Dodaj do ulubionych

Banany zagrażają UE

IP: *.telimeny / 192.168.0.* 02.08.02, 17:43
Wysokie cła na owoce w UE są dla przemytników darem niebios. Na ich
kontrabandzie mogą zarobić więcej niż na kokainie.


Kiedy dwa lata temu włoska straż graniczna natknęła się na Morzu Śródziemnym
na podejrzanie wyglądający frachtowiec, była pewna, że jest o włos od
rozbicia międzynarodowej siatki handlarzy narkotyków. Po zaaresztowaniu
załogi i przeczesaniu całego statku okazało się, że jego jedyny ładunek
stanowią... banany z Ekwadoru.
- Pewnie obrali ze skórki wszystkie owoce, zanim uświadomili sobie, że na
statku nie znajdą kokainy. Potrzebowali czasu, żeby zrozumieć, że
kontrabandę stanowią banany - drwi jeden z urzędników Europejskiego Biura
Walki z Przestępczością OLAF.
Oficjalnie rzecznik tej agencji ujmuje sprawę bardziej serio: przemytnicy
zorientowali się, że mogą od swoich szefów zażądać większych pieniędzy za
przemyt bananów niż za przewóz kokainy, broni albo ludzi.
Przemyt owoców jest już tak duży, że włoskie władze zaczęły martwić się o
wpływ procederu na stan państwowej kasy. Zakończone niedawno dwuletnie
dochodzenie, które miało określić skalę nielegalnego przywozu owoców,
wykazało, że straty budżetu przekraczają 80 milionów dolarów z tytułu
niezapłaconych opłat celnych. Ponadto włoski skarb państwa stracił ponad 2
mln dolarów z podatku od sprzedaży samych tylko bananów.
- Nie chodzi tylko o przemyt bananów. Włosi i tak nie przepadają za nimi.
Problem polega na fałszowaniu dokumentów, unikaniu płacenia podatków i
łamaniu prawa - twierdzi Gianfranco Ferranti, rzecznik włoskiej policji
skarbowej Guardia di Finanza.
Przemycane są - jak powiedział "Newsweekowi" Ferranti - wszystkie towary,
które Unia Europejska obłożyła wysokim cłem importowym. W przypadku
ekwadorskich bananów armator statku sfałszował dokumenty importowe, by
wykazywały, że ładunek pochodzi z Afryki, a nie z Ameryki Południowej.
Władze sycylijskiej Katanii zaczęły coś podejrzewać, gdy nie udało się
ustalić, z którego afrykańskiego portu wypłynął statek. Również odbiorca
ładunku wydał się podejrzany. Kilka ton bananów miało trafić do niewielkiego
sklepu warzywnego w jednej z sycylijskich wiosek.
- To wszystko nie trzymało się kupy - mówi Ferranti. Przy współpracy agencji
OLAF katański oddział Guardia di Finanza wyłuskał siatkę przemytników, która
działała w Hiszpanii, Belgii, Francji, Portugalii i Monako. W trakcie
śledztwa wykryto przemyt około 156 ton bananów, które trafiały do Europy za
pośrednictwem małego sklepu owocowo-warzywnego.



I DLATEGO JEJ NIE CHCĘ

Obserwuj wątek
    • Gość: +++IGNOR Re: Banany zagrażają UE IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.02, 20:12
      Witam!

      Okazuje się, że banany mogą słuszne lub nie słuszne...

      Stąd nawet euronorma na krzywznę bananów.

      Bo amerykańskie firmy mają plantacje w Am. Łac. zaś europejskie w Afryce...

      Jedynym interesem przystąpienia do UE jest to, że będziemy drożej płacić za
      gorsze banany.., tylko po to by napchać kabzę europejskim nierajdom...

      Więc to My BEDZIEMY DOPŁACAĆ DO UE

      Podobnie z dopłatami do rolnictwa: MY DAMY DOTACJE NA WYNISZCZENIE NASZEGO
      ROLNICTWA

      Jeśli już mam dopłacać do żywności, to wolę dopłacać bezpośrednio: płacąc
      wyższą cenę chłopu...

      Nie zamierzam pracować po to by utrzymywać urzędasa szkodliwego darmozjada...

      I to jeszcze np. niemieckiego...


      Czy z kawą jest już podobnie jak z bananmi..?

      Bo ostatnio producenci kawy nie podają na opakowaniach kraju pochodzenia...


      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka