Gość: prowokat
IP: *.telimeny / 192.168.0.*
12.08.02, 17:12
Polska konstytucja niezgodna z prawem UE
"Rzeczpospolita": Czy czeka nas zmiana konstytucji? O korektach
ustawy mówi się przy okazji dyskusji o likwidacji Senatu, ale
zmiana naszej konstytucji może się okazać niezbędna z innego
powodu - pisze dziennik.
Wielu ekspertów sądzi bowiem, że polska ustawa zasadnicza jest
niezgodna z prawem Unii Europejskiej. Rzecz podstawowa: brakuje
zapisów o nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym.
>oczywiście całkiem niegrożna zachcianka UE
"Jeżeli nie będzie jasnych regulacji w tej sprawie, to Trybunał
Konstytucyjny będzie musiał rozstrzygać kolejne sporne
kwestie" - przewiduje prof. Jan Barcz z warszawskiej SGH i
Uniwersytetu Opolskiego.
Z konstytucji wynika też, że referendum jest ważne, jeśli
weźmie w nim udział więcej niż 50 proc. uprawnionych do
głosowania. A co się stanie, jeśli nie będzie quorum?
Konstytucja RP milczy w tej sprawie.
>w Polsce referendum w gminach było ważna chyba w kazdym
>przypadku, teraz życze powodzenia z zebraniem 50% osób przy
>urnach
W konstytucji nie ma też wzmianek, co będzie już po uzyskaniu
członkostwa z wyborami samorządowymi. Zgodnie z prawem Unii,
każdy obywatel UE ma prawo głosować i kandydować w wyborach
lokalnych bez względu na to, w jakim kraju mieszka.
>w wyborach samorządowych powinni brać wyłącznie właściciele
>gruntów, nieruchomości na obszarze gminy, a tak np w jakiejś
gminie zamelduje się paru obcokrajowców (wcale nie musza tam
>mieszkac) i już mogą decydować, co nie zawsze może być zgodne
>z interesem Polski
Tymczasem Konstytucja daje takie prawo wyłącznie naszym
obywatelom - pisze "Rzeczpospolita".
Jest jeszcze jeden, fundamentalny problem -
sygnalizuje "Rzeczpospolita". Nie wiadomo, w jaki sposób nasz
parlament i regiony będą uczestniczyć w podejmowaniu decyzji
dotyczących współpracy Polski z UE.
>wogóle nie bedą uczestniczyć, pojadą, pokażą sie w telewizji,
>a decyzje i tak będą w rękach starych(a w szczególności
>Niemców i Francuzów)
Regulacje, które trzeba przyjąć przed 2004 r. to tylko jedna
strona medalu. W konstytucji nie można znaleźć prawie nic na
temat tego, co będzie już po uzyskaniu przez nas członkostwa -
zauważa prof. Barcz. Ostrzega on, że bagatelizowanie
nieścisłości między unijnym prawem a polską konstytucją, jest
niebezpieczne.
i w d.... sobie możemy wsadzić wszelkie nasze ustalenia, umowy
itd. itp, prawo UE będzie nadrzędne, co jest oczywiście zgodne
z przedstawianymi przez Was pogladami o partnerstwie i ogólnej
miłości w UE i UE do wszystkiego co żyje
teraz możemy wynegocjować co tlko na się podoba, nawet gruszki
na wierzbach, a po wejściu, gdy bedziemy pod władzą Brukseli,
Warszawa nawet nie piśnie (bo jeszcze kogoś z urzędu wywalą, a
pensja to pensja), a i tak będziemy robić to co i nne kraje UE,
tylko że te inne kraje są
bogatsze
maja wyrobioną markę
a my nie więc życzę powodzenia w UE