Dodaj do ulubionych

Walentynki sucks...

IP: *.tkchopin.pl 15.02.05, 14:07
Wczoraj były walentynki... Myślałam, że w końcu będzie inaczej. NIgdy nie
dostałam nawet głupiej kartki, ale teraz, gdy mam już kogoś od ponad pół roku
myślałam, że będzie naprawdę super. Po szkole poszłam do księgarni i kupiłam
mu z tej okazji książkę, którą mówił, że chciałby przeczytać (tytuł chyba
nieistotny, prawda?). Spotkaliśmy się na dworcu, kiedy skończył pracę. Nic.
Tylko mi podziękował za książkę i trochę głupio mu się zrobiło. Jedziemy do
****. Ja do pracy, on do domu. On mówi, żebym jechała sama autobusem (moja
praca jest tuz przy jego akademiku), bo on chce jeszcze winko kupić. Ok,
siedze w pracy i zdycham z nudow, udalo mi sie wyprosic u szefa wyjscie o 22
zamiast 24 (pracuje w pizzerii), zeby spedzic walentynki z moim Ukochanym.
Przychodze, jego wspollokator, ktory zazwyczaj troche niekumaty jest sam sobie
idzie i mowi, ze dlugo go nie bedzie - slowem daje nam czas dla siebie.
Chwilke sie przytulamy, czule slowka itp, on zaczyna calowac moj brzuszek,
robi sie milo. Wychodze do toalety, a kiedy wracam on siedzi przy komputerze.
Klade sie na lozku i prosze, zeby przyszedl sie przytulic, a on na to, ze nie
ma ochoty... Wogole nic na niego nie dzialalo. Ani to, ze sie rozebralam niby
to juz do spania (spie nago), ani moje slowa, ani prosba. W koncu probowalam
go wypytac, czemu sie tak zachowuje, a on nic nie odpowiada, a jak mam jakies
domysly (np. powiedzialam, zrobilam cos nie tak), to jeszcze bardziej sie
wkurza i mowi, ze wymyslam sobie problemy. A ja po prostu chciałam go
przytulic, poczuc blisko siebie. Nawet nie chodzilo o sam seks, tylko o to, ze
potrzebowalam jego bliskosci. A co z winem? Ja powiedzialam, ze nie dzisiaj,
bo mnie troche glowa bolala, a on wypil z 3/4 butelki sam.
Pomozcie mi! Co sie dzieje? Zawsze miedzy nami jest duzo milosci, czulosci i
wogole, a akurat w walentynki musialo mu odbic. NIe to, ze wogole sie nie
sprzeczamy, ale zazwyczaj o wazniejsze sprawy. Czy ja naprawde wymagalam tak
duzo proszac go, zeby sie do mnie kurnasz przytulil???
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Walentynki sucks... IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 15.02.05, 14:53
      Co za perfidny czlowiek! Akurat Walentynki sobie wybral na zly nastroj!
      Kobieto, nie zalamuj mnie.
      • teba18 Re: Walentynki sucks... 15.02.05, 22:29
        Dziewczyno ja Ci sie nie dziwie w koncu w Walentynki mogl sie przytulic nawet
        mimo zlego humoru, a jesli cos go meczylo (malo kto sam wypija tyle wina) to
        przeciez mogl z Toba pogadac....

        P.S ja dostalam sliczny bukiet roz :]
        • asiunia.lux Re: Walentynki sucks... 16.02.05, 08:49
          teba18 napisała:

          > (malo kto sam wypija tyle wina)

          niemalo, niemalo....
          we Francji np. lub Wloszech - przynajmniej co druga osoba do zwyklego obiadu.
          I maja racje.
          • Gość: Josie Re: Walentynki sucks... IP: *.tkchopin.pl 16.02.05, 15:55
            No niby wypijają dużo tego wina, ale to używane u nich na codzień jest dużo
            mniej "procentowe" niż to, które my pijemy. Na tyle niskoprocentowe, że piją je
            nawet kilkunastoletnie dzieci
            • asiunia.lux Re: Walentynki sucks... 16.02.05, 16:59
              Gość portalu: Josie napisał(a):

              > które my pijemy.

              a ktore masz na mysli??

              P.S. tylko nie pisz mi: matrini itp.


              • Gość: josie Re: Walentynki sucks... IP: *.tkchopin.pl 16.02.05, 19:20
                chodzi mi ogólnie o wina dostępne w Polsce.
                • asiunia.lux Re: Walentynki sucks... 16.02.05, 20:31
                  Gość portalu: josie napisał(a):

                  > chodzi mi ogólnie o wina dostępne w Polsce.

                  no to mi odpowiedzialas, ale szczerze mowiac podobnej odpowiedzi sie
                  spodziewalam.

                  P.S. nie znam win, ktore w Polsce nie sa dostepne.

                  P.P.S. jak Ci sie bedzie nudzilo to zajrzyj na forum "wina". Tam to mozna
                  ciekawe rzeczy poczytac.
    • nibyktos Re: Walentynki sucks... 16.02.05, 00:25
      > Czy ja naprawde wymagalam tak
      > duzo proszac go, zeby sie do mnie kurnasz przytulil???

      Nie.
    • Gość: lol Re: Walentynki sucks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:33
      za dlugi post, nie chce mi sie czytac ale z opisu wynika ze mialas gowniane
      walentynki, a to napewno dlatego ze za malo dupy dawalas i masz za dlugi okres
      i rozjechana wagine hehehehhehehehe <rotfl>
      • Gość: josie Re: Walentynki sucks... IP: *.tkchopin.pl 16.02.05, 15:57
        Brak mi słów na takich niedorozwiniętych imbecyli jak Ty...
        • Gość: biedronka Re: Walentynki sucks... IP: *.regionline.fi 16.02.05, 17:09
          Ma inna dziewuche, wlasnia z nia byl moze wczesniej i jak dostal fasonowo to
          nie mial checi na ciebie. Poprostu mu nie stawal do ciebie. Przesledz go. Sama
          mialam podabna sytuacje. Radze zmien faceta.
          • Gość: josie Re: Walentynki sucks... IP: *.tkchopin.pl 16.02.05, 19:19
            Kurna, najpierw przeczytaj, a pozniej pisz. Napisalam wczesniej, ze mi nie
            chodzilo o seks, a do tego, zeby sie przytulic wcale nie musial mu stawac,
            prawda? A co do tego, ze byl z kims wczesniej, to watpie, bo spotkalismy sie od
            razu po jego pracy.
    • Gość: lastpoint Re: Walentynki sucks... IP: *.fornet.waw.pl / *.devs.futuro.pl 16.02.05, 21:17
      może wkurzyło go to że jak zaczynało się fajnie ...to Ty poszłać do toalety.
      Ja osobiscie tego nie znosze.
      Stracił wogóle nastrój i ochotę.
      • Gość: Josie Re: Walentynki sucks... IP: *.tkchopin.pl 16.02.05, 23:55
        Hmmm, ogólnie, to poszłam do toalety w momencie, kiedy tylko się do siebie
        przytulaliśmy, a on całuje mój brzuszek przy każdej nadażającej się okazji :p
        Ale z drugiej strony, to tez mozliwe... Chociaz nieraz albo ja, albo on
        wychodzilismy do toalety tuż "przed"... Nie wiem, przemyślę. Dzięki za sugestię
    • Gość: Josie Re: Walentynki sucks... IP: *.tkchopin.pl 16.02.05, 23:59
      Dzis udalo mi sie z nim porozmawiac troche (choc nie obylo sie bez klotni) na
      temat walentynek i ogolnego braku zainteresowania mna. Mowi, ze to przez to, ze
      jest w nowej pracy i robi za trzech, bo to okres probny, a po pracy, to juz mu
      sie nic nie chce... Poza tym konczy tez osobny projekt i mowi, ze gonia go
      terminy. Ale powiedzial tez, zebym sie nie przejmowala, bo to potrwa jeszcze
      moze tydzien, lub dwa i wszystko wroci do normy. Trzymam kciuki, a co wy o tym
      myslicie?
      • Gość: Czarnulka21 Re: Walentynki sucks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 00:34
        Więc uwierz że wszystko będzie dobrze..tak już z nimi czasem jest..Musisz
        uzbroić sie w cierpliwośc..ale tez nie daj sie zwodzić za długo bo przeciez na
        przytulenie można sie zdobyć nawet po męczącym dniu pracy ...Pozdrowienia
    • Gość: me Re: Walentynki sucks... IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.05, 03:14
      Bu,ale brzydki chlopak :-/
      • Gość: mimi Re: Walentynki sucks... IP: *.regionline.fi 21.02.05, 12:29
        Ty nie chcesz seksu jemu nie staje to co chcesz piernika ? Nie badz idiotka i
        rozejrzyj sie za innym facetem spruboj. Moze to polubisz. Nie badz 5 kolem w
        wozku !!
        • kutrak Re: Walentynki sucks... 21.02.05, 15:52
          ale brech, matko i co nas to do ch... pana obchodzi ha? nie no
          • Gość: mimi Re: Walentynki sucks... IP: *.regionline.fi 22.02.05, 10:46
            Jak mnie nie obchodzi to po cholere wypisujesz bzdury i glupoty. Schowaj to dla
            siebie. Pisze ci wlasne doswiadczenie bo sama moalam cos podobnego. Jak ci nie
            odpowiada to spadaj w podskokach bo opowiem ci dowcipem seksualno optycznym.
    • Gość: szaba Re: Walentynki sucks... IP: *.zaw.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:24
      a ja miałam bosssskie walentynki :D
      mimo, że nienawidzę tego dnia...
      dostałam bukiet róż, potem zjedliśmy kolację w restauracji, a później przez pół
      nocy...
      mmmmmmmmmmmmmmmm :))))))))))))))))))
    • kohinor Re: Walentynki sucks... 22.02.05, 20:53
      Josie:
      1. masz doprawdy swietnego goscia. Ta doza uczucia, empatii i ogłady, o
      wychowaniu nie wspomne.
      2. Czeka Cie z nik wspaniała przyszłość niewątpliwie :)
      3.Powinnaśchuchać i dmuchać, by rozwijać ten wspaniały wątek
      4. Takie Twoje zachowanie wspaniale rozwija tegfo inteligentnego,mlodegoi
      kulturalnego człowieka
      :)
      Powodzenia!!!!!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka