dziwna_ja 27.10.05, 09:23 w waszym zyciu...opiszcie dzien swoich zareczyn czy była to kolacja ze swoimi i jego rodzicami czy tez zupełnie was zaskoczyła wasza dróga połówka zapraszajac.... gdzieś i oświadczajac sie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koza_w_rajtuzach Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień 27.10.05, 10:05 Mój mężczyzna kupił mi wielką czekoladę z orzechami, czyli coś, co jego łakomczuszek lubi najbardziej (o wiele bardziej od pierścionków, więc pierścionka nie było) i dał mi ją mówiąc: "oświadczam się tobie". Ja dałam mu buziaka, powiedziałam: "no, w końcu" ;) i zjadłam czekoladę. Potem przyszła kwestia powiadomienia o tym rodziców.. Mój mąż wpadł na pomysł, aby upiec ciasto zaręczynowe. Kiedy je przygotowaliśmy udaliśmy się do moich rodziców, mieszkających obok. Usiedliśmy przy stole, wspólnie je skonsumowaliśmy i ani mru, mru o zaręczynach, bo wstyd nam było :)PP. Bardzo chcieliśmy się pobrać i po pół roku nieumiejętności powiadomienia o tym rodziców mój mąż wpadł na genialny pomysł: "zróbmy dziecko, to zobaczysz, że szybko się potoczy" :). Po trzech miesiącach nie zabezpieczania się w jakiś szczególny sposób, ale bez żadnego zaciążenia, ja oświadczyłam swojej mamie na osobności, że chcę się pobrać ze swoim chłopczykiem. Zorganizowała spotkanie z moimi teściami i wspólnie ustalili datę ślubu, a my się podporządkowaliśmy.. ;) A po dwóch miesiącach zaszłam w końcu w upragnioną ciążę. Na szczęście na swoim ślubie jeszcze mały brzusio miałam :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia bez swiadkow... IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.10.05, 18:35 u niego w domu..bez kwaitkow i takich tamm, bardzo normalnie ale wazne ze szczerze. Zafundowal mi tyle pieknych dni, ze mam co wspominac. O innych zareczynach marzylam ale coz, jak sie nie ma co sie lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia99337 Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień 27.10.05, 20:07 Moj ukochany zabral mnie na szczyt gory..mielismy ogladac widoki i liscie jesienne po czym on misie oswiadczyl, to bylo totalne zaskoczenie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edzio a pierscionek-za ile?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 22:37 tylko zebym tu na jakiegos materialiste nie wyszedl;) tak orientacyjnie pytam ile mozna wydac na pierscionek w granicach rozsadku:))) Odpowiedz Link Zgłoś
dziwna_ja Re: a pierscionek-za ile?? 28.10.05, 10:03 mój misiek powiedział ze juz sobie wybrał pierścionek dla mnie a jego siostra zdradziłą mi ( nie wiem czy potrzebnie) ze ów pierścionek kosztuje 850 zł- za dużo ale jego wola:P Odpowiedz Link Zgłoś
laff.irynda Re: a pierscionek-za ile?? 2-6 razy pensja :( 13.12.05, 11:20 Nigdy nie przykladalam do tego wiekszej uwagi bo to w koncu tylko symbol... nie dostalam jeszcze swojego... :/ Ale bedac na wymianie w Kopenhadze rozmawialm o tym z dziewczynami z Czech i Finlandii (glownie) u nich wartosc pierscionka musi miec wartosc 2-6 pensji pana kupujacego pierscionek... Troche sie zmartwilam, bo moj pan co miesiac wychodzi prawie na 0... i ile mam czekac :P dobrze ze u nas czegos takiego nie ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień IP: *.core.lanet.net.pl / 87.99.32.* 11.12.05, 22:46 moj ukochany oswiadczył mi sie w moim ulubionym miejscu, ktore uwazam za najpiekniejsze na swiecie i gdzie czuje sie szczesliwa a on sprawił ze poczułam sie najszczeslwisza na swiecie:) - to było na plazy w Tunezji o zachodzie słonca:) po kapieli w cieplutkim morzu, wykopał pierscionek z...piasku:) totalne zaskoczenie!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ...ja... Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień IP: 83.9.29.* 12.12.05, 15:34 tak....zareczyny to rzeczywiście był cudowny dzień...jeszcze cucowniejszy byl ślub....teraz nie wspominam tego zbyt dobrze...cóz....rozstajemy sie :(,a nie minął nawet rok od tego "cudownego wydarzenia".............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 09:47 nie chciałabym zanudzać, długimi opowieściami. Skróce jak umiem... W dzień naszej kolejnej rocznicy przyjechał po mnie z pięknym bukietem 25ciu róż, które miały listki oklejone sedruszkami. Pojechaliśmy na starówkę (gdańsk) na jakiś obiad. Jednak zanim poszliśmy do restauracji powiedział że niegdy niebył na naszej wierzy mariackiej i żebyśmy weszli. Pokonaliśmy setki schodków i na samym szczycie kleknał, wygłosił taką mowę że mnie zatkało i łzy mi poleciały i wyjął z kieszeni pierscionek z brylantem (certyfikat dostałam w domu) Potem pojechaliśmy do niego, bo miał w domu drugi taki bukiet, tylko róże dłuższe i ciemniejsze. Te były dla mojej mamy. Zaskoczył mnie niesamowicie byłam i jestem super szczęśliwa. W maju bierzemy ślub, bo to nasz miesiąc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień 13.12.05, 09:56 hihi.. no tak.. co najwazniejsze? "wyjął z kieszeni pierscionek z brylantem (certyfikat dostałam w domu)" dobre.....hihiihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Re: to był NAJPIĘKNIEJSZY dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:47 hehe faktycznie durnie to zabrzmiało, ale to był odnośnik do pytania edzia. Ja absolutnie nie jestem materialistką i zgodziłabym się nawet gdyby to był pierścionek z kiosku ruchu, bo bardzo kocham mojego przyszłego męża. Odpowiedz Link Zgłoś