Dodaj do ulubionych

Po klesce wIrlandii sami musimy bronic suwerennosi

IP: *.dialup.eol.ca 20.10.02, 05:09
Jak podala Agencja Prasowa PAP: "w sobotnim, drugim irlandzkim referendum na
temat poszerzenia UE obliczenia z siedmiu - na 42 w całej Irlandii - okręgów,
gdzie zastosowano system elektroniczny i wyniki zostały już sprawdzone,
wskazują, że zdecydowana większość uczestników głosowała na "tak" -
poinformowały oficjalnie władze irlandzkie".

Na prawde po cichu liczylem na Irlandczykow. Ale oni zdecydowali sie
powiedziec TAK dla anschlussu Polski. W koncu jednak to my musimy walczyc o
nasza suwerennosc. Nikt nam ja na tacy nie poda choc szukanie sprzymierzencow
jest koniecznoscia zyciowa. Uwazam, ze jest szansa by wygrac nasze referendum
dla naszej suwerennosci. Ale musi byc przeprowadzona inteligentna kampania,
ktorej watki pojawiaja sie od czasu do czasu na tym forum. Tragedia jest, ze
nie ma politykow wystarczajaco inteligentnych by podchwycili te argumenty i
uwierzytelnili je dla Narodu. Nie wygramy referendum jezeli nie przedstawimy
Polakom skolatanym wlasnym ubostwem, korupcja i politykierstwem TKM-owcow
alternatywy do Unijnego sprostytulowania.

A taka alternatywa istnieje i nie jest to Bialorus czy Wladywostok. Ci co
chca ocalic nasz kraj przed Brukselskim bagnem musza spojrzec na nasza wlasna
historie by znalesc inspiracje. Taka inspiracja dla mnie jest II
Rzeczypospolita. Juz widze ryk oburzenia sierotek po komunie. Ja ich olewam
bo oni i tak beda glosowac za Unja tak jak by glosowali za Sowietami.

Wrocmy wiec raz jeszcze do roku 1917. Zlepiana z trzech zaborow przy innych
administracjach, jezykach urzedowych czy nawet rozmiarach koleji, atakowana
przez odwiecznych wrogow Niemcy i Bolszewicka Rosje ale rowniez przez
Czechow, Litwinow i Ukraincow, II RP miala szczescie w przywodcy jakim byl
Pilsudski. Jego wizja odrodzenia Polski opierala sie, tak na politycznych
korzysciach jakie dawalo wykrwawienie sie wroga ale bazowala na wlasnych
silach.
Az do 1926 roku mielismy jakze podobny do dzisiejszego bajzel na kolkach. Ale
od tego momentu do wybuchu wojny zmiany byly gigantyczne. I to pomimo
najwiekszego w dziejach nowozytnych kryzysu swiatowej ekonomi. Ta II
Rzeczypospolita bronila sie juz we wrzesniu 1939 roku sama przeciw
polaczonej potedze Rzeszy i Sowietow dluzej niz Francja razem z W. Brytania
przeciw jednym i to zmeczonym kampania wrzesniowa Niemcom.

W II RP nie do pomyslenia byloby wysprzedawanie Narodowej bizuterii w obce
rece czy obnazanie Polskiego przedsiebiorcy na bezwgledny atak zagranicznego
spekulacyjnego kapitalu. Bereza Kartuska bylaby pelna Balcerowiczow,
Millerow, Buzkow czy innych TKM-owskich przekretaczy bo tak po maju 1926 roku
traktowal oboz Pilsudskiego tych co rabowali II Rzeczypospolita. 12 lat III
RP i mamy gospodarke rozgrabiona do reszty. 13 lat po przewrocie majowym a w
Polsce zbudowano magistrale weglowa Slask - Gdynia (ile km autostrad
zbudowali AWSLD-owcy) Centralny Okreg Przemyslowy, Cegielski, przemysl
chemiczny, prawie 2 milionowa Warszawe. Standart zycia Polaka w 1939 byl
powyzej Europejskiej a tylko nieudacznicy mysleli o emigracji z Polski.

Chcecie uwspolczesnic ta alternatywe ? Prosze bardzo spojrzec na Koreje
Poludniowa, Tajwan czy Singapur. Tym co majacza, ze Polacy nie potrafia
trzeba pokazac Polakow w Stanach, Kanadzie gdzie po krotkim okresie
zaaklimatyzowania nasi Rodacy przebojem dostaja sie do czolowki danych
krajow.

Szczypta realizmu. Tak, trzeba szukac partnerow ale takich co nam nie beda
nakazywac bysmy sie pozbyli naszego narodowego charakteru. Tworzenie euro-
pejczyka w Warszawie nie ma nic wspolnego z rozwiazywaniem naszych problemow
gospodarczych. Meksyk, Kanada czy Izrael stowarzyszyl sie z NAFTA. Nikt by
nie smial Kanadyjczykowi czy Meksykanowi czy Izraelczykowi sugerowac by stal
sie NAFTA-czykiem. To sojusz wolnego handlu a nie politycznie poprawna proba
tworzenia "nowego czlowieka".

Nie mam patentu na alternatywy do unijnego anschlusu. Ale czasu nie jest za
duzo. Bo inaczej obudzimy sie z noga w Brukselkim nocniku.

Obserwuj wątek
    • Gość: Spacerowicz Kanada do Unii ?! IP: *.arcor-ip.net 20.10.02, 11:07
      Gość portalu: mirmat Z KANADY napisał(a):

      > Nie mam patentu na alternatywy do unijnego anschlusu. Ale czasu nie jest za
      > duzo. Bo inaczej obudzimy sie z noga w Brukselkim nocniku.


      Przeciez Kanady w Unii nikt nie chce !

      Spacerowicz
      • Gość: Gumisie Też jesteśmy Polakami IP: *.client.attbi.com 20.10.02, 23:11
        Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

        > Gość portalu: mirmat Z KANADY napisał(a):

        Za Mirmata wypowiadać się nie mogę, ale nie jest On tutaj jedyny. Całkiem sporo ludzi mieszka i pracuje
        w tej Kanadzie, w tych USA i pisząc o wolnorynkowej gospodarce, o NAFTA, wiedzą, co piszą.
        Ja dodatkowo pomieszkałem i popracowałem w jednym z krajów UE, a wracając z niego do Polski,
        podczas generalnego strajku o socjal, wyrobiłem sobie zdanie o Unii (Polska jeszcze jawiła się wtedy
        jako ostoja normalności).

        Rząd polski zdecydował się na dołączenie do europejskiego kołchozu, skutki dostosowania nie są dla
        gospodarki najlepsze (a co będzie, jak już zupełnie się dostosujemy? Ekstrapolacja jest uprawnioną
        metodą poznawczą) i BARDZO dużo ludzi wycofało się na z góry upatrzone pozycje, przede wszystkim w
        USA. Jesteśmy często dobrze wykształceni (lepiej, niż agitujące za UE biurwy śliniące się na posady w
        Brukseli) i biorąc pod uwagę osobisty dobrobyt moglibyśmy mieć gdzieś, czy Polacy postanowią na
        ochotnika zapisać się do europejskiego domu spokojnej starości. Mamy jednak zarówno moralne, jak i
        pisane prawo decydowania o sprawach Polski, to nadal nasz kraj, któremu dobrze życzymy. Życzymy, żeby
        gospodarka się rozwijała, ludzie się bogacili a decyzje były podejmowane suwerennie (a nie większością
        głosów w Brukseli). Wybraliśmy normalność dla siebie, tej samej normalności życzymy Rodakom w
        Polsce. Nie cudów z nieba, tylko tego samego, na co sami sobie zarobiliśmy w systemie zasadniczo
        RÓŻNYM od unijnego. I zagłosujemy "NIE" w referendum, dla dobra Polski, przyszłych pokoleń Polaków, i
        w imię intelektualnej uczciwości.
        • Gość: Spacerowicz Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.arcor-ip.net 21.10.02, 01:07
          Gość portalu: Gumisie napisał(a):


          > Jesteśmy często dobrze wykształceni (lepiej, niż agitujące za UE biurwy
          > śliniące się na posady w Brukseli) i biorąc pod uwagę osobisty dobrobyt
          > moglibyśmy mieć gdzieś, czy Polacy postanowią na ochotnika zapisać się
          > do europejskiego domu spokojnej starości. Mamy jednak zarówno moralne,
          > jak i pisane prawo decydowania o sprawach Polski, to nadal nasz kraj,
          > któremu dobrze życzymy. Życzymy, żeby gospodarka się rozwijała, ludzie
          > się bogacili a decyzje były podejmowane suwerennie (a nie większością
          > głosów w Brukseli). Wybraliśmy normalność dla siebie, tej samej normalności
          > życzymy Rodakom w Polsce. Nie cudów z nieba, tylko tego samego, na co sami
          > sobie zarobiliśmy w systemie zasadniczo RÓŻNYM od unijnego.

          Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile kosztowaloby
          was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )a teraz sprzedajecie sie pol darmo w
          USA lub Kanadzie, i odcinacie kawalki z cudzego tortu, z dobrobytu
          wypracowanego przez kogos.

          > I zagłosujemy "NIE" w referendum, dla dobra Polski, przyszłych pokoleń
          > Polaków, i w imię intelektualnej uczciwości.

          A co potem ? Co zrobicie potem, jak juz Polska nie wejdzie do Uni ?
          Czym potem bedziecie leczyli frustracje gastarbeitera, kompleksy emigranta,
          nieczyste sumienie dezertera ?


          Spacerowicz

          • Gość: mirmat Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.dialup.eol.ca 21.10.02, 01:57
            Spacerowicz nalukal sie komunistycznej propagandy o darmowej nauce w PRL-u
            piszac:
            Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile kosztowaloby
            was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )a teraz sprzedajecie sie pol darmo w
            USA lub Kanadzie, i odcinacie kawalki z cudzego tortu, z dobrobytu
            wypracowanego przez kogos.
            Na to moje wyksztalcenie pracowali moi rodzice otrzymujac od komuny glodowe
            pensje. Nie wiesz o kim mowisz a bredzisz o "sprzedawaniu sie pol darmo". Nigdy
            bym nie opuscil mojej Ojczyzny za chlebem. Opuscilem bo mialem wybor pojsc znow
            do kicia a wiem, ze matka by tego drugi raz nie przezyla lub zmienic front i
            walczyc o Polske za granica. Jestem pewien, ze bedac na wolnosci na zachodzie
            zrobilem wiecej szkody komunie niz siedzac na wroclawskim Podwalu. W 1990 roku
            widzialem efekt mojej i wielu innych dzialalnosci kiedy insygnia II
            Rzeczypospolitej byly przekazywane przez prezydenta II Rzeczypospolitej na
            uchodztwie pierwszemu wybranemu prezydentowi III Rzeczypospolitej.

            Pytasz: "A co potem ? Co zrobicie potem, jak juz Polska nie wejdzie do Uni ?
            Czym potem bedziecie leczyli frustracje gastarbeitera, kompleksy emigranta,
            nieczyste sumienie dezertera ?"

            Jak smiesz byc tak bezszczelnym, ze watpisz w to, ze bym nie wrocil do
            suwerennej II RP jezeli ta powie NIE dla anschlussu? Wlozylem wszystkie swoje
            oszczednosci (z oplakanym skutkiem) na Warszawska gielde. Kupilem miejsce pod
            Warszawa. No ale moj sen o niepodleglej Polsce, ktory uiscil sie w 1990 zostal
            przehandlowany przez TKM-owcow z AWSLD.

            Pytanie nie jest co zrobie jak Polska nie wejdzie do Unii to ocywiste! ale co
            zrobie jak wejdzie ? Byc moze wroce i tak. By walczyc raz jeszcze o WOLNA I
            NIEPODLEGLA.





            • Gość: EU Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.150-200-24.mtl.mc.videotron.ca 21.10.02, 05:38
              Gość portalu: mirmat napisał(a):

              > Spacerowicz nalukal sie komunistycznej propagandy o darmowej nauce w PRL-u
              > piszac:
              > Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile
              kosztowaloby
              >
              > was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )a teraz sprzedajecie sie pol darmo
              w
              > USA lub Kanadzie, i odcinacie kawalki z cudzego tortu, z dobrobytu
              > wypracowanego przez kogos.
              > Na to moje wyksztalcenie pracowali moi rodzice otrzymujac od komuny glodowe
              > pensje. Nie wiesz o kim mowisz a bredzisz o "sprzedawaniu sie pol darmo".
              Nigdy
              >
              > bym nie opuscil mojej Ojczyzny za chlebem. Opuscilem bo mialem wybor pojsc
              znow
              >
              > do kicia a wiem, ze matka by tego drugi raz nie przezyla lub zmienic front i
              > walczyc o Polske za granica. Jestem pewien, ze bedac na wolnosci na zachodzie
              > zrobilem wiecej szkody komunie niz siedzac na wroclawskim Podwalu. W 1990
              roku
              > widzialem efekt mojej i wielu innych dzialalnosci kiedy insygnia II
              > Rzeczypospolitej byly przekazywane przez prezydenta II Rzeczypospolitej na
              > uchodztwie pierwszemu wybranemu prezydentowi III Rzeczypospolitej.
              >
              > Pytasz: "A co potem ? Co zrobicie potem, jak juz Polska nie wejdzie do Uni ?
              > Czym potem bedziecie leczyli frustracje gastarbeitera, kompleksy emigranta,
              > nieczyste sumienie dezertera ?"
              >
              > Jak smiesz byc tak bezszczelnym, ze watpisz w to, ze bym nie wrocil do
              > suwerennej II RP jezeli ta powie NIE dla anschlussu? Wlozylem wszystkie swoje
              > oszczednosci (z oplakanym skutkiem) na Warszawska gielde. Kupilem miejsce pod
              > Warszawa. No ale moj sen o niepodleglej Polsce, ktory uiscil sie w 1990
              zostal
              > przehandlowany przez TKM-owcow z AWSLD.
              >
              > Pytanie nie jest co zrobie jak Polska nie wejdzie do Unii to ocywiste! ale co
              > zrobie jak wejdzie ? Byc moze wroce i tak. By walczyc raz jeszcze o WOLNA I
              > NIEPODLEGLA.

              Najlepiej w radiu maryja. Doskonale tam pasujesz.
              • Gość: Discus Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 18:06
                Chyba sprawdziłby sie jako korespondent ze zgniłej moralnie Kanady, co? ;)

                Discus

                > Najlepiej w radiu maryja. Doskonale tam pasujesz.
            • Gość: Discus Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 18:05
              Hehe, powodzenia w partyzantce!
              Lasy na Pomorzu wciąż duże więc będzie się gdzie ukrywać łupiąc od czasu do
              czasu jakiegoś kupca. A i do Niemca blisko żeby trochę materiału na gazetki
              propagandowe narobić...

              A propos giełdy, nie lepiej było wtedy zainteresować się NASDAQ? Jeszcze nie
              tak dawno można było całkiem nieźle zarobić, choć teraz raj się skończył.
              Zawsze mnie uczono że w biznesie nie powinno się kierować sentymentami, bo się
              na tym traci.

              Discus
              • Gość: Pepe Inwestycje IP: *.waw-mec.dialup-ppp.ids.pl 22.10.02, 02:05
                Jasny gwint, mnie też tak uczono.
                Może mi Pan wytłumaczy, jak to jest, że Francuz kupuje francuskie rzeczy,
                chociaż niejednokrotnie droższe, Niemiec niemieckie, chociaż amerykańskie za
                90% ceny, p. Miramat wsadził Swoje pieniądze w polską giełdę zamiast w NYSE
                itd. itp.
                Czyżby kultura brała górę nad rachunkiem?
                A ja myślałem, że w Unii tylko patriotyzm unijny, ale numer.

                Nowy argument p. Michalkiewicza z Najwyższego Czasu:
                za nasze podatki do Brukseli, dostaniemy od Unii autostrady i infrastrukturę
                wszelaką, którą wybudują firmy z Europy Zachodniej, bo lepsze są od polskich i
                znaja dobrze procedury przetagowe Unii. No i umieją tak zapłacic urzędnika, że
                nie widać.
                Ale numer!

                Ale Michalkiewicz to m u s i być faszystą!

                Nie, nie! W Unii nie ma korupcji! Odwołuję. Zadecyduje znajomość procedur
                przetargowych.

                A poza tym, po co nam państwo polskie?
                Po co?



                Pepe
          • huron Spaceeeeerowicz! 21.10.02, 02:38
            Spacerowicz napisał:
            Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile kosztowaloby
            was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )a teraz sprzedajecie sie pol darmo w
            > USA lub Kanadzie, i odcinacie kawalki z cudzego tortu, z dobrobytu
            > wypracowanego przez kogos.

            HaaaaHaaHaHAHa!!!!
            Sprzedajemy sie za pol darmo!!
            No ja nie moge, boki zrywac.
            Spacerowicz czy Ty nie masz aby za duzo wolnego czasu?
            Zycze Ci takiego "pol darmo"!
            Nawet nie bede Ci tlumaczyl ile mozna sobie kupic za te ... "poldarmo".
            Hi!

            Oooooojjj...
            Ups.
            Chyba sie poplacze ze smiechu....


            • Gość: Spacerowicz Re: Spaceeeeerowicz! IP: *.arcor-ip.net 25.10.02, 12:53
              huron napisał:

              > Spacerowicz napisał:
              > Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile
              kosztowaloby
              > was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )a teraz sprzedajecie sie pol darmo
              w
              > > USA lub Kanadzie, i odcinacie kawalki z cudzego tortu, z dobrobytu
              > > wypracowanego przez kogos.
              >
              > HaaaaHaaHaHAHa!!!!
              > Sprzedajemy sie za pol darmo!!
              > No ja nie moge, boki zrywac.
              > Spacerowicz czy Ty nie masz aby za duzo wolnego czasu?
              > Zycze Ci takiego "pol darmo"!
              > Nawet nie bede Ci tlumaczyl ile mozna sobie kupic za te ... "poldarmo".
              > Hi!

              Czy masz problemy z percepcja, czy z interpretacja ?
              Naturalnie, ze mozna kupic za owo pol darmo u bogatych o wiele wiecej, niz w
              biednej Polsce. Dlatego wlasnie sie za pol darmo sprzedajecie.
              I z czego sie tu smiac ?

              Spacerowicz


          • Gość: Gumisie Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.client.attbi.com 21.10.02, 08:11
            Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

            > Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile kosztowaloby
            > was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )

            Stary peerelowski argument, w dodatku bzdurny. Nasi rodzice płacili na to wykształcenie podatki w
            naturze, w postaci przymusowej (a tak, w PRL istniał przymus pracy), nisko płatnej pracy. Podatki, po
            których odprowadzeniu realna wartość tego, co pracownik otrzymywał, wynosiła około 20$.
            Można by porównać, czy dziecko nauczycielki i zawodowego oficera w USA byłoby stać na college.
            Owszem, byłoby bez problemu.
            I pomijam tu fakt, że całkiem sporo z mojego wykształcenia sfinansowali podatnicy amerykańscy (dostali
            zresztą co nieco w zamian).
            G.
            • Gość: Spacerowicz Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.arcor-ip.net 25.10.02, 12:58
              Gość portalu: Gumisie napisał(a):

              > Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):
              >
              > > Na nic sobie nie zarobiliscie. Wyksztalciliscie sie w Polsce ( ile kosztow
              > aloby
              > > was takie samo wyksztalcenie np. w USA ? )
              >
              > Stary peerelowski argument, w dodatku bzdurny. Nasi rodzice płacili na to
              wyksz
              > tałcenie..

              Wiec piszcie przynajmniej, ze placili na was rodzice, ale nie piszcie, ze
              zarobiliscie wy.

              A swoja droga, to taki gastarbeiter jak pan zawsze znajdzie jakies
              samousprawiedliwienie. No coz, pewno kiedys w Polsce zostana sami
              chloporobotnicy a cala polska inteligencja bedzie walczyla z zagranicy
              o wolna Polske inwestujac uzbierane grosze na warszawskiej gieldzie.


              Spacerowicz

              • Gość: Gumisie Re: Też jesteśmy Polakami IP: *.client.attbi.com 26.10.02, 03:37
                Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

                > Wiec piszcie przynajmniej, ze placili na was rodzice, ale nie piszcie, ze
                > zarobiliscie wy.

                A niby dlaczego nie mam pisać? Na doktorat zarabiałem ucząc studentów, część opłacili podatnicy
                amerykańscy. Na staż po doktoracie - pracując nad projektami badawczymi (Amerykanie opłacili
                wszystko). Za resztę zapłacili, i to słono, rodzice. I nie ma tu żadnego samousprawiedliwienia, czyste
                fakty. Peerelowi nic się ode mnie nie należy, z IIIRP możemy ponegocjować, jednak pomysł
                odgórnego wyrównywania dochodu naukowca do poziomu robotnika negocjacjom nie podlega - z
                przyczyn tak praktycznych, jak i pryncypialnych. Krótko i brutalnie: socjalizm peerelowski i
                socjaldemokracja europejska mogą ładnie brzmieć w teorii, w praktyce ci, którzy mieliby na to pracować
                najzwyczajniej - zwieją (mam kumpli i znajomych, którzy zwiali z Anglii, z Belgii - towarzystwo
                gastarbeiterów wyborne).

                I owszem, zrozumienie tego przez wrzucających kartki wyborcze chłoporobotników jest warunkiem
                koniecznym, żeby nie zostali między Odrą a Bugiem sami (no, może pod opieką biurew europejskich,
                które nadają się tylko do "zarządzania strukturami" i są, w moim mniemaniu, znacznie mniej pożyteczne
                od chłoporobotnika).
                G.
    • Gość: PG Re: Po klesce wIrlandii sami musimy bronic suwere IP: 159.231.71.* 21.10.02, 16:56
      Gość portalu: mirmat napisał(a):

      > Jak podala Agencja Prasowa PAP: "w sobotnim, drugim irlandzkim referendum na
      > temat poszerzenia UE obliczenia z siedmiu - na 42 w całej Irlandii - okręgów,
      > gdzie zastosowano system elektroniczny i wyniki zostały już sprawdzone,
      > wskazują, że zdecydowana większość uczestników głosowała na "tak" -
      > poinformowały oficjalnie władze irlandzkie".
      >
      > Na prawde po cichu liczylem na Irlandczykow. Ale oni zdecydowali sie
      > powiedziec TAK dla anschlussu Polski. W koncu jednak to my musimy walczyc o
      > nasza suwerennosc. Nikt nam ja na tacy nie poda choc szukanie sprzymierzencow
      > jest koniecznoscia zyciowa. Uwazam, ze jest szansa by wygrac nasze referendum
      > dla naszej suwerennosci. Ale musi byc przeprowadzona inteligentna kampania,
      > ktorej watki pojawiaja sie od czasu do czasu na tym forum. Tragedia jest, ze
      > nie ma politykow wystarczajaco inteligentnych by podchwycili te argumenty i
      > uwierzytelnili je dla Narodu. Nie wygramy referendum jezeli nie przedstawimy
      > Polakom skolatanym wlasnym ubostwem, korupcja i politykierstwem TKM-owcow
      > alternatywy do Unijnego sprostytulowania.
      >
      > A taka alternatywa istnieje i nie jest to Bialorus czy Wladywostok. Ci co
      > chca ocalic nasz kraj przed Brukselskim bagnem musza spojrzec na nasza wlasna
      > historie by znalesc inspiracje. Taka inspiracja dla mnie jest II
      > Rzeczypospolita. Juz widze ryk oburzenia sierotek po komunie. Ja ich olewam
      > bo oni i tak beda glosowac za Unja tak jak by glosowali za Sowietami.
      >
      > Wrocmy wiec raz jeszcze do roku 1917. Zlepiana z trzech zaborow przy innych
      > administracjach, jezykach urzedowych czy nawet rozmiarach koleji, atakowana
      > przez odwiecznych wrogow Niemcy i Bolszewicka Rosje ale rowniez przez
      > Czechow, Litwinow i Ukraincow, II RP miala szczescie w przywodcy jakim byl
      > Pilsudski. Jego wizja odrodzenia Polski opierala sie, tak na politycznych
      > korzysciach jakie dawalo wykrwawienie sie wroga ale bazowala na wlasnych
      > silach.
      > Az do 1926 roku mielismy jakze podobny do dzisiejszego bajzel na kolkach. Ale
      > od tego momentu do wybuchu wojny zmiany byly gigantyczne. I to pomimo
      > najwiekszego w dziejach nowozytnych kryzysu swiatowej ekonomi. Ta II
      > Rzeczypospolita bronila sie juz we wrzesniu 1939 roku sama przeciw
      > polaczonej potedze Rzeszy i Sowietow dluzej niz Francja razem z W. Brytania
      > przeciw jednym i to zmeczonym kampania wrzesniowa Niemcom.
      >
      > W II RP nie do pomyslenia byloby wysprzedawanie Narodowej bizuterii w obce
      > rece czy obnazanie Polskiego przedsiebiorcy na bezwgledny atak zagranicznego
      > spekulacyjnego kapitalu. Bereza Kartuska bylaby pelna Balcerowiczow,
      > Millerow, Buzkow czy innych TKM-owskich przekretaczy bo tak po maju 1926 roku
      > traktowal oboz Pilsudskiego tych co rabowali II Rzeczypospolita. 12 lat III
      > RP i mamy gospodarke rozgrabiona do reszty. 13 lat po przewrocie majowym a w
      > Polsce zbudowano magistrale weglowa Slask - Gdynia (ile km autostrad
      > zbudowali AWSLD-owcy) Centralny Okreg Przemyslowy, Cegielski, przemysl
      > chemiczny, prawie 2 milionowa Warszawe. Standart zycia Polaka w 1939 byl
      > powyzej Europejskiej a tylko nieudacznicy mysleli o emigracji z Polski.
      >
      > Chcecie uwspolczesnic ta alternatywe ? Prosze bardzo spojrzec na Koreje
      > Poludniowa, Tajwan czy Singapur. Tym co majacza, ze Polacy nie potrafia
      > trzeba pokazac Polakow w Stanach, Kanadzie gdzie po krotkim okresie
      > zaaklimatyzowania nasi Rodacy przebojem dostaja sie do czolowki danych
      > krajow.
      >
      > Szczypta realizmu. Tak, trzeba szukac partnerow ale takich co nam nie beda
      > nakazywac bysmy sie pozbyli naszego narodowego charakteru. Tworzenie euro-
      > pejczyka w Warszawie nie ma nic wspolnego z rozwiazywaniem naszych problemow
      > gospodarczych. Meksyk, Kanada czy Izrael stowarzyszyl sie z NAFTA. Nikt by
      > nie smial Kanadyjczykowi czy Meksykanowi czy Izraelczykowi sugerowac by stal
      > sie NAFTA-czykiem. To sojusz wolnego handlu a nie politycznie poprawna proba
      > tworzenia "nowego czlowieka".
      >
      > Nie mam patentu na alternatywy do unijnego anschlusu. Ale czasu nie jest za
      > duzo. Bo inaczej obudzimy sie z noga w Brukselkim nocniku.
      >

      No tak wszystko ladnie pieknie. Tylko mnie sie wydaje, ze jezeli komus powaznie
      zalezy na tym by przekonac wiekszosc Polakow do glosowania przeciwko wejsciu
      Polski do EU, to powinien przede wszystkim kierowac swoje argumenty w kierunku
      tych co chca glosowac za wejsciem do Unii, by ich od tego odwiezc.
      W przeciwnym wypadku Twoja kampania sprowadzi sie do przekonywania dawno temu
      juz przekonanych, czyli bedzie dzialaniem zupelnie jalowym. No tak, tyle tylko,
      ze Twoje podejscie do nieprzekonanych wyraziles tak jednoznacznie slowami:

      "Juz widze ryk oburzenia sierotek po komunie. Ja ich olewam
      bo oni i tak beda glosowac za Unia tak jak by glosowali za Sowietami."

      Musze przyznac, ze tego typu postawa jest zupelnie racjonalna. Ustawic
      przeciwnikow w pozycji sierotek, tudziez zdrajcow, po czym ich dokladnie olac
      (bo prawdziwy patriota z sierotkami i zdrajcami lub potencjalnymi zdrajcami nie
      rozmawia), po czym mozna sobie pisac co sie chce, bo i tak pisze sie jedynie do
      swoich.

      Problem polega na tym, ze moze sie okazac, ze te sierotki i zdrajcy referendum
      wygraja i to bedzie niestety dokladnie Twoja wina i temu podobnych 'patriotow'.
      Bo przekonywac trzeba wlasnie te sierotki, tych potencjalnych zdrajcow, a
      watpie, czy da sie ich przekonac Pilsudzkim i martyrologia narodu
      polskiego...tyle, tylko ze chyba dobrze o tym obaj wiemy...bo tutaj nie chodzi
      o prezkonywanie kogokolwiek do czegokolwiek...chodzi jedynie o grafomanie...
      • Gość: Gumisie Kogo przekonywać i jak IP: *.client.attbi.com 21.10.02, 19:59
        Głosujący ewentualnie "za" to:

        1. Tzw. "nowa klasa", czyli państwowa biurokracja. Grupa względnie niewielka, ale opiniotwórcza, bo
        mająca wpływ na środki przekazu, dostęp do pieniędzy podatników i aurę "znajomości rzeczy".
        2. Elektorat, który jest według mnie też stałym elektoratem szarlatanów, wmawiających, że
        pociągnięciem pióra/wrzuceniem kartki wyborczej zrobi się gospodarce natychmiast dobrze. Że Unia
        da.
        Że socjademokracja sprawiedliwie podzieli i że dzielonego będzie w bród. Ten elektorat nie analizuje,
        tylko wierzy, bo wiara taka jest przyjemna.

        Grupa 1 jest nieprzekonywalna, bo w grę wchodzi konflikt interesów. Popatrzmy, co się dzieje na tym
        choćby forum, ile pytań do "ekspertów" o możliwość załapania się do pracy w organach Unii. Oni nie
        nadają się do innej pracy, nie znają się na inżynierii, nauce, biznesie, z wolnego rynku mieliby ZERO
        korzyści. Przenosiny do Brukseli zaś to dla nich niewątpliwy awans, uwarunkowany przystąpieniem
        Polski do UE, będą więc za tym przystąpieniem głosować i szkoda czasu na próby przekonywania.

        Grupa 2 nie myśli, kieruje się emocjami, a emocjami manipuluje grupa 1. Euroentuzjaści z grupy 2 (czyż
        entuzjazm to nie emocja?) są przekonani, że należą do grupy obdarzonej wyższą świadomością, że
        reprezentują poziom bez porównania wyższy, niż "radiomaryjna hołota". Żeby odwieść ich od głosowania
        z UE, należy przebić odwoływanie się do emocji odwołaniem do innych emocji. Podkreślić
        interesowność biurew proeuropejskich, poinformować, że "europejskie" standardy (tak "dwójce"
        imponujące - na przykład te zarobki w Unii) to dziadostwo, w porównaniu z USA. Słowem: podtrzymać
        ich
        ulubione poczucie wyższości, ale zepchnąć w ich świadomości "europę " z pozycji wzorca do jednego
        wora z pogardzanymi przez nich pegeerowcami i radiomaryjcami.

        Zjechać "jedynkę" jako gospodarczych nieudaczników, przez których benzyna kosztuje 3 złote, a
        autostrad nie ma (w USA 1.70 zł a autostrady są), zwolenników systemu gospodarczego, w którym
        średni PKB na mieszkańca jest o 10,000$ niższy, niż w Stanach, zjechać za bezrobocie, powiązane z
        "dostosowywaniem". Jako płatnych zdrajców przy okazji można ich zjechać też (bo nimi są - żeby dostać
        ciepłe posadki za brukselskimi biurkami wciągają cały kraj w system niezbyt sprzyjający rozwojowi).

        No dobra, chwilowo wystarczy.
        Pozdrowienia,
        G.

        Dla eurokratow zamiast pozdrowien - hawajskie życzenie szczęścia.
      • Gość: Pepe przekonywanie IP: 213.195.132.* 21.10.02, 20:58
        Drogi Panie PG
        Mam wrażenie, subiektywne całkowicie, że "propaganda pro-RP" jest robiona
        zupełnie przyzwoicie, może dlatego, że kosztem prywatnego czasu i pieniędzy
        prywatnych ludzi.
        Natomiast pozostaje około 75% ludzi w Polsce, którzy swoje poglądy kształtują
        wyłącznie pod wpływem telewizora; tutaj propaganda Unii osiąga totalne
        zwycięstwo.
        Cóż: mamy dwie drogi do użycia.
        Ruszyć się na nogach i rozmawiać z ludźmi za pomocą ust, nie tylko sieci
        (unionisci robią to za pieniadze, to również).
        Przyłączyć się do p. Stanisława Remuszki w Jego staraniach o równy dostęp ludzi
        obu opcji politycznych do telewizji państwowej.

        Dla Unii Europejskiej ta druga mozliwość jest absolutnie nie do zaakceptowania.
        Dla SLD-UP też nie; aby zwalić nadciągający krach finansów państwa na cudzy
        (unijny) rachunek, gotowi są pozbawić swoje państwo suwerenności.
        Większość nawet nad tym się nie zastanawia.
        No to skłońmy ich do zastanowienia. Mówmy im, że z Unii nie ma wyjścia. A, że
        prawo międzynarodowe do czegoś Unię zmusi, to możemy włożyć między Lema i Dicka.

        Zaczynamy.
      • Gość: mirmat Re: Po klesce wIrlandii sami musimy bronic suwere IP: *.dialup.eol.ca 22.10.02, 05:31
        PG napisal : "Bo przekonywac trzeba wlasnie te sierotki, tych potencjalnych
        zdrajcow, a watpie, czy da sie ich przekonac Pilsudzkim i martyrologia narodu
        polskiego...tyle, tylko ze chyba dobrze o tym obaj wiemy...bo tutaj nie chodzi
        o prezkonywanie kogokolwiek do czegokolwiek...chodzi jedynie o grafomanie... "

        Zauwaz, ze Pilsudski nic nie ma z "martyrologia narodu" wspolnego. Wrecz
        przeciwnie On nie byl Don Kichotem ale Ulissesem. On odbudowal z niczego II
        Rzeczypospolita.
        Nie jestem literatem i moze moja pisanina nie kazdemu przpadnie dogustu ale
        chodzi mi tez o wskazanie optymistycznej alternatywy w czasie kiedy trudno taka
        widziec spoza TKM-owskich przekretow. Wejscie do Unji to akt desperacji a nie
        nadzieji.


    • czubas Kosy na sztorc! 21.10.02, 19:24
      • kontaktowiec Re: Kosy na sztorc i na zniwa ! 24.10.02, 07:15
        Pomlocimy w tej unji
    • Gość: Pepe Sinn Fein (My Sami) IP: 213.195.132.* 21.10.02, 20:39
      I to tyle.

      Dla nas przestrogą po Irlandii jest to, że propagandzie Unii udało się skłonić
      Irlandczyków gotowych głosować "nie" do siedzenia w domach. Frekwencja poniżej
      50%. Podobne zjawisko występuje i nasila się u nas.
      Ludzie skłonni do opowiedzenia się za niepodległością państwa, odbierając
      codzienną, nieustanną dawkę propagandy Unii nabierają wrażenia, że są ze swoimi
      poglądami osamotnieni, i wreszcie podejmują decyzję o bojkocie głosowania, "bo
      i tak przegram".
      Tymczasem to nieprawda.
      Pierwsze referendum Irlandczycy wygrali. Żeby wygrać drugie, Unia musiała do
      domu k a ż d e j rodziny irlandzkiej wysłać broszurkę propagandową
      ("informacyjną"). Oczywiście za pieniądze Irlandczyków, ukradzione w podatkach.
      To jest biznes: zrobić komuś kuku w głowie za jego pieniądze!

      Wnioski dla nas: mówić ludziom - NIE WSTYDŹ SIĘ GŁOSOWAĆ NIE!
      Głosujesz na własne państwo.
      Jeżeli przegrasz, drugiej takiej szansy nie będziesz miał.
      Prawo Unii tego nie dopuszcza.

      A gdy wygramy, wszystkie środki muszą ruszyć dla ruchów niepodległościowych w
      UE.
      Bo taka Unia Europejska, ekspansywna, zaborcza, grająca nie fair federacja,
      MUSI BYĆ ROZWIĄZANA.
    • Gość: Konkretrny Jezeli to dla ciebie kleska, idz sie powies glupi IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 21:55
      jestes malym glupcem zindoktrynowanym przez pseudokatolickich LPRakow i
      Leppera. Tacy nie maja prawa bytu w Polsce. Zrobcie cos ze soba i nie
      mieszajcie.
      Wy sami nie jestescie zdolni do niczego oprocz siania nienawisci i prymitywnej
      demagogii. Precz z wami !!
      • Gość: Pepe Pewnie, że klęska. IP: 213.195.132.* 04.11.02, 20:06
        Posiał Pan Drogi trochę tej nienawiści. A własnego państwa gdzie będzie Pan za pół roku szukał? U
        Norwegów?
    • Gość: Konkret KRETYN, DEMAGOG, WROG POLSKI !!! IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 22:04
      • Gość: mirmat Intelektualne wyzyny betonu (konkret-konkretrny) IP: *.dialup.eol.ca 22.10.02, 01:37
        Ktos sierotka po komunie powiedzial, ze w Zwiazku Socjalistycznych Republik
        Europejskich popularnym jezykiem jest angielski. Wiec PZPR-owski BETON wzial
        slownik angielsko-polski by znalesc inspiracje przy wyborze nickow dla tepakow.
        Beton po Angielski znaczy "concrete". Pisownie mozemy wybaczyc "betoniarzom" bo
        ich samokrytyka jest przejmujaca!
        "Konkretrny" zasuwa jak najlepszy PZPR-owski propagandzista: "jestes malym
        glupcem zindoktrynowanym przez pseudokatolickich LPRakow i Leppera. Tacy nie
        maja prawa bytu w Polsce. Zrobcie cos ze soba i nie mieszajcie.
        Wy sami nie jestescie zdolni do niczego oprocz siania nienawisci i prymitywnej
        demagogii. Precz z wami !!"

        Nijaki "konkret" zdolal tylko wyksztusic tytul: "• KRETYN, DEMAGOG, WROG
        POLSKI !!!"

        Panowie jak mozemy przegrac referendum z takim ciemnogrodem ???????????
        Do roboty !!!!!!!




        • Gość: Pepe WRÓG UNII WRÓG UNII WRÓG UNII IP: *.waw-mec.dialup-ppp.ids.pl 22.10.02, 01:54
          Błeee, siła nieczysta!!!


          Pepe


          P.S.
          Nareszcie mogę biegać za kulturalnego zwolennika postępu. Całe życie chciałem
          być kulturtraegerem. Ale fajowo!

          P.S. II
          Jako zwolennik Unii pukam w dno od spodu. Ależ Lec był genialny.
          • Gość: mirmat Re: WRÓG UNII WRÓG UNII WRÓG UNII IP: *.dialup.eol.ca 22.10.02, 05:06
            Na sniadanie jem dzieci jakie wyrzucaja z klinik aborcyjnych w Brukseli.
    • Gość: mirmat Suwerennosc najlepszym lekarstwem na teroryzm IP: *.dialup.eol.ca 25.10.02, 01:09
      Dla kazdego myslacego Polaka wydarzenia "teatralne" w Moskwie powinny
      uzmyslowic jak bardzo suwerennosc Polski jest wazna nie tylko jako satysfakcja
      z posiadania swojego kraju ale rowniez z punktu widzenia bezpieczenstwa.

      Sa momenty w histori kiedy los na loterji daje nam okazje wygrania. Dzis nasi
      odwieczni wrogowie Rosja i Niemcy wpadaja w kryzys bez widoku na jego
      zakonczenie. Zarowno Rosja jak i Niemcy kurcza sie demograficznie podczas kiedy
      mniejszosci narodowe w tych panstwach rozmnazaja sie oraz nabieraja agresywnego
      zachowania. To co widzimy w Moskwie moze sie powtorzyc w Berlinie czy Paryzu.
      Teraz czas by pilnowac granice a nie je otwierac zapraszajac do kraju problemy
      ze wschodu czy zachodu.

      Wyglada na to, ze w najblizszym dziesiecioleciu Niemcy i Rosja beda
      wystarczajaco zajeci swoimi klopotami by robic nam psikusy. Jezeli znajdziemy
      przywodce z wyobraznia to bedzie czas dla Polski by odgrac wieksza role w
      Europie i na Swiecie. Ale wpierw trzeba nam powiedziec NIE dla Brukseli i TAK
      dla bardziej egzotycznych partnerow zza Atlantyku.
      • Gość: trigger Re: Suwerennosc najlepszym lekarstwem na teroryzm IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 07:53
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Dla kazdego myslacego Polaka wydarzenia "teatralne" w Moskwie powinny
        > uzmyslowic jak bardzo suwerennosc Polski jest wazna nie tylko jako
        satysfakcja
        > z posiadania swojego kraju ale rowniez z punktu widzenia bezpieczenstwa.
        >
        > Sa momenty w histori kiedy los na loterji daje nam okazje wygrania. Dzis nasi
        > odwieczni wrogowie Rosja i Niemcy wpadaja w kryzys bez widoku na jego
        > zakonczenie. Zarowno Rosja jak i Niemcy kurcza sie demograficznie podczas
        kiedy
        >
        > mniejszosci narodowe w tych panstwach rozmnazaja sie oraz nabieraja
        agresywnego
        >
        > zachowania. To co widzimy w Moskwie moze sie powtorzyc w Berlinie czy Paryzu.
        > Teraz czas by pilnowac granice a nie je otwierac zapraszajac do kraju
        problemy
        > ze wschodu czy zachodu.
        >
        > Wyglada na to, ze w najblizszym dziesiecioleciu Niemcy i Rosja beda
        > wystarczajaco zajeci swoimi klopotami by robic nam psikusy. Jezeli znajdziemy
        > przywodce z wyobraznia to bedzie czas dla Polski by odgrac wieksza role w
        > Europie i na Swiecie. Ale wpierw trzeba nam powiedziec NIE dla Brukseli i TAK
        > dla bardziej egzotycznych partnerow zza Atlantyku.


        Czyżby USA i Rosja były niesuwerenne? No bo przecież tam zdarzyły się
        najtragiczniejsze akcej terrorystów.

        P.S. Nie Dla Brukseli! Tak dla Gujany, Belize i Haiti! Jak egzotyczni to
        egzotyczni.
        • Gość: mirmat Re: Suwerennosc najlepszym lekarstwem na teroryzm IP: *.dialup.eol.ca 27.10.02, 17:16
          trigger napisal :"Czyżby USA i Rosja były niesuwerenne? No bo przecież tam
          zdarzyły się najtragiczniejsze akcej terrorystów.
          P.S. Nie Dla Brukseli! Tak dla Gujany, Belize i Haiti! Jak egzotyczni to
          egzotyczni."

          STANY ZJEDNOCZONE ZAPLACILY ZA GLUPOTE POLITYCZNA CLINTONA, KTORY JEDNOCZESNIE
          ZLIKWIDOWAL PRAKTYCZNIE CIA I OTWORZYL GRANICE AMERYKI DLA KAZDEJ KANALII JAKA
          MIALA OCHOTE POJAWIC SIE W TERORYSTYCZNYCH CELA. Faktycznie, Clinton oddal
          sporo atrybutow suwerennosci Ameryli temu sabatowi despotow jakim jest ONZ.

          Dzis Amerykanie nauczyli sie swojej lekcji. EU jak zwykle nie potrafi wyciagnac
          zadnej wlasciwej konkluzji. Dlatego tragedia jest wchodzenie do ukladu, gdzie
          rzadza politycznie poprawni idioci, ktorzy beda narzucali nam kogo mamy
          wposcic do naszego kraju.


      • Gość: Pepe Suwerennosc najlepszym lekarstwem na teroryzm. IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 27.10.02, 02:08
        Dokładnie ma Pan rację. Obywatele podbitego państwa, Iczkerii, organizują mord
        w stolicy okupanta. Obywatele uzależnionych krajów arabskich organizują mord w
        stolicy państwa, które uzależnia. Obywatele Baskonii zabijają w państwach-
        zaborcach: Hiszpanii i Francji. Irlandczycy zabijają w Brytanii. Itd. itp.
        Naturalnie po co mieliby czyms takim zajmować się Polacy?
        A po co zrobili powstanie ludzie w Królestwie Polskim AD 1830? Mieli własny
        rząd, Sejm, wojsko, policję, administrację, szkolnictwo. Tylko wspólnotowy
        ośrodek decyzyjny był w Petersburgu. No i policja polityczna miała swoją filię
        w Warszawie.
        Z tego powodu zaraz wojnę?
        Właśnie tak.

        Elita polityczna Polski z 1794 r. mie przypuszczała, że tak będzie. Nie tak
        miało być. Lecz ludzie zmienili swoje poglądy i tak się stało.
      • Gość: robas Rzuc wiec NATO i bron sie sam. IP: *.asapsoftware.com 28.10.02, 18:19
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Dla kazdego myslacego Polaka wydarzenia "teatralne" w Moskwie powinny
        > uzmyslowic jak bardzo suwerennosc Polski jest wazna nie tylko jako
        satysfakcja
        > z posiadania swojego kraju ale rowniez z punktu widzenia bezpieczenstwa.
        >
        > Sa momenty w histori kiedy los na loterji daje nam okazje wygrania. Dzis nasi
        > odwieczni wrogowie Rosja i Niemcy wpadaja w kryzys bez widoku na jego
        > zakonczenie. Zarowno Rosja jak i Niemcy kurcza sie demograficznie podczas
        kiedy
        >
        > mniejszosci narodowe w tych panstwach rozmnazaja sie oraz nabieraja
        agresywnego
        >
        > zachowania. To co widzimy w Moskwie moze sie powtorzyc w Berlinie czy Paryzu.
        > Teraz czas by pilnowac granice a nie je otwierac zapraszajac do kraju
        problemy
        > ze wschodu czy zachodu.
        >
        > Wyglada na to, ze w najblizszym dziesiecioleciu Niemcy i Rosja beda
        > wystarczajaco zajeci swoimi klopotami by robic nam psikusy. Jezeli znajdziemy
        > przywodce z wyobraznia to bedzie czas dla Polski by odgrac wieksza role w
        > Europie i na Swiecie. Ale wpierw trzeba nam powiedziec NIE dla Brukseli i TAK
        > dla bardziej egzotycznych partnerow zza Atlantyku.

        Rzuc wiec NATO, ONZ, konwencje miedzynarodowe (ograniczaja nasza suwerennosc) i
        bron sie sam. Ciekawe jak dlugo dasz rade.
        • Gość: Pepe Re: Rzuc wiec NATO i bron sie sam. IP: 213.195.132.* 04.11.02, 20:04
          Ale wpierw trzeba nam powiedziec NIE dla Brukseli i TAK
          > dla bardziej egzotycznych partnerow zza Atlantyku.

          Rzuc wiec NATO, ONZ, konwencje miedzynarodowe (ograniczaja nasza suwerennosc) i
          bron sie sam. Ciekawe jak dlugo dasz rade.


          *****

          NATO to pakt z USA (poprzez północny Atlantyk). UE jest nam do obrony potrzebna jak złamana proca
          przedszkolakowi. Wcale nie jest potrzebna. Więcej: należy żałować, że NATO nie jest w stanie obronić
          nas przed UE. Bo z UE nie można wyjść. Utrata niepodległości jest definitywna. Tak samo, jakby
          anektowała nas Rosja (kupując propagandę w TV na rzecz wstąpienia do WNP). Tylko, że będzie
          "kulturalniej". Obciążenia finansowe tak samo zabójcze.
          Moze USA kiedyś zainterweniują. Może w wypadku udanej partyzantki. Może w wypadku powstania
          wojskowego. Trudno powiedzieć. Na razie wygląda, żeśmy własne państwo przepili.
          "Elity" kupione posadami w administracji okupacyjnej.
          Co za Polaczki siedzą w tej Warszawie, głupie i przekupne jak nie wiadomo kto.
    • Gość: podroznik Re: Bronic - ale jak !? IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.02, 03:47
      Czesc,
      w pelni Cie popieram - nie zapominaj tylko ze rzadzacy po ´89 zlodzieje
      doprowadzajac Polske do stanu jaki trafnie opisales moga zapewnili sobie
      cala rzesze ludzi ktorzy pojda na prounijna propagande.
      Kazdy mysli teraz jak by sie zalapac na fuche w Zachodniej Europie - nawet
      jezeli nie beda to tak dobre posady jak Hani Gronkiewicz-Waltz (obecnie kadrowa
      w jednym z zachodnich bankow),Balcerowicza (bank swiatowy) czy tez J.K.Bielecki
      (tez w jednym z londynskich bankow).
      Trudno wypominac i dziwic sie ludziom ktorych miejsca pracy zostaly zniszczone
      (-> vide Fabryka Kabli w Ozarowie ktorej wyrobami wyposazano kupione w Anglii
      niszczyciele ORP "Grom" i "ORP" Blyskawica co pozwolilo na zmniejszenie kosztow)
      ze wierza we "wejscie do Unii".
      Boje sie tylko zeby nie pojawil sie zaden Blacharski (przed wojna robotnik o tym
      nazwisku zastrzelil w Zyrardowie pelnomocnika francuskiego fabrykanta Gastona
      Koehlera Badina - sprawe opisywal swego czasu "Express Reporterow 85" ukazujac
      proby zachodnich "inwestorow" przejecia w swoje lapy polskiego przemyslu
      tekstylnego i proby szpiegostwa wojskowego wsrod oficerow pracujacych w nowo
      powstajacym COP-ie).
      Uwazam ze sprawa powinna miec charakter happeningu osmieszajacego kretynow dla
      ktorych jedynym lekarstwem na wszystko jest przystapienie do Z.R.E. ->
      Zwiazku Republik Europejskich rzadzonej z Frankfurtu nad Menem (siedzibie banku
      centralnego Unii.
      Pozdrawiam
      "podroznik"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka