Dodaj do ulubionych

W sieci sieciówek

27.02.08, 17:27
ha to dobry artykul idealnie oddaje to co widze w polsce kiedy przyjezdzam na
wakacje... 3 lata temu wszystkie kobiety buciki w szpic w tym roku jak bylam
armia identycznych kozaczkow ze spodniami do srodka a i kozaczki obowiazkowa z
dwoma klamerkami :)))) cale ulice wygladajacych tak samo kobiet. no i mania
markowych ciuchow hehe tak dla poinformowania Levis w usa kosztuje max 30$ i
nosza je na budowach we wranglerach tylko cowboy,e w colorado biegaja a jak
sie powie ze sie kupilo Adidasy to ktos to skomentuje : i co z tego??? i
dziwna mine zrobi... czego zycze rowniez wszystkim w Polsce bo widze ze 80% to
niewolnicy mody i roznych "firmowych" marek przez co kazdy wyglada tak samo i
nudno szczerze mowiac.
Obserwuj wątek
    • zosialublin W sieci sieciówek 27.02.08, 17:45
      żygać mi sę chce zdaniami typu
      "postaw na ponadczasową klasykę"
      "kupuj ubrania dobrej jakości"
      "tania bluzka zniszczy się po jednym praniu"
      "ludzie kupujący w sieciówkach wyglądają jak klony"

      ludzie nie kupujący w sieciówkach wyglądają jak klony!
      czy stare lury mają własny styl czy są sztampowe tak jak nastolatki
      może lepiej nisić super-oryginalne buty ecco i albo wojas bata????


      a może najlepiej ubierać sie w indie szopach albo na bazarach/lumpeksach to
      będzie oryginalne tylko że miliony ludzi tak robi na ogół dlatego że musi

      lUUUdzie wszyscy wyglądamy identycznie i nie orginalnie!!!!!!
      zawsze znajdziemy kogoś kto wygląda podobnie
      czy

      wszystkie sklepy i salony z ubraniami to sieciówki!!!!!!!!!!!1


      Hugo Boss ma 1000 własnych salonów i 10 000 punktów handlowych
      to znacznie więcej niż h&M czy Zara

      a może chodzić tylko s sukienkach haute couture diora????

      • Gość: mikis dokładnie - a zresztą czy to naprawdę ważne IP: *.chello.pl 27.02.08, 19:40
        że ktoś na ulicy ma taki sam ciuch??? najważniejsze że MNIE się on
        podoba i JA się w nim dobrze czuję...

        to czy ktoś uzna mnie za klona jest mi OBOJĘTNE - no chyba że ktoś
        ubiera się tylko po to żeby się polansować...
        • camel_3d Re: dokładnie - a zresztą czy to naprawdę ważne 28.02.08, 09:38
          > że ktoś na ulicy ma taki sam ciuch??? najważniejsze że MNIE się on
          > podoba i JA się w nim dobrze czuję...
          >


          problem w tym, ze podoba ci sie dokladnei to TO MA CI SIE podobac:))) tak
          dziala marketing. Ciuch zaprojektowany (hehehe) dla H&M przez MAdonne bedzie
          sie podobal wielu ludziom bo zaprojektowala go madonna..nawet jak wyglada, jakby
          byl prosto ze stadionu w wawrszawie.


          > to czy ktoś uzna mnie za klona jest mi OBOJĘTNE - no chyba że ktoś
          > ubiera się tylko po to żeby się polansować...

          ciezko si elansowac w ciuchach z H&M czy C&A
          • gusietta Re: dokładnie - a zresztą czy to naprawdę ważne 29.02.08, 12:38
            Nieprawda. Wiekszosc ciuchow z H&M nie podoba mi sie, nawet jesli
            zaprojektowal je sam Cavalli. Ale zawsze znajde tam pomiedzy
            tysiacami rzeczy kilka sztuk ktore mi sie podobaja i przewaznie sa
            to no-name'y. Zaden marketing mnie nie wciaga i podejrzewam ze nie
            wciaga wielu innych kupujacych.
          • aebsz Re: dokładnie - a zresztą czy to naprawdę ważne 02.03.08, 20:35
            Ciuchy Madonny dla H&M nie podobaly mi sie wcale. Nic nie kupilam.
            Cos z ta twoja opinia nie tak. Podobaja mi sie rzeczy ktore mi sie
            podobaja, i ciagle slysze ze wygladam fajnie choc czesto rozmija sie
            to z trendami.
      • Gość: bianca Re: W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 20:17
        Na żyganie najlepszy jest aviomarin :-p
      • magdaksp Re: W sieci sieciówek 28.02.08, 14:49
        zgadzam sie ztym co piszesz.mnie tez sie nie dobrze robi od takich
        frazesow.\nawiasem mowiac to autorka tego artykułu-harel, należy do tych
        ciekawie ubranych natomiast nadal powielających pewien schemat,co mozna zobaczyc
        na jej fotoblogu.i pisze to bez zlosliwosci ,potwierdzam tylko to co napisala
        zosialublin.
      • rikol luksusowe jest tylko haute couture 29.02.08, 14:08
        W tej chwili nawet Prada szyje w Chinach. Te same szwaczki szyja dla marek
        luksusowych i tanszych. Torebka szyta jest w Chinach, potem w Europie doszywa
        sie jakis element (np. raczke) i juz pisza, ze to made in Italy. Oczywiscie,
        mimo obnizenia kosztow produkcji torebka Prady nie jest wcale tansza w sklepie,
        po prostu maja dzieki temu wiekszy zysk. A naiwni ludzie kupuja, zeby wspierac
        europejski przemysl, bojkotowac niewolnictwo Chinczykow i epatowac luksusem. W
        tej chwili nawet Armani nie jest gwarancja dobrej jakosci (np. szybko odpadaja
        guziki).
        Prawdziwy luksus to jest haute couture, robione recznie w Europie. Inne produkty
        bez wyjatku pochodza z Azji (Chin, Bangladeszu lub Indii) i sa produkowane przez
        niewolnikow.

        Jedyna droga to zawsze sprawdzac jakosc produktow, szwy itp. Z drugiej strony,
        nie da sie wszystkiego sprawdzic w sklepie.
        Mozna oczywiscie isc do krawcowej i sobie uszyc cos oryginalnego, ale
        prawdopodobnie bedzie to drozsze niz h&m.
      • Gość: Astina Re: W sieci sieciówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 14:34
        zosialublin napisał:

        > żygać mi sę chce zdaniami typu "postaw na ponadczasową
        > klasykę" "kupuj ubrania dobrej jakości" "tania bluzka zniszczy się
        > po jednym praniu" "ludzie kupujący w sieciówkach wyglądają jak
        > klony"

        To idź do łazienki, a jak stamtąd wyjdziesz to sięgnij po słownik
        ortograficzny, masz szansę nauczyć się pisać bez błedów.

        > ludzie nie kupujący w sieciówkach wyglądają jak klony!
        > czy stare lury mają własny styl czy są sztampowe tak jak nastolatki
        > może lepiej nisić super-oryginalne buty ecco i albo wojas bata????

        A jak już się nauczysz pisać, to wtedy zapisz się na kurs dobrych
        manier, beznadziejna chamico.

        > a może najlepiej ubierać sie w indie szopach albo na
        > bazarach/lumpeksach to będzie oryginalne tylko że miliony ludzi
        > tak robi na ogół dlatego że musi

        Miliony - robią!!! A co do zasady - można ubierać się tam, gdzie się
        chce i gdzie kogo stać.
        >
        > lUUUdzie wszyscy wyglądamy identycznie i nie orginalnie!!!!!!

        ORYGINALNIE!!!

        > zawsze znajdziemy kogoś kto wygląda podobnie

        I co z tego?

        > czy wszystkie sklepy i salony z ubraniami to sieciówki!!!!!!!!!!!1

        Znaczna większość.

        > Hugo Boss ma 1000 własnych salonów i 10 000 punktów handlowych
        > to znacznie więcej niż h&M czy Zara

        A ilu HB ma klientów?

        > a może chodzić tylko s sukienkach haute couture diora????

        Chętnie, ale mam pracę, w której jest okreslony dress code
        odbiegający od Diora.
    • Gość: gość W sieci sieciówek IP: *.chello.pl 27.02.08, 19:31
      moda.gazeta.pl/moda/1,77803,4370957.html
    • czula-halina W sieci sieciówek 27.02.08, 20:03
      Klasyka to klasyka i nic na to nie poradzisz.Obejrzyj harel
      Lookbooka i zrozumiesz na czym polega ORYGINALNOŚĆ stylu.
      • Gość: zatroskana Re: W sieci sieciówek IP: *.centertel.pl 27.02.08, 20:51
        pie..sz farmazony i tego nie lubię

        nie ma czegoś takiego jak ubrania klasyczne, może chodzi i o ubrania epoki
        klasycyzmu tak jak to jest z uzyką klasycyzmu któramożna nazywać klasyczną?

        A może chodzi ci o te wyciągnięte z szafy stare śmierdzące futra noszone przez
        katolickie devotki-mocherki razem z moherkowymi beretami
        albo w wersji zachodnioeuropejskiej przez przywiędłe prukwy razem z torebkami
        chanel i lv
        tudzież inne nieśmiertelne jedwabne bluzki - koszmarki
        uważane prze wytapetowane porno-babole z trwałymi na głowach za nieśmiertelne
        ubranie na każdą oficjalną okazję

        nieśmiertelności wam życzę na nadchodzące święta tak jak waszym starym ubraniom





        • Gość: ald Re: W sieci sieciówek IP: *.v-net.com.pl 27.02.08, 22:42
          jesli juz, to klasyczne to starozytne a z epoki klasycyzmu - klasycystyczne :>
        • camel_3d wszytsko bedzie lepsze 28.02.08, 09:39
          od obcislych jeansow, z ktorych przytlustej dziewoji wystaje pol tylka i zwaly
          tluszczu:)
        • Gość: dvt Re: W sieci sieciówek IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.02.08, 12:41
          Polecam 'Harper's Bazaar Great Style', dostepne na Amazon.com. Poruszaja tam
          tematyke klasyki, czyli komponentow stroju, ktore sa ponadczasowe i zawsze sie
          sprawdza, tym bardziej uzupelnione o trendy dodatki.
      • magdaksp Re: W sieci sieciówek 28.02.08, 14:54
        jak ogladam harel lookbooka to mam potwierdzenie tezy z jej artykulu-ciekawie
        ubrana ale nadal to powielanie schematu.z calym szacunkiem ale co jest
        oryginalnego w pumpach czy duzych chustach zamotanych wokol szyi?
        --
        JAH jest prezydentem, JAH jest kierownikiem!JAH JAH jest trenerem ja jestem jego
        zawodnikiem!
    • Gość: kot Re: W sieci sieciówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 20:53
      Sztuczny temat. Zjawisko zwane modą polega właśnie na tym, że duża ilość ludzi
      nosi podobne rzeczy.
    • Gość: TransAlp Hehehe a to dobre dopiero! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:11
      Pani magdalene76 wypowiada się o modzie, smaku i zuniformizowanej ulicy z pozycji kasierki Wal-Martu, w każdym razie zza sadzawki, a jak wszystkim wiadomo USA to kraj indywidualistów, z którego pochodzą najwybitniejsi projektanci.
      O Adidasie nie słyszeli w tym USA, ale pewnie na nazwę Nike nie robią już zdziwionych min?

      Prosiłaś się o taki komentarz panno m. MSPANC.
      • agiee1988 Re: Hehehe a to dobre dopiero! 27.02.08, 21:29
        hmm w sumie dla mnie h&m czy zara moze nie istniec, i tak go nie ma w mojej
        miejscowosci, a ceny zwalaja z nog, to samo sie tyczy mango innych sieciowek nie
        znam jako tako (szybko oblecialam katowicka silesie),czasem orsay czy troll
        przesadzi z cenami za kurtki (jak np 330 zl). za butami najczesciej sie ogladam
        w deichmannie, podwarunkiem ze cena nie przekracza 100 zl za kozaki, i powiedzmy
        70 zl balerinki i pelne buty

        a mam pelno "no name" ktore nie zniszczylo sie po 1 praniu
        • maggi9 Re: Hehehe a to dobre dopiero! 27.02.08, 21:46
          Ceny początkowe w zarze i h&m może i zwalają z nóg(a dla mnie są po prostu lekko nieadekwatne do jakości, wykonania) ale za to na wyprzedaży ceny są całkiem przyjemne.Jeansy w zarze za 49 zeta.To przecież tylko troche więcej niż w lumpeksie(nie orientuje się w sklepach no name czy bazarkach).Koszulki po 29 etc.W h&mie podobnie.

          Ale wracając do artykułu.Jak pewne elementy są modne to znajdzie się to prawie wszedzie.I w dodatku jak się połączy troche tych modnych elementów w jednym stroju to faktycznie można czuć się klonem.Ale bez przesady.Wszystko zależy od tego jak się "złoży" całość.
          Kupuje w tych popularnych sieciówkach i jakoś może 3-4 razy zdarzyło mi się zobaczyć inną osobę w tym samym.A i tak wyglądała troche inaczej.
    • Gość: koala_tralalala Wspomnienie :))))) IP: *.fbx.proxad.net 27.02.08, 21:44
      Pare lat temu ubieralam sie w Zarze i mialam z tego ogromna frajde,
      bo wtedy w Polsce... nie bylo ani jednej Zary :)))))))) To byla
      bomba, mozecie sobie wyobrazic.

      Potem jeszcze przez jakis czas do Polski trafialy fragmenty
      kolekcji. Teraz warszawskie Zary sa giantyczne, nawet niektore
      zachodnie sie z nimi nie rownaja.

      Przestalam ubierac sie w Zarze.
      Czasem zagladam na poczatku sezonu, zeby zobaczyc w czym bedzie
      chodzic ulica (w calej Europie).
    • Gość: ox Re: W sieci sieciówek IP: *.zab.nat.hnet.pl 27.02.08, 22:05
      To samo dotyczy mody na samochody. Modne sa samochody niemieckie, japonskie i
      ewentualnie francuskie. Bogatsi kupuja nowe, a biedniejsi uzywane (czasem wrecz
      zuzyte), mimo ze za podobne pieniadze moznaby kupic jakas mniej prestizowa
      marke. Wlasciciele nowych skod albo dacii sa obiektem kpin.
      • stworzenje Re: W sieci sieciówek 27.02.08, 22:21
        hehe dobrze,ze kupuje w ciuchlandachm,tam dopiero mozna znalezc,nowe nieraz
        rzeczy i oryginalne :-),doslownie jak widze w sieciowce promocje,to juz wiadomo
        wszyscy beda to miec,omijam takie cos szerokim lukiem,a przede wszystkim nosze
        to w czym dobrze sie czuje i co pasuje do mojej urody,a nie w tym co modne czyli
        masowe :-).
        • agiee1988 Re: W sieci sieciówek 27.02.08, 22:43
          >Ceny początkowe w zarze i h&m może i zwalają z nóg(a dla mnie są po >prostu
          lekko nieadekwatne do jakości, wykonania) ale za to na >wyprzedaży ceny są
          całkiem przyjemne.Jeansy w zarze za 49 zeta.To >przecież tylko troche więcej niż
          w lumpeksie(nie orientuje się w >sklepach no name czy bazarkach).Koszulki po 29
          etc.W h&mie podobnie.

          hmm moze i tak, jednak zara i h&m sa najblizsze w katowicach(do dla mnie jazda 3
          godzina (pociagiem + komunikacja miejska) w 1 strone i strata 20 zl za bilet, co
          dla mnie jest nie oplacalne, za to bylam z ciekawosci w h&m i zakupilam
          bluzeczke za 30 zl, ktora sie w sumie juz troszke propuje.
          jak weszlam z chlopakiem do zary to on mowi : wiesz co... ja chyba tutaj w tej
          bluzie z kapturem nie pasuje :P, ale obeszlam ciuchy.
          teraz mi sie przypomnial sklep jeans club. wypatrzylam nawet ciekawa
          spoodnice,za 25 zl, jednak suwak byl przyszyty na doslownie kilka szewek, konce
          suwaka wystawaly , jak z torebki.. cos paskudnego
          • maggi9 Re: W sieci sieciówek 27.02.08, 23:11
            agiee1988 napisała:

            > hmm moze i tak, jednak zara i h&m sa najblizsze w katowicach(do dla mnie jazda
            > 3
            > godzina (pociagiem + komunikacja miejska) w 1 strone i strata 20 zl za bilet, c
            > o
            > dla mnie jest nie oplacalne

            A nie no jak tak to faktycznie.Chociaz sama mówiłaś, że byłaś więc 2 razy do roku w okresie wyprzedaży można się wybrać i kupic coś w cenach naprawde przyzwoitych.
            Ja nie twierdze, że sieciówki to cud, miód i orzeszki.Ale jak się ma dośc ograniczony budżet to co zostaje?Lumpeks?Bazar?

            > jak weszlam z chlopakiem do zary to on mowi : wiesz co... ja chyba tutaj w tej
            > bluzie z kapturem nie pasuje :P,

            E tam.Ja na zakupy chadzam w wytartych jeansach, bluzach.Mój chłop podobnie i jakoś nigdy nie myśleliśmy, że nie "pasujemy".)
            • agiee1988 Re: W sieci sieciówek 27.02.08, 23:58
              powiem ci tak, owszem bylam dwa razy i nawet zle nie bylo, raz na jakis czas
              mozna by jechac.. tylko jak pojade tam za ciuchem ktory z wyprzedazy jest tani,
              to tak jakbym kupila zwykly ciuch u siebie. po bluzeczke za 30 zl, nie oplaca
              sie jechac pociagiem i placic 20 zl za bilety + druga osoba tez 20 zl i spedzic
              5 godzin w podrozy + 3 na zakupy. chloapk byl strasznie zmeczony o 18, jak
              mielsimy juz wracac.

              nawet u ciebie drogich rzeczy nie kupuje, staram sie cos taniego wybrac, owszem
              chodze po bazarkach,, bo kupie bluzeczke za 30 czy 40 zl, buciki w deichmanie,
              lub zwyklym sklepie :) mam tez ciuchy z zeszlego roku, a nawet poszczegolne
              ciuszki, ktore u mnie w szafie siedza 3 lata. :)
              • li_lah Re: W sieci sieciówek 29.02.08, 09:46
                po co piszesz ze chlopak byl zmęczony? ehehheheheee co to ma do wątku?
              • Gość: Pysiaczek Re: W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 18:15
                dziewczyno ale dlaczego ty marudzisz na forum o tym jak daleko masz do centrum
                handlowego- to przecież nie jest tematem artykułu. O to że mieszkasz na zadupiu
                to chyba do swoich rodziców powinnaś mieć żale i im o tym płakać. co do twoich
                zakupów faktycznie wielki bezsens jechać taki kawał drogi po 1 bluzeczkę. nie
                lepiej odkładać sobie pieniądze i 2 razy do roku jeździć do tego jakże
                oddalonego od ciebie centrum na wyprzedaże sezonowe?
    • Gość: RAVE W sieci sieciówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 00:55
      Jeeeeezuuuu....tylko kobieta potrafiła wysmażyć podobny artykuł.
      Nie wiem czy tłumaczyć to próżnością czy grafomanią.
      Jak inaczej uzasadnić zrobienie problemu z tego, że ktoś na ulicy ma takie same
      spodnie czy buty?
      Dla mnie na prawdę nie ma problemu jeśli widzę kogoś w takiej samej bluzie,
      garniturze czy spodniach.
      Jeśli jedynym co wyróżnia Was z tłumu jest inny kolor bluzeczki to i tak nie ma
      dla Was ratunku.
    • Gość: straszne Re: W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 01:00
      Jasne, w Polsce jak ktoś usłyszy że kupiło się Adidasy to doznaje szoku i przez
      tydzień nie może dojść do siebie. O Levisach i Wranglerach lepiej nawet nie
      wspominać bo nasz rozmówca może przeżyć prawdziwą traumę. W Polsce wyżej
      wymienione marki to szczyt luksusu, ludzie odkładają latami żeby kupić sobie
      takie dziny, buty Adidasa zazwyczaj kupują na kredyt o ile oczywiście mają co
      najmniej jednego żyranta
    • kasica_k W sieci sieciówek 28.02.08, 02:26
      Świetny tekst, bardzo sensowny i doskonale napisany. Oby wszystkie "modowe"
      artykuły w gazecie.pl były takie.
    • Gość: jaguś W sieci sieciówek IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.08, 09:16
      Jeśli wyglądam lepiej w takim samym ubranku od innej dziewczyny to jest tylko
      powód do radości...a zazwyczaj właśnie tak jest:)
    • camel_3d to jak zarcie z mcdonalda 28.02.08, 09:29
      tanie i dla plebsu:)

      sorry, al eto nie ma w sumie znaczenia...znaczenie ma jakosc..a ta z sieciowk
      jest dosc niska..wiadomo..produkcja w chinach za grosze.
      Wole czasem wydac wiecje i miec gwarancje jakosci niz kupic byle co co po
      pierszym praniu sie rozciagnie, alebo bezdie wygladalo jak stara szmata.

      To jedno..
      a drugie...

      coz...trzeba przyznac, ze na ulicach widac coraz wiecej obrzydliwie ubranych
      dziewczyn, ktory co prawda kupuja 10000 rzeczy tanich i bylejakich, ale dobraj
      jednej z druga nie potrafia... wygladaj jak smietnikowy:)
      • mirabelle7 Re: to jak zarcie z mcdonalda 28.02.08, 11:53
        ja lubie mieszac style , do india szopu mi daleko , do zary pewnie
        blizej , ale lubie sobie to polaczyc z jakimis ekskluzywnymi
        rzeczami

        www.blogi.pl/
        • Gość: goblin.girl Re: to jak zarcie z mcdonalda IP: 213.172.177.* 28.02.08, 13:47
          Faktem jest, że w szmateksach można znaleźć świetne rzeczy za grosze, ale żeby
          się ubierać tylko i wyłącznie tam - trzeba mieć naprawdę dużo czasu i
          samozaparcia na szukanie, a najlepiej znajome sprzedawczynie, które przy
          dostawie coś odłożą. Z czegoś trzeba złożyć tę podstawę stroju i sieciówki
          nadaja sie do tego zupełnie dobrze - gdzies trzeba kupic te dzinsy, pare
          prostych koszulek czy bluzek, i co z tego, że jest to masówka - to, co do nich
          dobierzemy, zależy tylko od nas; może to być swietna, oryginalna spódnica, szal,
          nawet biżuteria z tego nieszczęsnego india shopu - co na jednej osobie bedzie
          wyglądało tandetnie i kiczowato, na innej może zabłysnąć.
          Ja kupuję w sieciówkach na wyprzedażach, zaletą jest to, że jeżeli szukam
          właśnie "zwykłych", typowych elementów, to właśnie tam bez problemu znajdę to,
          czego potrzebuję. Jeśli chcę oryginalnie sie ubrać, to potrafię masówkę
          skomponować z tym, co mam w szafie. Z drugiej strony nie mam ciśnienia, żeby
          oryginalnie się ubierać na każdą okazję. Kiedy idę na spacer po lesie albo po
          gazetę do kiosku, to wisi mi, co mam na sobie ;)
          Na pewno sieciówki czasem przeginaja z cenami, a jakość jest różna, więc trzymam
          się zasady, ze nigdy nie kupię czegoś, co kosztuje wiecej niz moim zdaniem jest
          warte.
      • gabrielafrancuz Re: to jak zarcie z mcdonalda 28.02.08, 20:57
        Szyj u krawca, jeśli chcesz wysokiej jakości.
        Albo kupuj Haute Couture, jeśli masz taką możliwość.
        Ciuchy Diesel, czy Bossa też nie są szyte ręcznie.
      • gusietta Re: to jak zarcie z mcdonalda 29.02.08, 13:01
        A mnie nie raz zdarzalo sie kupic rzeczy renomowanej marki i po
        kilku razach cos sie zaczynalo pruc, zamki psuc, a niektore ciuchy
        rozciagaly sie po pierwszym praniu.. Niestety, w dzisiejszych
        czasach zerowania na kliencie nawet w dobrych sklepach zdarzaja sie
        buble. Liczy sie znaczek firmowy i tyle. Dawna zasada ze wysoka cena
        idzie w parze z jakoscia juz nie zawsze sie sprawdza. W sumie mam
        sporo rzeczy z sieciowek ktore nosze od lat i swietnie
        sie 'trzymaja'.
    • Gość: _ja W sieci sieciówek IP: *.connecta.pl 28.02.08, 16:18
      ...to w takim razie gdzie się ubierać?

      na bazarze - źle, tandetnie.
      w lumpexach - nie każdy lubuje się w prześmierdniętych łaszkach
      w sieciówkach - jak się okazuje, to zło!
      ... to gdzie?
      Jaki sklep nie jest sieciówką?
      Benetton ? Jackpot ? Max Mara ? Trussardi ?
      ... ale chwileczkę - każda MARKA ma swoją SIEC sklepów - w takim razie jest
      sieciówką!

      Myślę że autor(ka) artykułu słuszne zauważyła "modne klony" na ulicach naszych
      miast, pytanie czy zwykłego śmiertelnika stać na latanie po świecie i zakupy w
      ... zagranicznych - niedostępnych w Polsce i jakże oryginalnych sklepach ?
      (sieciówkach)

      • Gość: agiee1988 Re: W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 18:44
        na bazarze wcale nie takie zle rzeczy sa. owszem sa chapcie babci jadzi czy
        spodnie dla wujka wieska co ma 70 lat, ale sa i rzeczy dla mlodych dziewczyn
        • Gość: kasia Re: W sieci sieciówek IP: *.chello.pl 28.02.08, 21:28
          W to, że coś się znajdzie dla każdego, to akurat wierzę, ale takich bazarów nie
          ma za wiele teraz w dużych miastach. Bez sensu jest też jechać przez całe
          miasto, żeby pogrzebać na bazarku, jak nie ma na to czasu. Jeszcze niedawno
          mieszkałam w mniejszym mieście i kupienie nie-markowych ciuchów w dobrej cenie i
          dobrej jakości to nie problem, ale teraz jakoś nie wiem gdzie takich zwykłych
          sklepików szukać. Może w 'metropoliach' ich nie ma??
    • Gość: wrrrrrrrr W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 21:56
      nienawidze h&m w polsce. maja tu wyzsze ceny niz w niemczech (cos co kosztuje w
      niemczech 4,90euro tutaj kosztuje 19,90....czyli chyba lekkie przegiecie, bo
      euro kosztowało 4 zlote sto lat temu. mysle,ze to straszne oszustwo klientow w
      polsce i pretendowanie do statusu luksusowego sklepu, podczas gdy na zachodzie
      to jest tekstylny mcdonald. zreszta kupowalam tam 6-7 lat temu i rzeczy mialy
      przyzwoita jakosc, w tym momencie to po prostu szmaty. koszmar. jeszcze tylko
      dla dzieci maja fajne rzeczy w miare dobrej jakosci. reszta zenada. juz tam od
      dawna nie kupuje.
      • Gość: ja Re: W sieci sieciówek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.08, 22:31
        a ja lubię h&m i sieciówki. Nie rozumiem tego ataku na sklepy tego typu
        (szczególnie, że czasami nie ma szans dostać się do kasy o przymierzalni już nie
        mówiąc). Ach i zarzut złej jakości, trzeba patrzeć na metki koleżanki, wtedy
        można się dowiedzieć czy coś po jednym praniu będzie do wyrzucenia. Ja kupuję
        ciuchy tam gdzie jest coś ciekawego. W h&m owszem 85% ubrań nie jest wartych
        swojej ceny, ale są też bardzo przyzwoite ciuszki niezłej jakości. Np. 3 lata
        temu kupiłam właśnie w h&m golf, zupełnie zwykły, granatowy. Lubię go łączyć z
        innymi rzeczami, bo jest to dobry "podkład". Mam go 3lata i wygląda jak nowy
        chociaż piorę go w pralce. W każdej sieciówce znajdą się szmaty i fajne ciuchy.
        Grunt to wybierać to co nam odpowiada a nie kierować się ślepo modą. Wg mnie po
        prostu można się wtedy przebrać a nie na tym rzecz polega. Rozsądek, trochę
        gustu i dobre oko to przepis na fajne ubrania i styl. To nie problem pojechać do
        Mediolanu na zakupy i wydać kilka lub kilkanaście tysięcy, ale po takich
        zakupach również można wyglądać fatalnie. Myślę, że właśnie sztuką jest znać się
        na rzeczy, wiedzieć co jest dobre dla nas osobiście i potrafić wybierać to co
        najlepsze ( a niekoniecznie najdroższe) z całej gamy asortymentu oferowanego
        przez sklepy, nie tylko w Polsce.
        • Gość: jaś Re: W sieci sieciówek IP: *.domainunused.net 29.02.08, 03:22
          Pozdrawiam i w pełni się zgadzam :))

          I dlatego trzeba brać to co można zakupić najlepszego dla siebie pod względem samopoczucia i kasy, którą się ma i tyle. Jak jesteś pewna siebie i wiesz czego chcesz, jesteś pogodzona ze sobą itd. to to właśnie widać na ulicy a nie czy mam bluzkę z tego czy tamtego.

          Dla mnie np. Magda Mołek, która jest odpychająca z charakteru zawsze wygląda świetnie, natomiast Monika Richardson fajna równa babka - normalnie czego nie włoży to masakra - widać, że to markowe i niby oryginalne ale jakoś kobita zawsze wygląda jak pani Jadzia z mięsnego. Pozdrawiam wszystkie Jadwigi :)))
          • kucykpony Re: W sieci sieciówek 05.03.08, 09:30
            Do H&M nic nie mam, raz tam kupiłam bransoletki i jakoś nie zauważyłam, żeby
            połowa ulicy miała takie same - wręcz przeciwnie. Nie przepadam ogólnie za
            sieciówkami, bo uważam, że jest tam dużo drogich ciuchów wcale nierewelacyjnej
            jakości. Co do oryginalności, to niech każdy ubiera się wg. własnych potrzeb -
            jednemu zależy na indywidualnym stylu, innemu nie. Ja co prawda nie wyglądam
            ekscentrycznie, ale to odzieżowego klona mi daleko:).
      • li_lah Re: W sieci sieciówek 29.02.08, 09:50
        z tym sie akurat zgodzę. wogole HM nie tylko ma drogie rzeczy za drogie jak na
        swoja jakosc,ale ma BRZYDKIE rzeczy...jakies plastikowe polyskujące zrebrno
        zlote tkaniny, jesli wogole mozna to nazwac tkaniną. dzial kobiecy tez bez
        rewelacji,,,wszystko takie zwykle i bez polotu
        • Gość: ja Re: W sieci sieciówek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.02.08, 22:23
          rozumiem w takim razie, że w twojej szafie to Gucci, Versace i tym podobne można
          znaleźć. Pewnie dużo wydajesz na ubrania i wyglądasz bardzo oryginalnie. A może
          tylko tobie się tak wydaje. Wiesz jak nie masz gustu i nie potrafisz nic
          wyszperać to faktycznie lepiej korzystaj z bonprixa;p
          • li_lah Re: W sieci sieciówek 01.03.08, 21:45
            ohohoh zebys sie czasem nie zes.rala swoją smieszną zlośliwością/ otóz nie moja
            droga, nie nosze ani gucci ani versace. mam ciuchy z roznych sklepow, czesto
            bardzo tanie, czasem drozsze ale wszystkie raczej oryginalne jesli chodzi o ich
            wyglad., w mojej szafie znajdziesz nawet 20 letnią zółta bluzke po mamie z
            żabocikiem obszytym delikatną koronką.
            co do mojego gustu, mam go az w nadmiarze, o to sie nie martw. na pewno H&M zbyt
            gustowny nie jest. choc zdarzaja sie perelki, czemu nie zaprzecze
            • Gość: ja Re: W sieci sieciówek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.08, 08:50
              i ja też mówię o perełkach, trudno ubierać się tam od stóp do głów. Przeczytaj
              dokładnie moją wcześniejszą wypowiedź. Ważne jest żeby znaleźć coś co nam
              odpowiada. Nie rozumiem jak można ubierać się tylko w jednym sklepie, ale też
              nie rozumiem ataku osób podobno oryginalnie ubranych na sieciówki, bo jest to wg
              mnie śmieszne i tyle. Nie wierzę, że osoby tutaj krytykujące nie mają ciuchów z
              H&m, Mango czy Zary. Po prostu śmieszy mnie ich krytyka, bo poniekąd krytykują
              też siebie. Można wyglądać oryginalnie, jeśli ubranie do ciebie pasuje,
              niezależnie od tego gdzie zostało kupione. A jeszcze a propos "oryginalnych",
              oczywiście, można kupować w lumpeksach, drogich i tanich, ale żeby znaleźć coś
              super to trzeba mieć dużo szczęścia, albo chodzić po sklepach na pełen etat. Ja
              mam lepsze rzeczy do roboty, bo nie ciuchy są najważniejsze, co nie zmienia
              faktu, że zawsze jestem ubrana dobrze, ciekawie i co najważniejsze odpowiednio
              do sytuacji. Po prostu potrafię odpowiednio wyważyć czas jaki przeznaczam na
              zakup ciuchów, na rozwój siebie i na zarabianie pieniędzy.
      • Gość: ameliamaj Zgadzam sie z wrrrrrrrr IP: *.ibt.lt 29.02.08, 14:58
        mam te same przemyslenia co do H&M
    • maith Ja kupuję to, w czym MI jest dobrze 28.02.08, 22:46
      Ja kupuję to, w czym MI jest dobrze.
      A indywidualizować swój strój mogę na setki sposobów. Np. biżuterię noszę
      najczęściej taką, jakiej nie ma nikt inny :)
      Ale nie w znaczeniu, że kupiłam ją w zagranicznym sklepie, tylko w znaczeniu, że
      albo jest wyszperana, albo robiona na zamówienie.

      Za to nigdy nie rozumiałam kobiet, które źle się czują, bo ktoś inny założył
      taką samą sukienkę.
      • Gość: jaś Re: Ja kupuję to, w czym MI jest dobrze IP: *.domainunused.net 29.02.08, 03:36
        Bo jesteś pewnie fajna babka :)))

        Ja np. chodzę do pracy codziennie na sportowo, ale gdy trzeba ubieram się
        stosownie do okazji, a ciuchy mam inne niż reszta - bo od zawsze nie ciepię
        garsonek itd i jeśli mam marynarkę to jakaś taka udziwniona heheh a zamiast
        kiecki np. spódnico-spodnie. I tyle - nie cierpię czegoś to tego nie noszę.
        Czuję się w tym świetnie i mogę sobie pracować. Acha i się nie maluję bo jakoś
        mi to nie wychodzi - mam ponad 30 lat :), no i pospać lepiej niż się rano męczyć
        itd. A jestem urzędnikiem i to takim co to i prezydenta spotyka, bo akurat
        prezentację prowadzi o czymś itd. - nikt w firmie podejrzewam nie widzi moich
        ciuchów, dziwnie spiętych włosów, bo wygodniej przy projekcie mi tak siedzieć
        itd. - widzą tylko jedną wielką energię i morze pomysłów. Acha i nie twierdzę,
        że jestem cudowna, nie jestem typ modelki, mam kompleksy jak każdy, ale szkoda
        mi życia na takie problemy jak sieciówka ta czy inne (wytłumaczyły to fajne
        babki wyżej), bo ogólnie jak ktoś wie, w którym sklepie można coś dobrej jakości
        w tych czasach kupić niech da znać hehehe
        Nie można w Jackpocie, Max Mara, Benettonie itd, itp - w sklepach teraz niestety
        nie można już wierzyć w markę, nazwę itd. jedynie wybierać coś z tej sterty chłamu.

        A na bazarkach są fajne piżamy - i chyba jedynie tam hehehe
    • froozia1 Wieśniary 29.02.08, 09:27
      Wszystkie wieśniary chodzą do ZARY :))))))))))
      Szczegolnie te z lubelskiego i kieleckiego :))))))))))))
    • froozia1 W sieci sieciówek 29.02.08, 09:29
      Wszystkie wieśniary chodzą do ZARY :))))))))))
      Szczegolnie te z lubelskiego i kieleckiego :))))))))))))
    • troubleska W sieci sieciówek 29.02.08, 10:25
      Ciekawy artykuł sądząc po emocjach, jakie wywołał;-)

      Prawdę mówiąc nie rozumiem za bardzo problemu, bo cała ta obsesja ataku klonów jest trochę poza mną.
      Właśnie zerknęłam do Harel, bardzo fajnie wygląda, ale to co nadaje jej rys oryginalności to jej osobowość wyzierająca z tych stylizacji i to, że jest Harel;-) Czyli że jest jedyna, niepowatrzalna itd. Tak jak każdy z nas.

      Magdaksp też wygląda "jakoś", ale to nie dlatego, że ma warkoczyki czy powłóczyste szaty, ale dlatego, że widać konkretną osobowość.
      Chodzi o charakter plus umiejętność estetycznego i sensownego doboru stroju.
      Pięć dziewczyn może mieć tę samą kieckę z Zary, a tylko jedna będzie wyglądać stylowo. Bo to nie o metki chodzi, tylko o to coś.

      W ogóle śmieszy mnie gonitwa za oryginalnością utożsamiana z kupowaniem rzeczy, których nikt wokół nie ma. To nie o to chodzi, choć owszem, miło jest nosić rzeczy niepowtarzalne.

      Reasumując: nie wielkie sieci są zagrożeniem, a nasze własne lenistwo, brak pasji, brak osobowości. Wtedy dopiero się wygląda niemrawo, płasko, sztampowo.

      Uwaga do autorki: nie ma w polszczyźnie słowa "modowy".
    • ameliamaj pamietam pierwsza otwarta Zare we Wroclawiu jak .. 29.02.08, 14:03
      Jak Zara zaczynala ubrania naprawde byly dobrej jakosci (material)plus design
      teraz z roku na rok coraz gorzej....wyswiechtane schematy i coraz gorzej z
      materialem (ogolnie...). To samo tyczy sie Mango, ktore swoja droga kilka lat
      temu aspirowalo dosc wysoko. O H&M to juz nic nie mowie...:). Smuci mnie to.
      Pozdrawiam wszystkie Szafiarki!!
      • ona-o-nim-o-sobie ... 29.02.08, 20:21
        A ja tam nie narzekam. I z Zary mam kilka ciuchów, i do h&m czasem wpadnę,
        jeansy to raczej we wranglerze czy w big starze itp. reserved też nie pogardzę,
        jeśli spotkam coś ciekawego. I co z tego? Na zakupy za granicą mnie nie stać, a
        te z sieciówek dobrze mi się sprawdzają, ładnie leżą, wybór jest jak dla mnie
        wystarczający. Jak ktoś ma taką samą bluzkę to nie jest dla mnie tragedia, grunt
        to cieszyć się życiem, a nie się lansować.
        PS. A ciuchlandy to też fajna sprawa. tylko w tym wypadku trzeba się więcej
        nabiegać, ale i satysfakcja większa.
        • agiee1988 Re: ... 01.03.08, 10:45
          miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4787605.html
          u nas buduja wlasnie taka galerie, jestem ciekawa czy mnie zachwyci, jesli beda
          fajne sklepy z ciuchami to nie bede musiala do katowickiej silesi jezdzic. no
          jesli bedzie jakas zara czy mango, z cenami 200-400 zl to sobie bede...
          ogladac, a nie kupowac.
    • Gość: wpl W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.08, 22:20
      wszyscy nosimy podobne modele ubran, to jasne, ale nie tak wiele
      osob potrafi dopasowac kolorystyke do typu urody, kroj do sylwetki -
      wiec oryginalni sa ci, ktorym sie to udaje. (:
      • yavanna86 Re: W sieci sieciówek 04.03.08, 13:42
        nieodmiennie mnie rozczula przenoszenie zachodnich schematow w nasze
        realia.TANIE sieciowki.koszula za 100 zl przy sredniej krajowej jest tania??
        Polki i tak wydaja gory pieniedzy na ubrania,patrzac na przecietne zarobki...
        (OT-jak powiedzialam kolezance Wloszce (nauczycielka) ze mloda Polka -
        nauczycielka moze sobie za swoja pensje kupic 5 par butow (wcale nie mialam na
        mysli kozaczkow za 400 zl jak widac:P) to jej prawie szczeka na stol
        spadla...jako ze ze swoim 1000 euro "nie szaleje" ale 20 par butow ma :P nie
        wdawalam sie tu w koszty zycia tylko przeliczylam cala pensje na buty oczywiscie;))

        poza tym wiadomo,ze rzadko kto wykupuje cale komplety z manekinow i natychmiast
        je zaklada.noszac jedna konkretna koszule z H&M do dzinsow sprzed dwoch sezonow
        i topu z lumpeksu nie czuje sie klonem prosto z wystawy.....
        ps.Agiee,o co chodzi z ta mysza?
    • Gość: freja W sieci sieciówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 22:29
      wszyscy Polacy wygladamy tak samo!!!!!!!!!!!!!!zalały nasz piękny
      kraj okropne i bylejakie ubrania z sieciówek, a my tak biernie
      pokochalismy te zagraniczne molochy typu ZARA, H&M czy Mexx.Ale
      najbardziej jestem zła na nasze krajowe firmy.Reserved, Carry czy
      Tatuum-dlaczego wykorzystujecie nas ,tak bezdusznie zasmiecajac
      wasze sklepy taaaaaaaaaanimi ubraniami w ekstremalnie wysokich
      cenach?????a Hexeline, Deni Cler czy Molton-dlaczego jestescie tacy
      drodzy!!!!!!!!!!czy koszulka z kawaleczka jedwabiu musi kosztowac
      800-1000 zł, a koszula z bawełny 600zŁ????PROTESTUJE!
      • agiee1988 Re: W sieci sieciówek 04.03.08, 22:50
        kurde. kolejna sie osoba pyta co to za mysz. a nazywa mnie tak pieszczotliwie
        chlopak a zdjecie 1 lepsze z google. :D

        ja bylam nauczona chodzic po ryneczku, i spodnie czy bluzeczki przymeirzylam u
        babki w kiosku, za ledwo wiszaca kotarka, gdzy na dworze bylo 10 stopni czy
        mniej. ja w okolicy nie mam takich markowych sklepow jak te podane. a powiem ze
        bluzeczka z h&m wcale nie lepsza od zakupionej w auchanie. sweter z bazarku za
        15 lepszy od 50 zl w orseyu. poprostu. raz sie tarfi na cos pozadnego z bazarku
        a raz na cos beznadziejnego w sieciowce.
        ps. mam taki sklep jak hexeline i kiedys ceny byly rozpisane na wystawie,
        widzialam jakies zakieciki za 2000 zl.
        malo tego, godzina 15, centrum miasta, przechodze miedzy trollem a jakimis
        malymi sklepikami jak big star czy cos takiego. patrze sklepik z butami i
        ubraniami. elegancko ubrany manekin - kurtka... cena... 4000 zl !!!!
    • lidtka Re: W sieci sieciówek 08.03.08, 21:23
      Ja tez nigdy nie zapomne wizyty w Zarze. Spodnie - obwod bioder
      rowny obwodowi pasa, nogawki na tyczki - dla parowki. Bluzki
      koszulowe - max na miseczke B. Kroj rozmiaru 34 taki sam jak
      rozmiaru 42 - marszczenia w talii i bufki na ramionach....brrrr
      • modocholiczka Re: W sieci sieciówek 24.04.08, 18:26
        Ech co wyście się tak tej Zary i H&M przyczepiły ? Są jeszcze inne sieciówki np.
        Bershka , Cameiou(nie umiem pisać tej nazwy ;P) ,cubus,simple , promod ,solar
        itp ( pewnie zaraz ktoś skomentuje ,że w tych sklepach sie 14latki ubierają lub
        , że ci co są samotni i nie szkoda im kasy na takie sklepy dlatego mówię od razu
        , że korzystałam z gazety po to aby pokazać różnorodność sieciówek , zresztą w
        niektórych tych sklepach nie byłam np tak jak w tej jakże orginalnej Zarze)No ,
        a poza tym istnieją jeszcze inne sklepy niż : sieciówki , bazarek , drogie
        butiki ,lumpeksy . Jakie? Normalne , zwykłe sklepy o normalnych cenach z metką
        no logo do tego pojedyńcze . No i krawcowe , ale cena materiału + wykonanie
        pomysłu = niemałe koszty + czas wykonania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka