agucha1986
13.11.06, 17:29
hmmm, wiem, że to tylko internet, ale przydarzyło mi się coś naprawdę fajnego.....
poznałam na czacie chłopaka....w moim wieku, podobne zainteresowania....gadało nam się super, z niecierpliwościa czekałam na każdą następna rozmowę...wymieniliśmy się fotkami-wizualnie też się sobie spodobaliśmy, on mi bardzo, ponoć ja jemu też...:) ahhh....
wszystko było by ok, gdyby nie to, że on jest przeciwnikiem uzywek, a ja mu napisałam, że czasami palę....nie spodobało mu sie to i czar prysł...nie chciał mojego nr gadu gadu...poprosił tylko maila i kazał od czasu do czasu sprawdzać pocztę, bo ma zamiar sie odezwać...hmmm, ja od kilku dni nic innego nie robię tylko sprawdzam tę cholerna skrzynkę!!! i nic....zero nowej wiadomości, na czacie też go nie ma....mam czekać dalej czy darować sobie??? chciałabym utrzymywać z nim kontakt- dawno tak mi się z nikim nie rozmawiało....tęsknię za nim, ale nie jestem pewna czy powinnam i czy wypada mi się pierwszej odezwać....nie chcę się narzucać, ale z drugiej strony...