aleksandrawu
13.02.07, 23:49
Znalazlam takie cóś w książeczce mojej córy:dandelion clock -wymowa, z
grubsza, dla zainteresowanych['daendilaion clok].I wszystkie znaki na niebie i
ziemi wskazuja ze musi to byc nasz swojski dmuchawiec, czy tez raczej te
malenkie ziarenka z czuprynką, ktore z niego wylatują! Is it so, or am I wrong?
A tak na marginesie dodam, ze ksiazeczka cieniutka, o gąsieniczce co polatać
chciała, a jezyk sobie mozna polamac.Jak to moje dziecko torturuje wlasna
rodzicielke..