Dodaj do ulubionych

wzmacniacz

IP: 195.94.220.* 14.07.03, 08:33
Po kilku miesiącach szukania w Internecie i własnych aksperymentów udało mi
się zrobić integrę wyposażoną w przedwzmacniacz lampowy (ECC88) i
tranzystorową końcówkę mocy (LM3886). Pełne dual mono. Po 66 000 micro
Faradów na kanał w końcówce. Separowane jest również zasilanie dla lamp,
końcówki oraz logiki. Lutowanie cyną ze srebrem. Itd. Gra to bez porównania
lepiej od wszystkiego co słuchałem produkcji Harmana/Kardona, Sony, Technicsa
i innego tego typu sprzęciku. Gra lepiej od Creeka. Ponieważ przedwzmacniacz
można pominąć można słuchać muzyki ostrzej ale załączenie lampy poszerza i
zmiękcza dźwięk. Interesuje mnie czy w Waszej opinii coś takiego można zaczą
produkować w małej skali i sprzedawać ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mariann Re: wzmacniacz IP: *.trax.com.pl 14.07.03, 13:00
      Jezeli znajda sie nabywcy... a jak bedzie z gwarancja i serwisem?
      • pacio Re: wzmacniacz 14.07.03, 15:05
        I powtarzalna jakość montażu i całej reszty, czemu nie.

        Powodzenia !!!
    • Gość: polonus Re: wzmacniacz IP: 198.138.227.* 14.07.03, 15:23
      Gość portalu: PCh napisał(a):

      > Po kilku miesiącach szukania w Internecie i własnych aksperymentów udało mi
      > się zrobić integrę wyposażoną w przedwzmacniacz lampowy (ECC88) i
      > tranzystorową końcówkę mocy (LM3886). Pełne dual mono. Po 66 000 micro
      > Faradów na kanał w końcówce. Separowane jest również zasilanie dla lamp,
      > końcówki oraz logiki. Lutowanie cyną ze srebrem. Itd. Gra to bez porównania
      > lepiej od wszystkiego co słuchałem produkcji Harmana/Kardona, Sony, Technicsa
      ja nie zdawales sobie do dzis sprawy ze cos moze grac gorzej :) od wyzej
      wymienionego "audio"

      > i innego tego typu sprzęciku. Gra lepiej od Creeka.
      no ta informacja juz podnosi na duchu :)

      > zmiękcza dźwięk. Interesuje mnie czy w Waszej opinii coś takiego można zaczą
      > produkować w małej skali i sprzedawać ?

      zalezy od ceny, serwisu i tego jak to naprawde gra, dzisiejszy rynek sie roi od
      dobrych konstrukcji ?
      • azm Re: wzmacniacz 14.07.03, 19:23
        Co się wyśmiewacie? Ken Ishiwata(?? chyba nie pomyliłem nazwiska) od Marantza
        też tak zaczynał...
        • Gość: polonus Re: wzmacniacz IP: 198.138.227.* 14.07.03, 19:45
          azm napisał:

          > Co się wyśmiewacie? Ken Ishiwata(?? chyba nie pomyliłem nazwiska) od Marantza
          > też tak zaczynał...
          kto tu sie wysmiewa ?
        • Gość: PCh Re: wzmacniacz IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 14.07.03, 22:08
          azm napisał:

          > Co się wyśmiewacie? Ken Ishiwata(?? chyba nie pomyliłem nazwiska) od Marantza
          > też tak zaczynał...

          Teraz jest łatwiej: dostęp do schematów w Internecie, tanie części dobrej
          jakości, sterowanie na mikrokontrolerach takich jak 5081 dla których programy
          pisze się w Basicu itd. Generalnie chodzi o to, że trudno jest konkurować np. z
          SONY ale możliwa jest jednak następująca forma konkurencji:
          duże firmy muszą produkować masowo; nie da się przy montowaniu na linii
          produkcyjnej osiągnąć takiej jakości i powtarzalności co przy precyzyjnej
          produkcji ręcznej. Tutaj można przewinąć trochę transformator, dobrać oporniki
          naprawdę parami itd. Oczywiście moża też kupić bardzo dobre elementy np.
          kondensatory HOVLANDA ale w takim przypadku cena będzie bardzo, bardzo wysoka.
          Reasumująć nie mając za wiele pieniędzy a jednak chcąc mieć nie najgorszy
          sprzęt zrobiłem go sam. Koszt po elementach to coś koło 800 PLN bez obudowy. Z
          obudową 1000 PLN. Za takie pieniądze nie da się nigdze kupić czegoś podobnego.
          • Gość: soso Re: wzmacniacz IP: 195.41.66.* 15.07.03, 10:04


            Lat wiele temu takze zrobilem sobie sprzet wlasnymi rekami. Takze 'gral lepiej'
            od owczesnych topowych konstrukcji typu radmor. Wygladal efektownie bo byl
            bardzo plaski, niespotykane w tamtych czasach. O Creeku nawet nie slyszano
            wtedy w Polsce. Ale moje doswiadczenie poszlo nieco dalej bo jako ze pracowalem
            w laboratorium kalibrujacym wszelakie przyrzady pomiarowe moglem sobie takze
            przetestowac ten moj sprzet. No i wtedy okazalo sie, ze nie taki znowu osmy
            cud. Szczegolnie sporo problemow przynios mi tuner, ktorego parametry doslownie
            rozplywaly sie w zaleznosci od wielu zewnetrznych czynnikow, temperatura, itd.
            Tuner ten takze mial sklonnosc do wchodzenia w sprzezenia lub dodawanie czasami
            jakichs blizej nie sprecyzowanych szumow lub przydzwiekow. Problem
            najprawdopodobniej lezal w geografii sciezek. Mysle, ze amatorszczyzna na tym
            etapie jest praktycznie jak strzelanie z zawiazanymi oczami. Moze raz na 100
            przypadkow trafimy w cel ale przewaznie nie bedzie dobrze.
            Wbrew zapewnieniom kolegi, automatyczny sklad elektroniki jest znacznie
            bardziej precyzyjny i niezawodny niz reczne lutowanie. Podobnie wzmacniacz moze
            miec z pozoru wspaniale parametry i w odsluchu sprawiac wrazenie doskonalego
            ale gdzies pochowane problemy z fazowaniem, sprzezeniami, i
            innymi 'drobiazgami' moga w efekcie sprawiac realne klopoty przy uzytkowaniu
            domowym sposobem skladanego sprzetu.

            W Norwegii istnieje firma, ktora sprzedaje niejako wszystko dla amatorow
            takiego skladania, schematy, czesci, itd. No i ludzie moga sobie zrobic sami
            wzmacnicz czy kolumny. Sprawa o tyle smieszna, ze cena niemal ta sama co
            sklepowego zakupu. Za to gwarantowna jakos takiego domowego sprzetu. Mozna
            takze za pewna oplata zamowic u nich zrobienie w czesci czegos, lub nawet w
            calosci (np. polutowanie elementow lub zlozenie skrzynki obudowy kolumny czy
            wzmacniacza).

            Przykre ale prawdziwe. Trudno, naprawde trudno teraz wejsc na rynek z czyms
            nowym, tanim i nadspodziewanie udanym. Za wielkimi firamami stoja zaplecza
            naukowe pozyczane z uniwersytetow (ludzie), oprzyrzadowanie, doswiadczenie,
            know-how z calego swiata.


            pzdrw

            soso
            • Gość: polonus Re: wzmacniacz IP: 198.138.227.* 15.07.03, 16:03
              Ja co prawda niegdy nie pokusilem sie nigdy o zlozenie niczego samemu (mimo ze
              mam tech elektronika i nic nie stoi na przeszkodzie). Problem w tym ze
              slyszalem kilka wyrobow domoroslych konstruktorow, mialy byc to ulepszone
              wersje JM Labow a w drugim przypadku ProAcow (urzyto te same co w oryginalnych
              glosniki, "lepsze zwrotnice i kable" i niestety musze powiedziec ze nie gralo
              to nawet w cenie surowych glosnikow, w stosunku do oryginalnych kopiowanych
              konstrukcji nie bylo w ogole porownania, sluchalem tez w Warszawie SS w
              Decibelu zdaje sie tranzystorowej konstrukcji (smutek) na AudioShow 98 mialem
              watpliwa przyjemnosc posluchac tez jakiejs domowej produkcjii tuby jeszcze
              wiekszy smutek.
              Wnioske dla mnie amator jak ladnie napisal soso ma takie szanse stworzenia
              czegos konkurencyjnego do zawodowych projektantow spedzajacy po kilka lat nad
              dana konstruckja jak malpa napisanie dziela szekspira poprzez namietnie
              stukanie w klawiature. Moze i owszem czasem wytworzy on cos lepszego niz
              Technics (schemat minimalny i podle elementy), ale ja osobiscie nie slyszalem
              nic co mogloby konkurowac z konstrukcjami co najmniej sredniej. Wiec starcilem
              zainteresowanie w tym temacie. Chyba ze mowimy o w pelni wyksztalcownych i
              swiadowmych tego co robia specjalistow (tak powstaja male manufaktury ktore
              potem zamianiaja sie w ML, CJ, Lamm , Thiel). Ale to inna historia.
              • Gość: azm Re: wzmacniacz IP: *.acn.pl 15.07.03, 16:26
                ... to wszystko racja, zgadzam się. Ale: w uszach konstruktora-amatora jego
                własne dzieło ma prawo brzmieć lepiej. W uszach innych - już niekoniecznie.
                • Gość: polonus Re: wzmacniacz IP: 198.138.227.* 15.07.03, 17:10
                  Gość portalu: azm napisał(a):

                  > Ale: w uszach konstruktora-amatora jego
                  > własne dzieło ma prawo brzmieć lepiej. W uszach innych - już niekoniecznie.
                  I cannot agree more
                  i tu jest wlasnie pies pogrzebany :)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka