Dodaj do ulubionych

"ankotzen" oznacza "denerwować" czy "obrzydzać"

17.05.08, 20:49
czy to i to??
Obserwuj wątek
    • bo4630 a kto tak brzydko mówi? nt 17.05.08, 21:31

      • tonks666 Re: a kto tak brzydko mówi? nt 17.05.08, 21:52
        gdzieś zasłyszałam - zapamiętałam. a to jest wulgaryzm?
        • bo4630 żaden wulgaryzm, ale nieładnie;D 17.05.08, 21:56
          po polsku też nie wszędzie i nie zawsze powiemy, to jest do porzygania itp.
          • tonks666 Re: żaden wulgaryzm, ale nieładnie;D 17.05.08, 22:01
            mhmm... czyli bliżej obrzydzania, tak?
            • jessi_a Re: żaden wulgaryzm, ale nieładnie;D 17.05.08, 22:08
              moze obrzygania
              • tonks666 Re: żaden wulgaryzm, ale nieładnie;D 17.05.08, 22:15
                no własnie obrzyganie mi nie pasuje, bo to było ze zdania : "du
                kotzt mich an".
                • czajnik40 Re: żaden wulgaryzm, ale nieładnie;D 17.05.08, 22:17
                  jednak " denerwujesz mnie".
    • zuq1 wqrwiać 19.05.08, 13:34
      Po prostu najbliższe temu jest wszechobecne jak w tytule. W
      znaczeniu: "Das kotzt mich richtig an!" - To mnie już w...!"
    • westina Re: "ankotzen" oznacza "denerwować" czy "obrzydza 24.05.08, 22:06
      powoduje u mnie odruchy wymiotne
      • znana.jako.ggigus no nie 26.05.08, 19:08
        odruchy wymiotne to würgen
        ankotzen to obrzydzac, doprowazdac do szewskiej pasji z elementem
        obrzydzenia
        • westina Re: no nie 28.05.08, 12:31
          raczej admina stokera...
          zagladnij od czasu do czasu do slownika. Kotzen to rzygac, a wiec w ladnym
          ujeciu "powodowac odruchy wymiotne". Würgen to dusic...milej lektury!
          • znana.jako.ggigus ale nie mowimy o kotzen, 02.06.08, 22:00
            a o ankotzen
            warto wiedziec, o czym mowa
            • westina Re: ale nie mowimy o kotzen, 07.06.08, 11:05
              lo jesooo ale ty jestes denna...przyczep sie do kogos innego albo zajmij sie
              czyms sensownym. Moze okna umyj pani tlumaczko od siedmiu bolesci??...hehehe
              • jessi_a Re: ale nie mowimy o kotzen, 07.06.08, 11:09
                westina, nu nu <grozi palcem> ;DDD
                • westina Re: ale nie mowimy o kotzen, 08.06.08, 00:45
                  prosze dac mi znac czy mam sie bac czy jeszcze nie..
                  przeca ja tej pani nie znam, a ona mnie sledzi....

                  Jak na razie mam wazniejsze sprawy na glowie.!!!!!! Fussball!!
                  Loooooo mamo ale bylo by fajnie dolozyc tym, co juz sie czuja mistrzami...;)

                  • jessi_a Re: ale nie mowimy o kotzen, 08.06.08, 08:51
                    wlasnie Euro goraczka, tez jestem za dolozeniem
                    • westina Re: ale nie mowimy o kotzen, 08.06.08, 14:25
                      Zycze dobrego meczu i satysfakcjonujacego wyniku! :)
              • znana.jako.ggigus przeciez sie ciebie nie 07.06.08, 18:39
                czepiam
                pisze o tobie?
                pierwsze slysze
                kazda wypowiedz bierzesz osobiscie?
                po prostu mylisz kotzen z nakotzen i nie mozesz tego zrozumiec

                bo na razie ty uprawiasz banalna w tresci ad personam
                • westina Re: przeciez sie ciebie nie 08.06.08, 00:37
                  jak najbardziej sie czepiasz. Skomentowalam temat wedlug wlasnego zdania a
                  wzamian otrzymalam nastepujacy tekst:

                  "..Z dzialalnosci admina snajpera:Nie dasz sobie spokoju. Przecież ty
                  tylko szukasz pretekstu, aby coś napisać, aby w ten sposób
                  zaistnieć. A jak pretekstu nie znajdujesz, to piszesz cokolwiek,
                  przylepiając to gdziekolwiek. Bo dla ciebie jazgot to sens życia.."

                  Biore osobiscie wypowiedzi, ktore sie do mnie kieruje.
                  Ze niby czego nie moge zrozumiec????
                  Jak Niemiec mowi:
                  "..das Wetter kotzt mich an" to wedlug mnie zygac mu sie sie chce na te pogode?
                  Ta pogoda go nie denerwuje...nie wkurza...ona powoduje rzeczywiscie u niego
                  odruchy wymiotne...
                  Jak najbardziej niczego nie myle. Na 7 rodowitych Niemcow, ktorych poprosilam o
                  dobitne pokazanie sensu "ankotzen" wkladalo sobie palec do buzi i sugerowalo
                  wymioty...na ja..
                  Moze i jestem banalna, ale nie czepiam sie ad persona. W przeciwienstwie do
                  ciebie. Nie wiem mnostwa rzeczy ale pytam u zrodel i twoje zdanie nie jest
                  absolutnie dla mnie wlasciwym.
                  I tym optymistycznym akcentem koncze rozmowe majac nadzieje, ze nie bedziesz
                  nadal sledzic moich komentarzy...





                  • znana.jako.ggigus ehm 08.06.08, 17:56
                    sygnaturka nie jest do ciebie
                    bez przesady

                    no i nadal mylisz slowo kotzen z ankotzen

                    oni pokazali ci ten gest, bo ankotzen oznacza obrzydzac az prawie do refleksu
                    reszty twojego post nie komentuje, bo nie mam ochoty na glupawe ad personam
    • konrad-walenrod Liebe Schwestern und Brüder! 08.06.08, 10:08


      Liebe Schwestern und Brüder!

      Dieser Thread kotzt mich einfach an!

      Habt ihr nicht bessere Themen?

      Zum Beispiel:

      Kampf gegen den Faschismus!

      Kampf für die globale Völkerfreundschaft!

      Gegen die Beschneidung von Jungfrauen!

      Und andere!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka