Gość: harvey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 22:26 Jestem w 4 klasie LO i czeka mnie wybór studiów. Kusi mnie anglistyka, w gre wchodzi jedynie UW, ale nie jestem do konca przekonany. Jak wyglądają te studia na Uw??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Helper Re: anglistyka na UW IP: *.proxy.aol.com 12.12.03, 05:45 "Go West, young man, go West"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Slina IP: *.acn.waw.pl 13.12.03, 19:08 Wiem tylko, ze musisz miec poziom co najmniej CAE, a i to moze nie wystarczyc. Oczywiscie wszystkie inne przedmioty na celujacy. Konkurencja jest zabojcza, zwazywszy ze anglistyka na prywatnych to 7 tys zl za semestr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucrecia Re: Slina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 19:12 Wszystkie inne przedmioty na celujący? Co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
abby75 Re: anglistyka na UW 14.12.03, 08:57 czesc, ja skonczylam anglistyke juz 5 lat temu, wiec cos sie moglo zmienic (a na pewno zmienil sie budynek - na lepsze ;-) Ale trzy uwagi: 1. podobno w-ska anglistyka to jedna z gorszych w polsce. wpajano nam poczucie nizsosci wobec torunia, lublina i poznania. nie wiem ile w tym prawdy, ale ciagle mialam wrazenie ze studiuje 'cos gorszego' 2. same studia byly fantastyczne! ja od pierwszego roku sie rozkochalam w jezykoznawstwie, wiec dla mnei skladnia, fonetyka, historia jesyzka - to byla sama przyjemnosc. ale poniewaz na pierwszym roku wszystkie zajecia sa obowiazkowe - cala masa ludzi wpadala w depresje wlasnie przez jezykoznawaswo. Od drugiego roku wybierasz specjalizacje (tzw major) i juz mozesz sobie dobrac 80% kursow. to cudowna zasada, bo wybierasz i przedmiot i osobe ktora ma go prowadzic i studiujesz to, co chcesz. sa oczywiscie pewne restrykcje, ale o tym - jesli chcesz - pozniej. 3. anglistyka nie nauczy cie angielskiego! na to nie licz. egzamin wstepny ma wyselekcjonowac tych, ktorzy znaja juz jezyk (o czym pewnie wiesz, bo zeszle ezgaminy sa do kupienia w sekretariacie) a potem zaczyna sie nauka O jezyku, i o kulturze krajow anglosaskich (ja np chodzilam na kurs gramatyki aborygenskiej ;-) ). co roku sa co prawda egzaminy z 'practical english' na ktorych odpada jakas 1/3 podchodzacych. ale znow: anglistyka nie nauczy angielskiego. To chyba tyle na razie. jesli masz jakies pytania - chetnie odpowiem. pozdrawiam, abby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salmotrutta Re: anglistyka na UW IP: *.compass.net.nz 14.12.03, 10:11 ...gramatyka aborygenska?...opowiedz o tym troche... Odpowiedz Link Zgłoś
abby75 Re: anglistyka na UW 15.12.03, 10:50 Jest dr. Kornacki, ktory specjalizuje sie w Australii i sociolingwistyce. To swietny facet, ktory ma taka wiedze i do tego porrafi ja przekazac, ze sluchac go mozna godzinami. No wiec mial m.inn zajecia z kultury i jezyka aborygenow i sporo ludzi chetnie sie na to zapisalo. I powiem ci ze to byl jeden z lepszych kursow, choc oczywiscie z dialektow aborybenskich nie pamietam nic-a-nic ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cola Re: anglistyka na UW IP: *.acn.waw.pl 14.12.03, 17:19 zgadzam sie z abby! ja tez juz skonczylam ten wydzial i anglistyka nie uczy jezyka. w zasadzie I rok to terapia szokowa bo ze smiesznych licealnych czytanek przeskakuje sie w sredniowieczne teksty. czytania jest mnostwo (a literatura to tylko 2 przedmioty). ja jednak ze studiow nie jestem zadowolona: moj major to kultura amerykanska. niestety nie spotkalam (na swojej specjalizacji) ludzi z pasja, wiele zajec prowadzonych "na odwal sie". warunki lokalowe beznadziejne, dostep do multimediow prawie zaden. i tak policzywszy to w przeciagu studiow mialam chyba ze 4 przedmioty z nativami. do tego cosemestralny system rejestracji przyprawial mnie co najmniej o bol glowy (notorycznie brakowalo kursow obowiazkowych a nudne Arts$Crafts zostawalo na koniec dla tych ktorym brakowalo punktow). radze zastanowic sie jescze raz. wiem ze jest anglistyka w Wyzszej Szkole Psychologii Spolecznej - nie wiem jai tam jest poziom ale warunki bankowo lepsze a kadra z tego co wiem podobna jak nie lepsza. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: anglistyka na UW IP: *.acn.waw.pl 14.12.03, 18:42 Anglistyka na uczelniach prywatnych jest koszmarnie droga, no, ale nie wszyscy sa biedni w tym kraju... Skonczenie tego wydzialu, jaki by nie byl da Ci CHLEB, i to nie suchy, a z maselkiem i z szyneczka.Zadowolenie to sprawa wtorna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harvey Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 21:40 dzieki wszystkim za wypowiedzi! szczegolnie abby dala mi do myslenia. studiowanie jezykoznastwa, fonetyki, skladni i historii jezya jest dla mnie perspektywa co najmniej zachecajaca. zdaje sobie sprawe z tego, ze anglistyka to studia glownie dla zapalencow, ludzi ktorych takie rzeczy naprawde kreca, wydaje mi sie, ze chyba naleze do takich osob... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harvey Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 17:13 hej! mam jednak kilka pytanek. podobno jezykoznastwo to najtrudzniejsza droga jesli chodzi o wybor majoru i pozostaje po tym jedynie praca naukowa - w co osobiscie nie wierze...- czy to prawda? jak wyglada kariera zawodowa kggos, kto skonczyl te studia 5 lat temu? czy oplacalo sie wybrac ten kierunek z praktycznego punktu widzenia? jesli chodzi o UW, wiele rzeczy moglo sie zmienic, ale kadra profesorska pewnie w wiekszosci pozostaje ta sama. Kto jest fajny, na kogo lepiej uwazac, jakie pulapki czychaja na niedoswiadczonych pierwszoroczniakow??? z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi i cenne wskazowki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: anglistyka na UW IP: *.icpnet.pl 15.12.03, 17:37 Czy jezykoznawstwo jest najtrudniejsza droga...? Ja co prawda nie jestem z W-wy lecz z Poznania, ale uwazam, ze jezykoznawstwo jest najlepsza droga (dla mnie), za to gdybym np. musiala zglebiac literature - brrrrrrr! Wszystko zalezy od tego co TY lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: st_vitus Re: anglistyka na UW IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 23:14 1. niższość wobec torunia? - bez przesady, sam skończyłem UMK w Toruniu - i absolutnie uważam, że języka niewiele, za to sporo kucia jak w liceum. Ciekawe kursy z LA (litAng). ale trzeba dobrze 'trafić' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moni Re: anglistyka na UW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.03, 19:34 zaczelam studiowac filologie angielska na wsp i musze przyznac ze zadowolona jestem srednio. moze dlatego ze studiuje zaocznie i mam malo zajec? na razie glowne przedmioty to tzw Practical English gdzie jest tzw. wyrównywanie poziomu i uczy sie nas angielskiego. reszta zajęć to fonetyka, językoznawstwo, filozofia, logika itp. moze na drugim sem będzie ciekawiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: anglistyka na UW IP: *.crowley.pl 15.12.03, 23:26 Lepiej studiować cos innego, a oprócz tego bardzo dobrze się nauczyć języka. Do tego, żeby biegle władać angielskim nie trzeba konczyć anglistyki. Skończenie innych studiów da Ci wiele różnych perspektyw, a nie tylko prace w szkole lub tłumaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: anglistyka na UW IP: *.warszawa.desk.pl 16.12.03, 00:18 Ja skonczylam anglistyke na UW w zeszlym roku. Do pieciu lat brakuje mi jeszce troszke :) ale oto garsc przemyslen: 1. Jezykoznawstwo faktycznie jest najtrudniejsze jezeli chodzi o poziom merytoryczny kursow na UW. Zagadnienia sa skomplikowane a do tego wykladowcy nie do konca z talentem do pomocy- dlatego zostaje parca u podstw czyli samodzielne wglebianie sie we wszytko co cie inetresuje i/lub co musisz zrobic. Ale to sa rozwazania na lata 2-5 a nie na pierwszy rok. Wiele osob przychodzi z przekonaniem ze tylko jezykoznawstwo albo tylko lit. brytyjska i nic innego, a i tak zmienia zdanie. Wszystko zalezy na jakich wykladowcow trafisz na pierwszym roku (bo pierwszy rok to loteria- listy rejestracyjne ulozone sa w kolejnosci alfabetycznej a ilosc zajec ograniczona tak ze dla tych na koncu lub malo zorientowanych zostaja najgorsi wykladowcy). 2. Jezeli chodzi o perspektywy pracy to ja uwazam ze sa takie same po wszystkich specjalizacjach (sa trzy dodam: linguistics; british; american- to jest podstawowy podzial, na ktory sie decydujesz po 2 roku czyli wtedy kiedy mozesz juz sie zorientowac co tak naprawde ci sie podoba). Ogolnie mowiac, jak juz ktos powiedzial na chlebek z maselkiem zarobic sie da ale 99,9 % ma szanse tylko na prace nauczyciela (lub tlumacza przy duzym samozaparciu). Plusy: dobra placa za malo godzin; minusy- trzeba to naprawde lubic bo inaczej po 2 latach sie wypalisz i kicha. nie ma co dalej robic, bo jak ktos juz napisal, po innych kierunkach ludzi tez znaja angielski a jeszcze maja ten "inny" kierunek w zanadrzu jako argument przetargowy. I problem sie pojawia na nowo bo tzreba isc na inne studia :). 3. Studia dla mnie byly raczej nieprzyjemnym epizodem w zyciu. Caly czas spotykalam sie z twierdzeniami ze tak beznadziejnych studentow ja nasz rocznik to sie rzadko spotyka. Wszyscy byli od nas lepsi: Poznan, Torun, Lublin, inne lata, brrr. Takze jesli masz problemy z samoocena i latwo wierzysz innym na slowo radze omijac ten kierunek bo dol murowany przez cale 5 lat i skaza na psychice gotowa ;). Do tego fatalna organizacja, warunki lokalowe itd. jak juz pisali inni. Ja bylam na roku wtedy gdy wprowadzano reforme zajec PE. Istny koszmar. O tym co bedzie w nastepnym roku a nawet w nastepnym semestrze dowiadywalismy sie w ostatniej chwili (czesto po fakcie. np. po egzaminie koncowym z PE na 3 roku osoby, ktore nie zdaly dowiedzialy sie co sie z nimi stanie dopiero po egzaminie- i o dziwo nie wylatywaly chociaz takie bylo zalozenie pierwotne. Poprostu noz sie w kieszeni otwieral !!!!) 3. Jesli chodzi o wykladowcow to sa przypadki mniej i bardziej udane jak wszedzie (studiowalam jeszcze na drugim kierunku wiec wiem co mowie). Ale zdarzaja sie takie kwiatki ja nauczycielka wykladajaca jeden z przedmiotow PE, np: speaking ktora mowila (naprawde nie przesadzam jako osobe bardzo ja lubilam): /dze difrens bitlin hat and hat is obwies/ plasko bez zadnego akcentu czy intonacji. zgroza! Albo inna ktora mowila /czemistry/. uff. Dlugo by mozna. cd. w nastepnym poscie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: anglistyka na UW IP: *.warszawa.desk.pl 16.12.03, 00:48 4. Na kariere akademicka przed skonczeniem studiow bym sie nie porywala. Nawet takie zalozenie wydaje mi sie bezsensu bo np. w moim wypadku pomimo wielkiego entuzjazmu i milosci do jezyka te studia byly wielkim zawodem. Nie chcialabym brac udzialu w tej maskaradzie z punktu widzenia mentora. 5. oddzielnym punktem w narzekaniu na organizacje jest rejestracja, ktora momentami przypomina czeski film tylko gorszy bo tam naprawde nikt nic nie rozumie. Dowodzi ta cala afera niejaki Mr. Szabelski, ktory niestety zywi glebokie uprzedzenia co do inteligancji i przydatnosci studentow. On najchetniej widzialby uniwersytet bez studentwo wiec wszyscy mu przeszkadzaja. Zadaja jakies pytania, wchodza w nieodopwiednim czasie do jego gabinetu (kazdy czas byl nieodpowiedni) itd. A najlepsze bylo to jak on podchodzil do wyznaczanych przez siebie terminow. Jak student mial cos zrobic do 20 pazdziernika to 21 nie dalo sie tego zalatwic za nic na swiecie. Ale jak on mial otworzyc rejestracje o 8.30 to otwieral o 11!!!!! Super. Brzmi to moze absurdalnie ale uwiez mi ze napsulo nam niezle nerwow to uzeranie sie z rejestracja i jej krolem. 6. No i na koniec jeszcze jedno. To sa wybitnie studia dla tych ktorzy lubia rywalizacje i potrafia byc zawsze najlepsi. Przecietniacy dostaja zlych wykladowcow, czesto maja przez to zanizona samoocene i zle wypadaja w testach, co prowadzi do tego ze znajduja sie na koncu listy rankingowej i dostaja jeszcze gorszych wylkadowcow itd. Zamkniete kolo. (Ja wiem oczywiscie ze to jest uprosczenie i ze to nie od wykladwocy zalezy jaka sie ma ocene ale jego udzial na studiach gzdie literatura jest mocno ograniczona jest naprawde cenny). Jesli zainteresuje cie Amerykanska (obojetnie czy kultura czy lit.) jest staly deficyt zajec obowiazkowych tak ze nawet na 5 roku mozesz nie dostac tego co bedziesz chcial tylko to co ci z listy wypadnie bo inni, lepsi od cibie zajma wszystkie miejsca. no chyba ze bedziesz najlepszy:) Ja specjalizowalam sie w lit. brytyjskiej wiec na ten temat moge sie najobszerniej wypowiadac. Jesli masz jakies pytania to pisz. chetnie odpowiem. Na podsumowanie moja rada: jesli nie masz za soba pobytu w kraju anglojezycznym dzieki ktoremu mozesz poszczycic sie prawie perfekcyjna wymowa (albo nie opanowales perfekcyjnej wymowy w jakis inny sposob, choc z mojego doswiadczenia wiem ze nie jest to rzecz szczegolnie czesto cwiczona na zajeciach jezykowych w kraju), nie znasz gramatyki baaaaaardzo dobrze (wcale bezstersowo nie studiowaly osoby ktore mialy juz egzamin CAE- jedna z moich kolezanek ktora miala ten cerytfikat zdany na A notorycznie oblewala egzaminy PE; chociaz egzamin wstepny jest raczej na poziomie FC wiec wydawaloby sie ze to jest poziom wystarczajacy) i nie masz sily przekonywania publiki (zajecia ze speaking maja np. forme przemowien ktore trzeba wyglosic do narodu- prowdzacy stawia poprzeczke bardzo wysoko)- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: anglistyka na UW IP: *.warszawa.desk.pl 16.12.03, 00:56 Jeszcze raz powtorze bo wydaje mi sie ze moze nie powiedzialam tego wystarczajaco jasno. Na 160- 180 osob ktore zaczynaly studia ze mna ja znam 2 ktore nie pracuja jako nauczycielki i 1 ktora sie zaparla i powiedziala ze nie bedzie tak pracowac i juz. Wiec siedzi w domu i mysli o innych studiach :(. jeszcze raz pozdrawiam mm Odpowiedz Link Zgłoś
