Pochwica...

04.07.08, 20:49
Witam,

z moim facetem od kilku miesięcy próbujemy współżyć, jednak nie może
on wprowadzić członka do pochwy. Z tego co czytałam, prawdopodobnie
chodzi o pochwicę. W poniedziałek idę do seksuologa, ale wcześniej
chciałam spytać, czy orientujecie się na czym polega taka terapia?
Ile to trwa? Proszę o informację od dziewczyn, które mają to już za
sobą. Pozdrawiam


    • agatka_to_ja Re: Pochwica... 04.07.08, 21:15
      Sprawa jest powazna i watpie, czy znajdziesz tu fachowe porady.
      A czy bylas i ginekologa, zeby sprawdzic, czy nie ma jakiejs innej
      przeszkody?

      Poczytaj watek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=22661468&s=0
    • summerlove Re: Pochwica... 06.07.08, 21:59
      A może po prostu za bardzo się stresujesz??
      Postaraj się rozluźnić, nie mysl o tym że znowu może się nie udać.
      Wypij kieliszek na odwagę (wcale nie głupi pomysł, mięśnie się
      rozluźniają).
      Połóż się na brzegu łóżka, żeby nogi były opuszczone w dół (w sensie
      stopy na podłodze). W takiej pozycji mięśnie nie są zaciśnięte.
      Nie trzeba od razu zakładać najgorszego.

      A jeśli okaże się że to jednak pochwica, to pozostaje tylko lekarz.
      • Gość: ZDOLOWANA Re: Pochwica... IP: *.met.pl 09.04.09, 23:04
        od jakiegos czasu mam problemy podczas stosunku z chlopakiem... czytalam w
        internecie o tym duzo i wszystko wskazuje na to ze mam pochwice. Jak zaczynam
        sie kochac to jest wszystko w porzadku a po 10 minutach stosunku zaczyna sie
        koszmar i nie daje juz rady, strasznie zaczyna mnie pochwa bolec... moj chlopak
        ma juz tego dosyc, w internecie poszperal troche i wszystkie moje objawy bolu
        pasowaly do pochwicy, nie moglam uwierzyc ale jak sama poszukalam w internecie
        czegos na ten temat, mial racje to pochwica! nie wiem co mam robic... musze
        chyba iść do seksuologa... ratunku!!
        • Gość: Ki Re: Pochwica... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.09, 22:26
          Tutaj możesz poczytać o innych niż
          pochwica dolegliwościach, które
          mogą być źródłem bólu:
          infekcje i
          vulvodynia.
      • baba_w_oknie Re: Pochwica... 02.03.11, 21:34
        summerlove napisała:
        A jeśli okaże się że to jednak pochwica, to pozostaje tylko lekarz.
        --------------------------------------------------------------------------------------
        Albo ksiądz-egzorcysta.
    • Gość: Ilona Re: Pochwica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 22:14
      Musisz być zimną jak ryba skoro nie dajesz sobie wprowadzić członka
      w pochwę. Ewentualnie twój facet napawa cię obrzydzeniem i zaciskasz
      pochwę podświadomie. Zastanów się dobrze jaka jest przyczyna, może
      wystarczy zmienić faceta na jakiegoś bardziej apetycznego,
      a "przypadłość" minie jak ręką odjął. Pozdrawiam
      • summerlove Re: Pochwica... 06.07.08, 22:29
        Ale pierdzielisz głupoty.
        Można bardzo kochać faceta i go pragnąć, a mimo to współżycie może
        być utrudnione lub niemożliwe. Takie przypadki się zdarzają.
        • Gość: Ilona Re: Pochwica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 23:43
          Ciężko w to uwierzyć, ja, jeśli facet mnie kręci i podnieca to z
          łatwością się na niego otwieram, co więcej czerpię wielką
          przyjemność z kontaktu fizycznego z nim. Więc trudno uwierzyć, że
          kochasz i cię podnieca, a się nie otwierasz....
          • Gość: Włoszka Re: Pochwica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 10:55
            Zaciska mięśnie MIMOWOLNIE i koniec :)

            Nawet jeśli jestem podniecona do granic, to gdyby mój facet próbował włożyć mi
            palec do oka prawdopodobnie od razu zamknęłabym je odruchowo: bo będzie bolało!
            Pewnie podobnie jest z pochwą, dziewczyna jest podniecona ale w momencie wejścia
            odruchowo się blokuje.

            Co do porad - nie mam o tym pojęcia niestety.
          • rianka Re: Pochwica... 29.08.08, 12:09
            Gość portalu: Ilona napisał(a):

            > Ciężko w to uwierzyć

            To nie jest kwestia wiary a ZROZUMIENIA. Widocznie jesteś za bardzo
            ograniczona, by to pojąć ;]
      • karolinqua Re: Pochwica... 24.07.08, 23:33
        wiesz, durnowate rzeczy gadasz! i nie masz o niczym pojęcia! ATwoje
        odejście do sprawy jest conajmniej lekkich obyczajów...pzdr
      • nitopies Re: Pochwica... 25.07.08, 03:39
        żal dupę ściska na takie "rewelacje" :|

        z moją partnerką miałem podobne problemy, po prostu należała do tych bardziej
        "nerwowych". w końcu się udało.

        mam nadzieję, że Twój problem nie jest aż tak poważny, trzymam kciuki i życzę
        powodzenia.
        • pat.5 Re: Pochwica... 21.08.08, 16:37
          Ja tez cierpie na pochwice,jeszcze sie nie wyleczylam. To co
          niektorzy wypisujecie...szkoda slow. Pieprzycie takie bzdury, ze
          glowa boli. Ktora z dziewczyn nie ma tej przypadlosci nigdy nie
          zrozumie co to jest:( Szukam terapeuty.
          • Gość: ania Re: Pochwica... IP: 213.199.253.* 05.10.08, 13:48
            wiesz, boję się ze ja też mam pochwicę:( ale dużo na to wskazuje,
            niestety. Nie wiem jak mam powiedzieć o tym swojemu chłopakowi. Boje
            się ze nie zrozumie :((
      • Gość: mika Re: Pochwica... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.08.08, 13:46
        Gość portalu: Ilona napisał(a):
        > Musisz być zimną jak ryba skoro nie dajesz sobie wprowadzić członka
        > w pochwę. Ewentualnie twój facet napawa cię obrzydzeniem i zaciskasz
        > pochwę podświadomie.

        może inaczej.. to kwestia wrażliwości, charakteru, psychiki i jeśli ma cokolwiek
        wspólnego ze stroną uczuciową to jedynie skalę emocji której możesz jedynie
        pozazdrościć. Też mogłabym postawić tezę, że te szerokie uda to wynik nieco
        ku..kiej natury i jesteś po prostu foremką przeznaczoną dla mas. Natomiast
        przełamanie mojej bariery gwarantuje lot na innym pułapie.

        Oczywiście to wszystko bzdura i żal mi że muszę zejść to takiego poziomu by
        odpowiednio Ci to przedstawić...
    • jurek_dzbonie Wiecej zelu! 05.08.08, 12:48
    • Gość: mika Kulki Gejszy IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.08.08, 14:23
      drogie panie... prześledziłam wątek. ten oraz zarchiwizowany. ameryki nie
      odkryłam. próbować, próbować aż przełamiemy te barierę w naszej psychice. ale
      tak sobie pomyślałam że w pewnym sensie blokada jest na płaszczyźnie doznań
      które być może budzą dziwne nuty w naszej wyobraźni i blokują nas wewnętrznie.
      zatem klucz do rozwiązania tej zagadki (i na to wskazują również sugestie
      medyków) to opanować te doznania. przejść z nimi do porządku dziennego,
      przyzwyczaić. i tu odrazu zaświeciła mi lampka - KULKI GEJSZY! przecież można z
      nimi śmigać po domu i przyzwyczaiać organizm do tego typu doznań, a poza tym z
      tego co wiem mają one zbawienny wpływ na budowę pochwy (wspaniale kształtują jej
      kondycję fizyczną) stąd poleca się je nawet przed porodem (tak słyszałam). więc?
      próbujemy?
      • Gość: karinaxxx Re: Kulki Gejszy IP: 80.50.136.* 02.06.14, 18:03
        Ja już dawno zakupiłam świetna zabawa ;) zobaczcie jakie boskie! www.kinkywinky.pl/akcesoria-erotyczne/kulki-gejszy/progresywne/kulki-gejszy-flex.html
        • Gość: ero Re: Kulki Gejszy IP: *.pool85-49-190.dynamic.orange.es 20.10.14, 19:56
          Ja polecam kulki gejszy marki Laid

          Tekst linka
          • Gość: eroticrev Re: Kulki Gejszy IP: *.pool85-49-190.dynamic.orange.es 20.10.14, 19:58
            Duży wybór kulek gejszy bardzo dobre jakości, najlepszych marek.

            Kulki gejszy - sklep online

          • Gość: garneczki1234 Re: Kulki Gejszy IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.14, 18:50
            Ja polecam kulki gejszy Glass Love Balls Ben Wa .Mają je w sklepie sexshop munera.Robiłam tam zakupy i jestem zadowolona.
    • forumowiczka79 Re: Pochwica... 27.10.08, 13:55
      miałam pochwicę. jesli ktos chce to może napisac na gazetowego,
      pogadam na ten temat.
      • Gość: karunia Re: Pochwica... IP: *.tktelekom.pl 09.07.10, 19:10
        powiedz prosze jak sobie z tym poradzilas
    • Gość: kasiulka0610 Re: Pochwica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 12:12
      hej jeśli chcesz moge pomóc tez mam pochwicę ale znam kogoś kto może pomóc i już
      pomógł wielu takim kobietom jak my, jeśli masz pytania to pisz na mój mail
      kasia@setman.pl pozdrawiam
      • Gość: niki Re: Pochwica... IP: *.centertel.pl 05.05.09, 19:50
      • Gość: niki Re: Pochwica... IP: *.centertel.pl 05.05.09, 19:56
        hej, jestem po 30tce i nadal dziewica, bo facet nie jest w stanie we
        mnie wejsc:-(. Kolejne proby to kolejne kleski. Teraz juz nie
        probuje, bo nie mam z kim, a trudno o przypadkowy seks z
        niespodzianka(dla faceta).Chcialabym sie kochac ale strach przed
        bolem i kompromitacja jest nie do opanowania:-(((. Tak naprawde o
        moim przypadku nie wie nikt, wstydze sie o tym komukolwiek
        powiedziec:-(
        • Gość: lalka Re: Pochwica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 20:23
          ja to nawet tamponów nie jestem w stanie używać;/ mój facet palca nie może
          włożyc nawet .wizyta u ginekologa to dla mnie koszmar który odkład z miesiąca na
          miesiąc;/(byłam tylko raz w życiu i było przerażająco;/ mam 21 lat i byłam jak
          miłam 17). Jrsteżmy ze sobą 4 lata prawie on ma 25 lat. Jest cudownie cierpliwy
          i wyrozumiały ale mnie to dołuje na maksa. zostane dziewica forever;/
          • Gość: niki Re: Pochwica... IP: *.centertel.pl 06.05.09, 16:54
            masz chlopaka, ktory Cie rozumie, wiec nie jest tak źle. Tez nie
            przepadam za badaniem ale moja pani ginekolog jest bardzo delikatna
            i jakims cudem pobiera probki do cytologii( choc stwierdzila ze
            jestem zestresowana). Jednak badanie jest mozliwe nawet z nasza
            przypadloscią. Jesli moge cos doradzic to przed sprobuj sie
            rozluznić alkoholem - moze pomoże.
          • Gość: rando Re: Pochwica... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 17:25
            Smutne i irytujące są te ordynarne wypowiedzi: "Wypij kielicha,
            wymień na lepszy model" itp.Także przerabiam ten problem.Od wielu
            lat.Sypie sie moje życie "partnerskie". ..Wizyta u ginka to "masakra
            piłą tarczową" :) za każdym razem. 2 tyg. temu miałam pobierany
            wymaz do cytologi.Po wprowdzeniu wziernika ból był
            KOSMICZNY.Wyrywanie zęba bez znieczulenia to nic! W porównaniu do
            tego bólu.Naprawdę. Przez 2 godz. po wymazie krwawiłam.A przez 2
            kolejne dni ledwo chodziłam :( Dlatego tak denerwują mnie cyniczne
            uwagi. Nie miałam i nie mam szczęścia do lekarzy gin. Nikt poważnie
            mnie nie potraktował. Czuję się gorsza, bezwartościowa... Więcej
            szacunku dla kobiet, panowie!
        • arktur Re: Pochwica... 06.05.09, 17:01
          dlaczego kompromitacja?
          • Gość: niki Re: Pochwica... IP: *.centertel.pl 06.05.09, 17:10
            to odczucie u kobiety mozna porownac z tym kiedy facet ma problemy
            ze wzwodem -w obu przypadkach nie mozna sie kochac i jest idiotyczne
            poczucie winy ( nie mowie tu o stalych zwiazkach).Jesli to miala byc
            fajna noc to starasz sie o tym zapomniec:-(
            • Gość: forumowiczka79 warsztaty - jak się wyleczyć z pochwicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 13:34
              Dziewczyny, w czerwcu robię zlot "pochwiczek" - jak ktos chce więcej informacji
              kiedy i gdzie, to piszcie na gazetowego. Będzie terapeuta, który mnie wyleczył.
              Spotkanie zamknięte, intymna atmosfera. 2 dni pracy nad sobą i zrozumieniem
              dlaczego tak się dzieje, że nas to dotknęło.

              Więcej informacji nie chcę podawać na forum publicznym. Buźka!
        • Gość: forumowiczka79 niki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 13:54
          Tez o swoim przypadku nie mówiłam nikomu. Pierwszy stosunek miałam w wieku 26
          lat (4 lata temu), późno jak na obecne "standardy". Uważałam, że to powód do
          wstydu. Teraz też nie rozgłaszam wszem i wobec, ale powiedziałam kilku znajomym.
          No i nawiązałam kontakr z kilkoma dziewczynami, które borykają się z pochwicą,
          poznałam tez takie, które się wyleczyły.
          Dobrze, że to w 100% uleczalne :-)
          • Gość: niki Re: niki IP: *.centertel.pl 10.05.09, 18:45
            czy to znaczy ze sie leczysz czy wyleczylas? Jesli tak to w jakis
            sposob?
            • Gość: forumowiczka79 Re: niki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 21:17

              napisz do mnie na maila, bo tu nie będę się rozpisywać. forumowiczka79@gazeta.pl

              Jestem wyleczona od 4 lat. Teraz pomagam innym w tym temacie :-)
              • Gość: lalka .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 22:42
                w myślicie że lekarka nic nie będzie miała przeciwko jeżeli mój chłopak będzie
                mi towarzyszył a gabinecie. Było by mi raźniej i nie stresowała bym się tak
                mocno:) któraś z Was była u ginekologa z facetem w sensie a gabinecie:) mój
                chłopak powiedział że bez problemu może mi towarzyszyć
                • forumowiczka79 Re: .. 12.05.09, 16:43
                  ja byłam. zapytaj przed wizytą czy lekarka wyrazi zgodę. a jak nie wyrazi to
                  jakas dziwna...nie poszłabym do takiego lekarza.
                • mad-me wyzwolona!!!!! 18.05.09, 14:15
                  Od ostatnich 2 dni mój stres z powodu wyimaginowanej pochwicy
                  zniknal na wieki.POlecam spróbowac w czasie okresu kiedy cialo jest
                  nawilzone i oslabione zarazem.Brzmi niesmacznie ale u mnie
                  dzialalo,a wierzcie i ja bylam z tym u lekarzy i slyszalam
                  deklaracje typu 'jezeli nie mozesz-zostaw'.Moja teoria:nikogo nie
                  sluchac i sie nie poddawac.Seksualnie wolna,czekalam na to i udalo
                  sie w koncu:))))))))))))))))))))))
    • mad-me wyzwolona 2 18.05.09, 14:20
      a i jeszcze jedno:w czasie proby wnikniecia penisa poproscie o
      masowanie lechtaczki w tym samym czasie.Definitywnie rozluznia ;)
      i nic tylko powodzenia zyczyc:)
    • forumowiczka79 już po spotkaniu 09.06.09, 14:15
      Spotkanie pochwiczek odbyło się w zeszły weekend. Było bardzo wesoło i
      pouczająco :-)))

      Chcę tylko napisać, że po moim wpisie na forum, odezwało się do mnie ponad 20
      dziewczyn. Tak więc skala problemu jest przeogromna. Z kilkoma z nich koresponduję.
      Życze wszystkim sukcesów w ww. temacie :-)))
      • jankowalski17 Re: już po spotkaniu 14.11.10, 20:57
        Szukam ginekologa wiedzącego jak postępować z kobietą mającą pochwice,najlepiej kobieta ginekolog.Z dolnośląskiego lub nawet całego zachodu kraju.
    • forumowiczka79 kolejne warsztaty 19.08.09, 10:56
      dla pochwiczek. Prowadzi je mój terapeuta od pochwicy.
      Info wysyłam tylko na maila.
      • Gość: antesmajowa Re: kolejne warsztaty IP: *.4web.pl 25.10.09, 19:52
        Forumowiczka :)
        'kopę lat' :)

        Wszyscy zainteresowani tematem:
        odsyłam na stronę:
        setman.pl/forum/viewforum.php?f=6
        tam na pewno znajdziecie miejsce dla siebie :)
        • jatopier Re: kolejne warsztaty 25.10.09, 21:09
          Nie wiem, czy czegoś nie mylę, ale gdzieś, coś słyszałem - czytałem
          o użyciu osinowego kołka... No dooobra! Łechtaczkę też można
          pomasować!
    • baba_w_oknie Mamo, mamo, był tu Ignac 02.03.11, 21:35
      chciał mi z dupy diabła wygnać!...
Pełna wersja