Gość: Paati Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 23:42 Ja również życzę Tobie wszystkiego dobrego:) Rozumiem Cię bo skoro jesteście ze sobą ponad rok i się kochacie to oczywiste jest to że chcesz czegoś więcej,że jakoś mega nie naciskasz ale że chcesz być z nią pod każdym względem i to wydaje mi się cudowne!!! Trzymam za Was kciuki:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
elamodela eeej czy mógłbyś... 24.02.06, 08:54 ... nie zmieniać swego nicka za każdym razem gdy opisujesz jakis problem??? Wchodzę na to zawsze z nadzieją że to jakiś poważny facet i zaraz sobie przypominam historie twojego życia: szatnia, smsy, odległość, rodzice, wakacje, klasa, teraz brak seksu.. ja nie mogę... Wiem że trzeba być wyrozumiałym i tolerancyjnym na forum, ale jak wam się nie układa to może pogadaj z nią a nie kur.wa niewinnym ludziom tłumaczysz. A twoja luba pewnie nie ma bladego pojęcia i żyje sobie szczęśliwie w mylnym przekonaniu. Ja rozumiem, forum po to jest żeby opisywać co się czuje i szukac rady, między innymi, ale sorry, przecież nikt ci nie rozwiąże problemu który tkwi w niej. Nas do seksu nie przekonasz, my jej też nie, w ogóle nic ci to nie zmieni sytuacji, że będziesz swoje żale wypisywał. TRZEBA KU.WA ROZMAWIAĆ ze sobą jak się jest w "związku", ze sobą, a nie o sobie do innych ludzi. I rozmowa to nie jest kur.wa wysyłanie sobie smsów i obrażanie się później na siebie.. Ja pikolę.. Ja rozumiem, ja tak samo piszę tu swoje żale i ty też masz prawo. Ale ja to robię w celu otrzymania jakiejś porady i rozważam jakieś problemy, a nie piszę rzeczy, które powinnam powiedzieć swojemy facetowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lala Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:26 daj chlopakowi spokoj!!!Po to jest te forum!!! Jak cie to nie interesoje to nie czyta tego!!! i odpier*** sie od niego pi**0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 13:52 Nie no prxsadzam, ze 10 razy :-P Dwa rayz bylo powaznie - pierwszy raz, jak byl probmem z tymi smsami rodzice po prostu kazali jej ze mna zerwac, a jakby tego nie zrobila to obiecali, ze zrobia szum, zadzownia do moich starszych, itd. A drugiraz bylo w te nieszczesne wakacje... A te pare razy innych... nie bylo do konca tak, ze zrywala tylko soma nie wiedziala co ze soba zrobic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alice Re: eeej czy mógłbyś... IP: 82.159.114.* 24.02.06, 18:43 no i co rozmawiales z nia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 19:27 A o czym mialem rozmawiac? Od rana bylo widac, ze sie przystawia. Niby ie obok mnie, ale katem oka caly czas obserwowala, siadala obok, ja glowa w druga strone, ja mowie do kolegi, zeby mi wytlumaczyl cos z lekcji, a ona do mnie, czy ona moze mi wytlumaczyc. Wytlumaczyla i dziekuje. Przez caly dzien nie mialem z nia kontaktu. Nie, na koniec powiedziala, ze jakbym jutro nie szedl na ta osiemnastke to zebym jej powiedzuial wczesniej to ona tez nie pojdzie. Nie wiem co ona sobie w ogole mysli, czego ona ode mnie chce... Czy juz nie pamieta co mi powiedziala w srode? Na gg zagadala, akurat mnie nie bylo, ale tak jakby sie w sumie nic nie stalo... Ona chyba mysli, ze bedzie juz normalnie, ze nic sie nie stalo i jak jej minelo to bede tylko dziekowal bogu, z etak sie stalo. Naprawde nie zamierzam nic robic, nawet powazniej z nia gadac. Ona jest nienormalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alice Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.red-82-159-114.user.auna.net 24.02.06, 20:49 jak to o czym,o Was!spytaj sie jak dlugo zamierza zachowywac sie jakby nic sie nie stalo.Powiedz,ze sie zmieniles i nie masz zamiaru znosic tego jej niezdecydowania,niech sie w koncu okresli,powie czego tak naprawde chce bo juz dluzej tak nie mozesz...Oczywiscie pierwszy nie zagaduj,niech sie ona pofatyguje z powazniejsza rozmowa i przede wszystkim przeprosi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:16 No wlasnie, nie zamierzam sie fatygowac... Ja juz nieraz pokazalem jak bardzo mi zalezy, czas na nia. Jestem teraz obojetny na nia, sprawiam takie wrazenie, zeby wiedziala, ze nie bede zawsze latal za nia i ratowal wszystko. Robie wrazenie, ze juz nic nie chce. Zobaczymy co ona na to. Zreszta mam powody,z eby nie chciec... nie mam ochoty juz o nic zabiegac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.icpnet.pl 24.02.06, 22:30 Tak trzymaj Głośny ! Nie odpowiedziałeś mi na mój wątek (troszkę do góry od tego) ale własnie o to chodzi ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: eeej czy mógłbyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 22:59 Nie odpisalem? Mozliwe... Ale co mialem napisac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan :) IP: *.icpnet.pl 24.02.06, 23:08 No na mojego posta z => 24.02.06, 08:05 Tzn czy uważasz bądź nie uważasz że to prawda co pisze że jest niedojrzała i nie trakuje tego powaznie. I tak w gruncie rzeczy chyba cię nie kocha a na 100% nie tak jak ty ją ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 23:19 Mowie Ci, juz sam nie wiem co o tym myslec... niedojrzala jest na pewno, bardzo niedojrzala... Ale ona sama o tym wie i twierdzi, ze nie chce byc na sile dorosla. Ja tez jakos nie czuje sie dorosly, ale jako tako potrafie sie zachowac... Kocha, nie kocha? Przykro mi to stwierdzic, ale jej milosc to chyba przyzwyczajenie... uzaleznienie... chociaz uzaleznienie sie od drugiej osoby to chybw wlasnie milosc :) Jesli chodzi o mnie: nieraz bywaly momenty kiedy mialem jej dosyc, na sile udawalem, ze jest ok, zmuszalem sie, bo sam nie bylem pewien czy ja kocham czy nie, przezywalem pewnie to samo co teraz ona. Z ta roznica, ze ja sie z tym nie obnosilem i sam probowalem przetrwac ten niemily okres. Zawsze ta obojetnosc na nia mi mijala :-) to tylko chwilowe na szczescie :) ale czasami sie zdaza niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 00:20 hej! wlasnie o to mi chodzilo olej ja nie zwracaj uwagi,Mysle ze do ciebie wruci.ale nie pozwol wejsc sobie na glowe.ona nie moze wiecznie ciebie ranic. Odpowiedz Link Zgłoś
elamodela Re: :) 25.02.06, 20:47 Do Lali: Ja się do biednego chłopaka nie przy.pier.dalam, p...O. Ja tylko chcę żeby nie zmieniał za każdym razem nicka, bo wtedy właśnie będzie mi łatwiej na to nie wchodzić. Do Matbiga, Głośnego, czy jak tam jeszcze sie nazywałeś: Mnie się wcale nie wydaje, zeby ona Cię nie kochała. Ona po prostu jest jeszcze niedojrzała psychicznie i sama nie wie dobrze czego chce. Jak ją kochasz, to poczekasz aż ona się sama pozna i określi, narazie to jest jeszcze dziecinada, ale dziewczyny potrzebują czasu. Także cierpliwości i nie nalegaj, chyba że chcesz wszystko spieprzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 23:58 Przeczytałam wszystkie posty. Jestem pod wrażeniem, serio! Dlaczego? Gdyby nie to, że przy twoich postach sa daty myślałabym, że jesteś moim facetem.. :) Bardzo duża zbieżność sytuacji. Byliśmy parą w liceum, mieliśmy tyle lat co wy. On ma brata, ja mam siostrę, która jest w wieku siostry twojej dziewczyny :) Mieszkamy w podobnym oddaleniu od siebie, a po roku znajomosci nie kochaliśmy się jeszcze. Też miałam takie opory, wątpliwości, huśtawki nastrojów, każda kłótnia oznaczała koniec ziwązku, a mój facet był takim nerwusem- mówił, że musi ochłonąć, pomyśleć itp. Różnica tkwi w postawie moich rodziców no i pewnie w paru innych szczegółach, ale ogólnie rzecz ujmując czułam się niesamowicie czytając twoje posty. Jak wyglądała sprawa seksu? Zaczęliśmy się kochac po 2 latach związku- mam na myśli taki klasyczny seks. Wcześniej były zbliżenia, numery ze stanikami, rozpinaniem spodni, pettingiem itp. Ale w tych sprawach rady juz nie potrzebujesz, mialeś naprawdę solidnych doradców :) Pozdrowienia dla życzliwych forumowiczów: Pewnego_Pana i Kasi. Przykro mi, że 'twoja historia' rozwinęła się w taka smutną stronę. Dziewczyna nie wie czego chce, a ty masz mętlik w głowie i nie wiesz jak masz teraz postąpić. Z jednej strony chcesz z nią być, ale nie jeżeli ona bedzie taka niezdecydowana i rozchwiana. Chciałam ci jeszcze powiedzieć, że masz niezwykłą zdolność do pisania o intymnych rzeczach w sposób ładny i delikatny. Byłam pod wrażeniem :) Wydajesz się bardzo fajnym facetem, mam nadzieję, że wszystko się jakoś uloży. Pozdrawiam. Ania. p.s. Dodam jeszcze, że nadal jestem z tym facetem z LO, jestśmy już na III roku studiów. Momentami było bardzo ciężko, były rozstania i powroty, ale wszystko sie ułożyło. Czytając twoje wypowiedzi zobaczyłam jak na pewne sytuacje mógł patrzeć mój facet i za to ci dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 11:53 Aniu, pozdrawiam Cie :-))) a tak w ogole to jzu pare osob widzialo podobienstwo mojego zycia ze swoim... Hmmmm... :-))) Wczoraj byla ta osiemnastka... Po pol godziny imprezy juz znowu bylismy razem, zreszta co ja gadam, caly czas bylismy, tylko moze w takim stanie hibernacji :- P Mowila mi, ze jest glupia, itd. czyli standardowo, tlyko co z tego, ze nie wyciaga z tego wnioskow. Podobno jak powiedziala rodzinie, ze zerwala ze mna zostala zjechana ;) Byla taka napastliwa pozniej, caly czas calowala, chciala sie przytulac, a jak ja tego nie robilem, to robila miny, ze ja nie chce jej calowac. Az mni wczoraj zmeczyla ta napastliwoscia... Zreszta sobei tez mam do zarzucenia co nieco, nie wiem dlaczego, ale jak cos wypije to robie sie jakis ospaly i spiacy i zamiast z nia tanczyc siedzialem i przysypialem... Moze z 3 razy z nia zatanczylem, co zreszta i tak mnie doluje bo w tancu jestem beznadziejny :'-((( Glupio sie czuje przez to... ale pdoobnie bylo na polowinkach tez troche wypilem i nic mi sie nie chcialo, przyspialem... Chyba nie moge pic jak chce sie bawic :) W ogole mam dziwny stosunek do dyskotek i takich potancowek, nie lubie po prostu... Ale chyba dlatego wlasnie, ze nie umiem tanczyc... Kurde :-/// A tak normalnie wszytsko juz wrocilo do normy... Juz miala swoje "kosmate" mysli :-) Poderwala mnie na swoj dekolt w sukience i nie moglem byc dluzej obojetny ;))) Tylko martwi mnie to, ze jestem taki malo zabawowy, bo ona wrecz przeciwnie... Ja wole spokoj, jakis spacer, porozmawiac, itd. a takie imprezy, tance... nie wiem dlaczego nie... Chce to zmienic, jakos przekonac sie, bo wiem, ze jest jej przykro jak jestem taki nijaki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 13:45 Bardzo się cieszę, że wyszstko wróciło do normy :) Jeżeli ona ma taka romantyczną naturę, to twoje upodobanie do spacerów i rozmów jest ok. ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 26.02.06, 13:48 Głośny..... Ehhh ...... Nie wiem od czego zacząć... No okej znów jesteście razem. Znów zaraz zaczną się kłopoty o ile z nią nie pogadasz i to poważnie. Na serio wytłumacz jej co sądzisz o tych jej "fazach". Powiedz że ci się to nie podoba. Że uważasz że jest to niedojrzałe. Przepraszam ale tłumaczenie że jest "głupia" dla osoby która psychicznie jest przecież zdrowa, za to jak się zachowuje jest co najmniej.... dziwne. Ja wiem może Ania ma racje. Może jeszcze nie jesteście wystarczająco dojrzali i w ogóle. Ale nie wiem.... Jednak takie tłumacznie się z takiej dziecinady w wieku 18 lat jest dla mnie dziwne..... Rób jak uważasz ale naprawdę polecam szczerą rozmowę. Aha ! Co do imprez to rzeczywiście jest to rozbierznośc (ty jesteś raczej takim typem jak ja) ale wiesz - nie ma dwóch idealnych połówek. Zawsze prędzej czy później wyłazi jakieś niedopasowanie ale rzecz w tym żeby akceptować te "odmienności" w postawach i zachowaniu 2 osoby i iśc na kompromis. I tyle. Ty będziesz z nią chodził na imprezy a ona siedziała z tobą w domu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
desert_rose Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 26.02.06, 17:33 jeśli nie jest gotowa to nie wymagaj od niej aż tak dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss sauron Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.dsV.agh.edu.pl 26.02.06, 22:50 od jakiegos czasu zagladam na to forum, ale dopiero dzisiaj przeczytalam ten watek (w calosci); generalnie chlopcze gratuluje cierpliwosci; nie masz latwej przeprawy z ta swoja panna; a najgorsze jest to, ze ona najprawdopodobniej sama nie wie co sie z nia dzieje i nie potrafi tego kontrolowac w zaden sposob; ot, po prostu dzieje sie jak sie dzieje; trzymam kciuki no i czekam oczywiscie na dalsze relacje :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 11:52 noooo niezły romansidło do poczytania ;)ja tez gratuluje cierpliowści miłośc miłością ale ty masz chyba nerwy ze stali że z nią jeszcze wytrzymujesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kto??Krucjator999 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 20:34 Religijna dziewczyna, i ma zasady.A jak se chcesz poszukac tego pierwiastka to ucz sie chemi albi idz na dziwki!!"Jak bedzie miala meza" i dobrze, nie zebym byl swiety ale to sie nazywa milosc a nie rzniecie dla przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 21:10 zbuntowany_aniol - wszystko pisze na biezaco :-) krucjator - tu nie chodzi o religijnosc, bo nie jest jakas maniaczka, tak jak prawie kazdy chodzi co niedziela do kosciola. Zreszta co Ty w ogole piszesz czlwoieku, nei wiesz anwet o co chodzi i wypisujesz glupoty.....ehhhhh...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 01.03.06, 08:51 No jak tam Głośny się wam uklada po 10 rozstaniu i 11 zejściu się ?? :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slonecznna Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: 80.48.149.* 01.03.06, 10:10 nie przejmoj sie az tak bardzo bo nie warto.moze powinienes z nia po prostu pogadac o tym co myslisz i czujesz i poznac takze jej poglady na ten temat. z tego co czytalam chyba za dobrze to nie wiesz o co twojej dziewczynie chodzi. moze ona jeszcze nie jest gotowa na igraszki. moze potrzeba jej wiecej czasu zeby ci bardziej zaufala i sie nie obawiala wszystkiego az tak bardzo. zrozum ja jest mloda i niedoswiadczona jeszcze. pogadaj z nia o tym a zapewniam ze poczujesz sie lepiej i ona takze. dla dziewczyn sex i pieszczoty nie sa najwazniejsze w zwiazku . faceci mysla inaczej. daj jej troche czasu a moze sie w koncu zdecyduje ale dobrze ci radzwe do niczego jej nie zmuszaj i nie ponaglaj bo zle na tym wyjdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 18:24 Wszystko powrocilo do normy :-) To bylo jakies chwilowe zalamanie :-P Dziwne... po przed tym bylem rozrywany, pozniej te 1,5 tygodnia jazd i teraz znowu jestem rozrywany :-))) caly czas napalona, chyba bardziej niz ja momentami nawet :-D w ta sobote sie spotykamy i jestem pewien, ze do czegos dojdzie :-))) sama daje ku temu niewinne zapowiedzi, juz dawno nie bylo takiego natezenia prowokacji... No ale niestety ja za wiele nie zrobie, bo bedzie miala chyba akurat wtedy okres... ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 14:30 no czesc glosny jak tam leci??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misscraft Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.03.06, 21:31 No nie chcę wydawać sądów, ale ona raczej do nowoczesnych kobiet nie należy, jej prawo. Ale chyba pochodzi z bardzo katolickiej rodziny z twardymi zasadami gdzie wpoili jej, że seks to coś złego, czy wogóle jakiekolwiek jego substytuty przed ślubem nie wchodzi w grę. Zgrywa księżniczkę, a może poprostu ma opory z jakiegoś powodu (tak jak ja miałam) nie powinna się do niczego zmuszać tylko dlatego, że Twoje młodzieńcza huć szaleje, ale mogłaby też wykazać więcej zrozumienia. Może już niedługo sama poczuje potrzebę aby posunąć sie dalej, ale musisz być cierpliwy i delikatny. Pogadaj z nią pokaż jak Cie to boli i że wydaje ci się, że czuje do ciebie wstręt, ale nie szantażuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:03 Tak ludzie potrafia czytac... Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 12.03.06, 15:03 Glosny ja uwazam,ze powinienes z nia zerwac.Musisz jej wyraznie powiedziec:to koniec,droga wolna.Tak jak stwierdzil pewnien_pan ja tez sadze,ze ona chce miec czyste sumienie i chce abys to Ty zakonczyl ten zwiazek.Wiem,ze to boli,ale pomysl sobie czy nie lepiej zakonczyc taki uklad i poznac naprawde jakas fajna,normalna dziewczyne?Teraz na pewno wydaje ci sie ,ze nikogo juz tak nie pokochasz itd,ale uwierz bedziesz jeszcze bardzo szczesliwy jak nie z nia to z inna.Glowa do gory.Jestesmy z Toba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 15:19 Tzn. wiecie... czekalem na ta zblizajaca sie wiosne i na lato, zeby razem z nia je przezyc... To bylo moje marzenie, nie moglem sie doczekac... od poczatku zimy czekam na wiosne... To mnie trzyma przy niej, bo pamietam te spacery jak bylo cieplo... najlepsze dni w zyciu, trudno to opisac... Ale sam jzu czesto mialem watpliwosci, sam z siebie. To byla chyba rutyna, czasami byla mi obojetna, dopiero teraz jak cos sie dzieje cale uczucie powrocilo ze zdwojona sila... Ale co by bylo gdybys ie znowu ustabilizowalo? Pewnie znowu bym sie zastanawial czy jej chce... Wiec chyba dla spokojnej przyszlosci warto zaryzykowac chwile cierpienia... Nie chce z nia gadac... Nie chce mi sie po prostu... Nie bede sie do niej odzywal... Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 12.03.06, 15:25 Teraz masz pewnie 1000 mysli na minute...Myslisz co by bylo gdyby,a moze sprobowac,a moze to,a moze tamto.Kazdy tak ma,ale uwazam,ze musisz podjac decyzje.Wiekszosc ludzi na forum twierdzi,ze najlepszym wyjsciem jest zerwanie.Jesli tak przeraza cie to slowo i mysl co bedzie po tym to moze narazie sprobuj myslec,dzialac tak jak bys juz z nia nie byl i za jakis czas jak juz bedziesz psychicznie gotowy na ten krok podejdz bez emocji i powiedz jej,ze to juz koniec bo nie ma to sensu.On Cie rani!Czy na tym ma polegac milosc???Zastanow sie.Lacza Cie z nia piekne wspomnienia idzie wiosna,ale czas sie obudzic i podjac jakas decyzje.Glowa do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 12.03.06, 18:19 hehe o czym wy tutaj tak gadacie co??:PP tyle postów:PP bym pocztyała ale mi sie nie chce czytac 400 notek:PP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.range86-140.btcentralplus.com 12.03.06, 18:23 mi tez sie niechcialo ale po pierwszych 20 juz nie moglam przestac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:54 Ale mi sie humor zepsul... Mialem na jutro napisac prace na komputerze i wydrukowac. jako ze nie mam drukarki musialem sie do kogos zwrocic. Tzn. ona juz wczesniej zaproponowala, ze mi wydrukuje. Ostatecznie nie chcialem tego wiec poprosilem kolege. Napisalem jej, ze juz mam. A ona "szkoda, ze sie na cos nie przydalam. Pozdrawiam" i usmeichnieta buzka na koniec. Zdolowalem sie... Moze to glupie, no ale... Mam ochote teraz do niej napisac, w koncu to rozstrzygnac, ale i tak przy komputerze juz nie siedzi i nie usiadzie, bo komputer ma w pokoju ojca i nie moze kiedy chce gadac... ale jestem wsciekly......... Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 19:13 Glosny zadaj sobie pytanie:czy chcesz z nia byc mimo tego,ze ona ci rozne akcje odstawia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:19 Moze to glupie... ale gdy wiem,, ze ona zaluje, gdy jest jej przykro, smutno to az tak nie boleje nad tym, bo wiem ze juz zaluje, ale gdy teraz walnela tego smsa z radosna buzka to sie zdolowalem... Nic nie boli tak jak obojetnosc... nic nie powiem - bedzie ok, powiem - tez bedzie jej ok. To, ze z nia zerwe nie wplynie na nia zle... :-( Chyba juz gorzej na mnie, gdy zobacze, ze jej to nie rusza... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 19:22 Jej mój boy tez by mógł tak o mnie pisać:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:41 A co ja takiego pisalem? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 19:59 Głośny rozumiem cię wiesz..... ? To jest normalka - bronisz się nogami rękoma i jak sie tylko da przed zerwaniem. Ale odpowiedz mi na jedno pytanie - czy uważasz że ona cie kocha ? Robiąc to wszystko i mówiąc to wszystko ? Prosta odpowiedź tak czy nie. Wg 99,9% ludzi tu się wypowiadających NIE. Wiec chcesz być z kimś kto cię nie kocha (mimo że ty ją kochasz) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:05 Nie chce :-((( To co w takim razie ja trzymalo tak dlugo przy mnie? Przyzwyczajenie? Przywiazanie? :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 20:57 Wg mnie...... Tak.... Ejjj sorry ale naprawdę to teraz co wyszło z tym że "ona szuka czegoś lepszego" jeszcze bardziej uświadamia mnie w tym że to kopia mojej ex. Ona też mnie zostawiła bo szukała czegoś lepszego. Może nie wprost ale uważała że po świece chodzi wielu lepszych niż ja. I tak naprawdę nigdy mnie nie kochała wg mojej opini. Nie kochała. Po prostu miała we mnie dobrego kumpla z którym się pocałowała, przytuliła i czasem pozwoliła dotknac tu i ówdzie bo jak wiesz do łożka nigdy nie posziśmy.... Ba ! Nawet z zabawy było tego jak na lekarstwo. Gdyby moja ex mnie i twoja aktualna (ex) kochała ciebie to uwierz mi że sprawy seksu też prawdopodobnie potoczył by sie inaczej. Wiem to z perspektywy czasu i tego jak jest gdy dwoje ludzi się kocha (obustronnie). A póki co ty ją kochasz a ona cię nie..... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 21:03 chyba rzeczywiscie poczytam ale nie wiem czy damrade 420 na raz:) a problem chyba interesujacy choc wolałabym zebys go nie miał... ale cóz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:05 Dokladniej to stwierdzenie brzmialo "szukac czegos wiecej". A tak sie z Toba niestety zgadzam... Nie jest sama, ma kogos do kogo mozna sie w razie czego przytulic, ten ktos pocieszy, itd. :-((( A co seksu to sprawy sie posunely dalej... no ale co z tego jak teraz wynikla taka sytuacja... twierdzi, ze trwa ona juz miesiac... Bo jesli chodzi o seks to zaczynalo byc juz naprawde dobrze :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:06 cienmotyla - na poczatku problem byl w ogole inny... a wszystko sie tak skomplikowalo, ze problem jest jeszcze gorszy niz byl..... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 21:08 szkoda przykro mi ale obiecuje przecztać i wtrącić swoje trzygrosze zawsze to jakas inna ocena sytuacji prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:20 Wlasnie... Mnie cieszy kazdy komentarz, kazde wtracenie, wlasne zdanie, spojrzenie na sprawe... jest mi wtedy lżej, bo nie jestem sam, no i moge sie komus wyzalic... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 21:22 mi zawsze mozesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:25 Dziekuje :-* :-) Tak sie czasami zastanawiam czy duzo osob czyta ten temat... Czy tylko te pare osob, ktore regularnie odpisuja... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 22:18 wiesztu jest duzo nowych co chwile.. niektórzy wchodza tylko na tematy które ich interesuja i sie je łatwo czyta i ich dotycza... no ja weszłam z ciekawosci :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... 12.03.06, 22:20 i nie ma za co:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kati Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: 80.48.21.* 12.03.06, 23:52 Gość portalu: glosny napisał(a): > Tak sie czasami zastanawiam czy duzo osob czyta ten temat... > Czy tylko te pare osob, ktore regularnie odpisuja... Hej! dzisiaj teżjestem:) sądze ze wiele osób śledzi Twoje poczynania, ale nie wszyscy piszą, dlaczego?? a to dlatego zeby nie powtarzać czegoś, co już ktoś inny wcześniej napisał? ja np. juz sie miałam dziś nie odzywać, no ale, że tak powiem, wywołałeś mnie do tablicy:) Jestem codziennie w necie, i codziennie sprawdzam czy doszły nowe posty do Twojego wątku. NO i tak jak wczoraj tak i dzisiaj 3mam za Ciebie kciuki:) Co do Twojej Lady, cięzko napisać, ale tak jak Pewnien Pan uważam, że radykalne kroki zakończyłyby po prostu Toją męczarnie. i znów przywołam spostrzeżenie pewnego Pana dot. tego, że Twoja Lady chce umyć ręce od zakończenia Waszego związku, bo w końcu ktoś musi to zakończyć, a ona nie chce mieć wyrzutów sumienia "w końcu to Ty zerwałeś". Zakładając, że pisane Wam rozstanie(nie wiem czy cieszyć sie czy płakać) A to "więcej" którego chce ona, to może być np. większa stanowczość z Twojej strony, nieuleganie jej. Czasem dziewczyny nie lubią kiedy chłopak jest na kazde ich zawołanie, lubią powalczyć o faceta, postarać sie o niego, niekiedy porywa, pociąga je pewna niewiadoma, tajemnica, a nawet zło. Znam przypadek, kiedy dziewczyna zerwała ze swoim partnerem po 3-letnim związku bo był dla niej niedobry, ranił ją, krzywdził. Potem poznała człowieka odpowiedniego, wymarzonego- opiekuńczy, wyrozumiały, dobry dla niej, znoszący jej humory- i po niedługim czasie ona stwierdziła, że to nie jest to, czego oczekuje. Wróciła do tamtego, złego, aroganckiego typa. Z tego wnosek, że lubiła się męczyć, walczyć o swoją pozycję w ich związku. Na szczescie juz nie sa razem. Poki co zyje sama. "Ne wiem nic nie wiem i trzymam sie tego jak zbawczej poreczy" właśnie przyszło mi do głowy.. Jeśli nie chcesz podejmować radykalnych kroków, to pozostań bierny, przeczekaj to, nabierz pewnego dystansu..? Szczerze Ci poweim, że ciężko jest doradzać w tak trudnych, osobistych sprawach jaką jest niewątpliwie miłość. Dziś Ci życze sił na rozpoczynający się za kilka minut nowy tydzień. Zobaczymy co przyniesie..oby coś dobrego dla Ciebie. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 16:21 Hmmm - nie jestem dla niej az taki dobry, nie jestem na kazde zawolanie, nie rozpieszczam jej, jesli chodzi o mnie to jestem raczej zamkniety w sobie i nie uzewnetrzniam sie. To moze dziwne, ale nie mowie jej, ze ja kocham. Nie wiem czy do tego nie dojrzalem czy co, ale nie potrafie sie przelamac, cale szczescie swoim zaangazowaniem chyba jej to pokazywalem. Dzisiaj...hmmmm.... Od rana raczej ja olewalem, nie dlatego, ze chcialem jej zrobic na zlosc, po prostu nie mialem ochoty z nia gadac... Moze troche chamsko postapilem, z erano jej czesc nie odpowiedzialem... W tamtym tygodniu rposilem ja o zeszyt z chemi... zdziwilem sie jak z samego rana stala juz przy mnie z tym zeszytem, potem zapytala czy chce pozyczyc ksiazki i cwiczenia, bo akurat nie mialem... Chyba jeszcze nigdy nie gapila sie na mnie tak beszczelnie. To ja zawsze sie wpatrywalem, a tym razem ona... beszczelnie, bo to trwalo po parenasie sekund... Na jednej z przerw mnie zaczepila i spytala czy bedziemy rozmawiac, zbylem ja lekko, bo ona sobie myslala, ze tak sobei normalnie pogadamy. Myslala, ze tak bedzie po wczorajwszej luznej rozmowie. Na ostatniej przerwie w koncu juz nie wytrzymala. Do tej pory krecila sie wokol mnie,a teraz w koncu zagadala. Powiedziala, ze chce pogadac. Powiedzialem, ze nie ma o czym. Powiedzialem jej, zeby sobie nie robila nadzieji. Kurde, myslalem, ze sie juz rozplacze.... Powiedziala, ze chciala byc wzgledem mnie szczera, nie potrafi mi nic nie mowic, nie potrafi klamac wzgledem mnie... Powiedzialem, ze nie zawsze szczerosc poplaca. A ona na to, z emogla mi nic nie mowic i bym do tej pory nie wiedzial. Boze, to po co to mowila??? :-/// Napisala mi liscik zaraz po tym. Streszcze go: napisala, z ekoniecznie musi ze mna porozmawiac. Kiedy bedze chcial tylko nie przez gg. Prosila o to, chocby przez to co miedzy nami bylo.Napisala, ze wie, ze nie chce jej widziec, ze wie co o niej mysle i ze wie co czuje. Ale ona czuje sie milion razy gorzej. Napisala, ze sama na to sobie zasluzyla, z enie potrafila sobie z tym wszystkim poradzic. Wrecz blagala mnie, zebym z nia pogadal, zebymjeszcze raz pobyl z nia sam na sam. Blagala, zebym dal jej nadzieje, zeby mogla miec nadzieje (?). "Moge Ci obiecac wszystko". Co to wszystko ma znaczyc????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 17:54 głośny,głośny...od początku śledzę Twój wątek ale dopiero teraz postanowiłam napisać.Nie wiem w co ona pogrywa i szczerze mówiąc denerwuje mnie to...Zachowuje sie dziwnie,pisałeś że jest romantyczką ale teraz to ona chce być jakąś postacią tragiczną...??Tego szkoda,tamtego żal...Sama nie wie czego chce i cały czas zawraca Ci głowę.Nie wiem co Ci poradzić bo chociaż ona mówi że chce czegoś więcej to tak łatwo sie od Ciebie nie odczepi a każde olewcze zachowanie z Twojej strony zmusza ją do nowych zabiegów aby zwrócić Twoją uwagę.I wiesz co? Wcale nie jesteś chamski...JESTEŚ NORMALNY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śka okropność IP: *.waldex.3s.pl 13.03.06, 19:11 Boże ale koleś masz problem...nie powinnam nawet pisać na ten temat,takie to żałosne,ale sie jednak wypowiem...ale na miejscu tej laski olałabym cie sto lat temu(tylko pewnie ona nie wie ze jetseś głupkiem,biedna)... chyba nie pasujecie do siebie...nie pzrecztałam wszystkiego co tam pisałeś ale z tego co zdołałam to widze ze twoja "miłość" do niej to mi nie wygląda na miłośc... po pierwsze: jak sie kogoś kocha to sie po nim tak nie jedzie publiczne.... po drugie:jak ty tam na początku z hasłem "robić laske" wyskakujesz,to nie jestem pewna szacunku do tej kobiety... ahhh....już zapomniałam co chciałam jeszcze dodać,ale wiem ze nigdy bym nie szukała porad w takiej sprawie w interneci...masz problem to pogadaj z nią,a jak sie nie możesz z nia dogadać to zanczy ze nie pasujecie do siebie i już!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss sauron Re: okropność IP: *.dsV.agh.edu.pl 13.03.06, 19:32 wiesz, bylo jednak przeczytac watek w calosci, a nie fragmentami; chlopak jest naprawde wartosciowy i sie stara; ale co po jego staraniach, jak panna ma nie pokolei w glowie (w przenosni oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śka Re: okropność IP: *.waldex.3s.pl 13.03.06, 19:44 no jeśli sie pomyliałm to sory,ale kto by czytał 400 wypowiedzi...przeczytałam pierwszą i pare ostatnich i zauważyłam niektóre złe sformuowania...i nie rozumie jak mozna wogóle mieć taki problem..jaks ei kogoś kocha to sie z nim potrafi rozmawiać...jak byłam w jego wieku to też mi sie zdawało że jestem naprawde zakochana...ale nie wyobrażam sobie szczerej miłości bez zrozumienia( również w tych sprawach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: okropność----->Poczytaj!! IP: *.range86-140.btcentralplus.com 13.03.06, 19:58 Najpierw oczytaj calosc zanim sie wypowiesz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: okropność----->Poczytaj!! IP: *.range86-140.btcentralplus.com 13.03.06, 20:00 Poczytaj* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śka spoko : ) IP: *.waldex.3s.pl 13.03.06, 20:04 nie wiem...nie chce mi sie czytać...samo to że sie rozmawia z obcymi o takich sprawach jest dziwne...może i koleś jest w porządku...ja bym w każdym bądz razie sie tak nie obnazała z uczuć publicznie..jak on tam cos o zrywaniu pisał to chyba nic z tego juz nie bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: okropność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 20:09 Ja czytałam ponad 400 wypowiedzi i sądze, że skrzywdziłaś chłopaka taką powierzchowną oceną. Co do samego problemu, niestety juz zdeformowanego.. ehh to przykre Głośny, ale chyba będzie lepiej, także dla twojego spokoju, jeżeli powiesz jej po prostu, że nie ma sensu być nadal w związku jeżeli ją ciągnie do czegoś innego. Pogrywa z tobą okropnie- może myśli, że ty mimo wszystko nadal z nią będziesz, wszystko wybaczysz itp. Może pokaż jej po prostu, że tak nie będzie, że miarka się przebrała. Wtedy są dwa warianty- albo po jakimś czasie zrozumie co starciła i się zmieni i się zejdziecie albo odnajdziecie szczęście osobno. Jest też inne wyjście. Możesz zaproponować coś w rodzaju separacji, czyli rozstania na jakiś czas, żeby każde z was zobaczyło jakby było osobno. Jeżeli cie kocha to szybko będzie chciała znów być razem, a jeśli nie.. to lepiej żebyś znalazł dziewczynę, która będzie ciebie warta, bo jesteś naprawde świetnym facetem. Aha, jest też jeszcze jedna rzecz, która mnie martwi. Pisałeś, że ona juz cie kiedyś zdradziła, że obściskiwała się z jakimś chłopakiem, ale z twojej inicjatywy wszystko wrociło do normy. To niezbyt dobrze wróży w kontkście obecnej sytuacji. Tzn. rozumiem, że raz mogą dopaść człowieka takie wątpliwości, ale skoro ona nadal "czegoś" chce i tamta sytuacja nie dała jej do myślenia to.. Tak myśle. Trzymaj się ciepło. Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śka czy mi UWIErzycie? IP: *.waldex.3s.pl 13.03.06, 20:22 jak powiem że jest mi przykro...to mi uwierzycie??...skoro go bronicie to może sie pomyliłam...nie chce wyjść na kogoś kto nic nie rozumie...poprostu nie sądziłam że w takim miejscu można poważnie do czegoś podchodzić...jak już pisałam nie umiała bym tak sie otworzyć przed wami..i opowiadać o uczuciach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.icpnet.pl 14.03.06, 08:29 Hej panie Głośny ! Rozwala mnie ta twoja dziewczyna. Na serio. Ona na serio ciągle cię wykorzystuje. Tzn nie dosłownie. Wykorzystuje to że ją kochasz. I wie - ma już taki wyrobiony odruch że jak nabroi i potem przyjdzie z płaczem, szlochaniem i tekstami typu "nie zasługuje na ciebie" & "wiem że cię ranie", to jej to wszystko wybaczysz.... No nie jest tak ? Sam pisałeś że już nieraz było między wami źle. O tym że obściskiwała się i całowała z jakiś chłopakiem. O tym że chyba już 10 razy się "niby to rozstawaliście"... I co ? I zawsze kończy się to tym że jesteście nadal razem. I niestety jak to ktoś napisał poniżej w poście - w odpowiedzi na mój post obawiam się że niestety znów dzisiaj dojdzie do rozmowy, znów się rozpłacze i znów sprawa przyschnie. Ale qrcze zwróć uwagę na jedno. Jak można komuś na kim niby zależy mówić teksty typu "wiem ze cię ranie" itd itd itd. No przecież to paradoks. Wiem że robie źle ale i tak to robie.... A do tego ten tekst: "Wie, ze nie chce jej widziec, ze wie co o niej mysle i ze wie co czuje. Ale ona czuje sie milion razy gorzej"..... Widzisz - nawet przyznając sie do swojej winy nie potrafi tego uczynić z pokorą tylko od razu pisze też jak to ONA CIERPI - po to by zrobiło ci się jej żal. Może troszke przesadzam. Prawie na pewno przesadzam ale takie są moje odczucia. No bo czy to TWOJA wina że ONA CIERPI ? Cierpi bo sama do tego doprowadziła a teraz zrzuca odpowiedzalnosc za swoje niby to cierpienia na Ciebie bo TY nie przybiegłeś jak zawsze jak ten wierny pies i nie wybaczyłeś jej wszystkiego. Cierpi ? I dobrze. Niech cierpi bowiem to zawsze prawie ty cierpiałeś. Gdy ona cię zdradzała i odchodziła od Ciebie i odwalała inne różne numery. Ty cierpiałeś ale jej wybaczałeś i ona wychodziła z tego wszystkiego z czystym sumieniem. Jestem cholernie ciekaw jak przebiegnie wasze dzisiejsze spotkanie i jak się zakończy. Jaką ty podejmiesz decyzje. Czekam na twój post. Pewien_Pan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 16:43 Ok, zaczynam :) Dzisiaj mialem na 9, wiec mielismy pogadac. Przychodze do szkoly, ona na mnie patrzyla wyczekujaco, ale co, to przeciez ona chciala gadac. A ze mielismy po tej godzienie wolnej zaraz klasowke to poszla sie gdzies uczyc, pewnie myslala, ze za nia pobiegne :-P No ale ok i tak bylo normalnie, tz. nie byla oburzona ze za nia nie poszedlem. W koncu na 3-4 przerwie jakos sie tak zblizylismy, ze zaczelismy gadac w koncu... Przeprosila mnie, ze wczoraj tak zadzownila, ze moze mi przeszkodzila w czyms, ale powiedziala, ze po tym co jej napisalem w smsie musiala do mnie zadzownic. Ooglnie chciala ze mna pogadac, ale powiedziala, ze jakos nie mogla. Zreszta bylo po niej slychac, ze ma roztrzesiony glos... Powiedziala, z emnie rozumie calkwoicie, ze to jej wina, powiedziala, ze wie, ze tego tak od razu nei da sie naprawic, ale powiedziala, ze bedzie czekac. I chocbym jej nawet powiedzial, ze nic z tego to ona i tak bedzie miala nadzieje, ze kiedys jeszcze jednak cos bedzie. Powiedziala, ze wszystko dla mnie zrobi. Byla nawet na tyle zdesperowana, ze miala mysli, zeby mi sie oddac (!). Ale powiedziala, ze to byloby zbyt dziwkarskie... Ale gdybym z tego pwoodu mial jej wybaczyc to by to zrobila. Powiedziala, ze chciala byc ze mna maksymalnie szczera i musiala mi to powiedziec. I rzeczywisice to chyba nie bylo nic strasznego... On sie jej po prostu tylko spodobal i nic poza tym... W takim razie zapytalem jej dlaczego jak pytalem ja o niego to odopwoadala tylko 'nie wiem'. A ona 'gdybys mnie wtedy zapytal o moje imie to pewnie i na to bym tak odpowiedziala'. Zapytalem jeszcze o ten zwrot 'szukam ciagle wiecej'. I wiecie co to mialo znaczyc? Ze szuka wiecej w zyciu.....ekhhmmmm... i dodala, ze gdyby szukala kogos to by powiedziala 'ze szuka kogos a nie cos wiecej'. Ogolnie rozmowe oceniam pozytywnie. I oczywisicie nie zamierzam jeszcze ustepowac, chocby dlatego, ze to dobra zeby od niej odpoczac :-P Rozmawialem z nia normalnie, nie bylem zly, oburzony, chociaz surowy. Chciala mnie nawet pocalowac, ale sie uchylilem. A ona na to, ze cos mialem na policzku i chciala to wziac :-PPP Poprosila, blagala nawet, zebym przyjechal do niej w ta sobote... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss sauron Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.dsV.agh.edu.pl 15.03.06, 01:39 ajjj, sama juz nie wiem co mam myslec; krótko moje spostrzezenia (przez cale popoludnie i wieczor nie potrafilam wykrztusic z siebie nic sensownego, ale uznalam ze juz najwyzsza pora zebrac mysli :P ): - metoda trzymania jej na dystans wydaje się sprawdzać; tak trzymaj (tak dlugo jak bedzie to konieczne) - musi być bardzo zdesperowana jesli byla gotowa pojsc na calosc, gdyby mialo to uratowac wasz zwiazek (chociaz prawde mowiac to nie do konca wiem czemu jej to do glowy przyszlo - znajac twoj stosunek do spraw seksu; troche to bylo naiwne z jej strony szczerze powiedziawszy) tylko tak zapytam dla jasnosci: jaki jest plan? bo ja juz sie zaczynam gubic w tym wszystkim; bedziesz jednak probowal ratowac ten zwiazek, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 23:14 No to jak "szukac czegos wiecej" - to niech idzie i nie wraca. Wiem że brzmie brutalnie ale taka jest prawda gdy się na to patrzy trzeźwo z 3 osoby (bo ty patrzysz na to z 1 osoby i bardzo to przeżywasz) Chce to niech szuka. I nawet jak nie będzie chciała to niech idzie szukać bo jeśli kiedykolwiek chciała to znaczy że jej nie wystarczałeś/nie wystarczasz/nie będziesz wystaraczał chociażby się teraz zarzekała że nie chce szukać.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: To jest ciekawy problem wiec poczytaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 19:00 Pewnien_Pan choćbyś nie wiem jak był brutalny on i tak zrobi po swojemu:)tzn ze teraz jest na nią zły,rozczarowany itd ale i tak jej wybaczy,pogodzą się i dalej będą razem,ja im źle nie życze ale wcale się nie zdziwie jak niedługo znowu się cos wykroi,ona znowu zacznie świrować,miec te swoje jazdy moim zdaniem ten związek trwa na siłę ale w sumie to ich problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katt Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.jgora.dialog.net.pl 13.03.06, 20:05 wiesz co? ja myślę,że ona po prostu nie jest na to gotowa albo nie ma na to zwyczajnie ochoty.nie każda panna lubi to robic-niektóre to obrzydza, niektóre nie lubią zapachu faceta(swoją drogą: panowie dbajcie o higienę),a inne po prostu nie mają na to ochoty. jeśli jednak bardzo masz na to ochotę, to radzę zmienic pannę,bo jakoś wątpię,żeby ona się przemogła.ale wiesz co? czasami warto czekac...:) Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Przeczy tałam WSZystko!!!! 13.03.06, 20:26 Przeczytałam własnie wszystkie posty... o jejku... Głosny uwazam ze jestes super facet ale cholerka wiecej nie dam rady napisać... musze sie zastanowić zanim cos ci napisze zebym głupoty nie palneła i dobrze ci poradziła jak cos:PP a na razie jestem okropnie zmieczona... to był masochzm:PP ale problem ciekawy albo raczej ta dziewczyna to ciekawy przypadek:) jakoś mi sie tak skojarzyła z Izabellą Łęcką nie wiem czemu:PP Odpowiedz Link Zgłoś
zbuntowany_aniol2 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 13.03.06, 20:36 hehehehehe mysle ze ty!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 22:24 cienmotyla - a Ty wiesz, ze ta moja jak przerabialismy "Lalke" to sie mocno wkurzala podczas czytania? Wlasnie na ta Łecka :-DDD Rozmawialismy o tej ksiazce, nie masz pojecia jak sie oburzala na ta postac. A jak sie jej podobalo jak wokulski ostatecznie z nia zerwal... ekhmmmmm... Śka - troche nie pojelas wszystkiego, ale to nic :-) Nie uwazam, ze sie obnazam z uczuciami, rownie dobrze moglbym sobie to wymyslac... Mam nowe wiadomosci... Po przeczytaniu jej dzisiejszego listu napisalem smsa. Z racji, ze 'szuka czegos wiecej', napisalem, zeby sobie szukala i mi dala spokoj. Zadzownila do mnie, a przez telefon baaaaaaaaaaaaardzo rzdako gadamy. Po co? Poprosila, zebysmy jutro pogadali, pare rayz pytala czy na pewno. Zgodzilem sie. Miala zalamany glos, plakala chyba. Pozniej jeszcze napisala mi, z emnie kocha i to sie nigdy nie zmieni i zrobi teraz dla mnie bezwglednie szybko. No i jutro wytlumaczy mi ta cala historie... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla tratata 13.03.06, 23:12 Jedyne co mi przychodzi w danym momencie do głowy to to ze ona potrzebuje miłości i kogoś hmmm...kogoś własnie takiego jak Ty... Jesteś cierpliwy, kochajacy i opiekuńczy ... nie jedna by dała wszystko zeby jej chłopak jej tyle wybaczył i tak o niej mówił.. Szacunek kolego... Nie bede sie powtarzać co mógłbyś zrobić bo widze ze inni juz ci to powiedzieli, ale wiesz bądz przy niej... Ja wiem ze ona zrobiła dużo złych rzeczy ta zdrada..( nie mow ze to po czesci Twoja wina, winny jest tylko zdradzajacy!) no i cała reszta, niepotrzebne słowa, jakieś kłótnie itp.. ale ona mi troche przypomina mnie... ja tez z poprzednim chłopakiem nic nie chciałam... prowokowałam go, czasem sobie pomyslałam "a jakby tak teraz zrobić to czy tamto?? czy by sie podniecił??" mimo ze nie miałąm najmniejszej ochoty sie kochać ale chciałam sie podroczyć, prowokowac zeby wiedziec jak on reaguje... Wstydziłam sie robić czegoś wiecej, niekiedy posunęłam sie dalej, niekiedy tak ze on sam był zaskoczony... czasem tak jak Ty próbował coś delikatnie ale mnie to tylko denerwowało, wkurzałam sie, myslałam wtedy " co on robi?? przeciez gdybym chciała to bym sama zaczeła" i jak widzisz to nie chodziło o to ze tam jakies tradycje, ze wychowanie, ze sex po slubie itp ja sie wstydziłam siebie, wstydziłam sie tego jak wygladam, co on o mnie pomysli , jak mnie odbierze... no i co bedzie dalej... wiedziałam ze mam czas i ze wszystkim moge poczekać... ja jednak stwirdziałam ze go nie kocham i dlateo tak własnie było, jak mam teraz partnera to mimo ze nie współzyjemy to jednak sie piescimy, dotykamy, on mnie tam całuje ja jego ale i tak nie tak jak to jest naprawde, nie do konca, ja tego nie lubie... Nie mowie ze Twoja dziewczyna Cie nie kocha... Albo ona jest jeszcze bardzo zagubiona mimo ze ukrywa sie pod maska odważnej i wygadanej, albo on po prostu nie wie czego chce... wiem ze ja kochasz... a skoro kochasz to pewnie i tak jej nie zostawisz bo jakbyś miał to zrobić to to by sie stało juz dawno temuu.. poczekajmy.... czas pokaze... moze wydarzy sie juz niedługo sytuacja która nam wszystko wyjasni... badz cierpliwy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Izabela Łęcka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 23:27 hmmm.. słówko na temat panny Łęckiej. Poglądy na tą postać bardzo się z wiekiem zmieniają :) Ja zupełnie inne zdanie miałam na jej temat w liceum, niż teraz na studiach gdy przeczytałam "Lalkę" ponownie. Co do jutrzejszej rozmowy- powodzenia! Może po prostu zapytaj czy ona chce być z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śka Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.waldex.3s.pl 14.03.06, 16:55 kurcze... ja nadal nie weim czy ty tak ładnie piszesz nam książke,czy to wszystko jest prawdziwe... ale w sumie to chyba byś musiał być niezły żeby to wszystko wymyślać... choć z drugiej strony...ja tez mam bujną wyobrażnie...może zarzuce jakąś historyjką... nie...tak serio to sie ładnie mozna pogubic co jest prawdziwe a co nie... :P Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 14.03.06, 17:38 Ja mu tez wierze.Po co chlopak mialby to wszystko wymyslac? Lepiej ,ze sie wygada na forum,takie otworzenie sie niejednokorotnie pomaga.Rozumiem,ze niektorzy nie wyobrazaja sobie mowienia na forum o wszystkm co sie u nich dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 14.03.06, 17:41 czasem po prostu trzeba sie wygadać i tyle... a ci co gadalja jakie tozłe jestze my tu piszemy, ze nie mamy komu o tym powiedziec, ze jestesmy maniakami internetowymi itp.. a sami przeciez wchodza.. czytaja, komentuja.. Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 14.03.06, 17:46 Forum od tego jest zeby pisac:-)A jesli sie komus nie podoba co ktos pisze to czytac tego nie musi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 18:03 Czytalyscie/czytaliscie moj poprzedni komentarz? Napisalem o swojej rozmowie z nia :-P Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 14.03.06, 18:10 no Twój ostatni komentarz Głośny jest o tym ze ona miała ci wytłumaczyć cała sytuacje.. czyli juz po rozmowie rozumiem?? i co powiedziała???:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 14.03.06, 19:00 Ostatni post GŁOŚNEGO: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=34474274&a=38482714 Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 14.03.06, 19:09 No to chyba najmądrzejsza i najbardziej ( mam nadzieje) szczera odpowiedz na Twoje pytania... hmm Głośny a co Ty sądzisz o tym? Masz siłe i wiare w to ze bedzie dobrze?? wiesz daj jej troche od siebie odpoczac... włsnie tak jak z tym pocałunkiem jak sie uchyliłeś, pokaz jej mniejsze zainteresowanie, nie dzwon czesto, nie zwierzaj itp.. wiesz na kobiety działa to jak facet sie odsuwa...czujemy jak tracimy grunt pod nogami i kontrole nad mezczyzna moze i jej to jest potrzebne... ale wiesz nie przesadz, zeby awantury nie było.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 20:56 Wlanie przez to odsuniecie bylo gorzej, bo ona pomyslala, ze jej juz nie chce :- P A ja po prostu chcialem jej zrobic na zlosc :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!! no i o to chodzi... IP: *.range86-140.btcentralplus.com 14.03.06, 21:01 by tak se pomyslala moze teraz przemysli ze cie traci i teraz ona bedzie za toba latala,nie mozesz sie litowac bo ona to wykorzysta..trzymaj sie badz twardy w decyzji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 21:01 No to może ona w końcu zacznie się bardziej starać. Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 14.03.06, 22:50 ja takmysle.. ale pamietajze jest granica bardzo cienka miedzy lekkim sie oddalenie a olewaniem... nie zapomnij o tym i jej nie przekrocz... jesli ona puscici sygnałka to odpusc sam nie puszczaj jesli napisz smska to tez odpisz jak gdyby nigdy nic ale sa mnie pisz jak bedzie sie chciała spotkac to spotkajsie po prostu chodzi o to zeby i ona sie przejeła waszym zwiazkiem a nie tylko ty.. niech ona troche zadba o wasze ognisko, niechsie postara.. Głosny zwiazek to coś gdzie dwie strony walczo o bycie razem dobrzeo tym wiesz.. nie walcz sam niech i ona bierze udział w tej wojnie:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) i co tam u ciebie glosny?? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 16.03.06, 16:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: i co tam u ciebie glosny?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:26 Wszystko ok :-) Przeciez nie moge wiecznie byc obrazony i robic halo z tego, ze ktos jej sie podoba :-) W koncu mi tez sie dziewczyny podobaja :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: i co tam u ciebie glosny?? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 16.03.06, 17:42 no to jak wrociliscie do siebie??czy tylko gadacie ze soba?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: no właśnie ja tez chce wiedziec:PPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 19:45 Nie wrocilismy, bo caly czas bylismy ze soba :-P Jest juz wszystko ok. Po prostu jak zawsze spanikowala, ze juz cos zlego zrobila... Nie ma co przesadzac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: no właśnie ja tez chce wiedziec:PPP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.06, 18:16 przejrzałam 474 posty by dostać tak marne zakończenie. phi.. ludzie ci doradzali a ty nie jestes w stanie nawet podziekować. Niektórzy na serio starali Ci sie pomóc, a ta ostatnia wiadomosci, była taka od niechcenia. Powiało ignorancją. Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: no właśnie ja tez chce wiedziec:PPP 17.03.06, 18:47 Zrobil co chcial.Jego zycie jego decyzje.Obojetnie co sie bedzie mu radzilo to zrobi jak zechce.Byle te decyzje byly dobre dla niego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: no właśnie ja tez chce wiedziec:PPP IP: *.range86-140.btcentralplus.com 17.03.06, 18:53 jaki ty cwany teraz ona tylko kiwnie palcem i juz lecisz wiec ie zdziw sie jak cie tez zostawi ale i tak pewnie na nia poczekasz bo to przeciez nic zlego????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: no właśnie ja tez chce wiedziec:PPP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 20:11 Ale przeciez temat nie uwazam za zamkniety :-P Bo temat przewodni dotyczy czego innego niz ostatnia sytuacja. A poza tym do ss: To nie jest film, ani ksiazka, ze bede teraz konstruowal przepiekne zakonczenia... Jesli takiego oczekujesz to obejrzyj sobie jakas komedie romantyczna :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu monia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.wsiz.rzeszow.pl 18.03.06, 12:35 Moim zdaniem ona do tego dojrzeje- spróbuj ją jakoś namówić delikatnie, mów, że to sprawia ci przyjemność. Może dziewczynie tylko wydaje się, że tego nigdy nie zrobi, bo tego nie doświadczyła. twoja postawa jest bardzo ważna- ja też nie wiem jak bym reagowała gdyby chłopak tylko ze mną o tym rozmawiał. może postaraj się o romantyczną atmosferę, kwiaty, kieliszek szampana i bądz bardzo delikatny. może ona się do tego przyzwyczai- na początku to nie musi sprawiać radości- ja też tak miałam, ale teraz uwielbiam tak pieścić swojego chłopaka. on mnie tego nauczył i wydobył to ze mnie. A jeśli przy wszystkich twoich staraniach ona nadal będzie się upierać przy swoim to może tak została wychowana i nie może się wyzwolić a moze jest zimną rybą? ale z takimi też można sobie poradzić- potrzeba tylko cierpliwości. zadbaj o nastrój i swoją higienę bo to jest bardzo ważne. powodzenia pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 19:15 Wszystko jest ok :-) Bylem dzisiaj u niej i jak na spotkania u niej to wiele sie dzialo :-) Doprowadzilem ja 3 razy, wiecej juz nie chciala, byla troszke padnieta :-) A za tydzien jak bedzie u mnie bedzie sobie mogla pzoowlic na wiecej :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 18.03.06, 19:36 doprowadziles??a do czego skoro z seksu nici?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julkaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.centertel.pl 18.03.06, 19:37 jaka sciema.nic jest ok i nie bedzie happy endu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 21:36 Z czym sciema??? Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 18.03.06, 21:42 Dobrze przeczytalam?Doprowadziles ja? Czyli orgazm byl.Widac sie dziwczyna otworzyla i wyluzowala,tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 22:49 No tak, nie ma z tym problemu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 20.03.06, 09:51 myslalem ze o to w tym chodzi bo nie chce mi sie czytac tylu postow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 12:28 on: i dobrze myślałeś bo teraz to jest dla niego temat nr.1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:34 Temat nr. 1? Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 21.03.06, 00:12 No Głośny jak dziewczyna raz w tym zasmakowała to sie teraz od ciebie nie oderwie:) No to mozna powiedziec ze teraz bedzie juz tylko z górki a jak cos by było nie tak to my tu jestesmy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goska Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 21.03.06, 14:43 jak tam po weekendzie??juz se wszystko wyjasnniliscie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:28 Juz wszystko wczesniej napisalem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:33 Co dalej? Nie wiem... Ostatnio dzieje sie ze mna cos zlego... strasznie mnie irytuje, denerwije, wkurza... Nie wiem... ogolnie jestem jakis zdolowany... czuje sie beznadziejnie, gorszy od innych, malowartosciowy, nie przystosowany do zycia, zagubiony... zupelnie nic mnie nie cieszy, nawet ona :'-(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: I co dalej? IP: *.icpnet.pl 23.03.06, 21:23 .............. Nie wiem co ci napisać Głośny..... A co układa sie między wami źle ? Co do poczucia własnej wartosci to uwierz mi - naprawdę jesteś facetem wartosciowym przynajmniej dla pewnej czesci kobiet. I uwierz mi znadź dziewczynę która to doceni i od razu wszystko zmieni się na plus. Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: I co dalej? 23.03.06, 22:31 Mnie to sie teraz wydaje ,ze glosny to sam nie wie czego chce w obecnej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: I co dalej? 24.03.06, 17:09 posluchaj sobie sweet noise i ich plyty CZAS LUDZI CIENIA moze teraz potrzeba ci hmm spokoju??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:37 cienmotyla - dlaczego akurat tego zespolu i tej plyty??? Dokladnie... ostatnio, to jzu trwa pare tygodni... nie wiem czego chce, czy ja kocham, czy nie jestem z nia z przyzwyczajenia, nie chce mi sie o nia starac ani nic... denerwuje mnie, zaczynam sie zastanawiac czy w ogole jets ladna, nie podoba mi sie jej sposob ubierania... i w ogole... Ale dzisiaj po szkole pochodzilismy troche, bo cieplo sie robi, przyznam, ze nie podchodzilem do tego z entuzjazmem, jak tak bylismy ze soba to tez nie czulem wielkiej euforii, ale jak teraz tak pomysle to bylo fajnie :-) Chyba sie juz lepiej robi, ten dol mi chyba mija... OBY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 19:38 A z tym spokojem tez racja... ostatnio nic mi sie nie chce i po szkole marze tylko zeby wrocic do domu i byc samemu, nawet w szkole nie chce mi sie za bardzo z nikim gadac... taaaaaak, spokoj by mi sie przydal... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: I co dalej? 24.03.06, 21:46 bo tej plyty i ja sluchałamgdy nie wiedziałam na czym lub na kim sie yładowac... ale tam nie wazna jest muzyka ale słowa... polecam piosenke "dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz" i "patrz" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q Re: I co dalej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 22:58 Pusc sobie Płomień 81 i ruszaj w melanz od myslenia Ci leb peknie a na mysliciela mi nie wygladasz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: I co dalej? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 25.03.06, 10:14 zastanawiasz sie czy ogole jest ladna?,przeciez ja kochasz a przynajmniej tak muwiles a teraz sie zastanawiasz nad tym jak sie ubiera czy jest ladna?? dzieciak jestes i jeszcze nie dorosles?? mam nadzieje ze dziewczyna sie nie zgodzina seks z toba bo jeszcze ja zranisz i zostawisz...dorosnij najpierw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:45 Nic na to nie poradze, nie wiem co sie ze mna dzieje... :-((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: I co dalej? 25.03.06, 11:23 Dla mnie pierwszym sygnalem o konczocym sie uczuciu jest wlasnie zastanawianie sie czy ta osoba mi sie podoba,analizowanie szczegolow w jego wygladzie,zachowaniu itp.Jak kogos kochasz to nawet takie mysli nie nachodza raczej.Wiadomo wkurzaja cie pewne cechy itp.Kocha sie calosciowo.W zasadzie widzisz same pozytywy.A ty glosny zaczynasz miec powazne watpliwosci.Takze wydaje mi sie,ze milosc chyba slabnie u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla biedactwo.. 25.03.06, 13:10 Głosny jezeli bedac z kims pocalym czasie uwzania ze ta osoba jestdla nas jedyna zaczynamy widziec w niej wady to znaczy ze ... no przepraszam ze to mowie... ale Głosny Ty po prostu przestajesz ja kochać.... teraz dopiero widzisz na oczy... dopiero teraz do ciebie dochodzi czy było warto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zagubiona Re: I co dalej? IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.03.06, 23:15 Nie wiem w czyja sytuacje sie w czuc. 2 miechy temu przezylam swoj pierwszy seks oralny (obustronny, ze tak to ujme). Kochalam sie z kolega (prawiczkiem) ktorego znam od 6 lat i zawsze nas do siebie ciagnelo... Na imprezie na koniec gim wzielismy taki slub na niby (3 lata tymu). Raz na jakis czas cos nas bralo i pisalismy sobie ze sie kochamy, choc nie dokonca tak bylo. Ostatnio sie umowilismy ze jak bede miec wolna chate to wpadna razem z naszym wspolnym przyjacielem na mala impreze. Troche wypilismy i troche nam zaszumialo. Pocalowalam go i wsumie to potem calowalismy sie caly czas. Gdy zostalismy sami on zaczal mnie rozbierac, gdyby nie to ze nie mielisny zabezpieczenia kochalibysmy sie waginalnie, a tak to nie dokonca wiedzialam co on chce robic. Jak mnie tak zaczal piescic to wiedzialam ze musze mu sie odwdzieczyc tym samym, a on mnie do niczego nie zmuszal powiedzial ze jak nie chce to nie musze, ale jak to uslyszalam wiedzialam ze on na to zasluguje ze tego chce... Bylo cudownie... Jesli sie zastanawiacie czemu to napisalam to juz wyjasniam. On teraz prawie w ogole ze mna nie gada za okolo 4 m-ce ma wyjechac na drugi koniec Europy i to chyba na zawsze... Powiedzial mi ze mu na mnie zalezy ale ze sie boi, czasu ktory nam zostal i ze sam dokladnie nie wie czego sie boi...A ja nie chce marnowac tego czasu... Widze go prawie codziennie w szkole jest tak blisko mnie a mi go cholernie brkuje, normalnie za nim tesknie... Czuje jak by byl na drugim koncu swiata. Teraz sobie usiadomilam jak mi na nim zalezy i nie wiem co zrobie jak go strace? Chce z nim byc. I nie chodzi tu tylko o seks. Chce kochac i byc kochana. Chce go przytulac spedzac z nim czas, chodzic za reke i inne takie. Chce go miec... Nie rozumiem calej tej sytuacji najpierw sie kochamy a potem prawie w ogole nie gadamy?? Moze ktos mi to wytlumaczy? Z gory sorry za wszelkie bledy. Pozrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: I co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 23:43 Zdaje sobie sprawe z tego co sie dzieje... Dzisiaj bylismy razem... Bylo fajnie, dawno tak nie bylo... Mam nadzieje, ze bedzie lepiej... Jesli chodzi o jej ubior... to moze jeszcze nie jest zle, bo sobie przypominam, ze kiedys rowniez narzekalem w myslach na to co aktualnie miala na sobie, nie wszystko mi sie podobalo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla do A 25.03.06, 23:47 a czemu ty tutaj to piszesz?? chyba pomyliłaś watek z odpowiedza:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zagubiona Re: do A IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.03.06, 12:24 Bo mnie tak jakos wzielo na wyzalenie sie. Poza tym temat jest podobny. A tak w ogole to chcialam przestrzec glosnego zeby nie skrzywdzil swojej dziewczyny, moze i calkiem nie swiadomie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fredrus To jest lepsze niz romans !:) 27.03.06, 00:25 Przeczytalem wszystkie 511 postow w tym watku. Ufff... :) Co prawda jesem facetem w srednim wieku i nie jestem fanem romansidel ani mydlanych oper, ale ta "historije milosci" czytalo mi sie bardzo przyjemnie. Mysle, ze powinienes glosny, rozwijac swoj niewatpliwy talent w pisaniu. Dodatkowym atutem tej historiji jest to, ze jest ona okraszona licznymi zwierzeniami czytelniczek, no i wazne jest to, ze jest to swego rodzaju "INTRACTIVE LOVE STORY" gdzie czytelnik moze brac udzial w jej kreowaniu. Nie chce byc zle zrozumiany, ja jestem przekonany ze jest to autentyczna relacja pisana na zywo przez uczestnika opisanych tu wydarzen, ale po 511 postach, to jast juz to pewien gatunek literacki. :) Odpowiedz Link Zgłoś
fredrus Re: To jest lepsze niz romans !:) 27.03.06, 05:05 Glosny, mysle, ze jestes, wrazliwym, wyrozumialym, troskliwym facetem. Jednak nieznaczy to, ze twoja dziewczyna jest niedobra, nieczula, samolubna, chocby dlatego, ze historia przedstawiona tu, sila rzeczy jest jednostronna. Zatem, nieznajac jej punktu widzenia, nie mozna ocaniac jej jednoznacznie. Jesli chodzi o odpowiedz na zasadnicze pytanie tego watku - "Kto jest dziwny? ONA czy JA?", wedlug mnie brzmi - NIKT. Oboje jestescie mlodymi ludzmi na progu waszej pelnoletnosci/doroslosci. Ale coz to jest doroslosc? Czy jest to fakt ukonczenia 18-tu lat? Oczywiscie, ze nie, (zdarzaja sie osobnicy, ktorzy majac lat 50, zachowuja sie jak dzieci). W Stanach Zjednoczonych np. nie jest to wiek uprawniajacy do spozywania alkoholu, gdyz legalny wiek uprawniajacy do tego wynosi - 21 lat. Proces doroslenia zreszta, przebiega u roznych ludzi roznie. Niemniej jadnak oboje jestescie na pczatku tego procesu - procesu stawania sie meszczyzna i kobieta. Jej(twojej lubej)"dziwne" zachowanie nie jest takie dziwne, co potweierdzaja wypowiadajace sie tu panie, przytaczajac liczne przyklady ze swojego okresu dojzewania. Otoz, dziewczyna twoja, stajac sie kobieta, testuje, czy raczej cwiczy kobiecy wachlarz sposobow osiagania celow i ty jastes jej POLIGONEM. Mezczyzni w ostatecznosci do tych celow wykozystuja sile fizyczna lub grozbe jej uzycia, kobiety w konfrontacji z mezczyznami, z reguly stoja na straconej pozycji, dlatego uzywaja manipulacji. Wielu mezczyzn nawet nie jest w stanie wyobrazic sobie, jak przebiegle potrafia byc kobiety. Wydawac sie to moze perfidne, z punktu widzenia mezczyzn, gdyz mezczyzni lubia bezposredniosc i jasne sytuacje. ale kobiety z racji swojej slabosci fizycznej potrzebuja czegos co nadrabia ich slabosc. Ale nie obwiniaj jej, kobiety tak poprostu maja Pamietaj, ze kobiety rodza sie po to aby zostac matkami i takie umiejetnosci sa im potrzebne aby w skrajnych sytuacjach chronic potomstwo, dotego obdarzone sa jeszcze intuicja, ktora pozwala im wyczuwac to czego my mazczyzni nie zauwazamy. Nieznaczy to oczywiscie, abys ty musial pozwalac wodzic sie za nos. W cywilizowanym swiecie ludzie powinni ukladac swoje stosunki na wzajemnym szacunku i zaufaniu, i tak w wiekszosci przypadkow sie dzieje, gdy ludzie obojga plci przejda juz burzliwy okres dojzewania. No to narazie tyle. Napisalem to aby dac ci perspektywe kogos duzo starszego od ciebie(moglbym miec mlodszego syna w twoim wieku), kogos kto, nie takie mial przejscia, z nie jedna kobieta, abys lepiej mogl zrozumiec przyczyny zachowania swojej panienki Ps: napisz co tam nowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Czas na nowa milosc! IP: *.range86-140.btcentralplus.com 27.03.06, 20:03 za duzo myslisz ...to znak ze milosc juz uleciala... Odpowiedz Link Zgłoś
cienmotyla Re: Czas na nowa milosc! 27.03.06, 20:24 ahh :) byle wszystko sie dobrze ułozyło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Czas na nowa milosc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 21:40 fredrus, raczej powinienem pisac per pan... ;) Hmmm... Sam sie dziwie, ze juz od niemal 4 miesiecy wyzalam sie na tym forum... Poczatkowo problem byl zupelnie inny, wszystko ewuluowalo w zupelnie niespodziewanym kierunku... teraz mozna powiedziec, ze mam problem sam ze soba... ze swoimi uczuciami... Chyba rzeczywiscie wszystko mi powoli mija... chociaz gdy nadejda cieple dni, gdy w koncu spedzimy ze soba troche czasu poza szkola, mzoe wszystko wroci na dawne tory... Aktualnie jestem zmeczony nia, ale to wszystko przez szkole, mam ja na codzien w niezbyt komfortowych, wrecz stresujacych sytuacjach, kiedy nie w glowie mi milosc... Codziennie po 8 godzin w tej szkole i tylko 3 godziny w weekend, kiedy to mozna powiedziec, ze jestesmy wtedy prawdziwym zwiazkiem. Ona sama ma mi za zle, ze w weekendy ladnie sie dogadujemy, wszystko jest super, a gdy przyjdzie czas na szkole dochodzi do sprzeczek, klotni, itd. No ale szkola to szkola... Podobno istnieje male prawdopodobienstwo, ze pary "klasowe" przetrwaja ta trudna probe i wytrzymaja ze soba... zobaczymy... Chociaz... przed nami jeszcze tylko rok, matura i co potem? Nie wiem, ale chyba to bedzie niestety koniec, bo nie zgodze sie na zwiazek na odleglosc, chociaz kto wie... Na razie czekam na ta wiosne, zeby w koncu sie przebudzic ze stagnacji... I mam nadzieje, ze wtedy wszystko wroci do normy i nie bede mogl sie doczekac wspolnych spacerow :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fredrus Glosny, sprawdz swoja skrzynke pocztowa 28.03.06, 00:32 Przeslalem ci linka do ciekawej publikacji, ktora powinna ci sie przydac. Wyslalem ci dwa e-mail'e. W pierwszym link jest z bledem i ci sie nie otworzy, ale ten drugi jast OK Zycze przyjemnej i pozytecznej lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cienmotyla Re: Glosny, sprawdz swoja skrzynke pocztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 00:41 Zwiazek na odległość- jejku jakie to jest"samotne" ja o tym wiem najlepiej... nie bede sie wymadrzac bo zle sie czuje, przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
glosny_c Re: Glosny, sprawdz swoja skrzynke pocztowa 28.03.06, 16:58 fredrus dziekuje za ksiazke, wlasnie ja czytam :-) Jest bardzo ciekawa i fajnie napisana. Mam juz zajecie na dzisiejszy dzien :-DDDDDD Dodatkowo dzisiaj mialem niezla jazde - po raz pierwszy rozplakala sie przy mnie. Powiedziala, ze ma juz dosyc tej dziwnej sytuaci, ze w weekendy jest miedzy nami super, a w szkole juz nie. Prawde mowiac to nie wiem o czym mowi, bo jesli dobrze pamietam to ona wczoraj sie mnie przyczepila. Ja bylem na nia zly i sie do niej nie kleilem, a ona dzisiaj mi sie rozplakala, byla roztrzesiona. Ale parenascie minut pozniej bylo juz ok, jakby tego zdarzenia wczesniej nie bylo, naprawde trudno ja zrozumiec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: czy to juz koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 13:13 Koniec czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: czy to juz koniec? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 03.04.06, 15:11 was Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: czy to juz koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 15:58 Nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: czy to juz koniec? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 03.04.06, 18:05 a jak wam leci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: czy to juz koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 12:54 Ja mam teraz jakiegos dola zwiazanego ze wszystkim: z nia, z dniem codziennym, z pogoda, z brakiem wiary w siebie... Jest koszmarnie, te dni sa dla mnie jakies dziwne, nie daje sobie rady, jestem ogolnie zalamany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss sauron Re: czy to juz koniec? IP: *.dsV.agh.edu.pl 04.04.06, 20:38 wiesz glosny, czasem po prostu musi byc zle, zeby potem moglo byc lepiej :) dlatego glowa do gory; takie kryzysy nie trwaja wiecznie; a jak juz go pokonasz, to tym bardziej bedziesz potrafil docenic to co masz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_Pan Re: czy to juz koniec? IP: *.icpnet.pl 07.04.06, 07:04 Głosny tobie trzeba zmian. Weź ją zostaw albo zróbcie sobie separacje i zacznij nowe życie. Możesz przez to rozumieć wszystko od zainteresowań aż po seks (oczywiście nie z nią) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: czy to juz koniec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:15 Moze i masz racje, moze potrzeba mi zmian... bo narazie jestem wszystkim znudzony..... Odpowiedz Link Zgłoś
rozalia22 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 08.04.06, 23:07 brawa dla ciebie za wytrwalosc!inny by sie poddal na twoim mijescu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona...:) I jak tam leci glosny?? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 12.04.06, 11:54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: I jak tam leci glosny?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 18:46 Jest najgorzej jak sie tylko da... Od tej soboty co teraz byla... Przyjechala do mnie, ale ja bylem jakis zdolowany, nie wiem czym, moze nia? Dopadla mnie rutyna, monotonia, nuda po prostu... nieraz w szkole mnie irytuje, nie mialem ochoty na przytulanie, itd. w koncu w poniedzialek jej napisalem, ze chcialbym,ze bysmy troche wyluzowali, ze chcialbym odpoczac od tego wszystkiego... ze jestem zmeczony byciem z nia w jednej klasie... no i jest zle... On jest juz przekonana, ze jej nie kocham i jej nie chce, chociaz stwarzam pozory, ze moze jest inaczej.... Ja sam jestem zagubiony... bo nie wiem czy ja kocham :-((( Nie chce jej zostawic, gdyby byla jeszcze nie wiadomo jaka, ale ja krzywdze kogos kto mnie kocha... powiedziala mi, ze juz przyzwyczaja do tego, ze pozostanie tak jak jest teraz, czyli na stopie kolezenskiej. Odopowiada mi caly czas ironicznie, w domu placze... Chcialbym bardzo ja kochac, ale chyba zgaslo to we mnie... :-((((((((((((((((( Co ja mam robic... wszystko sie zawalilo, ranie ja, a nie chce tego! Ale przeciez nie moge sie tez zmuszac do uczucia... Co mam ze soba zrobic :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: I jak tam leci glosny?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 21:40 co masz zrobic?najlepiej zerwać..pewnie pomyslisz ze ją tym bardzo skrzywdzisz itp ale teraz nie robisz nic innego,jak juz doszlo do tego że ona cie irytuje nie masz chęci jej przytulac i jak widać to sie juz od jakiegos czasu ciągnie, to myśle ze nie ma sensu tego na siłę ciągnąc bo przecież nie można sie zmuszac do miłości tylko dlatego,żeby nie skrzywdzić tej drugiej osoby która kocha bo to jest najgłupsze rozwiązanie jakie może byc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4 Re: I jak tam leci glosny?? IP: *.rybnet.pl 13.04.06, 15:15 rozstancie sie na jakis czas, moze za soba zatesknicie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena No i co nowego u was glosny? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 17.04.06, 17:08 ...........? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 18:08 No w sumie nic nowego, nadal po staremu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:03 glosny wez ty bądź facetem i zrób coś w końcu,zdecyduj się na coś,po co to przedłużać tylko się oboje męczycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:09 Wiem, ale ja tak bardzo nie chce jej zranic :-(((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:13 i co masz się zamiar być z kimś kogo nie kochasz?!bo wszystko na to wskazuje po tym co napisałeś glosny heloł nie załamuj :///// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:17 To uczucie gdzies ulecialo zostalo tylko przyzwyczajenie i przywiazanie, wspomnienia i miejsca z nimi zwiazane. i chyba juz nic poza tym... Mimo, ze popelniala bledy ja nie potrafie jej tak zostawic samej, nie moge zawiezc, ona sie wykonczy przeze mnie... Przez swieta teraz, przez 3 dni nic jej nie napisalem, teraz jets na gg napisala, ze to moja sprawa i moj wybor i stara sie nie smucic z mojego powodu. Gdybym mogl juz bym to skonczyl, ale bede mial wyrzuty :-( A poza tym i tak bede mial codziennie z nia kontakt... :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:23 <napisala, ze to moja sprawa i moj wybor i stara sie nie smucic z mojego powodu> moim zdaniem dramatyzujesz przecież nie napisała textów w stylu "jak mnie zostawisz to sie zabiję" itp dała ci wybór bo widać ją to juz tez męczy życie w takim zawieszeniu i wcale się jej nie dziwię..myślisz że jak z nią będziesz bo macie jakieś wspomnienia ale nie to co najważniejsze czyli MIŁOŚĆ to bedzie fajnie?!takie coś się prędzej czy później rozwali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:32 Ja wiem, ale chodzi o to, ze wykonczy sie psychicznie, zaplacze sie na smierc, przeciez ona beze mnie nie moze 2 dni wytrzymac... przed samymi swietami nagle sie spotkalismy, bo chciala mnie jeszcze raz zobaczyc. Spotkalismy sie na godzine, ale ja jestem przy niej coraz bardziej spiety, malo mowie, a jak juz to jakims dziwnym, sztucznym glosem. Ona caly czas gada, o wszystkim, a ja o niczym jej nie mowie: ani co u mnie, ani nic. Gdyby ona nie mowila to po prostu miedzy nami bylaby cisza, co sie juz zdarzalo. Mysle o niej, w nocy, jak widze zachodzace slonce, ale to chyba nie wszystko, to chyba nie jest milosc? Chcialbym zeby bardzo byla, ale tak sie chyba nie da. Coraz bardziej wszystko mi jedno... Zaluje bo ona jest naprawde fajna, najwartosciowsza jaka znam, najwrazliwsza, taka dziewczyna w dzisiejszych czasach to skarb. Ale straculem do niej to uczucie, nie ciagnie mnie do niej :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:46 ty nie rozumiesz że ją wykończy prędzej czy później to jak ją teraz traktujesz myślisz że ona nie wyczuje że ją olewasz skoro się w ogóle nie odzywasz i w ogóle cie nie interesuje co ona do ciebie mówi?! wierz mi że nam nie trzeba mówic wprost,my same wyczuwamy że coś jest nie tak,zrobisz jak zechcesz ale nie męcz dlużej dziewczyny tym swoim niezdecydowaniem i określ sie w koncu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 20:20 nie dosc ze wykonczysz ja to jeszcze siebie. im wczesniej z tym skonczysz tym lepiej , bedzie co raz wiecej zalu az wkoncu ja znienawidzisz i ona ciebie tez.czy o to chodzi? nie lepiej to zakonczyc ? troche pocierpiec, nie mowie ze nie ale potem bedziesz mial piekne wspomnienia i nie bedzie ci sie zle kojazyc a to chyba wazne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_pan Re: No i co nowego u was glosny? IP: *.icpnet.pl 17.04.06, 20:41 Kończ waść wstydzu oszczędź..... Nie a tak na serio to jakaś paranoja oboje sie meczycie ze sobą tak że szok. I ciągniecie to z przyzwyczajenia a na dodatek ty traktujesz ja jak powietrze .... Zrób CIACH i zakończ to. Nawet przez interenet chociaż to troszke nieeleganckie. Ale po prostu to zakończ. Możecie zostać przyjaciółmi jak chcecie i myślicie że to wypali (moim zdaniem to kiepski pomysł) albo też nie. Wasz wybór. Ale na serio Głośny skończ to bo to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nastka Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 22:05 w tych sprawach nie ma winnych, inni sa poprostu gotowi na to a inni jeszcze nie.Wg. mnie jezeli czujesz cos do dziewczyny powienienes zaakceprotwac to... moze poprostu wystarcza jej to co jest miedzy wami... moze bardziej liczy siea dla niej sfera uczuciowa? a moze chcialaby juz z Toba rozrobic "to" ale ma jakas blokade, albo sie wstydzi czy nie chce Cie zawiesc... jezeli dziewczyna czuje sie prawdziwa kobieta przy Tobie i uwaza sie za najpiekniejsza na swiecie i wie ze nie chodzi Ci "tylko o jedno" to mozliwe ze sie zmieni duzo miedzy wami... porozmawiaj z nia.. pozdrawiam i zycze jak najlepiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 23:58 Ale to nie jest tak, ze obydwoje sie meczymy! Gdyby tak bylo to bysmy skonczyli juz dawno, ona mnie bardzo kocha, a ja nie chce krzywdzic jej, bo to super dziewczyna i na to nie zasluguje :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutka Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.toya.net.pl 18.04.06, 09:49 Bardzo zaciekawił mnie twój post. Ja już miałam 18 lat więc wiem jaka może być roznica miedzy dziewczynami a chlopakami w tym wieku. Uwazam że twoja dziewczyna ma duze szczescie że trafila na ciebie. Bo masz takie spoko podejscie do spraw związanych z seksem (a wierz mi że nie wszyscy są tacy, no "otwarci"). To nie jest tak że ona sie ciebie brzydzi (nigdy tak nie mysl)po prostu nigdy nie uprawiał seksu, ani nie doswiadczyła seksu oralnego. I napewno nie wie czy spodoba ci się nago i czy wszystko by jej dobrze wyszlo (boi sie i pewnie troche wstydzi). Ja wiem że seks ogolnie i seks oralny jest cudowny (zarówno ten który ja otrzymuje jak i ten którym jestem obdarowywana). Twoja dziewczyna pewnie też dojdzie do tego za czasem. Myślę że powinienes jej powiedzieć że jest piękna i że ją szanujesz. I po prostu z nią porozmawiaj, powiedz co czujesz . To najlepszy sposob. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 10:30 no to ci nie zostaje nic innego jak ratować ten związek i to od razu,juz teraz!!!!!! póki jeszcze jej nie masz tak naprawde dość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 12:15 Bo... nie mam jej dosyc, nigdy nie mialem. Dosc mialem tylko tego zwiazku, wydaje mi sie, ze jeszcze nie doroslem do tego, to jest w ogole moja pierwsza dziewczyna. Moze dlatego? Czasami chcialbym wlasnie poczuc sie wolny, sam, bez obowiazkow, bez zamartwiania sie o nia... Dobrze byc panem samego siebie i martwic sie tylko o siebie. Coraz czesciej spotkania z nia mnie mecza, nie mam ochoty na jakiekolwiek zblizenia, nie wiem dlaczego. Nawet jak nie jestem akurat z nia nie chce mi sie tego, nie mam ochoty... Dziwne, prawda? Zreszta zauwazylem, ze jako kumple lepiej sie dogadujemy, jestem bardziej swobodny, niespiety, a gdy jestesmy tylko we dwoje robie sie malomowny i w ogole nudny... A poza tym trudno nam sie dogadac jako parze... dzis do niej jade (tez mi sie nie chce. Nie chce mi sie jechac, nie spotkac :-P). Pogadamy sobie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 12:47 fakt to dziwne..ale dziwene jest to ze sie zmuszasz do bycia z nią ale ok,jest jeszcze inna opcja odpocznijcie od siebie na jakis czas,ale nie ze sie nie będziecie w ogole widywac po prostu się ze sobą kumplujcie,nie zachwujcie sie jak para tylko jak kumple,jeśli taki układ wam wypali tzn że nie ma co na siłe ratowac tego związku tylko normlanie sie rozstaniecie ale zostaniecie kumplami,rozumiesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
pollyy Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 18.04.06, 12:49 uwazam ze Twoja dziewczyna nie jest dziwna! ja sama mam 18 lat a mój chłopak jest troche młodszy. i uwierz mi ale ja tez w takim wieku nie chciałabym "robić loda" mojemu facetowi! poprostu psychika nie jest jeszce na to gotowa. jeśli chodziłoby o standardowy sex to byłabym skłonna bo wiem ze to TEN facet. musisz poprostu poczekać az Ona bedzie gotowa,nie mozesz jej do niczego zmuszać bo "z niewolnika nie ma pracownika!' pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiap211 Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 18.04.06, 13:51 Myślę że powininiście uśiąść i porozmawiać o tym szczerze .Każdy z was ma jakieś tam zasady.W waszym przypadku trzeba dorosnąć .Niech twoja dziewczyna przestanie słuchać radia Maryja!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 20:30 Ludzie ja mam teraz inny problem :-P A oni mi caly czas o tym samym, ja teraz o tych rzeczcah juz w ogole nie mysle... Tego co dzis sie stalo nie przewidzialem... Spotkalem sie z nia, pare slow na powitanie i cisza. Ona nie mow3i, ja tez nie, mi w gardle wysycha, ona cos mowi, ja czuje ze odpowiadam tubalnym glosem, zawsze tak mam jak jestem spiety, a to glupio brzmi :-( Idziemy obok siebie, nic nie mowimy. W koncu lepiej, zaczelismy rozmawiac, ja tak raczej od niechcenia. Ale wszystko sie zepsulo jak powiedzialem, ze tak jak teraz jest to jest fajnie. Powiedziala, ze jak chce sobie testowac czyjas cierpliwosc (jakos tak to ujela) to nie na niej. Powiedziala, ze zostanie tylko z grzecznosci do przyjazdu mojego autobus. Ja dalej nic nie mowie, jestem jakis zablokowany. W koncu wstala poszla. Po chwili zryam sie i za nia. Dochodze do niej, ale nie potrafie nic powiedziec. Zapytala chyba "dlaczego Ty taki jestes", a ja, boze co za idotyzm, do niej "Co?" i poszla do przyjaciolki.... Czuje sie jak smiec :-((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 19.04.06, 08:05 Głośny moja rada ? Zróbcie sobie separacje. Ba ! Nawet rozstańcie się ale przed rozejściem się umówcie się że nie zamykacie sobie furtki do powrotu do siebie. Przerwa albo wam pomoże i będzie oki albo do końca przekona was że to nie ma sensu no i trudno sie mówi. I naprawdę tu ci kilka osób radzi prawie tak samo a ty brniesz w głupi układ który widzisz jak ona odbiera i mało tego robisz milion analiz dziennie. Ty idź na studia "analiza i statystyka" bo naprawdę masz zacięcie. Nie rozczulaj się nad sobą. Nie myśl. Działaj. Rób. Rozmawiaj. A ty stoisz w miejscu, myślisz, analizujesz i nic do niej nie mówisz.... Ehhh Głośny. Masz do końca tygodnia z nia pogadać i powiedzieć jej że potrzebujesz przerwy ! Myślisz że ile ona tak wytrzyma ? 50 lat ? Przecież ty ja ranisz i jeszcze ona nawet nie wie o co chodzi. Jeszcze troszke i wyjmie kałasznikowa i zacznie do Ciebie sterzelać z rozpaczy i bezsilności na twoje postępowanie .......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss sauron Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.dsV.agh.edu.pl 19.04.06, 11:22 po pierwsze (taka moja refleksja) - rozmowy są przereklamowane; zazwyczaj dochodzi do rozmow, kiedy zle sie dzieje; mam dosyc rozmow; kiedy wszystko jest okej mozna obejsc sie bez zbednej gadaniny; pewne rzeczy po prostu sie czuje po drugie (moja obserwacja) - tak sobie mysle, ze glownym waszym problemem jest to, ze chodzicie do tej samej klasy; jestescie soba zmeczeni; ja wiem po sobie, ze juz po pol roku spotykania sie codziennie z tymi samymi ludzmi prowadzi mnie prosto do frustracji i zniechecenia; a co dopiero trzy lata, koszmar; ja nie potrafilabym byc z kims, kogo widywalabym codziennie; ukochana osoba to taki bonus od zycia; ale jak sie go za czesto dostaje to mozna zaczac nim rzygac... (za przeproszeniem); a to prowadzi mnie do... po trzecie (odpowiedz na post an, która napisala: "Zróbcie sobie separacje. Ba ! Nawet rozstańcie się ale przed rozejściem się umówcie się że nie zamykacie sobie furtki do powrotu do siebie.") - święte slowa, dziewcze ma racje; rozejdzcie sie na troche, badzcie kumplami, nie traktuj jej jako tej jedynej na cale zycie, jestescie mlodzi, nie musicie sie kochac na zabój; wystarczy, zeby dobrze wam ze soba bylo; na odyna, wyluzujcie troche! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miss sauron Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.dsV.agh.edu.pl 19.04.06, 11:28 oj, sory; ta potworna maszyneria zjada mi nicki; ad.3 - to oczywiscie post Pewnego_Pana (pozdrawiam ;-) i jeszcze po czwarte - ciagniecie zwiazku na sile nie jest niczym dobrym; lepiej sie rozejsc niz dawac zludna nadzieje, ze ciagle jest ok, chociaz w rzeczywistosci wszystko sie posypalo; do tanga trzeba dwojga; ranisz i siebie, i ja; a mozecie sobie zaoszczedzic tych przykrosci; z perspektywy czasu bedziecie potrafili poprawnie ocenic slusznosc tej decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pewien_pan Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.icpnet.pl 19.04.06, 21:43 Miss Sauron nie ma sprawy ;) Mogę być kobietką chociaz jak ostatni raz sprawdzałem między nogami miałem ptaszka ;) Hehehe I mądrze gadasz Miss Sauron tyle że jak na razie Głośny nas i tak nie bardzo słucha i brnie w paranoje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mania Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.13.radom.pilicka.pl 24.04.06, 20:26 Wiesz co,jestes niedojrzaly jeszcze na poważny zwiazek,do tego trzeda dorosnąć,chciales zaciągnać panne do łóżka i jak ci sie to udało to masz jej dosyć,jak tak mozna???? daj jej spokój i nie rob jej zludzen ze cos z tago bedzie im szybciej to zrobisz tym mniej ona bedzie cierpiec! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:33 ehh wiecie co ja wątpię żeby on w ogólle przerwał tą paranoje dla mnie on jest w tym momencie troszeczkę egoistą,pisze że jak z nią zerwie to sie dziewczyna zapłacze na śmierć a po tym co później napisał o ich spotkaniu jakkoś nie było widać zeby ta dziewczyna była załamana skoro go olała i poszła do przyjaciółki..mi sie wydaje że to on sobie nie poradzi,boi sie że zostanie sam,że to mu odbierze poczucie własnej wartości no nie wiem.. sorry glosny ze to pisze nie powinno sie gadac za "plecami"ale takie jest moje zdanie my tu ci próbujemy pomóc dajemy jakies rady ale ty w ogóle poza streszczaniem waszym spotkań,opisem swoich przemyśleń nic sobie ztych naszych rad nie robisz,stoisz w miejscu i ciągle jesteś niezdecydowany:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:36 tym bardziej że widzisz ze juz pare osób ci radzi to samo no to by było warto sobie wziąć te rady do serca i wreszcie coś zdziałać Odpowiedz Link Zgłoś
viviannaa Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? 19.04.06, 22:41 glosny to juz chyba sam nie wie czego chce.Nie wie co wybrac.Ja dalej twierdze,ze powinni sie rozstac na jakis czas,a potem zobaczyc co bedzie dalej, jak sie sprawy potocza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 22:54 No dokladnie, ja juz sam nie wiem czego chce :-( Juz ponad tydzien temu mowilem jej, ze chcialbym zebysmy troche wyluzowali, to ona mi na to, ze to samo mowila swojej pewnej kolezance, ktorej miala kompletnie dosyc... Myslicie, ze jej tego nie proponowalem? Zeby troche, na jakis czas rozluznic ten zwiazek, zeby rozmawiac ze soba, ale tez bez przesady, zeby w tej szkole przebywac rowniez bez siebie. No ale co ona na to: ze jak tak to w ogole to skonczyc, ona sie obrusza, ze jej nie chce, ze mam dosyc, ze czuje sie jak dziewczyna na weekend, bo nie chce jej w szkole. Twierdzi, ze jak chce z nia byc to nie tylko w okreslonych sytuacjach tylko caly czas. Tylko, ze ja czasami mam dosyc :-( Ile mozna w tej szkole? Nieraz przytulalem ja, calowalem w niej tylko z przyzwyczajenia, bo ja sam nie mialem na to ochoty, bo skzola jakos zbytnio nie wprawia mnie w radosc :-/ A ona twierdzi, ze nie chce np. tych przytulan bo chce rznac przed kolegami twardziela :-/ No i ostatecznie wyszlo strasznie... dzisiaj sie nie odzywalismy w ogole, nie dziwie sie, bo wczoraj niezle dalem :- / Prawie wcale nic nie mowilem, ona probowala do mnie dotrzec, a ja nic, jak sciana i w koncu poszla. Ale ja sam nie wiem dlaczego tak bylo... Dlaczego sie zablokowalem i z nia nie gadalem :-/ Wcale tego nie planowalem, samo tak wyszlo. Zawsze lubie sie dobrze pokazac, zazartowac, ale jak bylem z nia nawet nie mialem ochoty chociaz po glowie chodzily mi rozne zabawne mysli. Czasami po prostu nie chcialo mi sie nic mowic... Ja naprawde musze od niej odpoczac... Sprobuje z nia pogadac, ale wiem, ze ona i tak swoje, ze niby wczoraj z nia zerwalem (chociaz nic takiego nie powiedzialem), itd... Eh :'-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;p Re: Kto jest dziwny? ONA czy JA? IP: 82.160.131.* 21.04.06, 17:27 poprostu dala ci to co chciales i teraz chcesz sie pozbyc laski, wlasnie teraz gdy dla niej zaczol sie nowy etap w waszym zyciu seksualnym, tak wazny etap po ktorym ty piszesz ze masz dosyc tego zwiazku. proste !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruby A TY CO GLOSNY...... IP: *.range81-153.btcentralplus.com 06.05.06, 10:56 Komputer ci rodzice zabrali ze nic nie piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 17:38 Juz miesiac nie pisalem... Wydaje mi sie jakby ta przerwa dluzej trwala... A co u mnie? Od jakichs 3 tygodni jest juz calkowicie ZLE. Zaczalem byc coraz bardziej obojetny. Pamietam ostatnie jeszcze normalne obrqazki, to bylo w 1 dzien matur. Wtedy bylo jeszcze ok... Przez ten czas caly czas sie zastanawiam czy ja kocham, ale to jest chyba niemozliwe... Gdzies z dwa tygodnie zerwala ze mna juz na zawsze. I od tamtego czasu z dnia na dzien jest coraz gorzej... Co drugie zdanie dochodzi do jakiegos nieporozumienia i zaraz jkltnia, nitk nie ustapi. pozniej pogadamy i okazuje sie, ze poszlo o jakas glupote. Ale mi to chyba juz naprawde zbrzydlo. Niby nie jestesmy razem, ale ona ma cuagle nadzieje, z ejednak za jakis czas wszystko da sie odbudowac. Ale ja nic nie robie, bo naprawde nie wiem czy tego chce, z jednej strony tak, z drugiej nie. Caly czas sie pogarsza, a ona ma o mnie coraz gorsze zdanie. Caly czas mnie teraz obwinia. Niby ma za co, bo to wszystko pzrze mnie. Nie przejawiam jakiejs wiekszej ochoty, zreszta ona sama mi mowi, ze mi sie nie chce nic zmienic zeby bylo lepiej. Dzisiaj w skzole bylo nawet nawet, ale na gg teraz gadalismy i powiedziala, ze ma juz dosyc, ze codziennie placze przeze mnie, ze jest zalamana przeze mnie, ze nic nie ma sensu przeze mnie i ze z wiecznej optymistki stala sie pesymistka, tez przeze mnie. Powiedziala, ze bedzie mnie traktowala jak powietrze, zebym nic nie pisal na komorke, bo wszystko bedzie usuwac no i na koniec zablokowala mnie na gg. no i najgorsze jest to, ze jestesmy w jednej klasie. Ona bardzo to przzezywa, nie moge sie zasmiac, bo zaraz swiete oburzenie z jej strony. Jestem zmeczony cala ta glupia sytuacja, nie potrafimy sie dogadac ni w zab. Nie wiem czy jestem przyzwyczajony do niej czy co, ale nie moge jej w takim stanie zostawic. Chce, zeby byla szczesliwa, zeby niczym sie nie martwila i w ogole... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 19:55 głosny jedynym waszym problemem jest tak naprawde to ze chodzicie do jednej klasy :// trudniej jest sie pogodzic z zerwaniem kiedy codziennie się widzi tą osobę ale pociesz sie że już niedlugo wakacje to wtedy dojdziecie do siebie po tym wszystkim i wreszcie odpoczniecie po całym roku szarpania się ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 20:26 Ja wiem, ze to przez to. Wolalbym sie juz spotykac z nia raz na tydzien, niz codziennie w skzole, w jednej klasie :-( Ja tak tego nie zostawie. Podstepem udalo mi sie z nia skontaktowac , prosi mnie, zebym zrobil cos, zeby bylo znowu tak jak kiedys... Mam zacuisnac zeby, nie denerwowac sie, czasami troche przymusic sie, przymruzyc oko na jakies zgrzyty? Najgorszy jest znowu ten poczatek, trzeba znowu wejsc, ze tak powiem, w rytm... A jak sie wejdzie, jak nadejdzie pasmo sukcesow to juz sie chyba jakos potoczy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lacomia Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 21:04 troche nie jarze o co ona cie prosi ze co ty masz zrobic..żebyscie znowu bylo razem??no i w gogóle jaki początek jaki rytm :>? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 21:30 Nie nic, jzu nie wazne... Przed chwila z nia znowu gadalem. Napisala mi, ze na 99% jest pewna, z ejej nie kocham, ze to tylko przywiazanie i przyzwyczajenie. I ze jesli naprawde jej nie kocham, to zebym w ogole sie do niej zblizal jako "chlopak". Jesli sam nie wiem czego chce, to chyba rzeczysiwicie tak jest... Ale ja sobie z tym nie daje rady... Odpowiedz Link Zgłoś
hopika Re: A TY CO GLOSNY...... 30.05.06, 22:36 przeczytalam dzisiaj wszystkie posty i jestem pod wrazeniem :) niestety nie wiem co ci poradzic... :( pozdro trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosny Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 22:44 Teraz tak spojrzec na swoj pierwotny problem jaki mialem... glupi gowniarski problem, nie mialem sie o co martwic. Wszystko stopniowo ewoluowalo... Az w koncu... :-(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: A TY CO GLOSNY...... IP: *.range86-143.btcentralplus.com 31.05.06, 22:23 oj glosny wszystko bedzie dobrze niedlugo wakacje nie bedziecie sie widziec ochloniecie moze sie zakochacie <w kims nowym> bo latem o to chodzi:)TRZYMAJ SIE!! Odpowiedz Link Zgłoś