smiechowiec
20.07.09, 11:26
Wyobraźmy sobie kule o masie m rozmieszczone wzdłuż prostej w
odległości d od sąsiednich kul (odległość od środka masy kolejnych
kul),
czyli obrazowo mamy coś w rodzaju osi liczbowej, a w miejscu liczb
całkowitych mamy kule o masie m, odległość między kolejnymi liczbami
(kulami) wynosi d. Liczba kul jest równa liczbie liczb całkowitych.
W chwili początkowej wszystkie ciała spoczywają względem siebie.
Zakładamy, że obowiązuje prawo powszechnego ciążenia, zgodnie z
którym ciała o masie m przyciągają się z siłą proporcjonalną do
iloczynu ich mas, a odwrotnie proporcjonalną do odległości między
nimi.
Pytanie czy układ taki pozostanie stabilny czy kule zaczną się do
siebie zbliżać (lub oddalać od siebie) ?
Najważniejsze jest rozumowanie, które doprowadzi do poznania
poprawnego rozwiązania.