abby75 Re: anglistyka na UW 16.12.03, 10:13 no tak - wyglada na to,z wiele sie nie zmienilo, nawet mr Szabelski. Ale trzeba przyznac, ze system zapisywania sie na kursy - mimo, ze uciazliwy jest chyba najlepszy. Zasad jest prosta: im wyzsza masz srednia, tym wszesniej sie zapisujesz, czyli masz wiekszy wybor kursow. Uczciwe. I mobilizuje. A i tak - z praktyki - jesli ci bardzo zalezy na jakims kursie, na 90% mozna sie dogadac z prowadzacym i cie przyjmie. Co do perspektyw po anglistyce: 1. kariera naukowa. z mojego roku zostalo moze z 10 osob. sporo jak mysle. 2. uczenie. ale do tego lepiej przygotowyje Kolegium Nauczycielskie. Tyle, ze pracodawcy wola absolwentow anglistyki! Sa nawet gdzie-niegdzie oficjalne wytyczne, o tym nizej. 3. tlumaczenie. teoretycznie tlumaczem lepiej zostac po Lingwistyce stosowanej, tyle, ze tam sie studiuje dwa jezyki obce. Jesli myslisz o karierze tlumacza - zdecydowanie lepszy wybor! 4. 'inne'. fakt, jesli chcesz 'isc w biznes' - trzeba cos dostudiowac. ale to chyba oczywiste. moi znajomi pokonczyli pomagisterskie, dwuletnie studia rozne i niezle sobie radza. A ja uwazam, ze po prostu anglistyka jest ciekawsza niz zglebianie tajnikow rynku i zarzadzania przez 5 lat... co kto lubi!!!! Ja jestem nauczycielka, ucze doroslych. dyplom mgr anglistyki pozwolil mi zostac metodyczka - po kolegium nie mialabym szans, bo pewna oficjalna organizacja takie ma restrykcje. Co do 'bulki z maslem'... wiem, ze zarabiam wiecej, niz nauczyciele w szkole ale nie wyglada to mi na szczegolne kokosy. np.: ok 3000 zl/mies + 900 za kurs intensywny Od tego odjac: 700 zl ZUS, 500 podatek, 400 czynsz za mieszkanie, ok 100 za materialy dodatkowe ktore sobie kupuje, 500 zl odkladam na wakacje (bo przez 3 miesiace nie pracuje i nie zarabiam - taka praca). Zostaje 1700. Benzyna, komorka, telefon, 'rozliczenie ogrzewania'(wczoraj zaplacilam 600zl), internet... No i okazuje sie, ze na Karaiby to ja nie pojade... Ale praca jest rewelacyjna. I bardzo, mardzo satysfakcjonujaca! >z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi i cenne wskazowki... Jak sie dostaniesz - pogadamy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harvey Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 17:12 Wielkie dzieki za wyczerpujace odpowiedzi!!! uff... poczulem sie troche zgaszony, ale chyba (prawie) wszystkie studia nie spelniaja w 100% oczekiwan studentow. Mysle, ze jeli dostane sie na anglistyke, to przezyje spory szok. Nie ukrywam, ze do tej pory to ja bylem najlepszy w klasie i zawsze mialem 6 z klasowek, ale trzeba przyznac ze poziom u nas nie jest za wysoki, bo przeciez trzeba go dostosowac do 30 osob, a nie tylko do tej garstki najlepszych. Taka to juz prawda, ze liceum nie przygotowuje wcale do studiow - nie tylko do egzaminu, ale w ogole do studiowania. A co do perpektyw zawodowych - mysle, ze jak juz bede na tej anglistyce, to rozejrze sie za jakimis dodatkowymi studiami, moze amerykanistyka, a moze czyms bardziej praktycznym. Czy ktoś juz przerowbil ten wariant studiowania i chce sie podzielić spostrzezeniami??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: anglistyka na UW IP: *.icpnet.pl 16.12.03, 22:12 faktycznie jakies inne studia w trakcie anglistyki to nieglupi pomysl. U mnie wiekszosc ludzi zaczynala drugi kierunek na trzecim roku, a jesli nie to pozniej szli na jakies podyplomowe. Ja jestem zadowolona, ze skonczylam anglistyke. A co do ocen to faktycznie mozesz sie rozczarowac. Pamietam, ze u nas (Poznan) przez cztery lata na 120 osob, byla tylko 1 (jedna!) ocena bardzo dobra z praktycznego. Chyba wyszli z zalozenia, ze nie mozemy byc bardzo dobrzy. Chociaz, musze przyznac, ze nigdy nam nie mowili, ze ktorekolwiek miasto mogloby byc lepsze od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: anglistyka na UW IP: *.warszawa.desk.pl 16.12.03, 22:36 Witam ponownie Przyszlo mi jeszcze na mysli zeby zwrocic twoja uwage na jeszcze jeden aspekt studiowania anglistyki na UW. Otoz szanse na jakikolwiek wyjazd na stypendium jest minimalny. Dowiedz sie moze inne uczelnie oferuja cos wiecej w tej dziedzinie. Teraz taki wyjazd to wielka szansa i duza pomoc, a na anglistyce na UW nie ma co na niego liczyc :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harvey Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 17:35 Hello again, after a few days of silence... Dlaczego wlasciwie z tym stypendium jest tak cienko??? Wydaje mi sie, ze wyjazd za granice w przypadku studiow jezykowych to nie jakas fanaberia, ale koniecznosc podszkolenia jezyka itd. Czy piszac o malych szansach wyjazdu na stypendium masz Mimi na mysli anglistyke, czy UW w ogole??? Jesli wlasnie na anglistyce tak trudno o wyjazd - to dla czego? Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: anglistyka na UW IP: *.warszawa.desk.pl 24.12.03, 00:36 Stypendium na anglistyce to rzecz trudna do osiagniecia (no ale oczywiscie nie niemozliwa) przede wszytkim ze wzglegu na to ze srednia ocen jest bardzo zanizana przez zaliczenia PE. Nie ma dobrej sredniej = brak szansy na wymiane w ramach programow miedzynarodowych. A do tego studia w karajch anglojezycznych sa chyba szczegolnie drogie wiec uniwersytetu nie stac na fundowanie tego rodzaju wycieczek. Duzo bardziej dostepne sa stypendia w Niemczech (czy to przez erasmusa czy daad). To tak na zdrowy rozum bo oficjanej noty nie wystosowano. Moze kolega z samorzadu bedzie lepiej poinformowany o polityce uczelnianej w kwestii wyjazdow studenckich:) Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: testman Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 10:04 Kilka uwag na temat anglistyki UW od obecnego Samorządu Studentów Instytutu Anglistyki (obecnie 3 rok studiów): 1. Nikt nie wpaja nam, że warszawska anglistyka jest najgorsza w Polsce. Przeciwnie: panuje przekonanie, że anglistykę warto studiować tylko w Warszawie i Poznaniu (opinie na temat wyższości któregoś z ośrodków są podzielone). 2. Anglistyka rzeczywiście NIE JEST kursem językowym. Zajęcia z Practical English stanowią dużą część programu studiów, ale zapoznani z nimi studenci wiedzą, że nie koniecznie czegoś uczą (zależy to od programu poszczególnych przedmiotów i od prowadzącego). Im więcej umiesz przed przyjściem na studia, tym lepiej: mniejsze prawdopodobieństwo, że oblejesz jakąś część PE. W przyszlosci planuje się z mniejszenie liczby godzin PE. 3. Egzamin wstępny jest bardzo ważny, gdyż w pewien sposób deteminuje całą twoją przyszłość w Instytucie: według listy rankingowej (ilości punktów na egzaminie) jest przeprowadzana rejestracja na 1szy rok. Im więcej punktów, tym wyższa pozycja, tym lepsza możliwość zapisu. Nawet jeśli jesteś ostatnim studentem wieczorowym i tak zapiszesz się na wszystkie przedmioty obowiązkowe, ale nie będziesz miał wyboru prowadzącego i terminu zajęć. Przykładowy plan zajęć: literatura angielska WTOREK 8,00; literatura amerykańska WTOREK 16,00. 4. Wspominano pana Szabelskiego. Jest to jedna z najważniejszych osób w Instytucie. Co semestr przeprowadza rejestrację wszystkich studentów na zajęcia. Mimo ze czasami jest dla studentów "niemiły" (delikatnie powiedziane), to jego działalność zapewnia pewien ład i porządek przy rejestracji. (BTW, grupy na ćwiczenia to "tylko" 20 osób). Masz więcej pytań. Pisz na b.michalowski@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: anglistyka na UW IP: *.warszawa.desk.pl 24.12.03, 00:46 Polityczna poprawność tej wypowiedzi aż boli. Uwagi twoich poprzednikow byly dużo bardziej trafne. Pod wypowiedziami mimi mogę się podpisać. Mr. testman jest chyba bardzo odporny psychicznie skoro tak łatwo bagatelizuje "niemiłość" pana Szabelskiego. A uwagi o wpajaniu która anglistyka jest lepsza.... no cóż może poprostu się z nimi nie spotkał (to nie tak że na każdym wykladzie się to słyszy). To chyba zresztą jest sprawa drugorzędna (przy tym morzu minusów) i najmniej wplywająca na komfort studiowania. pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harvey Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 17:32 Hi, it's me again. I've decided to add a few more questions to keep this discussion alive. So: I've asked what it's like to study english philology, but so far I haven't asked anybody what to do to get there. What is the best way to prepare to the exams? I know that I've got to read a lot, I attend a special KURS PRZYGOTOWAWCZY (whose only advantage is that you get free copies of the exams from previous years). I've only got half a year to prepare, though... Is it true, that only those people who have spend a few years abroad, or those who already have their cae/cpe certificates have a real chance to be admitted?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: testman Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 14:14 1) w sprawie pana Szabelskiego: sprawa rejestracji regularnie, co semestr, staje się zagadnieniem #1 (przynajmniej dla części osób). Moje pierwsze kontakty z nim były rzeczywiście frustrujące. Przeżyłem już jednak kilka rejestracji i doceniam PEWNE pozytywne strony rejestracji (nie trzeba stać w kolejkach od 5 rano, walczyć z innymi studentami o miejsce w kolejce; przyjęcie na zajęcia nie zależy od karpysów wykładowców itp). Jak się starałeś (aś) na egzaminie wstępnym/poprzednim roku, tak masz. Ale jeśli masz inne pomysły na SPRAWNE przeprowadzenie rejestracji, podziel się nimi. Zawsze można zaproponować Radzie Instytutu zmiany w kwestii rejestracji. Jeśli pomysł się spodoba i zostanie przegłosowany na Radzie Instytutu, może zostać wprowadzony w życie praktycznie od przyszłego roku akademickiego. 2) w sprawie niższości: nie mam kompleksu niższości spowodowanego studiami w IA na UW; żaden z moich znajomych również nie cierpi z jego powodu. Od czasu do czasu pojawia się kwestia rywalizacji z Poznaniem. Poznańska anglistyka jest kierowana przez profesora Fisiaka, który potrafi w bardziej atrakcyjny sposób zareklamować w Polsce/świecie. Wiele osób studiujących anglistykę na UW dostało się na ten kierunek także w innych miastach. Gdyby Warszawa była rzeczywiście taka zła, to chyba nie zdecydowaliby się na taki wybór??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loczki Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 23:42 first certificate level wasn't enough to get there 2 years ago:( i was somewhere around number 185 on the list... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: testman Re: anglistyka na UW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 14:16 Pamiętaj, że jest jeszcze "Test predyspozycji do studiów filologicznych", który stanowi około 1/3 całego egzaminu. Nawet jeśli będziesz genialny z angielskiego, ale zawalisz część polską, to nie starczy ci punktów na dostanie się na studia dzienne. Odpowiedz Link Zgłoś