justaaa_k 06.01.09, 23:10 Kochalismy sie juz okolo 10 razy, a on jeszcze ani razu nie doszedl, a ostatnio to nawet ja wczesniej a on...nie. Jaka moze byc przyczyna? To cos ze mną nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marek Hmm, zalezy... IP: *.team.xsbooster.com 07.01.09, 00:17 Jezeli przedtem długo nie miał dziewczyny, to moze troche potrwac zanim bedzie normalnie dochodził (bo przyzwyczaił sie do samodzielnosci). W przeciwnym razie... poszukaj jakichs materiałow w sieci na temat cwiczen miesnia Kegla (mozez zrobic cos zeby go lepiej pobudzac). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.. Re: nie dochodzi, moja wina? IP: *.autocom.pl 07.01.09, 11:28 hej hej.. to przecież nie Twoja wina, dziewczyno.. Mozecie wspólnie nad tym popracować, porozmawiać, udać się do seksuologa. Ale nie rozpatrujcie tego w kwestii czyjejs winy.. Odpowiedz Link Zgłoś
cama077 Re: nie dochodzi, moja wina? 08.01.09, 19:22 a mało to pozycji jest? wypróbujcie kilka i zobaczysz czy dalej tak jest, jak nie pomoze to nie wiem moze jakis seksuolog. Odpowiedz Link Zgłoś
labadine Re: nie dochodzi, moja wina? 08.01.09, 19:45 A w czym to ci przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
justaaa_k Re: nie dochodzi, moja wina? 09.01.09, 18:48 chcialabym zeby on tez doszedł, bo chce zeby byl zadowolony z naszych stosunków:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: nie dochodzi, moja wina? IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 12.02.09, 09:47 pewnie dochodzi, ale sam...moj byly tak mial. tak sie przyzwyczail do pornosow i wlasnej lapy, ze nawet stosunki w ten sposob konczyl...ja z boku, a on sam ze soba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maris Re: nie dochodzi, moja wina? IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.09, 08:50 mój chłopak tez tak ma, ja leże obok a on sam ze sobą.Jesteśmy ze sobą 7 miesięcy niedawno zaczeliśmy współżyć i głupio mi z nim o tym rozmawiać;/ a przyznam ze bardzo mi z tym źle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: nie dochodzi, moja wina? IP: *.ghnet.pl 16.02.09, 19:46 To może trochę potrwać zanim się dostosujecie. Jeśli po 2 miesiącach się nie poprawi, to warto zastosować jakieś pobudzające ćwiczeńia albo pozycje (np. od tyłu). Możesz się też postarać w pieszczeniu jego, dużo jest tu do możliwości. :) Dopiero jeśli wszystkie sposoby po powiedzmy kolejnych 2 miesiącach zawiodą to warto spytać się lekarza. Napewno nie ma sensu wypominanie sobie nawzajem tego i szukanie winy. Jesteście jacy jesteście. Szczera rozmowa pomoże. Może partnera coś szzcególnie kręci ale wstydzi się to wyznać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czacza Re: nie dochodzi, moja wina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 10:32 A twardego ma penisa podczas stosunku czy mięknie po jakimś czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mania Re: nie dochodzi, moja wina? IP: *.acn.waw.pl 15.02.09, 11:00 a jak mięknie po jakimś czasie (ale b. długim) to o czym to świadczy? bo dochodzi tylko czasem. i też się zastanawiam czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: nie dochodzi, moja wina? 12.02.09, 11:26 Zgodnie z zasadą że za brak orgazmu u kobiety jest winny mężczyzna, tak samo za brak orgazmu u mężczyzny jest winny mężczyzna. Przecież to logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
sandiego7 Re: nie dochodzi, moja wina? 12.02.09, 20:47 Cierpliwosci.Tez tak mialem.Ale po kilku nocach terapii przeprowadzonych przez moja partnerke szybka wrocilem do formy.Po prostu koles musi sie do ciebie przyzwyczaic.No zawsze istnieje prawdopodobienstwo ze jest gejem ale sam nie chce sie przed soba do tego przyznac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Temptation a to możliwe? IP: *.spray.net.pl 12.02.09, 22:15 myślałam ,że jak facet ma twardego to zawsze dochodzi człowiek uczy się całe życie ech... Odpowiedz Link Zgłoś
ferero Re: nie dochodzi, moja wina? 14.08.09, 20:57 kurde, może zaczynał w tobie, a pózniej musiał wyjśc, bo kumple go wołali, i tak z 10 razy? Odpowiedz Link Zgłoś