Dodaj do ulubionych

Facet i internet

IP: *.acn.waw.pl 22.04.05, 11:10
Kochane Panie,
Proszę napiszcie mi co byście pomyślały na wieść o tym że Wasz facet umówił
się z dziewczyną poznaną przez internet?? I jeszcze twierdzi że nie widzi w
tym nic dziwnego, i że gdybym dawała więcej zaufania to nie powinnam mieć
pretensji. Czy to ja jestem dziwna? Czy to paranoja? Proszę pomóżcie,
powiedzcie jaki byłby Wasz stosunek do podobnej sytuacji
Pozdrawiam cieplutko
Obserwuj wątek
    • Gość: basia Re: Facet i internet IP: 193.25.222.* 22.04.05, 11:11
      Powiedziałąbym "wynocha". I to chyba on jest dziwny a nie Ty.
      • Gość: lethien Re: Facet i internet IP: *.acn.waw.pl 22.04.05, 11:14
        Twierdzi że nie ma nic dziwnego w tym że chce się spotkać ze znajomą.:/
    • Gość: MPDorota Re: Facet i internet IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.04.05, 11:13
      Kazdy facet sie umawia przez internet, po to by pobzykac na boku. Wiec sugestia
      jest jasna - ja bym go rzucila w cholere, bo jeszcze adidasa do domu przyniesie.
      • Gość: walila Re: Facet i internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:20
        adidasa do domu przyniesie? Powiedz mu ze ty sie umowilas z kolesiem z
        internetu, zobaczymy, jak zareaguje. A tak na marginesie to twoj chloptas to
        palant.
        • Gość: MPDorota Re: Facet i internet IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.04.05, 11:35
          Ty sie swojemu przyjrzyj kretynko.
          • Gość: lilia-wanilia Re: Facet i internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:49
            A czemu bronisz palantów?Ja tam bym się nie zastanawiała, facet niedojrzał
            chyba.Do diabła z nim!
            • Gość: MPDorota Re: Facet i internet IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.04.05, 11:57
              Od mojego faceta to sie prosze odstosunkowac.
              • Gość: lilia-wanilia Re: Facet i internet - do MP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 12:00
                Przecież to nie było do twojego faceta, tylko do faceta autorki. Aleś ty
                nerwowa.
                • Gość: MPDorota Re: To pisz zawczasu do kogo sie odnosisz:P IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.04.05, 12:15
                  • Gość: lilia-wanilia Re: To pisz zawczasu do kogo sie odnosisz:P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 12:18
                    Bedę pisać co mi się podoba,nie musisz tego czytać.A jak już czytasz to czytaj
                    uważniej.
                    • Gość: MPDorota Re: To pisz zawczasu do kogo sie odnosisz:P IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.04.05, 12:33
                      To ty mysl jak odpisujesz - w ktorej rubryce. Myslenie nie boli
                      • Gość: lilia-wanilia Re: To pisz zawczasu do kogo sie odnosisz:P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 12:34
                        odpisałam we właściwej rubryce
                        • Gość: MPDorota Re: To pisz zawczasu do kogo sie odnosisz:P IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 22.04.05, 12:38
                          Jako odpowiedz na MOJ post, a nie AUTORKI. A teraz sie dziwisz
    • Gość: troja Re: Facet i internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:33
      Co za palant! Powiedz mu że też sie umówiłaś...tylko jaki wtedy ma sens Wasz
      związek?
      • Gość: Karolek Re: Facet i internet IP: 80.72.195.* 22.04.05, 11:48
        no wiec drogie panie uwazam ze majac dziewczyne nie powinien czyc zadnej
        potrzeby zawierania znajomosci z innymi kobietami ale w moim przypadku bylo tak
        ze poznalem kolezanke przez internet rozmawiam z nia od dluzszego czasu i
        uwazam ze fajnie bylo by ja poznac na zywo ona mysli podobnie znam ja dluzej
        niz swoja dziewczyne wiem ze jej by sie to nie podobalo wiec sie z nia nie
        spotkalem poprostu poszedlem na ustepstwo ale to ze bym sie z nia spotkal
        niczego by nie zmienilo bo swojej kotki bym na zadna inna nie zamienil :] wiec
        uwazam ze bzykanie na boku jest zarzutem mnie nie dotyczacym skoro mam
        wystarczajaco duzo w pelni sadysfakcjonujacego seksu ze swoja kobieta w moim
        przypadku bylo by to tylko spotkanie sie ze znajoma bez podtekstow mam sporo
        kolezanek teraz sporo z nich kumpluje sie z moja pania wiec nie mozna uogolniac
        ludzie sa rozni wiec i oceniani powinni byc indywidualnie takie jest moje
        zdanie ale rozumiem i szanuje to ze wypowiadajace sie panie maja swoje zdanie
        ktore osobiscie uwazam ze niedokonca prawdziwe :] za potencjalne orty
        przepraszam mam dysmuzgowie
        • Gość: lilia-wanilia Re: Facet i internet - do Karolka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:53
          W porządku jeśli poznał ją i rzeczywiście traktuje jak znajomą, gorzej jak
          przez to rozwali się ich zwiazek, bo wiadomo jak w większości przypadków
          wygląda przyjaźń między kobietą a facetem.
    • Gość: me Re: Facet i internet IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.05, 12:01
      o qrcze wierz mi ze nie masz paranoji!!!dla mnie to nierealne zeby moj facet
      umowil sie z kims przez neta czy normalnie-to przykre ze niektorzy faceci tak
      sie zachowuja
      • Gość: Karolek Re: Facet i internet IP: 80.72.195.* 22.04.05, 12:19
        no wiec przyjazn miedzy facetem a kobieta w moim przypadku- mam przyjaciulke
        mieszka 2 pietra nademna znam ja od roczku mamy za soba cale podst widujemy sie
        czesto nasi rodzice sie przyjaznia wiec czeste wyjazdy gdzies z familiami
        przyjaznie sie z nia do dzis zeswatalem ja ze swoim kolesiem z klasy i przez 20
        lat nie bylo miedzy nami podtekstu wiec cos takiego jak przyjazn m+k istnieje
        PS: trektuje ja jak siostre
        • myszka243 Re: Facet i internet 22.04.05, 16:36
          według mnie jak mu zalezy na tym spotkaniu to niech cię weźmie ze sobą jeśli
          nie ma nic do ukrycia:-)
    • Gość: Małgo zadaj mu proste pytanie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 16:58
      "po co chcesz się z nią spotkać?"

      jeśli np.nie jest elokwentny i z Tobą ciężko mu się zbiera na rozmowę, to głupio
      zabrzmi tekst"żeby pogadać"

      przeanalizuj, co mógłby odpowiedzieć i po prostu ustosunkuj się do jego wypowiedzi

      jeśli się zamota i zrobi to na Tobie fatalne wrażenie, to się nie ma naprawdę
      nad czym zastanawiać! Należy jasno dać do zrozumienia,jakie jest Twoje podejście
      do tego typu spotkań, wyraź opinię, że sobie tego nie życzysz. Jasno sprecyzuj
      DLACZEGO i JAKIE konsekwencje spadną ewentualnie na jego głowę.

      Jest Twoim obowiązkiem, dbać o własne prawa. Związek to przede wszystkim
      przyjaźń i zaufanie, jeśli Twój facet nie daje Ci tego, trzeba będzie nad tym
      się zastanowić.

      Jeśli to naprawdę nie będzie nic podejrzanego, poproś by Was zapoznał. Nie ma w
      tym nic złego, jeśli wyrazisz chęć poznania jego przyjaciółki. Oczywiście
      odradzam uczestnictwo w rozmowie, jako że nie będzie ona dotyczyła Ciebie, ale
      ich obojga. Narzucaniem się zrobisz ogólnie złe wrażenie.

      A jeśli zamysłem tego spotkania byłoby coś..hmm..występnego, to chyba po Twojej
      (choćby chwilowej) obecności, powinna im odejść ochota.

      Nie wpadaj w paranoję! Może Twój chłopak jest naprawdę wartościowy, choć
      tłumaczenie "chcę..bo chcę i już!" mogłoby to wykluczać.. Spróbuj nawiązać z Nim
      kontakt na stopie partnerskiej, a nie z pozycji zagrożonej metresy ;P

      Pozdrówki

      Słowem: rozmawiać..rozmawiać..rozmawiać!

      I jeszcze raz rozmawiać!!!::D:D:D:D

      Małgo

      • Gość: lethien Re: zadaj mu proste pytanie: IP: *.aster.pl 22.04.05, 17:18
        Dziękuję za cenne informacje. Doskonale rozumiem. Problem jednak polega na tym
        że jednocześnie nie chcę być kulą u nogi a jednocześnie mieć swoje prawa które
        on będzie respektował. Spotkanie z nią nie wchodzi w rachubę z tego prostego
        względu że, po pierwsze już na nim jest :) a po drugie widzi się z nią pierwszy
        raz i nie widzi w tym kompletnie nic złego, zarzuca mi brak zaufania i na
        prośbę o szanowanie moich zasad i uczuć odpowiada że chyba powinien żyć wg.
        swoich zasad i wartości. Chodzi przede wszystkim nie o to żeby nie chodził na
        tego typu spotkania, tylko zrozumiał że nie jest to w porządku wobec mnie i
        ranią mnie takie sytuacje. Ale jak zmienić sposób myślenia?? To nie jest proste.
        Pozdrawiam i serdecznie dziękuję
        • Gość: Małgo o tym właśnie mówię:):):) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 18:58
          musisz go uświadomić, że stanowicie team, drużynę. To tak, jakby w łodzi
          wioślarze machali wiosłami po swojemu. Jeśli poszedł, to (wybacz) ale niezbyt
          dobrze to o nim świadczy. Dla chłopaka priorytetową sprawą winny być jego
          relacje z własną dziwczyna, a nie chęć pokazania swojej niezależności, czy
          spełniania zachcianek.

          > raz i nie widzi w tym kompletnie nic złego, zarzuca mi brak zaufania i na
          > prośbę o szanowanie moich zasad i uczuć odpowiada że chyba powinien żyć wg.
          > swoich zasad i wartości.

          No wybacz, jesli na takim fundamencie buduje swoją miłość, to ja bym się
          porządnie zastanowiła nad dalszym związkiem.

          Nie, nie mówię Ci "Rzuć go, chama!" choć to byłoby z mojej strony najłatwiejsze
          rozwiązanie ;). Ja bym malczyła o zrozumienie w związku, nam też nie przyszło to
          łatwo, ale jeszcze nigdy nie zdażyła się taka sytuacja, że nie osiągneliśmy
          porozumienia. Jesli nawet kompromis zakładał "skrzywdzenie" interesów jednej ze
          stron, to nigdy sprawy nie zostawiliśmy na etapie "bo ja tak i już, co z tego,
          że ty inaczej".

          W Twoim poście wyczuwa się bezradność. Zacznij żyć własnym życiem, zacznij się
          cenić w tym związku. Stań i powiedz: "Nie widzisz, że robisz mi przykrość?! Nie
          widzisz jak cierpię?!". Jeśli to nie obchodzi Twojego chłopaka, to gdzieś
          popełniliście błąd. Bo mówię- będzie jak z chaosem na łodzi. Za daleko to tacy
          wioślarze nie dopłyną.

          Pozdrówki,
          Małgo:):):)
          • Gość: lethien Re: o tym właśnie mówię:):):) IP: *.aster.pl 22.04.05, 19:26
            Bardzo, bardzo Ci dziękuję, za zrozumienie przede wszystkim i mądre rady. Są
            dla mnie bardzo cenne. Dziękuję bardzo. Jeśli kiedykolwiek będę mogła w czymś
            doradzić to jestem do dyspozycji :)) Pozdrawiam
    • Gość: bomba Re: Facet i internet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 21:17
      Banalnie proste.On czegoś szuka,to jest pewne,i albo jesteś głupia że tego nie widzisz,albo okłamujesz sie.Nie ma innej możliwości.przykre,ale prawdziwe
      • Gość: viki Re: Facet i internet IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 22.04.05, 22:21
        zgadzam sie z poprzednikiem, nie wierzę, że ot tak sobie się z nia spotkał...
        kurczę, czy on nie widzi, że Cie rani? powiedz mu że nastepnym razem jak sie
        spotka tak z jakąś obcą babą z internetu to Ty weźmiesz sobie jakiegoś kolesia
        też poznanego na necie i pójdziecie razem na "randke"... ciekawe jak na to by
        zareagował?!
    • Gość: a.samson Re: Facet i internet IP: *.chello.pl 23.04.05, 00:10
      Ale masz problem. Umówi się , bzyknie ją , umówi się znów, znów ją bzyknie i
      tak dalej a ty sie doszukujesz nie wiadomo czego.
      • Gość: kasia Re: Facet i internet IP: 212.122.214.* 23.04.05, 00:37
        Kopnac go w dupe.

        Moze troszke brzydko sie wyrazilam, ale tak chyba najlepiej dalam znac, co
        mialam do przekazania:).
        Podrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka