkach zawsze znajdzie się para oporników (sprawny i zepsuty), które będą nierozróżnialne.
        "Czy nie popełniam jakiegoś błędu w moim rozumowaniu?" - Sergiusz odłożył długopis i spojrzał na montowaną płytkę - "Zdaje się, że umknął mi cel, jakim jest w końcu naprawa płytki." Wiedział, że płytka będzie działać, gdy wlutuje trzy oporniki po 10 omów każdy...

        Nucąc melodię z filmu Paddy'go Breathnacha połączył ze sobą oporniki używając przewodów zaopatrzonych w "krokodylki". Przygotował przewody łączące układ z miernikiem, zaczerpnął głęboko powietrze i włączył przycisk.

        k.
      • kornel-1 Re: Oporniki 09.07.08, 11:17
        Gość portalu: grzesiek napisał(a):

        > Wlutowuj do płytki różne kombinacje trzech oporników aż układ
        > zadziała.

        Po pokazach chłopcy zebrali się przed szkołą. Gratulowali sobie nawzajem udanych
        startów jonolotów i łagodnych lądowań.

        - Wiecie... - rozpoczął Sergiusz - w pewnym momencie, gdy naprawiałem płytkę,
        miałem chwilę załamania. Pustka w głowie... Nawet chciałem wlutowywać na chybił
        trafił te oporniki, ale tych kombinacji byłoby chyba kilkadziesiąt! Nie
        zdążyłbym! Na szczęście rozwiązanie było takie proste...

        k.
        • kornel-1 Re: Oporniki 09.07.08, 11:27
          - Kilkadziesiąt? - Grzesiek uniósł brew - chyba przesadzasz! Kombinacji masz
          tylko 10 i w kilkanaście minut mógłbyś je wszystkie przetestować. Ale to byłby
          niebezpieczny pomysł: przy niesprawnym oporniku nr 3 ulegają zniszczeniu
          kondensatory nr 3, 7 i 8... Zbyt duże ryzyko.

          k.
          • republican Re: Oporniki 09.07.08, 15:25
            zobaczcie odpowiedz Autora na moje pytanie powyzej
            "
            kornel-1 napisał:

            > republican napisał:
            > > Typ A, Otwarty przy przepaleniu
            >
            > Tak.
            > 3 x 10 omów
            > 2 x opór "nieskończony"
            Poniewaz napisalem "mam nadzieje" wiesz za znam
            odpowiedz.
            Poczekajmy na innych, OK?
            >
            > k."
            Moze to Wam pomoze.
            PS
            Kornel
            Nie widze mozliwosci zniszczenia kondensatora
            przy wlutowaniu otwartego opornika.
            • kornel-1 Re: Oporniki 09.07.08, 16:48
              - E, tam! Kondensatory się zepsują... - wtrącił Jurek - Niemożliwe!
              - Może tak, może nie. - stwierdził filozoficznie Sergiusz - Ale lepiej powiedz,
              jak byś postąpił na moim miejscu!

              k.
              • republican Re: Oporniki 09.07.08, 23:32
                kornel-1 napisał:

                > - E, tam! Kondensatory się zepsują... - wtrącił
                Jurek - Niemożliwe!
                > - Może tak, może nie. - stwierdził
                filozoficznie Sergiusz - Ale lepiej powiedz,
                > jak byś postąpił na moim miejscu!
                >
                Ma Racje Siergiej, moze tak moze nie.
                Jako doswiadczony elektryk zrobilbym to bardzo
                prosto.

                Przed laty pracowalem z monterem elektrykiem na
                Kopalni Dymitrow w Bytomiu ktory potrafil
                rozroznic 220, 380 i 500V w ten sposob.
                A moze uzylbym pieska?
                • kornel-1 Re: Oporniki 10.07.08, 00:06
                  republican napisał:
                  > Przed laty pracowalem z monterem elektrykiem na [...]

                  - No... eee... właściwie to nie wiem, co bym zrobił na twoim miejscu z tymi
                  opornikami. - Jurek poskrobał się po głowie - Ale mogę wam opowiedzieć
                  anegdotkę, chcecie?

                  k.
                      • ak6 Re: Oporniki 11.07.08, 00:07
                        Jeśli w niesprzyjającej sytuacji pozostaną dwa (dobry i zły)
                        nierozstrzygnięte, to wystarczy wlutować je równolegle.
                        • kornel-1 Re: Oporniki 11.07.08, 00:37
                          ak6 napisał:

                          > Jeśli w niesprzyjającej sytuacji pozostaną dwa (dobry i zły)
                          > nierozstrzygnięte, to wystarczy wlutować je równolegle.

                          Cieplutko :-))))
                          _________________

                          Miernik wykonał autotest i Sergiusz natychmiast dotknął końcami przewodów dwóch
                          punktów prowizorycznie zmontowanego układu złożonego z pięciu oporników.
                          Wyświetlacz wskazał 5 omów i po sekundzie zgasł.
                          - Udało się! - wykrzyknął Sergiusz.
                          Jeszcze raz w myśli przeanalizował rozłożenie dobrych i złych oporników.
                          Wlutowanie oporników do płytki drukowanej zajęło mu trzy minuty. Szybko wsunął
                          płytkę do panelu zasilającego i całość wraz z kablami zasilającymi wrzucił do
                          torby. Ostrożnie ujął model liftera i wybiegł z domu...
                          ____________________

                          By formalnościom stało się zadość - należy jeszcze przedstawić schemat połączeń
                          5 oporników oraz wskazać, które rezystory były sprawne i które zostały wlutowane
                          do płytki (przy zmierzonym oporze układu 5 omów).

                          k.
    • Gość: grzesiek Re: Oporniki IP: *.cbk.waw.pl 11.07.08, 19:53
      Opowiem schemat słowami.
      Układ ma trzy węzły A i B (między nimi będę mierzył) i pośredni C.
      Między parami węzłów wlutowuję oporniki:
      między A i C: R3,
      między C i B: R1 i R2 równolegle,
      między A i B: R4 i R5 równolegle.
      Spodziewam się następujących wyników pomiaru przy założeniu pary
      uszkodzonej:
      R4 i R5 - 15 omów
      R1 i R2 - 5 omów
      (R1 lub R2) i (R4 lub R5) - 6.33 omów
      R3 i (R1 lub R2) - 5 omów
      R3 i (R4 lub R5) - 10 omów
      Najgorszy jest przypadek 5 omów, bo wystepuje najwięcej razy.
      W takim przypadku wiem że dobre są R4, R5 oraz równoległe
      połączenie trzech R1, R2 i R3.
      Pozostałe wyniki są prostrze do interpretacji.
      • kornel-1 Oporniki - Zakończenie 11.07.08, 22:43
        Gość portalu: grzesiek napisał(a):
        > Najgorszy jest przypadek 5 omów, bo wystepuje najwięcej razy.
        > W takim przypadku wiem że dobre są R4, R5 oraz równoległe
        > połączenie trzech R1, R2 i R3.

        Tak jest!
        ____________________________

        - Gdy zobaczyłem na wyświetlaczu 5 omów - kontynuował Sergiusz - wiedziałem, że będę musiał wlutować 5 oporników, w tym trzy oporniki w jednym miejscu. Wśród tych trzech oporników dwa były zepsute ale równoległe wlutowanie nie zmieniało pracy układu na płytce drukowanej. Muszę wam powiedzieć, że wściekałem się w domu kreśląc te schematy połączeń, zanim nie zrozumiałem, że wcale NIE MUSZĘ BYĆ PEWIEN, które dokładnie dwa oporniki są zepsute! I niemożliwe stało się możliwe :)
        A gdy mnie olśniło z radości zacząłem podśpiewywać melodię filmu Paddy'go Breathnacha...

        - Mówisz o "Dwa w jednym"? - uśmiechnął się Grzesiek - bardzo fajna komedia, oglądałem na DVD ostatnio.

        - Jasne! A teraz chodźmy na lody uczcić dzisiejsze zawody.
        ______________________________

        Dziękuję wszystkim za udział w rozwiązywaniu.
        Gratulacje dla grześka i ak6
        pozdr
        Kornel
        • republican Re: Oporniki - Zakończenie , czyzby? 18.07.08, 11:27
          Drogi Autorze
          Na poczatku piszesz:
          "Ułożył przed sobą 5 oporników 10-omowych. Trzy z
          nich były sprawne, dwa zepsute. Tylko jak je
          rozróżnić?"
          Z zakonczenia wynika ze celem byla poprawna
          "praca układu na płytce drukowanej."

          Widzisz ze masz klopoty ze sformulowaniem
          Twojego "oryginalnego" zadania.


          PS
          Nawiasem mowiac to zamontowanie trzech opornikow
          na miejscu jednego na plytce jest problematyczne.
          • kornel-1 Re: Oporniki - Zakończenie , czyzby? 18.07.08, 15:32
            Drogi Polemisto,
            jest mi wstyd, iż moja aktywność łamigłówkodawcza wypada tak mizernie przy
            twojej działalności. Na tym forum udało mi się przedstawić ledwie kilka zagadek
            - jak mniemam - oryginalnych (w obu znaczeniach tego słowa). Rzeczą gustu jest
            styl przedstawiania problemu - jeden autor napisze "rozwiąż równanie (etc)",
            inny - przedstawi problem ozdabiając go jakąś przypowieścią. Tu niedoścignionym
            wzorem będzie dla mnie Cardemon i Antyp. Tym nie mniej - nie pomny swej pychy i
            zarozumiałości - zadowolony jestem z wypracowanego stylu przedstawionego w kilku
            zagadkach ("Wanna i dzieciaki", "Ojciec i syn", "Kornel i byki", "Oporniki").

            republican napisał:

            > Widzisz ze masz klopoty ze sformulowaniem
            > Twojego "oryginalnego" zadania.

            Odpowiem następująco. Uczeń w szkole uczony jest wzorów, rozwiązywania układów
            równań, systematyki i reguł. Później okazuje się, że nie zawsze potrafi on tę
            wiedzę spożytkować. Bo życie nie przynosi często prostych problemów z łatwo
            definiowalnymi Danymi i Szukanymi. Czasem trudniej jest właśnie określić
            "szukane" niż rozwiązać "sam" problem. Czasem nadmiar "danych" również nie pomaga.

            Przykłady na życzenie.

            Dlatego cenię rozwiązywanie wszelkie zadania, w których niekoniecznie wszystko
            jest jasne od początku, w których znamy drogą rozwiązania, a wynik jest
            bezdyskusyjny lub optymalny.

            To konkretne zadanie o opornikach dotyczyło sytuacji życiowej - nieco wydumanej
            (bo w końcu można pobiec do kiosku po baterie lub pożyczyć miernik od sąsiada),
            ale całkiem realnej. Jego konstrukcja nie preferowała rozwiązań "nieżyciowych"
            typu "wykorzystanie kota do zasilania miernika" - chłopak naprawiał układ
            elektroniczny, do sprawnego działania należało zamontować 3 sprawne oporniki;
            ograniczeniem był jeden pomiar z użyciem miernika uniwersalnego.
            Faktycznie - na użytek twój - mogłem podać pytanie "kawa na ławę":

            "Jak naprawić płytkę mając do dyspozycji 3 oporniki sprawne i 2 zepsute przy
            czym można zamontować trzy oporniki w jednym miejscu"

            Nie jest prawdą, że dopiero z zakończenia wątku wynikało, że
            >celem byla poprawna "praca układu na płytce drukowanej."

            Cel, problem przed jakim został postawiony bohater zagadki został określony w
            poście otwierającym wątek: trzeba tylko dokładnie się wczytać w treść!

            Nigdy nie pisałem, że ostatecznym celem jest wyłonienie jednym pomiarem 3
            sprawnych oporników. To był tylko punkt wyjścia dla bohatera - myśl, która
            przeleciał mu przez głowę. Dodajmy - bardzo naturalna myśl, która pojawiłaby się
            u KAŻDEGO, kto staje przed sytuacją "zmieszanie - rozdzielanie". Ale bohater
            wie, że celem jego jest naprawa płytki i udział w zawodach.

            Wniosek, że niemożliwe jest rozróżnienie oporników w 1 pomiarze każdy musiał
            sobie sam wyciągnąć. Ale to była przecież tylko POŁOWA drogi.
            Należało PRZEZWYCIĘŻYĆ ten problem formułując sobie PRAWDZIWY cel (a właściwie
            tylko przypominając go sobie na nowo). Przyznam, że był to trudniejszy etap.

            Szkoda, że w odpowiednim momencie nie przedstawiłeś swojego rozwiązania, które -
            ponoć - miałeś już od początku.

            pozdrawiam
            Kornel

            • republican Re: Oporniki - Zakończenie , czyzby? 18.07.08, 21:45
              Kornel
              Napisalem to w odpowiedzi na dziecinny komentarz
              Piotrusia(ma chlopczyk problemy) i Twoja
              odpowiedz na Owiecko...
              Jak widac czepiacie sie nieistotnych detali.
              PS
              Jezeli chodzi o wyuczone w Szkole wzory i
              zastosowanie ich w zyciu to zapewniam Cie ze mam
              na ten temat kilka artykulow (tak w obcym
              jezyku, ktorego uzywam na codzien od lat, stad
              moja Polszczyzna jest troche rdza pokryta) w
              dziedzinie Automatyki, Lacznosci i Informatyki.
              PS2
              Zadanie bylo bardzo interesujace, gratuluje.
              Pozdrawiam

              Takie te ciarachy tworde, trza by stoc i walic w
              morde.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka