heimer
22.06.04, 10:54
Pofatygowalem sie i przeczytalem (pobieznie) konstytucje UE.
Musze stwierdzic, ze tak jak jestem zwolennikiem Uni Europejskiej (w
dzisiejszym przynajmniej ksztalcie), tak jestem przeciwnikiem Konstytucji.
I nie chodzi mi wcale o to czy Polska cos moze, czy nie moze.
To jest bez znaczenia. Nie podoba mi sie ideaa przyszlej UE.
Bardzo czesto jest tak, ze mowi sie, ze konstytucja ma po prostu zastapic
miliony obecnie istniejacych dokumentow. Gdyby tak bylo, to OK.
Niestety to nie prawda. Konstytucja wnosi zupelnie nowa jakosc.
Unia Europejska z czegos co jest UNIA ma stac sie PANSTWEM.
Z obywatelstwem, konstytucja, ministrami itd.
A O TYM ZE MAMY WEJSC DO JAKIEGOS PANSTWA NIKT NIE MOWIL.
W zasadzie nie mam nic przeciwko tworzeniu z udzialem Polski jakichs nowych
tworow panstwowych. Ale musi byc spelniony jeden fundamentalny warunek.
Panstwa tworzace taki nowy twor musza przejawiac do siebie PELNE ZAUFANIE. I
to zaufanie poparte wieloletnimi doswiadczeniami we wspolnym wspolzyciu.
Niestety Polacy takiego zaufania nie maja np. do Francji czy Niemiec.
Wiecej. Takiego zaufania do Polski nie maja inne kraje. Np. Holandia czy
Szwecja nie mowiac o Francji.
Tak wiec uwazam, ze tworzenie superpanstwa dzieje sie zbyt szybko.
Jak jeszcze niedawno wrogie panstwa (Uklad Warszawski, NATO), ktore planowaly
jak siebie wzajemnie unicestwic, tak nagle teraz maja obdarzyc siebie PELNYM
zaufaniem? NA JAKIEJ PODSTAWIE?
A wszystko dzieje sie bez pelnej swiadomosci narodow.
I nie chodzi mi tylko o Polakow.
TAK dla UNI Euroejskiej. UNIA jest OK, i niech taka zostanie, ale UNIA.
NIE dla panstwa europejskiego. Przynajmniej jeszcze nie teraz.