germanofilka 30.10.11, 22:34 Po co ludzie kupują Tradosa skoro OmegaT jest za darmo?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pierwszy-donosiciel Re: Trados/OmegaT 31.10.11, 08:03 germanofilka napisała: > Po co ludzie kupują Tradosa skoro OmegaT jest za darmo?? ------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
jogi514 Re: Trados/OmegaT 31.10.11, 17:02 Po co ludzie kupują MicrosoftOffice jak OpenOffice jest za darmo? Tradosa kupują pewnie, by być "kompatybilni" ze zleceniodawcą, jeżeli są podwykonawcami tłumaczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
haasi Re: Trados/OmegaT 31.10.11, 19:58 Po kiego grzyba ludzie kupują sobie komputer, gdy puszczanie bąków jest za darmo+ Siehe: Mr. Methane: www.mrmethane.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jogi514 Re: Trados/OmegaT 31.10.11, 22:06 haasi napisała: > Po kiego grzyba ludzie kupują sobie komputer, gdy puszczanie bąków jest za darm > o+ Siehe: Mr. Methane: > www.mrmethane.com/ No, właśnie. Też nie rozumiem, po co ci komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Trados/OmegaT 01.11.11, 16:22 jogi514 napisała: > Po co ludzie kupują MicrosoftOffice jak OpenOffice jest za darmo? Tradosa kupuj > ą pewnie, by być "kompatybilni" ze zleceniodawcą, jeżeli są podwykonawcami tłum > aczeń. Formaty TM są kompatybilne między Tradosem a OmegąT. To przecież xml, a to jest format otwarty. Dla mnie OmegaT jest trochę za mało przyjazna dla użytkownika. Otrzymane dokumenty w formacie MS Office trzeba najpierw konwertować do formatu OpenOffice, trzeba uczyć się wielu skrótów klawiaturowych, program jest mało intuicyjny. Może dlatego, że przyzwyczajony jestem do WordFasta, bardzo łatwo mogłem się przestawić na WordFast anywhere. WordFast anywhere poza swoją intuicyjnością ma jeszcze tę zaletę, że dużo podróżuję, używam różnych komputerów i nie potrzebuję na nich niczego instalować, bo wystarczy jakakolwiek przeglądarka internetowa i to wszystko. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy-donosiciel Re: Trados/OmegaT 01.11.11, 17:20 jureek napisał: WordFast anywhere poza swoją intuicyjnością ma jeszcze tę zaletę, że dużo podróżuję, używam różnych komputerów i nie potrzebuję na nich niczego instalować, bo wystarczy jakakolwiek przeglądarka internetowa i to wszystko. Przypomina mi się pewien cartoon: Wieże kontrolna, lotnisko, pilot testowy, najnowszy model samolotu bojowego. Pierwszy start. Wieża kontrolna do pilota: Cactus 747, Cactus 747 Wracaj natychmiast na lotnisko. Typ już przestarzały... Nie ma co testować... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Podobnie jest z tymi nowymi programami... Kto mi zagwarantuje, że gdy się najnowszego nauczę, na rynku już będą następne, lepsze? Nu, kto? kto? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Trados/OmegaT 01.11.11, 17:55 pierwszy-donosiciel napisała: > Kto mi zagwarantuje, że gdy się najnowszego nauczę, na rynku już będą następne, > lepsze? Żeby chociaż te nowe wersje były lepsze niż te stare, ale często jest tak, że są to zmiany dla samych zmian i całe "ulepszenie" polega na tym, że jakąś funkcję w starej wersji znajdowałeś w menu "plik", a teraz przerzucili to do innego menu, żeby nie było nudno i żebyś musiał się naszukać. To trochę jak przestawianie towarów w supermarketach. Jura P.S. Powyższe uwagi nie dotyczą WordFasta. Program jest prosty jak konstrukcja Trabanta i oby taki już pozostał. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy-donosiciel Re: Trados/OmegaT 01.11.11, 18:49 jureek napisał: P.S. Powyższe uwagi nie dotyczą WordFasta. Program jest prosty jak konstrukcja Trabanta i oby taki już pozostał. --------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Trados/OmegaT 01.11.11, 23:46 pierwszy-donosiciel napisała: > Wszystko, co jest dobre, można lepszym wymienić... A teraz powiedz mi, co jest lepsze w Wordzie 2007 w porównaniu do Worda 2003 oprócz tego, że ten nowy wygląda inaczej i potrzebnych mi funkcji muszę szukać w innych miejscach. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
fan.club Ford T też jeździł. 02.11.11, 09:39 Wynalazca taśmy produkcjynej sam się wykończył przez obstawanie przy starym dobrym modelu. A wracjaąc do Worda: ci, których znajomość z komputerem zaczyna się od Worda 2007, bardzo go sobie chwalą. Inny przykład: program na którym pracjuę zawodowo ma już ponad 30 lat. Ja sam kprzystam z niego od lat 20 z małym okładem i przeżyłem już 2-3 spore przebudowy tegoż programu. Przebudowy te nie wynikały jedynie z nowych możliwości wynikających z technicznego postępu, lecz były także przebudową logiki obsługi. Po lażdej zmianie użytkownicy psioczyli, a nuworysze chwalili. Dziś chwalą te zmiany jedni i drudzy. Postęp, panie tego... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Ford T też jeździł. 02.11.11, 10:49 Nadal nie wiem, co jest lepszego w nowym Wordzie w porównaniu z wersją 2003. Że nowi chwalą? Po pierwsze, skąd wiadomo, że nie chwaliliby Worda 2003, gdyby od niego mieli zaczynać? A po drugie wkurza mnie to powszechne dbanie o nowych, kosztem starych klientów. Tak robią nie tylko producenci oprogramowania, ale także np. operatorzy telefoniczni. To nie tak, że jestem przeciw rzeczywistemu postępowi. Ale nie lubię zmian dla samych zmian. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
krzych555 Re: Ford T też jeździł. 14.05.12, 09:06 najciekawsze, że klienci często zaznaczają, że chcą pliki np. z prezentacją w wersji PPT. Czyli mają PowerPointa sprzed 10 lat :) ...................................... www.PowerPrezentacje.pl Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszy-donosiciel O PowerPoint ... 31.10.11, 17:35 Negatywnie... A to takie fajne kolorowe... Odpowiedz Link Zgłoś