lucyszalona18
28.01.05, 17:13
Witam wszystkich!
Ostatnio znalazlam sie w trudnej sytuacji. Mam chlopaka od dwoch lat. Byl on
moim pierwszym chlopcem w kazdym znaczeniu tego slowa. Jestem przekonana, ze
on mnie bardzo kocha, ale..No wlasnie ale. Tydzien temu poszlam razem z
kolezankami na dyskoteke. Bawilysmy sie super. Wpadl mi w oko jeden z
ochroniarzy. Nie moglam mu sie oprzec, byl taki duzy i meski. Nie myslalam
wtedy juz o moim Grzesiu. Zaciagnal mnie do toalety, nie opieralalm sie. Po
wszystkim wrocilam do domu, sama. Ochroniarz, nie znalam jego imienia, juz
sie do mnie nie odezwal. To bylo tydzien temu. Mam teraz straszne wyrzuty
sumienia. Bardzo kocham Grzesia i nie moge teraz spojrzec mu w twarz.
Powiedcie czy moje wyrzuty sumienia sa na miejscu, postapilybyscie na moim
miejscu tak samo? Prosze pomozcie mi
Lucja