aga_ta_70 24.12.07, 21:54 Jak powiedziec po polsku? Krokiety???....no wlasnie, tam jest chyba kapusta kiszona. Istnieje jakas fachowa nazwa na to? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: borgia Szto und? He-he - to co - temat przy wieczerzy IP: *.iesy.net 24.12.07, 23:34 zszedłszy wam na kulinarja - nie dość że się obżeracie to jeszcze musicie o tym gadać? Ufff.... bo ja już nie mogę ;D°° A co do Frühlingsrollen - no to po polsku to nie wiem, ale po chińsku to na pewno będzie Flihlingslollen - albo cóś w tym stylu ;D)))!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ta_70 Re: Szto und? He-he - to co - temat przy wieczerz 25.12.07, 00:23 Jakie tam obzeranie sie. Zrobilam dzisiaj prowizorycznie kapuste z grzybami jako zapiekanke w ciescie (mrozonym, oczywiscie ze sama nie gniotlam!!!) francuskim i natretnie przypomnialy mi sie frühlingsrollen i laza mi teraz caly wieczor po glowie, zdaje sie ze owe sa frytowane (w oleju smazone), ale mimo wszystko pytanie pozostaje... Jak to po chinsku flihinslollen? Co masz na mysli?dialekt "imbisowy" teraz? Ech, Chinczycy sa ok chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borgia nie no agu... ;D Chiny to git przecie wielki.. IP: *.iesy.net 25.12.07, 02:21 ale że nie wiesz, że Rock’n’Roll albo Rolls-Royce mutują u nich do Lock'n'Lołł i Lołłs-Loyce no to już nie wiem.... spaliłaś sprawę - z tymi Fluehlingslollami - oni tylko nie mogą sobie poradzić z rolowaniem tego naszego indo-germańskiego "rR" - no też podobnie jak i u ruskóFfff z tymi ich "hH"- unkel Адольф Гитлер, Герман Гессе etc... No a ta kapusta z grzybami jako zapiekanka w cieście (mrożonym!) francuskim - no to rzeczywiście - taka Gigant Fluehlinglolle - a co? A ją też frytowłaś? Bo jak tak - no to nie źle, że tak powiem niekonwencjonalna przygodę przeżyli (no chyba?) twoi goście - czy miała być to specjalnie taka niespodzianka-prezent? No dobra... na also! No I Pamiętaj (choć widzę że nie ma wcale obawy o Ciebie!): Wer sich beschwert, ist erleichtert! --> In diesem Sinne: Nieder mit der Schwerkraft! Lang lebe der Leichtsinn!!! ;D))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ta_70 Gigant-Frühlingsrolle, auch nicht schlecht... 25.12.07, 18:39 ...aber nein, ich habs nicht frittiert. Hab so eine Art Auflauf gemacht. Aber glaubs mir, es ist wirklich sehr sehr lecker und empfehlenswert:-DDD Jetzt kämpfe ich mit einer Ente, wahrhaft eklig war der Vorgang. Gynekologische Handlungen und dann noch diese Innereien...zum würgen... Vielleicht bin ich mit meiner Erkältung doch weit im Vorteil: ich rieche nix, ich schmecke nix, die Ente rauchte und roch vor sich hin gegen Ende der Bratzeit, ungeheuerlich und bedrohlich, meine Augen auch, als ich sie aus der Rühre rauszog, schwarz, aber sicherlich knusprig, so wie das Rezept es vorsieht. Dies war meine erste Ente, aber bestimmt nicht die letzte, Abenteuer pur;-) Was wünscht sich die Hausfrau mehr...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x czy to nie są "sajgonki"? n/t IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 25.12.07, 01:07 Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ta_70 Re: tak, to są sajgonki n/t 25.12.07, 18:31 Acha. Naprawde? Przy okazji sprawdze, ale google daje na samym poczatku przepis na sajgonki z miesem czy cos. Ale musze jeszcze sprawdzic,jaki jest sklad frühlingsrollen. Wydawalo mi sie z ebyly wege. Ale moze sie myle.przyznam ze dawno nie jadlam.Za chinszczyzna i wietnamszczyzna nie przepadam jakos... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magenta Schwan Ho Chi Minh ki co najwyżej IP: 92.227.128.* 25.12.07, 18:52 Żadne sajgonki Ho Chi Minh ki co najwyżej. pl.wikipedia.org/wiki/Ho_Chi_Minh_(miasto) In Polen sagt ja auch keiner mehr >>Thorner Lebkuchen<< de.wikipedia.org/wiki/Thorner_Kathrinchen Odpowiedz Link Zgłoś