Dodaj do ulubionych

Pigułki a depresja???

IP: 62.29.160.* 04.11.04, 13:35
Szanowne uczestniczki forum,
problem, którym chciałbym się podzielić dotyczy mojej Kochanie, która od
dłuższego czasu (4 lata chyba) bierze tabletki antykoncepcyjne. Kłopot polega
jednak na tym, że kiedy przychodzi okres, moja dziewczyna dostaje napadów
depresyjnych. Nie mam na myśli tutaj "humorów" typowych chyba dla kobiet w
tym czasie, ale o typowe objawy depresji przejawiającej się nawet myślami
samobójczymi. Ginekolog zapisał mojej dziewuszce tabletki antydepresyjne (co
za durny szarlatan???), które w niczym nie pomogły. Ja osobiście przypuszczam
że problem tkwi właśnie w tabletkach antykoncepcyjnych (problem pojawił się
kiedy zmieniła pigułki). Próbowałem ją przekonać żeby na jakiś chociaż czas
dała sobie z nimi spokój a wtedy zobaczymy jak się będzie czuła ale ona się
waha. I tutaj pojawia się moje pytanie. Czy Wy też macie podobne
doświadczenia wywołane braniem tabletek antykoncepcyjnych? jak sobie z tym
poradziłyście?
Obserwuj wątek
    • Gość: tia Re: Pigułki a depresja??? IP: 195.28.179.* 04.11.04, 13:59
      Hmmm... ja jestem bliska odstawienia pigulek, choc w moim przypadku chodzi o
      cos zupelnie odwrotnego. Ja mam strszliwe humory i non stop placze podczas
      barnia tabletek, natomiast kiedy robie siedmiodniowa przerwe na okres, mam
      zupelnie normalny humor. Nigdy nie odczuwalam wahan nastroju (nawet przed
      miesiaczka)zanim nie zaczelam brac pigulek. Teraz mam wrazenie, ze jesli dalej
      tak ze mna bedzie, to zarowno ja jak i moj chlopak chyba zwariujemy (on
      pierwszy!). Tabletki to chyba jeden wielki syf. Pewnie, ze mozna je miec dobrze
      dobrane i super sie czuc, ale ja i wiele moich kolezanek z wielu powodow nie
      jestesmy z nich zadowolone. Dodam, ze rozmawialam z moim ginekologiem o tych
      wszystkich problemach, ale stwierdzil, ze naleze do grupy kobiet, ktore sa
      bardzo wrazliwe na zmiany horonalne i nic nie da sie zrobic, bo nie ma
      dostepnych tabletek o mniejszej zawartosci horomonow niz Logest...
      Wspolczuje Twojej dziewczynie. Moze niech zmieni ginekologa i pojdzie do kogos
      innego? Aha, i nie nastawiajcie sie tak zle od razu do srodkow
      antydepresyjnych - na poprawe trzeba czasmi dlugo czekac, a poza tym moze
      nalezaloby to polaczyc z psychoterapia? Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka