24.04.05, 01:01
Uważam, że przesądy są prawdziwą zakałą myslenia ludzkiego. To aż dziw, ze w
XXI wieku tyle osob (wykształconych, z miast) wierzy w przesądy! Jak można
uzależniać swoje życie od bzdur. Jedna moja ciotka regularnie miewa złe sny i
dzwoni do nas czy coś się nie stało. Słyszałam tez o takich bzdurach jak
wiązanie czerwonej kokardki niemowleciu, by uchronic go przed złym urokiem!!!
Troche mnie denerwuje, gdy ktoś zyczy mi powodzenia np. przed egzaminem, ja
odpowiadam"dziekuje" i słysze:"nie dziekuj!!to przynosi pecha". Jeju!
Przeciez moj egzamin nie zalezy od tego czy podziekowalam czy nie! Co o tym
myslicie? Z jakimi najdurniejszymi przesądami spotykacie sie?
Obserwuj wątek
    • Gość: wójek dobra rada Re: przesądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 03:36
      tak tak, te wszystkie przesądy są...o dupę je rozbić. "Jak sobie poscielesz tak
      sie wyspisz" a nie jakiestam przypadkowe sytuacje. Na widok czarnego kota -chcę
      go
    • Gość: karola1984 Re: przesądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 10:12
      ty tu piszesz o niemowleciu a moja ciotka( kobieta po studiach) jak sie
      przeniosla na nowe mieszkanie i dostala w prezencie taka duza paprotke to na
      kazdym jej listku pozawiazywala wlasnie czerwone kokardki wiecie jak to
      komicznie wygladalo? cala paprotka w kokardkach, jak wszyscy sie zaczeli smiac
      to ciotka wlasnie odpowiedziala ze chce zeby jej ona ladnie rosla a nie zeby
      jej ja ktos zauroczyl, dla mnie to jest po prostu smieszne, a teraz mam na
      studiach kolezanki ktore przed egzaminami nie dotykaja wcale swoich paznokci bo
      to niby przynosi pecha,moga miec odpadajacy lakier ale przed egzaminem go nie
      zmyja, jedynie po.Ja nie wierze w przesady, bo to jest po prostu smieszne zeby
      byc az tak ograniczonym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka