Gość: noJA
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
19.05.04, 00:06
Rozstalismy sie 5 miechow temu. A ja go wciaz kocham. Dziewuszki rycze po
nocach i mam go za Boga. Nic nie jest w stanie zniszczyc jego opinii u mnie.
KOcham go całym serduszkiem. A on mnie nie. I wiecie, co jest najgorsze? Ze
jest przy tym taki milutki i kochany, tak dba o mnie (oczywiscie po
przyjacielsku). I co teraz?