gadalinska
19.04.06, 10:35
wiem, że tematów i wątków były miliony na ten temat. Ale jek przeczytałam, że
dziewczyna ich nie bierze bo zna skład chemiczny tego świństwa i dla niej
zabezpieczać się, to co miesiąc pozbywać się problemu to (urkwica!!!!) mnie
trafia!
Podzielcie się swoimi doświadczeniami obserwacjami "po" lub w trakcie brania
pigułek...
ja brałam kilka lat, potem odstawiłam i po roku zaszłam w ciążę. Urodziłam
zdrowe dziecko i sama też mam i miałam się dobrze.
Może ktoś to przczyta i pomyśli o zabezpieczeniu i że pigułki to nie "zło
konieczne"
przepraszam że uraziłam Tą Pannę o której wypowiedzi pisałam