Gość: cosmosKA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.05, 11:59
Od pewnego czasu zauważam pewną prawidłowość w zachowaniach samców XXI
wieku...faceci idą na łatwiznę w dziedzinie seksu. Korzystają
z "dobrodziejstw" naszych współczesnych obyczajów, biorac za swą zyciowa
zasade: bierz jak dają!!! Kobiety (nie grzeszace bynajmniej szacunkiem dla
swego ciala) ulatwiaja im korzystanie z "darów natury"! Ale gdzie to jeszcze
zaprowadzi oba gatunki??? Nie ma tu bynajmniej mowy o miłosci; no bo gdzie na
to czas: między jedna impreza a drugą jest tylko chwilka na rozrywke z
przypadkowo poznaną "laską". W koncu w kazdym sie kiedys odzywa potrzeba
prawdziwego "zwiazku dusz" (chociaz to juz swego rodzaju anachronizm
romantyczny), a nie tylko ciał, ale z reguly wtedy jest juz za pózno...Kiedy
seks zawladnal zyciem. Faceci biorą bo instynkt daje o sobie znać, bo ławo
jest podniesc to, co lezy na ulicy (to juz nawet nie prostytucja, bo w tym
wypadku zeby "cos" podnieść z ulicy, trzeba najpierw zaplacic). Na nic
dzialanosc ruchów feministycznych-w tym wypadku kobiety same sie
upadlają...nie mając szacunku do wlasnego ciala, nie mamy prawa oczekiwać go
od mężczyzn!!! Ladies and dżentelmen: dlaczego??? jaki sens??? To ma byc
forma spolecznego hedonizmu czy feudalizmu seksualnego, w mysl zasady: daje
panu to co mu sie nalezy??? Akcja na rzecz wspierania wirusa HIV??? Nie
rozumiem, ubolewam i wyrazam litosc!!! A WY???