Dodaj do ulubionych

50 czy 100 Hz

IP: *.mikronika.com.pl / 192.168.0.* 10.10.02, 17:10
Witam
Chcę kupić wkrótce DVD + telewizor 25".
Telewizor ma mi słuzyć głównie do DVD,
telewizji mało oglądam.
Czy warto płacić dwukrotnie więcej za 100Hz
niz za 50Hz ?

Jaka to różnica ? Czy warto ?
pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek2 Re: 50 czy 100 Hz IP: *.abo.wanadoo.fr 10.10.02, 20:33
      Jesli uzywasz do DVD to 50hz , wartalo by tez kupic Telewizor 16:9. Roznica
      bardza duza na korzysc widescreen.
    • Gość: AK Re: 50 czy 100 Hz IP: 213.192.80.* 11.10.02, 08:17
      Witam!

      Ten parametr 50 Hz i 100 Hz, to jest tzw. częstotliwość odświeżania pionowego
      (odświeżanie poziome jest dużo większe - zazwyczaj podawane w kHz). Obraz na
      ekranie nie jest stały - składa się z poziomych i pionowych linii, które,
      mówiąc obrazowo, pojawiają się i znikają. Oko ludzkie jest na tyle
      niedoskonałe, że jeżeli linie te będą odświeżane coraz szybciej, to od pewnej
      częstotliwości (ok. 70 Hz, tzn. 70 razy w ciągu sekundy) oko ludzkie już widzi
      je jako stały obraz. Odświeżanie poniżej 70 Hz powoduje, że, szczególnie z
      bliska, widzimy "migotanie obrazu". Jest to zjawisko niekorzystne dla naszych
      oczu - oczy szybciej się męczą, z czasem może to też prowadzić do różnych
      chorób oczu. Tak na marginesie, zasady ergonomii dot. pracy przy monitorach
      komputerowych mówią, że dla komfortowej pracy częstotliwość odświeżania powinna
      być nie mniejsza niż 75 Hz (im większa tym lepiej). To tyle teorii.:)

      Kupując telewizor o wyższej częstotliwości odświeżania inwestujesz niejako w
      swoje zdrowie (zdrowie swoich oczu), a decyzja: "czy warto" należy do Ciebie.
      Osobiście już nigdy nie kupiłbym telewizora 50 Hz.

      Pozdrowienia,
      AK
      • Gość: soso Re: 50 czy 100 Hz IP: 195.41.66.* 11.10.02, 10:06
        No nie calkiem tak!

        Obraz filmowy w TV sklada sie z klatek podobnie jak w kinie z tym, ze w kinie
        mamy 24 klatki na sekunde a TV 25 (stad filmy 'kinowe' w TV sa
        nieco 'przyspieszone' ale nie jest to zauwazalna roznica). 50 Hz to
        czestotliwosc z jaka caly obraz pojawia sie na ekranie wlasnie 'rysowany' linia
        po linii. Oko ma bezwladnosc a i plamka swietlna na ekranie nie swieci tylko w
        momencie jej 'narysowania' ale nieco dluzej by obraz byl bardziej stabilny. Ta
        wlasnosc luminoforyczna jest zreszta obserwowalna - sprobujcie w kompletnie
        ciemnym pokoju zamknac oczy i po kilku sekundach wylaczyc telewizor i otworzyc
        oczy w tej samej sekundzie - bedziecie mieli wrazenie, ze ekran jest nie
        calkiem czarny bo liminofor jeszcze troszeczke swieci oddajac energie. W sumie
        wiec przy dobrze dobranym czasie swiecenia plamki otrzymujemy w miare stabilny
        obraz: wlasnie 50Hz. Oko widzi obrazy jako plynny ruch na skutek swej
        bezwladnosci juz od okolo 16 Hz czyli pojawiajace sie 16 razy na sekunde. W
        czym wiec problem? Otoz oko nie jest w swej calosci tak samo wrazliwe na ruch i
        prawdopodobnie ze wzgledow bezpieczensta (jestesmy takze zwierzetami) kiedys
        tam w zamierzchlych epokach wyksztalcila sie taka wlasciwosc oka, ze przedmioty
        poruszajace sie na krancach pola widzenia sa znacznie lepiej zauwazalne jako
        ruch niz te w centrum. (Trzeba szybko dostrzec niebezpieczenstwo :-).) Stad oko
        nie ma juz tej 16 Hz bezwladnosci gdzies na skrajach pola widzenia i tam
        wlasnie rozroznia poszczegolne obrazy jako rozdzielone. Podobny efekt zreszta
        przynosza swietlowki czy inne jarzeniowe lampy, ktore migaja z czestotliwoscia
        sieci - 50 Hz i zdaja sie dostarczac jednolite swiatlo ale kiedy na nie
        patrzymy 'katem oka' to nagle okazuje sie, ze migaja caly czas.
        Podobnie jest z TV. Obraz widziany 'katem oka' bedzie migotal. Ktos powie - co
        za problem. Problem jest bo TV nie tylko przekazuje cos na wprost ale takze
        oswietla cale pomieszczenie wlasnie migoczac sobie 50 razy na sekunde. No i to
        juz jest meczace dla oka bo caly ten migoczacy pokoj jest przeciez wciaz
        srodowiskiem widzenia mimo, ze my koncentrujemy sie tylko na obrazie. Stad 50
        HZ meczy bardziej niz przypuszczamy.
        Inna melodia to ekrany komputerowe. Te, szczegolnie te duze, sa tak blisko oka,
        ze ich krawedzie prawie zawsze znajduja sie poza glownym polem widzenia wiec i
        migocza i mecza bardziej. Stad juz od dawna monitory maja czestotliwosci 60Hz,
        75Hz, czy 85Hz by nie meczyly wzroku.

        Wracajac do TV - film na ekranie 100 Hz telewizora bedzie wciaz pokazywal 25
        klatek na sekunde ale... no wlasnie, jest pewne ale. Ta dwukrotnie szybsza
        projekcja - 4 razy ta sama klatka pojawia sie na ekranie - daje dwie duze
        przewagi: pierwsza jest taka, ze owo migotanie jako 2 razy szybsze nie jest juz
        prawie zauwazalne nawet dla krancow pola widzenia. Obraz robi sie
        bardziej 'zamurowany' i pokoj z TV jakby spokojniejszy.
        Druga, rownie wazna roznica jest czysto technicznej natury ale skutkuje
        znakomicie. Skoro obraz pojawia sie 100 razy na sekunde to oczywiscie
        luninofor, kazdy punkt na ekranie swieci juz nie 1/50 sekundy do pojawienia sie
        kolejnego sygnalu w danym punkcie ekranu ale zaledwie 1/100 sekundy, czyli
        dwukrotnie krocej. Co to daje? Przewaga jest absolutnie zauwazalna - mamy
        powiedzmy klatke z filmu i w telewizorze 50Hz widzimy ja 2 razy po 1/50
        sekundy. Luminofor swieci wiec dluzej i takze dluzej zanika jego swiecenie.
        Stad po zmianie klatki filmowej na nastepna ta nowa oprocz tego co przyniesie
        kolejny impuls bedzie miala jeszcze calkiem sporo informacji w sobie z tego
        poprzedniego, zanikajacego juz obrazu. Stad wrazenie ostrosci obrazu a
        szczegolnie obrazow ruchomych bedzie nie takie doskonale. W telewizorze 100 Hz
        plamka swieci 2 razy krocej wiec takze i szybciej jej swiecenia zanika. Kiedy
        po 4 takich rozblyskach w celu odtworzenia 1 klatki obraz przechodzi do
        kolejnej to to co bylo czescia poprzedniej klatki zanika znacznie szybciej i
        nowa klatka jest rysowana nowa informacja niemal na doskonale wyczyszczonym tle
        poprzedniej klatki. To daje wrazenie duzo lepszej ostrosci obrazu. Tak wiec
        filmy w TV 100Hz beda generanie ostrzejsze i wzrok bedzie sie mniej meczyl.

        pzdrw

        soso - wlasciciel telewizora tylko 50 Hz bo TV prawie nie oglada :-)
        • Gość: frodo Re: 50 czy 100 Hz IP: 217.153.26.* 13.10.02, 19:06
          Cytat:
          "Obraz filmowy w TV sklada sie z klatek podobnie jak w kinie z tym, ze w kinie
          mamy 24 klatki na sekunde a TV 25 (stad filmy 'kinowe' w TV sa 'przyspieszone'
          ale nie jest to zauwazalna roznica)."
          Przyspieszone? Czy aby napewno "soso"? A co z dźwiękiem? 4% to może nie widać,
          ale już słychać. Jak to jest naprawdę?
    • klaus1 Re: 50 czy 100 Hz 11.10.02, 11:19
      25" i 100Hz nie wiedziałem ze takie robią...

      inna sprawa to "komfort oglądania DVD na 25" w trybie panoramicznym masz
      niecałe 23", "Szeregowca R." oglądasz pomiędzy dwoma czarnymi pasami niby przez
      wizjer z czołgu ;D (a może to zaleta ;) ), a w 4:3 całkiem sporo obcina ze
      skrajnych fragmentów.

      jestem posiadaczem tv 25" i przez DVD zamierzam zmienić na 29", w trybie 16:9
      wychodzi 27", czyli prawie to samo co panorama 28",a ceny 29" i pan 28" są
      porównywalne, z drugiej strony TV mozna oglądać w pełnowymiarowych 29"
    • Gość: robert Z panoramą 25" bądź ostrozny - to będzie mały ekra IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 13.10.02, 19:13
      n. Panorama zaczyna byc dobrze widoczna od 29 cali.
      • Gość: SOSO do frodo IP: 195.41.66.* 14.10.02, 08:20
        Tak, dzwiek takze jest 'przyspieszony' w TV ale to tylko polowa poltonu. Nie
        jest to, podobnie jak i w przypadku obrazu, zauwazalna roznica. No chyba, ze
        jestes Chopinem :-)

        pzdrw,

        soso

        PS

        Swoja droga, przyjemnie jest spotkac myslacych ludzi :-)
        • Gość: Cinekk Re: do frodo IP: *.bogatynia.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 20:50
          Panorama tak -100hz zdecydowanie nie , jeszcze nie teraz , za pare lat .
          • Gość: frodo Re: 100Hz IP: 217.153.26.* 15.10.02, 21:39
            Producenci telewizorów stosują technologie 100 Hz zaawansowane w różnym
            stopniu. Łatwo to zaobserwować w sklepie. Na niektórych telewizorach obraz jest
            rozmazany (szczególnie w scenach dynamicznych), widoczne są duże barwne plamy -
            słowem efekt małowydajnej techniki kompresji obrazu, na innych obraz jest
            znacznie lepszy. Moim subiektywnym liderem jest Panasonic. W jego wykonaniu
            100Hz jest najlepsze.
            • Gość: Cinekk Re: 100Hz IP: *.bogatynia.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:52
              Ale jednak 100hz nie daja tak plynnego obrazu jak 50hz.Mnie ten obraz nawet u
              Panasonica(niby to wspaniale 36! cali),nie odpowiada. Nie wiem na czym to
              polega,ale 50 jest ,jak na razie, bardziej "akceptowalne" jako stabilny,ale
              migajacy(czasem)obraz.Ja nie kupie rozmazanego tenisa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka