Dodaj do ulubionych

Dlaczego jest tyle obaw przed UE?

IP: 5.1R2D* / *.net195-132-237.noos.fr 05.01.03, 11:30
Dlaczego jest tyle obaw przed UE?I skad ta niechec do przystapienia Polski do
UE?Czy to zwykla obawa przed nieznanym?Najczesciej przytaczane argumenty
przez przeciwnikow UE to:
Kupowanie ziemi przez Niemcow i nie tylko Niemcow.
Zmiana konstytucji a konkretnie zapisu o NBP-chyba ze Polacy nie beda chcieli
wejsc do strefy "Euro".
Zamiana "mocy decyzyjnej"polskiego rzadu na "wspoldecyzyjna"z rzadami panstw
UE.
Strach przed przyjeciem europejskich norm ktore na ogol sa bardziej
rygorystyczne niz polskie(glownie w ramach ochrony srodowiska).
Oslabienie pozycji kosciola katolickiego(dla wiekszosci Polakow bylby to
jednak problem).
Duza niechec do pracy w firmie ktorej wlascicielem jest nie Polak.
Jezeli sa jeszcze jakies rownie bardzo istotne argumenty zeby do UE jednak
lepiej nie wchodzic to prosze napisac jakie-chetnie je przeczytam.pozdrawiam.r
Obserwuj wątek
    • Gość: ktos Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.acn.pl 05.01.03, 11:51
      Gość portalu: roman napisał(a):

      > Dlaczego jest tyle obaw przed UE?I skad ta niechec do przystapienia Polski do
      > UE?Czy to zwykla obawa przed nieznanym?Najczesciej przytaczane argumenty
      > przez przeciwnikow UE to:
      > Kupowanie ziemi przez Niemcow i nie tylko Niemcow.
      > Zmiana konstytucji a konkretnie zapisu o NBP-chyba ze Polacy nie beda chcieli
      > wejsc do strefy "Euro".
      > Zamiana "mocy decyzyjnej"polskiego rzadu na "wspoldecyzyjna"z rzadami panstw
      > UE.
      > Strach przed przyjeciem europejskich norm ktore na ogol sa bardziej
      > rygorystyczne niz polskie(glownie w ramach ochrony srodowiska).
      > Oslabienie pozycji kosciola katolickiego(dla wiekszosci Polakow bylby to
      > jednak problem).
      > Duza niechec do pracy w firmie ktorej wlascicielem jest nie Polak.
      > Jezeli sa jeszcze jakies rownie bardzo istotne argumenty zeby do UE jednak
      > lepiej nie wchodzic to prosze napisac jakie-chetnie je przeczytam.pozdrawiam.r

      Krotko mowiac, wejscie do ZSRE da nam

      (1) fundusze strukturalne
      (2) wielki rynek
      (3) mozliwosc pracy w innych panstwach

      Jesli chodzi o (1) i (2), to to absolutnie nic nie daje, co wyjasnilem tutaj:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=3697819

      Natomiast co do (3), to badzmy szczerzy, dotyczy to bardzo niewielu osob, po
      drugie, ci co wyjada, to beda ci bardziej zaradni, wiec Polska na tym tez nie
      zyska (co nie znaczy ze straci).

      Wiec takie sa zyski. A straty? Mowiles cos o normach i o tym, ze w ZSRE sa
      bardziej rygorystyczne. Zgadza sie. Tylko powiedz, czy norma w milimetrach
      okreslajaca wielkosc jablka jest lepsza od braku normy? Czy urzednicy zajmujacy
      sie takimi normami nic nie kosztuja? Kosztuja, i to bardzo duzo, nie mowiac o
      korupcjogennosci takiego systemu.
      • Gość: roman Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: 5.1R2D* / *.net195-132-237.noos.fr 05.01.03, 12:18
        Zgadza sie.W UE jest potezna biurokracja ale musi miec nieco mniejszy wymiar
        niz w Polsce skoro pietnastka zapowiada juz teraz ze w momencie wejscia do unii
        musi byc zmniejszona ilosc radnych i im podobnych w samorzadach terytorialnych
        aby wyrownac to do poziomu unijnego.Tak samo ma sie zmniejszyc ilosc
        ministerstw i ministrow w Polsce, wiec wyglada na to ze ubedzie
        bezproduktywnych funkcji na koszt podatnika.Polski system wladzy jest aktualnie
        jeszcze bardziej przeregulowany niz unijny.
        Pozatym w Polsce mieszka duzo ludzi ktorzy nie sa zadowoleni z bycia i zycia w
        Polsce.Po okresach przejsciowych i mozliwosci swobodnego przemieszczania sie i
        osiedlania dla tej grupy ludzi to bedzie wlasnie ta alternatywa.Znam wielu
        Francuzow ktorym Francja sie nie podoba,dlatego mieszkaja w
        Niemczech,Luksemburgu badz w Holandii.Czy cos w tym zlego?Dobrze jest miec
        mozliwosc zamieszkania w badz co badz wielu krajach na takich samych prawach
        jak mieszkancy tego kraju.Czyz nie tak?r
        • Gość: ktos Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.acn.pl 05.01.03, 12:40
          Gość portalu: roman napisał(a):

          > Zgadza sie.W UE jest potezna biurokracja ale musi miec nieco mniejszy wymiar
          > niz w Polsce skoro pietnastka zapowiada juz teraz ze w momencie wejscia do
          > unii musi byc zmniejszona ilosc radnych i im podobnych w samorzadach
          > terytorialnych aby wyrownac to do poziomu unijnego.

          Szczerze mowiac, pierwsze slysze. Masz jakis link, czy cos? Poza tym, jakos
          sobie nie wyobrazam, zeby Bruksela nam dyktowala liczbe radnych. A jesli
          rzeczywiscie dyktuje, to jest to kolejny argument za nie wchodzeniem do unii,
          bo taki dyktat jest bardzo niebezpieczny.

          > Tak samo ma sie zmniejszyc
          > ilosc ministerstw i ministrow w Polsce, wiec wyglada na to ze ubedzie
          > bezproduktywnych funkcji na koszt podatnika.

          Ministerstw mniej (znowu trudno mi uwierzyc), za to roznych agencji wiecej.
          Wystarczy zauwazyc, ze sam IACS wymusi zatrydnienie 10 tys. samych ekspertow...

          > Polski system wladzy jest
          > aktualnie jeszcze bardziej przeregulowany niz unijny.

          Tego nie mozna porownywac, bo Unia nie jest panstwem - to bardzo czesty blad.
          Mozna nawet powiedziec, ze Unia jest krancowo przeregulowana, bo nie ma ani
          jednego obywatela, ktory by nie byl urzednikiem.

          > Pozatym w Polsce mieszka duzo ludzi ktorzy nie sa zadowoleni z bycia i zycia
          > w Polsce.Po okresach przejsciowych i mozliwosci swobodnego przemieszczania
          > sie i osiedlania dla tej grupy ludzi to bedzie wlasnie ta alternatywa.Znam
          > wielu Francuzow ktorym Francja sie nie podoba,dlatego mieszkaja w
          > Niemczech,Luksemburgu badz w Holandii.Czy cos w tym zlego?

          Absolutnie nie. Ale wielu, tzn. ilu? Promil?

          > Dobrze jest miec
          > mozliwosc zamieszkania w badz co badz wielu krajach na takich samych prawach
          > jak mieszkancy tego kraju.Czyz nie tak?r

          Oczywiscie. Ale do tego nie potrzebny jest ten caly brukselki aparat. To za
          duzo kosztuje. Dlaczego za ten jeden promil niezadowolonych maja placic wszyscy?
        • kyle_broflovski Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? 12.01.03, 22:16
          Gość portalu: roman napisał(a):

          > Zgadza sie.W UE jest potezna biurokracja ale musi miec nieco mniejszy wymiar
          > niz w Polsce skoro pietnastka zapowiada juz teraz ze w momencie wejscia do unii
          >
          > musi byc zmniejszona ilosc radnych i im podobnych w samorzadach terytorialnych
          > aby wyrownac to do poziomu unijnego.Tak samo ma sie zmniejszyc ilosc
          > ministerstw i ministrow w Polsce, wiec wyglada na to ze ubedzie
          > bezproduktywnych funkcji na koszt podatnika.Polski system wladzy jest aktualnie
          >
          > jeszcze bardziej przeregulowany niz unijny.
          > Pozatym w Polsce mieszka duzo ludzi ktorzy nie sa zadowoleni z bycia i zycia w
          > Polsce.Po okresach przejsciowych i mozliwosci swobodnego przemieszczania sie i
          > osiedlania dla tej grupy ludzi to bedzie wlasnie ta alternatywa.Znam wielu
          > Francuzow ktorym Francja sie nie podoba,dlatego mieszkaja w
          > Niemczech,Luksemburgu badz w Holandii.Czy cos w tym zlego?Dobrze jest miec
          > mozliwosc zamieszkania w badz co badz wielu krajach na takich samych prawach
          > jak mieszkancy tego kraju.Czyz nie tak?r

          z czego beda ci niezadowoleni Polacy z zycia w Polsce zyc w Niemczech , holandii czy Francji? Jaka dostana prace jesli ja dostana?
    • Gość: Michał Eurorealiści, eurofoby i euroentuzjaści IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 11:56
      Te wszystkie sprawy, o których Pan wspomniał, mogą być ważne dla tylko jednej
      grupy. To klasyczne eurofoby, które programowo są na nie. Ale jest ich góra
      kilkanaście procent. Są na nie, bo są ksenofobami. W KAŻDYM społeczeństwie jest
      taka grupa ( np. zwolennicy Le Pena, republikanów w Niemczech ).
      Kilkanaście procent to bezkrytyczni euroentuzjaści, którzy widzą same plusy.
      A ogromna większosć to eurorealiści ( sceptycy ), którzy dostrzegają obie
      strony medalu.
      Ludzie ci są za Unią, za integracją, ale nia na każdych warunkach.
      Najwięcej osób ma zastrzeżenia do nierównego traktowania Polski ( np. 100%
      skłądki, 40% pieniędzy dla rolników ) i wie, że unijna biurokracja to pasożyty.
      Sceptycy nie wierzą w bezinteresowną pomoc bogatych dla biednych i wszystkie te
      ograniczenia, kontyngenty itd.. to dla nich dowód na walkę z konkurencją.
      A najwazniejsze jest to,że budżet Polskimoże nie wytrzymać członkostwa na
      obecnych warunkach i rozczarowane brakiem dobrobytu społeczeństwo wybierze
      skrajną prawicę lub lewicę.
      • Gość: OZZ CROC Re: Eurorealiści, eurofoby i euroentuzjaści IP: *.rivernet.com.au 05.01.03, 12:21
        mamy zydowski rzad ktury chce nas sprzedac do masonskoglobalistycznej uni
        • Gość: roman Re: Eurorealiści, eurofoby i euroentuzjaści IP: 5.1R2D* / *.net195-132-237.noos.fr 05.01.03, 12:35
          Aha-tego nie wzialem pod uwage.Ale czy wiesz ze to wlasnie Zydzi wynalezli
          internet dla potrzeb amerykanskiej armii-jako patriota nie korzystalbym z tego
          wynalazku.To stanowczo godzi w polskie interesy.Polski rolnik moze byc
          niezadowolony i wiesz komu odsprzeda swoja ziemie.uff.
          • Gość: Michał Re: Eurorealiści, eurofoby i euroentuzjaści IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 14:12
            Przecież to prowokator.
            Żeby entuzjaści zniżali się do takich metod jak udawanie eurofobów !
          • Gość: OZ CROC Re: do romana IP: *.ihug.com.au / *.syd.ihug.com.au 09.01.03, 04:05
            przepraszam ale sie pomyliles zydzi nie wynalezli internetu.
            poczatki historji The Advanced Research Projects Agency
            historia zaczela sie juz 1957r Command and Control Research (CCR)
            W 1962r Dr. J.C.R. Licklider wybrany na dyrektora ARPA
            nad projektem pracowalo wielu studentow z amerykanskich
            uniwesytetow jak University of Michigan-
        • Gość: Maddox A TEN IDIOTA JAK ZWYKLE NA TEMAT IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.01.03, 14:02
          SIEDŹ W TEJ SWOJEJ AUSTRALII I NIE PLEĆ GUPOT.
    • Gość: robi Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.dialup.warszawa.pl 05.01.03, 13:59
      Mam gdzieś argumenty, które przyztoczyłeś. Mieszakając zagranicą będziesz tylko
      wygodnym obserwatorem, a ja żyję tu i tu płacę podatki. Dlatego chcę wiedzieć,
      ile mnie całe to zamieszanie będzie kosztowało, ale jakoś nie mogę otryzmac
      konkretnej odpowiedzi. Tymczasem pojawiają się opinie, że "pojedynki
      buchalteryjne", jak to nazwał dziennikarz GW, nie powinny mieć miejsca, bo są
      wyższe cele. Pytam jakie wyższe cele? Dla mnie najważniejszy jest byt mojej
      rodziny, a jeżeli okaże się że koszty akcesji będą wymagac ode mnie kolejnych
      wydatków, to mówie "nie". Ludzie przejżyjce na oczy i zobaczcie, co się dzieje.
      Już drobnymi kroczkami Rzad obdziera was z waszych dochodów, o to fakty:
      1/podatek Belki od dochodów odsetkowych,
      2/ podwyżki podatków loaklnych,
      3/ zamrożenie na 2 lata progów podatkowych w PIT,
      4/ nie dotrzymanie przez Rząd obietnicy obniżania, zgodnie z wcześniejsza
      ustawą podatku CIT,
      5/podwyższenie stawki ubezpiecznia zdrowotnego, w dodatku nie stanowiące
      kosztu uzyskania przychodu,
      6/ winiety,
      7/ akcyza na energię elektryczną
      wystarczy, a może coś pominąłem? Jak długo jeszcze damy sie tak skubać
      Millerowi i jego drużynie?
      • ping-pong Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? 05.01.03, 19:36
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > Mam gdzieś argumenty, które przyztoczyłeś. Mieszakając zagranicą będziesz
        tylko
        >
        > wygodnym obserwatorem, a ja żyję tu i tu płacę podatki. Dlatego chcę
        wiedzieć,
        > ile mnie całe to zamieszanie będzie kosztowało, ale jakoś nie mogę otryzmac
        > konkretnej odpowiedzi. Tymczasem pojawiają się opinie, że "pojedynki
        > buchalteryjne", jak to nazwał dziennikarz GW, nie powinny mieć miejsca, bo są
        > wyższe cele. Pytam jakie wyższe cele? Dla mnie najważniejszy jest byt mojej
        > rodziny, a jeżeli okaże się że koszty akcesji będą wymagac ode mnie kolejnych
        > wydatków, to mówie "nie". Ludzie przejżyjce na oczy i zobaczcie, co się
        dzieje.
        >
        > Już drobnymi kroczkami Rzad obdziera was z waszych dochodów, o to fakty:
        > 1/podatek Belki od dochodów odsetkowych,

        Na calym swiecie placi sie podatki od wszystkich dochodow, w tym od odsetek. Co
        w tym dziwnego?
        • Gość: robi Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.dialup.warszawa.pl 05.01.03, 20:56
          ping-pong napisał:


          > Na calym swiecie placi sie podatki od wszystkich dochodow, w tym od odsetek.
          Co w tym dziwnego?

          Gdyby to był tylko ten jeden podatek, to na tym Forum bym nie protestował,
          chociaż osobiście sądzę, że czyni on wiecej złego, niż dobrego dla gospodarki
          (trochę sie w swoim czasie specjalizowałm w podatkach). Czy może pamiętacie, że
          kiedy wprowadzano PIT, jego twórcy obiecywali obywatelom, że nie spowoduje on
          zwiekszenia obciążeń fiskalnych, w stosunku do podatków wcześniej
          obowiązujących? Obietnice okazały się jedynie zagrywką propagandową.Cały czas,
          niezależnie od opcji rządzącej, nadrzędnym celem systemu podatkowego był cel
          fiskalny, kosztem rozwoju gospodarki. A podatnicy byli oszukiwani wielokrotnie.
          Teraz, w ciągu zaledwie 2 lat mamy do czynienia z całą serią działań
          fiskalnych, zmniejszających nasze dochody. Z dużymi obawami czekam na
          kontynuację.
      • Gość: , pominales Vat IP: *.dialup.lsan03.pacbell.net 06.01.03, 06:11
        j/w
        Nie przekonasz milionow wyborcow.
        Stosunek glosow na tak jest jak 2:1.
        Oczywiscie, ze sie nie oplaca ale nic nie zrobisz.
        Po prostu szkoda czasu.
        • Gość: robi Zdaję sobie sprawę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 18:30
          Wiem,że nie wygram z nachalną propagnadą, nawet to forum jest cholernie trudno
          znaleść. Dziś w radio (chyba w zetce) słyszałem nowy pomysł, by robić "product
          placement" akcesji w polskich telenowelach. Ale mam chociaz satysfakcję z
          prezentacji własnej opinii i nie traktuję tego jako stratę zcasu.
          • Gość: Michał Już jest euroagitacja w telenowelach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 19:32
            W "M jak miłość" źli ( wyglądający jak stado obdartych żebraków, z twarzami
            alkoholików ) polscy chłopi spalili dom dobremu Niemcowi.
            Był taki film hitlerowski "Heimkehr", gdzie tak samo wyglądający polscy chłopi
            to samo Niemcowi zrobili, tyle tylko, że w 1939 roku.

            PS : mój teść jest dalszym sąsiadem pewnego Niemca ( autentycznego, ożenionego
            z Polką ) i nikt mu chałupy nie spalił, a wszyscy tego Niemca szanują.
            Moim sąsiadem jest Włoch, któremu o zgrozo też nikt nie spalił domu i też go
            lubią.
            No, ale Polacy to ciemnota i trzeba pluć na swój naród, nieprawdaż ?
            • Gość: robi Re: Już jest euroagitacja w telenowelach IP: *.dialup.warszawa.pl 06.01.03, 22:45
              Nie oglądam telenowel, wieć trudno mi coś wiecej powiedzieć o tym przypadku.
              Ale tak jak to opisałeś to wygląda raczej na atak na ksenofobię Polaków, a nie
              bezpośrednio na walkę z eurosceptykami. Podałeś pozytywne przykłady, ale są i
              negatywne. Bodaj że w zeszłym roku spalono holenderskiemu farmerowi maszyny
              gdzieśtam w Polsce. Natomiast ja piszę o prawdziwej wojnie, którą Wiatr
              właśnie zamierza wytoczyć eurosceptykom (czyli nam). Ten smutas Wołoszański (a
              kiedyś go lubiłem)już poszedł w odstawke. Teraz do boju, za pieniądze
              podatników (czyli nasze) szykują sie znani aktorzy. To oni będa pojawiać sie w
              spotach reklamowych zamiast Wołoszańskiego. Jednocześnie wszystko wskazuje na
              to że "klanowicze" czy miłośnicy "Złotopolskich" zostaną wktótce poddani swego
              rodzaju praniu mózgu.Teraz potegą jest telewizja. Choćbyśmy więc na tym forum
              stanowili większość i wielokrotnie udowodnili,że mamy rację i tak ostatecznie
              przegramy, chyba że ludzie masowo zaczną czytac prasę i przegladać internet.
              Ale chyba na to się nie zanosi.
              • Gość: Michał Re: Już jest euroagitacja w telenowelach IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 23:03
                Euroagitację uprawiana jest też w "Złotopolskich" ( poseł Biernacki ).
                Ale ten Biernacki to przygłup i jest to robione z przymrużeniem oka.
                A wracając do ksenofobii. Z tego, co wiem przypadek z tymi spalonymi maszynami
                był JEDEN na całą Polskę. Rolników unijnych w Polsce jest spora gromadka.
                Wychodzi więc na to, że z pojedynczego incydentu ktoś w srailu robi rzecz
                normalną, a z rolników, którzy są różni i obok biedaków są też zamożni i
                niegłupi stado zwierzaków.
                Zwróciłem tylko uwagę na fakt, że Polacy są w większości nastawieni wobec
                cudzoziemców przychylnie. Nie jestesmy większymi ksenofobami niż np. Francuzi,
                czy Niemcy, a zapewne mniejszymi.
                Czytałem kiedyś książkę o propagandzie III Rzeszy i wiem, że obowiązywał tam
                klasyczny schemat :
                wróg = samo zło
                I obawiam się, że z okazji referendum ten schemat będzie belitośnie
                eksploatowany.
                Za Gierka ludzie mówili, że telewizory powinny mieć wycieraczki, żeby ludzie
                nie pluli na rządzących. Skutkiem takiej kampanii bedzie powrót dowcipów o
                wycieraczkach.
    • gerkad Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? 05.01.03, 14:15
      Wahań i obaw jest tyle i wbrew wszelkim opiniom nie tylko w obrębie tzw.
      eurofobów ale i ludzi trzeźwo i racjonalnie myślących. Wynika to z sytuacji w
      jakiej jestesmy a jestesmy postawieni "pod ścianą" bez żadnych możliwych opcji
      alternatywnych ( zaznaczam rozsądnych opcji alternatywnych , nie wejście do EU
      pozostawia nasz kraj wczesniej czy poźniej w strefie wpływów Rosji , bez
      wzgledu na jej procesy demokratyzacji czy nie ). I z faktu ,że praktycznie mamy
      z decyzja 0-1 wynika wiele obaw i wahań w sferze ekonomicznej przede wszystkim
      ale więcej w monetarnym i politycznym.O kulture sie nie martwie bo mamy niezły
      dorobek podobnie o rozmycie sie naszych tradycji narodowych bo jesteśmy jednym
      z niewielu krajem homogenicznym.A to ,że o tych watpliwosciach i rozterkach
      nalęż w sposób cywilizowany i kulturalny używając rzeczowych argumentów i racji
      dyyskutować nie ma wątpliwości.Bo wątpliwości mimo zgody co do naszego akcesu
      do UE oprócz mnie mają tez J.Nowak Jeziorański czy Leszxek Kołakowski (vide
      ostatnia "Wyborcza" z 4-5 stycznia 2003 w artykule "czy może Europa zaistnieć")
      Pozdrawiam Gerard
    • Gość: Januszek Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.03, 19:34
      Pytanie Polakow powinno brzmiec:co wybrac,mniejsze czy wieksze zlo, dac sie rzadzic albo samemu sie rzadzic?
      Odpowiedz mozna znalezdz w historii Polski albo spytac Bismarcka(Jak chcesz Polakow ukarac,to ......)
      • Gość: Samodzielny Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 22:41
        Nie chcę do eurokołchozu z powodu:
        ciasnego gorsetu w jaki ekipa Millera chce na Polaków nałożyć
        przykłady; - limity - mniej mleka niz produkujemy dotychczas, mączka
        ziemiaczana spadek z 270 tyś ton obeecnie do 150 tyś ton po wej. do
        eurokołchozu, i tak dalej.
        wyższe podatki pośrednie VAT - który popłynie do Brukseli- na mat. budowlane,
        zabawki dzieciece, ciuszki to co decyduje o rozwoju rodziny!
        I tu mozna wymieniać w nieskończoność
        dziedziny, ,....................................................................
        .............................. gdzie Millerek dał "pupy" - źle wynegocjował!

        Po cholere mi komuna, byłem w niej przez 50 lat. Pchać się do drugiej?
        Dajcie nam porządzić się samym!
        Ludzie bogacą się dzięki ciężkiej poracy i pędzonego oszczędnego trybu życia.
        Wszystko to, że ktoś da należy włożyć między bajki!!!!!!!!!!!

        Pamiętam jak dostawalismy od CCCP. Do czego doszło - 70 mld $ długu!

        • Gość: powolniak Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: 62.233.187.* 06.01.03, 00:55
          Gość portalu: Samodzielny napisał(a):

          > Dajcie nam porządzić się samym!

          Gdybym mógł porządzić się sam, to nie ma sprawy.
          Ale w tym haśle kryje się: Lepper prezydentem, Giertych
          premierem.
          A ja mówię nie dla skurwysyństwa.
          • Gość: robi Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.dialup.warszawa.pl 06.01.03, 01:08
            A skąd jesteś taki pewien, że po przyłączeniu do UE Lepper czy Giertych nie
            dojda do władzy. Przecież Polska nie utraci suwerenności, rządzić będzie polski
            Rząd.
        • Gość: , Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.dialup.lsan03.pacbell.net 06.01.03, 06:24
          "Ludzie bogacą się dzięki ciężkiej poracy i pędzonego oszczędnego trybu życia."
          Bzdura.

          Wlasnie gdyby wyborcy rozumieli na czym tak naprawde polega bogactwo to rekami
          i nogami glosowaliby przeciw unii.

          To powyzej zacytowane haslo bylo niezwykle popularne w czasach komuny.
          Prawda jest, ze trzeba pracowac i trzeba oszczedzac.
          Ale nasze wysilki bardzo latwo jest zniweczyc przez glupie i nierozsadne
          dzialania wladz. Praca kazdego z nas zalezy od otoczenia, efekty tez zaleza od
          otoczenia, w zlym otoczeniu wszyscy biednieja, niezaleznie od wysilkow.
          A to "otoczenie" to gospodarka jako calosc i latwo ja zepsuc.
          To wlasnie sie stalo, dzieki poparciu SLD. Glosowales na SLD?

          Pa.
    • kyle_broflovski Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? 06.01.03, 21:30
      www.maloca.com/pdl.htm
    • gerkad Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? 06.01.03, 23:15
      Obaw będzie prawdopodobnie jeszcze więcej, zwłaszcza,że za ich rozwiewanie
      weźmie sie tandem Lech Nikolski i Sławomir Wiatr a może to zrządzenielosu i
      fart????
      • Gość: robi obawy IP: *.waw1.bptnet.pl 07.01.03, 13:37
        Gerard, czy czytałeś mój komentarz do artykułu Kołakowskigo? Jeżeli uważasz, że
        Kołakowski ma rację, ("do Unii tak, ale Euro nie", tymczasem jak wykazałem, tak
        się nie da), czy nadal, mimo obaw mówisz akcesji "tak"?
        • gerkad Re: obawy 07.01.03, 23:45
          Witam,
          niestety nie miałem czasu i nie czytałem.Podaj główny wątek to z przyjemnościa
          przejrzę .Ad rem nie jestem ekonomistą ani tym bardziej monetarystą dlatego nie
          wiem czy taki eksperyment sie uda.Natomiast mam watpliwości innej natury ,
          których nie należy lekceważyć.Chodzi mi ( w przypadku nie wejsciu do UE ) pod
          jaka strefę wpływów sie dostaniemy.Jesli odrzucimy iunctim jakim jest akces do
          UE, na pewno Rosja nie pozostanie wolna od rozszerzenia swoich wpływów na na
          taki kraj jak nasz, funkcjonujacy poza wszelkimi ekonomicznymi
          strukturami.Kiedys mi się wydawało ,że samo NATO wystarczy, teraz mam obiekcje -
          tak mi sie wydaje,ze nie wystarczy.Ja nie widze w dalszym ciagu żadnych
          rozsądnych alternatyw.Szermowanie takimi hasłami ,ze alternatywą jest
          niewstąpienie do UE czy wprowadzenie na naszym terytorium strefy wolnego
          handlu ,wejście do NAFTYto sfera li tylko "political fiction".Doprawdy nie wiem
          jak sobie wyobrazasz funkcjonowanie naszego kraju gdy zostaniemy odcięci od
          rynków EU,czy koncerny ,które weszły do nas będą gotowe dalej tu inwestować, ba
          w ogóle funkcjonować czy sie po prostu zwiną.Wszak zdajesz sobie
          sprawę, że nie jesteśmy w sytuacji takich krajów jak Norwegia czy Szwajcaria (
          np.dochód GBP Norwegii równa sie w przybliżeniu naszemu przy 3,5 mln
          obywateli ), które budowały swoja demokrację i dobrobyt co najmniej
          kilkadziesiat lat.Ja jestem pełen obaw i zdaje sobie
          doskonale sprawę ,że aktualny twór jakim jest eurokratyczna i etatystyczna UE
          nie przypomina w niczym dawnego EWG.Targają mną wielorakie watpliwosci, ba
          nawet podczas rozmowy z wujem z Londynu( u nich jak wiadomo jest wielu
          eurosceptyków ) chcialem utwierdzić sie w przekonaniu, że nasz akces w tych
          okolicznościach i warunkach nie jest najlepszym rozwiazaniem - skonstatował
          , że (mimo dostepu do naszych programów TV u siebie) nie jest w stanie
          zrozumieć naszych obiekcji w tym względzie.Ja tez bywałem troche w świecie i
          wolałbym aby mimo wszystko Polska bardziej przypominała ( myśle o zasobności i
          kweswtiach materialnych) Anglie ,Niemcy( pomimo aktualnych nieciekawych trendów
          w gospodarce - zaledwie 0,5% wzrostu gospodarczego),Francje, Hiszpanie czy USA
          (w tych krajach byłem) a nie Argentyne, Brazylie czy nawet zasobna w rope
          Wenezuelę( tu niestety nie byłem - wiedze opieram na artykułach
          z prasy zagraniczej).
          Nie wiem jeszcze nic nie postanowiłem, cały czas uważnie śledzę wydarzenia u
          nas i w Europie.Z jednym musze sie zgodzic, że akces do EU przyczyni sie do
          faktu, ze polityczne decyzje
          będą bardziej transparentne , a na pewno będą wyciagane konsekwencje w stosunku
          do niepoprawnych decyzji, tak mi sie wydaje.To ,że tam funkcjonuje korupcja nie
          jest tajemnica Poliszynela ( nie sadze jednak ,że na taka skalę jak obecnie u
          nas), ale gdzie jej nie ma ? Może też, sie okazać ,że i środki masowego
          przekazu będą mogły funkcjonować inaczej (znaczy lepiej niż tu w tej chwili
          nad Wisłą ??).Nie wiem , zadaję sobie te retoryczne pytania bo sie waham, a
          uwazam ,ze tylko ludzie nierozsądni nie przezywaja takich rozterek.Decyzja
          wyznaczy kierunek w jakim pójdzie Polska na najbliższe lata a to dotyczy w
          wiekszym stopniu moich córek niz mnie ( ja nie będę benificjentem wszelkich
          profitów jesli takowe w ogóle będą) ale to ja na pewno tez o tym będe
          decydował.W każdym badź razie aktualnie nic nie jest przesadzone
          a po głupich ruchach odnosnie referendum( chodzi o jego forme przeprowadzenia)
          widac ,że i Ci co maja nas do EU prowadzić nie są wcale przekonani ,ze wszystko
          jest jak na najlepszej drodze, widzą ,ze to nie bedzie spacerek, a my
          powinnismy ich w tych obiekcjach utwierdzać,żeby nie myśleli ,że te "synekurki"
          mają już jak w banku.Ponadto czy to wszystko mam na mysli ten twór jakim jest
          UE sie długo utrzyma ?? Wszak my jestesmy dobrzy we wszelkiej destrukcji....
          • Gość: robi Re: obawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 00:39
            Dyskusja na temat eseju Kołakowskiego jest wątku doktorka pt.Gdyby Polska nie
            wstąpiła...

            Rozumiem twoje obawy, choć ja, będac ekonomistą i praktykiem, na codzień
            spotykajacym sie z problemami przedsiębiorców, polskich i zagranicznych, nie
            podzielam ich. Polska gospodarka zaszła już za daleko w reformy rynkowe i za
            dużo kapitału zagranicznego zostało w naszym kraju zainwestowane, aby w
            przypadku nie przystąpienia teraz do UE, mogła się zdarzyć jakaś katastrofa
            ekonomiczna. Jedyna katastrofa jak nam grozi, związana jest z kryzysem finansów
            publiczych i odwlekaniem z powodów politycznych niezbędnych reform
            gospodarczych. Zacytuję teraz fragment artykułu z Rzeczpospolitej:"Szacuje się,
            że do 2010 roku do Polski może napłynąć 170 mld USD bezpośrednich inwestycji
            zagranicznych. Żeby tak się jednak stało, musimy stworzyć warunki przyjazne
            firmom: uprościć podatki, zreformować finanse publiczne, sądownictwo i
            administrację oraz zadbać o stabilność prawa - uważają przedsiębiorcy z
            Business Centre Club". To musimy zrobić sami - Unia nam w tym nie pomoże.
            Innymi słowy naszą szansą jest nie Unia sama w sobie, ze swoimi trudnymi do
            wykorzystania subsydiami i wszechwładną biurokracją, ale prawdziwa reforma
            Państwa. Po jej przeprowadzeniu możemy wstępować gdzie nam się żywnie podoba i
            wszędzie nas przyjmą z 37 mln rynkiem konsumentów.
            A co do obaw związanych z dominacją rosyjską, to też ich niepodzielam. W sensie
            politycznym nie widzę powodów dlaczego Rosja akurat Polską miała by się
            interesowć, zresztą jej akceptacja naszego wejścia do NATO świadczy o tym
            najlepiej. A w sensie gospodarczym Rosja i ogólnie Wschód jest wielką szansą
            naszych przedsiębiorców, którzy z utęsknieniem wypatrują szans wejścia na
            trudny rynek rosyjski. Przy tym zainteresowanie inwestowaniem przez Rosjan w
            Polsce jest dotychczas bardzo skromne.

            • bebokk Prawdę piszesz robi 08.01.03, 17:29
              Zgodzam się z twoimi poglądami !
              Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: robi Dzięki IP: *.dialup.warszawa.pl 08.01.03, 18:35
                bebokk napisał:

                > Zgodzam się z twoimi poglądami !
                > Pozdrawiam serdecznie

                Bebokk, dzięki za wsparcie. Dzisiaj muszę trochę pogłówkować, jak odpowidzieć
                na wyajśnienia naszego Eksperta, ale już widzę kilka miękkich punktów. Gdzieś
                koło północy powinien pojawic się mój post. Pozdrawiam.
            • krzysztofsf Re: obawy 08.01.03, 22:54
              O!
              I to jest argumentacja, ktorej eurofani nie lubia.
              Znajac podobne dyskusje, w odpowiedzi zarzadaja konkretnych cyfr i wykazow
              ewentualnych inwestorow, jednoczesnie jak zwykle nie bedac w stanie sami
              argumentowac za unia, inaczej niz ogolnikami i sloganami.


              Pozdrawiam
              krzysztof
            • gerkad Re: obawy 08.01.03, 23:20
              Witam,dziś nie będzie elaboratu.Tezy ,które przedstawiłeś są ze wszech miar
              słuszne i całkowicie sie z nimi zgadzam.Pozwalam sobie tylko zauważyć ,ze nie
              ma w kraju takiej siły ( klasy) politycznej, która takim wyzwaniom by
              sprostała - a wiadomo to wszystko musimy wykonać sami.Jestes człowiekiem
              rozsadnym zatem pytania , które kieruje do Ciebie praktycznie sa pytaniami
              retorycznymi.
              1)
              Kto w tym kraju
              jest zdolny dokonac gruntownej reformy podatków ( a przede wszystkim podjac
              decyzje o ich obniżce )? bo chyba nie minister Kołodko ( co robi aktualnie
              administyracja Busha wszyscy dobrze wiemy...)
              2)
              Kto jest w stanie przeprowadzić reformy w pozostałych sektorach ( sądownictwo,
              zdrowia i opieki społecznej,emerytalnej itd)??
              3)
              Kto jest w stanie zagwarantować stabilizację systemu prawnego? ( bo chyba nie
              ten parlament i następny,nota bene - jaki
              jest odsetek posłów , którzy sa prawnikami w parlamentach innych krajów, albo
              jeszcze ciekawiej - kto słyszał aby siedziało tam np. kilkudzisieciu
              nauczycieli,czy też lobby zwiąkowe.W sukurs tu nie przyjdzie na pewno aktualny
              aparat sadowniczy.

              Pytań mógłbym generować więcej, ale nie do tego zmierzam.To jest także
              przyczyną moich wątpliwości, bo nie wierze ,że z przeprowadzeniem tych
              reform sami damy sobie radę. No może , gdyby doszła do głosu partia, na która
              wcześniej oddawałem głosy UPR. Ale jej zwolleników w naszym kraju jest mniej
              wiecej tyle co miłośników jazzu , do których tez sie zaliczam. A w demokracji
              jak wiesz racje niestety ma większość.

              P.S. To wcale nie znaczy,ze moja teza jest nastepujaca "Jak wejdziemy do Unii
              to wszystkie te problemy pomoga nam rozwiązać" - takimi kategoriami myśla
              nasze "elity".Gdyby to było możliwe optowałbym zdecydowanie za NAFTA.

              Pozdrawiam Gery
              Pozadrawiam Gery
              • Gość: robi Re: obawy IP: *.dialup.warszawa.pl 09.01.03, 01:34
                Na teraz ma dosyć, odpowiem Ci dziś wieczorem.

                Pozdrawiam
                Robi
              • Gość: robi odpowiedź na pytania retoryczne IP: *.dialup.warszawa.pl 09.01.03, 23:00
                gerkad napisał:

                >> 1)
                > Kto w tym kraju
                > jest zdolny dokonac gruntownej reformy podatków ( a przede wszystkim podjac
                > decyzje o ich obniżce )? bo chyba nie minister Kołodko ( co robi aktualnie
                > administyracja Busha wszyscy dobrze wiemy...)

                Ekonomiści CASE wyliczyli tzw. efektywne stopy podatkowe podatków dochodowych i
                VAT-u (oglądałem w magzynie BILANS w TVN 24), oznaczające stawkę podatku do
                której mozna go obniżyć, nie tracąc przy tym na wpływach z tego podatku. Nie
                pamiętam dokładnie wartości, więc nie będę ich przytaczał, w każdym razie są to
                stopy o wiele niższe niż dotychczasowe. Tak naprawdę nie ma więc wielkiego
                ryzyka utraty dochodów państwa, z tytułu obnizki padatków. Przykład Rosji
                wskazuje też, że nie będziemy prekursorami i nie idziemy w nieznane. System
                podatkowy jest chory i wymaga szybkiej reanimacji, bo inaczej rozłoży
                gospodarkę. Tak w zasadzie, to nie ma znaczenia, kto dokona reformy, ważne żeby
                dokonał. Najbardziej zaskakuje mnie tu niechęć Kwaśniewskiego, widać, że
                chłopina nie wie, o czym mówi. Sądzę, że jeżeli ten rząd przetrwa zawieruchę
                związaną z akcesją (co wcale nie jest pewne bo w SLD wrze po ostatniej czystce
                Millera), to reformę przeprowadzi Kołodko.


                > 2)
                > Kto jest w stanie przeprowadzić reformy w pozostałych sektorach (
                sądownictwo,
                > zdrowia i opieki społecznej,emerytalnej itd)??

                Każdy rząd, który znajdzie pieniądze na przeprowadzenie tych reform. Nie da się
                wszystkich reform przeprowadzić jednocześnie. To błąd, który popełnił poprzedni
                rząd (po jaka cholerę przeprowadzał niezwykle kosztowną reformę administracyjną
                i zupełnie nietrafioną reformę służby zdrowia) . Trzeba zacząć od gospodarki,
                doprowadzić do zwiększenia wpływów budżetowych, z tytułu szybkiego wzrostu
                gospodarczego, a potem po kolei prowadzić reformy, w miarę jak będą się
                pojawiały środki na ich przeprowadzenie . To proces rozłożony na lata. Szkoda
                tych 6 ostatnich straconych lat, kiedy poza reformą emerytalna, i jako tako
                przeprowadzoną prywatyzacją, w zasadzie nic nie zrobiono. Za to dużo skopano.
                Szkoda tych lat, ale nie ma co płakać, tego co zaszło już nie cofniemy. Do
                akcesji pozostało niecałe 1,5 roku. Na pewno, żaden rząd nie jest w tym czasie
                w stanie przeprowadzić tych reform.
                > 3)
                > Kto jest w stanie zagwarantować stabilizację systemu prawnego? ( bo chyba nie
                > ten parlament i następny,nota bene - jaki
                > jest odsetek posłów , którzy sa prawnikami w parlamentach innych krajów, albo
                > jeszcze ciekawiej - kto słyszał aby siedziało tam np. kilkudziesięciu
                > nauczycieli,czy też lobby zwiąkowe.W sukurs tu nie przyjdzie na pewno
                aktualny
                > aparat sadowniczy.

                Faktycznie obecny sejm jest żałosny, a tylu knotów jeszcze żaden poprzedni nie
                wyprodukował. Na szczęście jest Trybunał Konstytucyjny, który wytyka najcięższe
                błędy. Tak naprawdę reforma systemu prawnego rozbija się znowu pieniądze, dużo
                pieniędzy. Dodałbym też tutaj konieczność rozbicia mafii prawniczej i
                dopuszczenie młodych, zdolnych prawników do zawodu.


                > Pytań mógłbym generować więcej, ale nie do tego zmierzam.To jest także
                > przyczyną moich wątpliwości, bo nie wierze ,że z przeprowadzeniem tych
                > reform sami damy sobie radę. No może , gdyby doszła do głosu partia, na która
                > wcześniej oddawałem głosy UPR. Ale jej zwolenników w naszym kraju jest mniej
                > wiecej tyle co miłośników jazzu , do których tez sie zaliczam. A w demokracji
                > jak wiesz racje niestety ma większość.
                >
                Uważam się za liberała, ale nie za utopistę dlatego nigdy nie popierałem i nie
                poprę UPR. Nie unikniemy interwencjonizmu państwowego , problem tylko jest w
                jego skali. Kto przeprowadzi reformy? – Na pewno nie populiści z PiS-u, LPR-u i
                Samoobrony, a wszystko wskazuje na to że to te partie spiją śmietankę
                polityczną z akcesji i wygrają kolejne wybory (patrz post Colaradskiego, w
                którym skusiłem się na małe political fiction) . Przeraża mnie ta wizja.

                Pozdrawiam
                Robi
                • gerkad Re: odpowiedź na pytania retoryczne 11.01.03, 20:56
                  Witaj, dopiero dziś mam troche wolnego.No cóż w zasadzie pełna zgoda ( mam
                  jednak awersje do Kołodki ). Zastanawiam sie nad Twoimi sympatiami oczywiście
                  politycznymi , bo tak z SLD Ci nie po drodze oni są orędownikami wejscia do UE
                  Ty jesteś przeciwny.Sam skonstatowałeś ,że PiS LPR i Samoobrona to populiści.
                  Podejrzewałbym bym o dawny KLD a dzisiejsza zmutowana PO ( ale ta osoba Kołodki
                  - oni za nim nie optują .UPR też nie jest w Twoim typie ponieważ są utopistami.
                  Pozostaje PSL ale nie posądzam Cie o komitywę z "lobby " od biopaliw.Pozostaję
                  Mniejszość Niemiecka i niezrzeszeni a to stosunkowo za mało aby przeprowadzić
                  Ale ad rem , jak dobrze zdajesz sobie sprawę iunctim dotyczące naszego akcesu
                  do UE i tak jest przesadzone.Chodzi mi o to, że to media załatwia kwestie
                  referendum tak jak jest kreowana jest przez nich rzeczywistość.Co innego
                  Internet tu można zaistniec interakcyjnie ale ilu mamy jego uzytkowników w
                  Rzeczypospolitej II i pół ???A tak na marginesie , wiesz kto jest moim zdaniem
                  guru jesli chodzi o sprawy ekonomiczne ?? Nie Keynes, nie inni naukowcy
                  zdobywcy nagrody Nobla ( cenię ale nie darzę takim zaufaniem i sympatią) Allan
                  Greenspan to jest gość z wyczuciem i to co robi od ponad 25 lat daje dobre
                  rezultaty.
                  Pozdrawiam ciepło w te mroźne dni
                  • gerkad Re: odpowiedź na pytania retoryczne 11.01.03, 20:59
                    Mówiąc o wątku przeprowadzenia miałem na myśli te wszystkie reformy sorry za
                    ten lapsus.
                  • Gość: robi Re: odpowiedź na pytania retoryczne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 20:26
                    Wyczułeś dokładnie moje rozterki, co do symatii politycznych. Przeszedłem drogę
                    jak wielu młodych liberałów od KL-D, poprzez UW do PO. A teraz nie wiem co
                    będzie. PO się nie sprawdza, nie pamiętam ani jednej poważnej wypowiedzi
                    Olechowskiego czy Płażyńskiego na temat akcesji. Ogólnie wiadomo tylko,że PO
                    popiera przystąpienie do UE, ale chyba nie chcąc chwalić SLD, siedzi cicho.
                    Dochodzą mnie co jakiś czas informacje o kryzysie przywództwa w tej partii. No
                    cóż, poczekam, co się wykluje przed nowymi wypborami.
                    Co do wyników referendum to rzeczywiście wygląda na to że są przesądzone, z
                    powodu jednostronnej kampanii promującej akcesję i niską świadomość ekonomiczną
                    większości społeczeństwa (ale nie głupotę, podkreślam to, bo zostałem na tym
                    forum posądzony o to, że uważam ludzi za idiotów). Gdyby więcej ludzi czytało
                    poważne gazety, czy miało dostęp do inetrnetu, władzy byłoby znacznie trudniej
                    osiągnąc swój cel. Chyba nieprzypadkowo Czesi są zdecydowanie bardziej
                    sceptycznie nastawieni do akcesji niż Polacy, chociaż powodów do niezadowolenia
                    mają mniej, bo sytuacja ekonomiczna ich kraju jest lepsza niż Polski.
                    A Kołodkę, jak wielu innych, też uważam za pajaca. Ale za tą dziwną jak na
                    polityka fasadą, kryje sie niezły umysł. Prace Kołodki analizowałem jeszcze
                    jako student i pamiętam, że w np. kwestii inflacji był uważany za autorytet.
                    Kołodko nie jest moim Guru, moje poglądy ekonomiczne sa wypadkową nauk kilku
                    profesorów, przeczytanej róznorodenj lektury i swoich własnych doświadczeń.
                    Wiesz, Gerard w calej tej "zabawie" w akcesję denerwuje mnie najbardziej
                    podejście władz do społeczeństwa, które jest traktowane jak stado baranów.
                    Można nas bezkarnie okraść z dochodów i jeszcze wmówić,że to dla naszego dobra.
                    Żebym chociaż był pewien, że te pieniądze nie zostaną zmarnowane, a budżet
                    akcesji sie domknie. Ale niby po co mi ta wiedza, mam płacić i nie zadawać
                    głupich pytań. Dobrze, że jest inetrnet, można przynajmniej dać upust swojej
                    frustracji i czasami spotakć kogoś, kto myśli tak samo.
                    Pozdrawiam, w ten bardzo śnieżny u nas wieczór.
                    Robi


                    • Gość: Michał Do robiego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 20:56
                      Nie jesteś sam w swoich poglądach.
                      Jest nas tu spora grupa.
                      Przynajmniej nasze, co se pogadamy.
                      Pozdrawiam !
                      • Gość: robi Re: Do Michała IP: *.dialup.warszawa.pl 13.01.03, 00:17
                        Cześć Michał,
                        Ty, bardziej wojowniczy PEPE, a nawet Ci którzy powiedzą "tak": Gerkad,
                        przecinek czy chociażby Maciej Duszczyk oraz wielu innych, to osoby, dla
                        których warto wracać na to forum. Jest też kilku oryginałów, takich Alex,
                        którzy często plotą bzdury, ale sympatycznie. Natomiast na chamów jest tylko
                        jedna metoda - nie wdawać sie w pyskówki. Uczestnictwo w forum stało sie dla
                        mnie ciekawym hobby i jednocześnie jakąś formą intelektualnej rozrywki. Siedzę
                        czasami przy komputerze do późnej nocy, aż żona puka się w czoło, bo po prostu
                        lubię to robić. Szoda tylko, że tak niewielu w sumie wie,że to forum wogóle
                        istnieje. Może GW trochę je rozpropaguje, umieszając np. link na stronie
                        tytułowej portalu, bo nowicjuszowi naprawdę trudno tu trafić.

                        Pozdrawiam wszystkich a Ciebie w szczególności
                        Robi
    • synziemi Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? 10.01.03, 05:24
      Obawy przed UE sa przede wszystkim skutkiem tego, ze ludzie nie sa doinformowani na temat naszej akcesji i stad
      bierze sie wiele mitow. Takim ludziom jak Rydzyk czy Lepper jest wtedy latwiej wymyslac powody przeciw.
      • Gość: PABLO Re: Dlaczego jest tyle obaw przed UE? IP: *.kamir.com.pl 12.01.03, 20:38
        synziemi napisał:

        > Obawy przed UE sa przede wszystkim skutkiem tego, ze
        ludzie nie sa doinformowan
        > i na temat naszej akcesji i stad
        > bierze sie wiele mitow. Takim ludziom jak Rydzyk czy
        Lepper jest wtedy latwiej
        > wymyslac powody przeciw.

        Walisz z grubej rury chlopcze. Mnie sie wydaje że to Ty
        albo jestes niedouczony albo niedoinformowany albo jedno
        i drugie razem. To Toba latwo jest maipulowac takim
        ludziom jak Michnik, Olejnik, + cała zgraja z TVP. Czytaj
        dalej te ich bajki jak to wstapieniu będzie cudownie i
        jak nie bedziemy wiedzieli co zrobic z pieniedzmi. A jak
        sie obudzisz pewnego w dziurawych portkach na stacji
        paryskiego metra to wspomisz eurofobów, których uważałes
        za kretynów.
        • Gość: Polak-wolnynajmita Wypowiedź posła Jana Łopuszańskiego IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 23:16
          4 kadencja, 38 posiedzenie, 4 dzień (20.12.2002)38 punkt porządku dziennego:
          Informacja rządu w sprawie wyników szczytu Unii Europejskiej w Kopenhadze (druk
          nr 1213).

          Poseł Jan Łopuszański:

          Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zabierając głos jako poseł Porozumienia
          Polskiego, chciałbym przez chwilę skupić się na zagadnieniu: w jakim stopniu
          Unia Europejska, do której jesteśmy prowadzeni, realizuje tradycję europejską,
          a w jakim stopniu tej tradycji zaprzecza. Mówię o tym z takim dużym osobistym
          zaangażowaniem, ponieważ Europa jest moim domem. Ja z tego domu nigdy nie
          wychodziłem, w związku z tym wchodzić do niego nie muszę. (Oklaski) Nigdy też
          nie wysługiwałem się Moskwie, w związku z tym służba Brukseli nie jest dla mnie
          przedmiotem jakichkolwiek ambicji.

          Europa to nie jest Azja. Tutaj w Europie jeszcze panuje - jeszcze panuje -
          świadomość, że ludzie mają swoje naturalne prawa, które powinny być szanowane
          przez wszystkie społeczności, i że społeczności ludzkie, te naturalne, jak
          rodziny, i te historyczne, jak narody, też mają swoje prawa, równoległe do praw
          naturalnych osób ludzkich. Ponieważ istnienie tych społeczności jest niezbędne
          dla osiągania rzeczywistego dobra ludzi, z których te społeczności się
          składają, nikt nie powinien niszczyć tych dóbr, tych społeczności i ich praw,
          bo to szkodzi ludziom. To przekonanie jest dziedzictwem Europy i to jest
          podstawą dobrego ładu międzynarodowego. I to dziedzictwo Europy jest dziś
          niszczone przez Unię Europejską w imię obłędnego przekonania, że narody,
          realizujące swoje prawa w ramach swoich suwerennych państw, są przeszkodą w
          budowaniu sprawiedliwego ładu na kontynencie europejskim i przeszkodą w
          rozwoju. To jest próba cofnięcia Europy do Azji i do totalitarnych imperiów.

          Podobno - tak nam mówią - Unia Europejska ma być instytucją pomocniczą w
          stosunku do europejskich narodów i ich państw. Zasadę pomocniczości
          propagandyści unijni odmieniają przez wszystkie możliwe przypadki, na użytek
          tych, którzy, dążąc do Unii, nie czytają jej dokumentów.

          Unia dąży do objęcia coraz szerszego zakresu zagadnień swoją wyłączną
          kompetencją. Oprócz tego, co już dzisiaj zostało z tej trybuny przypomniane,
          chciałem przypomnieć ostatnią wypowiedź pana Romano Prodiego, przewodniczącego
          Komisji Europejskiej. Według niego Unia miałaby przejąć wyłączne kompetencje w
          dziedzinach sprawiedliwości, bezpieczeństwa, rynku i konkurencji, polityki
          gospodarczej i walutowej, rolnictwa, rybołówstwa, transportu, wykorzystania
          energii jądrowej. Poza takim zakresem działalności pozostaje folklor,
          oczywiście jeżeli nie zostanie objęty pracami tzw. czwartego filaru, które się
          rozpoczęły.

          W obszarach, które w ten sposób nie zostały objęte wyłącznością Unii, Unia
          łaskawa jest stosować zasadę pomocniczości, która w wydaniu Unii polega na tym,
          że wspólnota (i tutaj cytuję dokumenty, art. 2 in fine traktatu Unii
          Europejskiej w związku z art. 3b traktatu o Wspólnocie Europejskiej) podejmuje
          działania w zakresie, w jakim cele proponowanych działań nie mogą być
          realizowane przez państwa członkowskie. Powstaje w związku z tym pytanie: Co
          jest realizowanym celem i kto ten cel proponuje? Mamy tutaj do czynienia z taką
          zmianą znaczenia słowa ˝pomocniczość˝, które stanowi jego oczywiste
          zaprzeczenie. Tę konstatację, to stwierdzenie dedykuję zwłaszcza tym wszystkim,
          którzy w przekonaniu o słuszności zasady pomocniczości, nie czytając, nie
          rozumiejąc dokumentów unijnych, opowiadają kompromitujące bzdury, że Unia tę
          zasadę realizuje.

          To do takiej Unii, totalitaryzującej Unii, pchana jest Polska przez różne
          grupy, które we współczesnej rzeczywistości podejmują niesławne dziedzictwo
          Targowicy. Zadano mi niedawno pytanie w jakiejś debacie telewizyjnej: Czy nie
          za ostro? Odpowiedziałem tak: Jest taki były urzędnik Unii Europejskiej,
          Niemiec, pan Karol Beddermann, który został wyrzucony na bruk za to, że
          wcześniej pracując w Polsce i oglądając rzeczywistość unijną i przystosowań
          powiedział Polakom: To się wam nie opłaca. Opowiadał mi on, że jako niemieckie
          dziecko w niemieckiej szkole uczony był, że rozbiory Polski dokonane zostały z
          inicjatywy polskich przywódców, i on nie mógł w to uwierzyć. Dopiero jak teraz
          przyjechał, to uwierzył. (Oklaski)

          Ta Unia, do której jesteśmy pchani w sposób oczywisty, nie jest i nie będzie
          silnym związkiem państw narodowych, o czym marzyć raczył Sejm Rzeczypospolitej
          w swojej uchwale z poprzedniego posiedzenia. Pchani jesteśmy do Unii, w której
          na podstawie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości od dawna
          uznaje się zasadę likwidacji suwerenności państw członkowskich na rzecz
          wspólnoty, czemu uprzejmi są zaprzeczać niektórzy posłowie z tej Izby, którzy
          nie czytają dokumentów. W związku z tym ja cytuję jeden z wyroków Europejskiego
          Trybunału Sprawiedliwości, tym razem z 1977 r., w którym uznaje się, że jeżeli
          norma prawa krajowego w danej sprawie jest niezgodna z normą prawa
          wspólnotowego - i uważajcie państwo! - to sąd krajowy ma obowiązek
          niestosowania prawa krajowego i zastosowania w to miejsce prawa wspólnotowego.
          Pchają nas do stworu ponadnarodowego, w którym państwo polskie może przykładowo
          za zgodą Unii dopłacić rolnikom polskim nieco więcej niż Unia sama da ze swojej
          kasy, ale nie więcej niż Unia pozwoli, bo gdybyśmy samowolnie dopłacili polskim
          rolnikom do poziomu 100% dopłat unijnych, to tym samym naruszalibyśmy zasadę
          art. 87, 88, 89 traktatu o Wspólnocie Europejskiej.

          Negocjatorzy z panem premierem na czele wracają z Kopenhagi, by ogłosić rzekomy
          triumf. Ślepi czy udają, że nie widzą, że Unia domaga się działań skutkujących
          wydawaniem w obce ręce polskiej własności i całych rynków? Ślepi czy udają, że
          nie widzą, że Unia utrzymuje uparcie dyskryminację polskiego rolnictwa, że
          domaga się działań skutkujących likwidacją hut, kopalń, przemysłu stoczniowego?
          Że podejmuje działania skutkujące gigantycznym bezrobociem, że nie stwarza ani
          gwarancji, ani perspektywy wzrostu dochodów ludności Polski, na co tak wielu
          Polakom pomaga się bezpodstawnie liczyć? I tak dalej, i dalej.

          Mam w związku z tym pytanie natury poglądowej, najchętniej bym skierował je do
          pana premiera, który niestety w tym momencie jest nieobecny. Pan premier gościł
          u siebie niedawno państwa Schröderów. A gdyby tak państwo Schröderowie
          zapragnęli podzielić się z panem premierem jego własnym domem. Tu nie chodzi
          oczywiście o pokazywanie tego w świetle jupiterów, ale tak naprawdę i na
          zawsze. Warunki byłyby mniej więcej takie: najlepsze pokoje dla nich, z kuchni
          i łazienki korzystać będą Millerowie, kiedy już Schröderowie skorzystają.
          Klucze trzymają oni, płacą Millerowie. Co państwo na to? (Oklaski)

          (Poseł Bogdan Pęk: Mogłoby tak być.))

          Gdyby pod jakąś niegodziwą presją z czyjejkolwiek strony takiej propozycji
          państwo Millerowie ulegli i utracili zdolność decydowania o swoim domu, to
          można by to przyrównać do utraty niepodległości przez naród i państwo, czyli do
          utraty faktycznej możliwości decydowania o swoim domu. Gdyby państwo Millerowie
          upadli na głowę i zawarli z kimś prawnie wiążącą umowę o możliwości korzystania
          przez innych z ich mieszkania, to można by to przyrównać do utraty
          suwerenności, czyli prawa samodzielnego stanowienia o swoich sprawach przez
          naród i państwo.

          Sądzę, że pan Miller w sprawie swojego własnego domu nie ulegnie nikomu, kto
          chciałby mu wejść na głowę. Mam jednak w związku z tym pytanie. Dlaczego godzi
          się na to samo w sprawie naszego wspólnego domu, którym jest Polska? Czy nasz
          polski dom jest dla niego gorszy od jego osobistego? Czy polski dom nie został
          powierzony jego szczególnej trosce jako premiera? I dlaczego kolejny krok na
          drodze pozbycia się prawnej możliwości samodzielnego polskiego władania polskim
          domem, dokonany w Kopenhadze, ogłasza wielkim sukcesem i jeszcze głosi, że
          działał w
          • Gość: Polak-wolnynajmita Wypowiedź posła Jana Łopuszańskiego - dokonczenie IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 23:18
            .
            Sądzę, że pan Miller w sprawie swojego własnego domu nie ulegnie nikomu, kto
            chciałby mu wejść na głowę. Mam jednak w związku z tym pytanie. Dlaczego godzi
            się na to samo w sprawie naszego wspólnego domu, którym jest Polska? Czy nasz
            polski dom jest dla niego gorszy od jego osobistego? Czy polski dom nie został
            powierzony jego szczególnej trosce jako premiera? I dlaczego kolejny krok na
            drodze pozbycia się prawnej możliwości samodzielnego polskiego władania polskim
            domem, dokonany w Kopenhadze, ogłasza wielkim sukcesem i jeszcze głosi, że
            działał w interesie wszystkich Polaków? Jakim bezczelnym prawem? (Oklaski)

            A może zgodnie z ideałami swojej młodości stoi na stanowisku wyższości kołchozu
            nad własnością prywatną? (Oklaski)

            (Głos z sali: Stoi, stoi!)

            A może nie polskiemu domowi służy? My mamy tylko ten jeden dom - Polskę, może
            on ma jeszcze jakieś inne?

            (Głos z sali: Ma.) (Oklaski)

            I to nie są pytania jedynie do pana premiera. To są pytania do was wszystkich,
            którym powierzono troskę o nasz polski dom i którzy nadużywacie swoich urzędów
            do wydawania Polski w ręce obce. W imię sprzeciwu wobec takiego stanowiska mogę
            w tym momencie uczynić jedną jedyną rzecz, przyłączyć się do wniosku o
            odrzucenie informacji rządu.

            I na zakończenie...

            (Głos z sali: Rząd w ogóle zmienić, a nie odrzucać informację.)

            Polsce potrzebny jest najszerszy ruch sprzeciwu wobec Unii Europejskiej. Każdy
            kto powie nie dla Unii, powinien mieć w tym ruchu swoje miejsce i to bez
            względu na powody, dla których mówi nie i bez względu opcję polityczną, z
            której przychodzi. Celem jest odrzucenie projektu akcesji Polski do Unii
            Europejskiej, czyli ratowanie niepodległości, suwerenności Polski. I celem jest
            ukazanie, że program akcesji nie jest programem bezalternatywnym, że
            suwerenność Polski jest alternatywą. I że wbrew łgarstwom sług Unii
            Europejskiej, dróg rozwoju jest wiele dla wolnego narodu. A drogi rozwoju dla
            narodu zniewolonego, jeżeli w ogóle będzie jakiś rozwój, wyznaczą obce stolice.
            (Oklaski)
            • Gość: Polak-wolnynajmita Oświadczenie prezesa Edwarda J. Moskala IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 23:20
              "OŚWIADCZENIE KONGRESU POLONII AMERYKAŃSKIEJ
              W SPRAWIE
              PRZYSTĄPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ

              Wobec dramatycznej sytuacji społeczno-ekonomicznej, w jakiej znalazła się
              Polska pod rządami poprzednich i obecnych elit politycznych, Kongres Polonii
              Amerykańskiej pragnie przedłożyć swoje stanowisko w sprawie ewentualnego
              przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Pragniemy przede wszystkim zwrócić
              uwagę na zagrożenia płynące dla Polski z tego przyjęcia.

              1. Uważamy, że owe przyjęcie niesie ze sobą daleko idącą utratę suwerenności
              politycznej. Zagrożony jest polski parlamentaryzm i władza sądownicza.
              Ustawy i uchwały sejmu i senatu pozbawione będą polskiego, narodowego punktu
              widzenia na szereg spraw natury ekonomicznej, socjalnej, politycznej i
              duchowej. Decyzje zapadać będą w Brukseli, Frankfurcie i Strasburgu w
              naszych polskich sprawach i przekazywane Polsce do realizacji. Ta realizacja
              egzekwowana bądzie nie przez władze polskie lecz przez elity i urzędy
              unijne. Po dołączeniu do Unii Polacy staną się, narodem bez własnego
              państwa.

              Kongres Polonii Amerykańskiej wyraża zdecydowaną dezaprobatę wobec tych
              idei, tego rodzaju procedur i wobec takowego systemu.

              2. Po wejściu Polski do Unii nastąpi utrata suwerenności ekonomicznej.
              Polsce wyznaczane będą limity produkcyjne i eksportowe,tak w przemyśle jak i
              w rolnictwie, likwidowane będą cła zaporowe, zaostrzone zostaną normy
              techniczno jakościowe i sanitarne. Polska pozbawiona zostanie potężnych
              dochodów z tranzytu Wschód-Zachód oraz Północ-Południe.

              ROLNICTWO I ZIEMIA

              3. Nastąpi likwidacja chłopskich gospodarstw rodzinnych, produkujących
              tradycyjnie ekologiczną żywność. Ten ważny aspekt naszej rodzimej produkcji
              rolnej jest całkowicie przez administrację Unii ignorowany. W to miejsce
              wprowadzony ma być wielki agrobiznes, t.j. wielkoobszarowe farmy typu
              amerykańskiego, powiązane z wielkim przemysłem rolno-spożywczym. Niesie to
              ze sobą antyekologiczną chemizację i genetyczną modyfikację hodowli i upraw
              rolnych oraz gwałtowny wzrost bezrobocia na wsi.

              Drobna i średnia własność chłopska oznacza zakorzenienie rodzin, ich
              stabilizację, osadzenie zarówno w środowisku społecznym, jak i w układzie
              gospodarczym. Oderwanie od takiej własności, jakie sugeruje polskiemu
              rolnictwu Unia, to zerwanie korzeni, a następnie rozproszenie. Ludzie
              pozbawieni ziemi i pracy będą wędrować za kawałkiem chleba. Rozpadać się
              będą rodziny, gminy, parafie.

              Obecnie naród polski posiada jeszcze ziemię. Ziemię tą uprawia polska wieś.
              Ale o tę, ziemię rozpoczęła się, mordercza walka. Pod pięknie brzmiącymi
              hasłami - dopłat, dobrobytu, restrukturyzacji i modernizacji kryje się atak
              na polskich chłopów, na ich własność i tradycje polskiej wsi. Sposób zaś na
              rugowanie chłopów z ziemi jest taki sam, jaki zastosowano w przemyśle,
              pozbawiając rzesze pracowników i całą polską gospodarkę fabryk. Unijną
              metodą nadchodzących rugowań chłopskich jest więc przymus ekonomiczny.

              Członkowie Kongresu Polonii Amerykańskiej nigdy nie poprą owych
              globalistycznych, antypolskich metod i idei. Mówimy NIE polskim organom
              państwowym zdążającym do rozbicia dotychczasowych, tradycyjnych i
              naturalnych struktur środowisk wiejskich, będących ostoją i matecznikiem
              polskości, patriotyzmu i katolicyzmu.

              Zgadzamy się z poglądem, wywodzącym się z Zachodniej Europy, że
              dotychczasowa polityka rolna Unii prowadzi do katastrofy. Paradoksem jest,
              źe przy wysokich standardach sanitarnych i ochrony środowiska Unią raz po
              raz wstrząsają afery związane z produkcją żywności, a więc BSE, dioksyny,
              pestycydy itp. To właśnie skutek uprzemysłowienia rolnictwa i likwidacji
              małych gospodarstw. Paradoksem również jest, że polscy rolnicy, którzy
              używają stosunkowo mało chemii, muszą się przystosować do standardów Unii, a
              nie odwrotnie. Przestarzały model zachodni w Unii nie sprawdził się. Dlatego
              wsród rolników, szczególnie francuskich, ale również niemieckich, narasta
              ruch sprzeciwu wobec unijnej polityki rolnej. Głośno mówi się na Zachodzie o
              konieczności zmiany obecnej wspólnej polityki rolnej i o wprowadzeniu
              renacjonalizacji rolnictwa. To chłopi, rolnicy powinni decydować o budowie
              związków i wspólnot produkcyjnych zwiększających efektywność, atrakcyjność i
              zbyt produkowanej żywności. To oni sami mają prawo rezygnować z produkcji
              rolniczej, gdy znajdą inne, bardziej atrakcyjne możliwości. Zmiana wsi musi
              mieć charakter ewolucyjny, rozłożony na generacje.

              Są to opinie i postulaty, pod którymi Kongres Polonii Amerykańskiej
              podpisuje się w całej rozciągłości.

              Przyłączamy się do zapowiedzi Stanów Zjednoczonych o wstrzymaniu importu
              żywności z Unii. Zdajemy sobie sprawę z tego, że presja USA w tej kwestii
              jest ogromna, i że musi ona doprowadzić do określonych zmian. Zmiany te to
              właśnie renacjonalizacja rolnictwa. Polska popełniła błąd, otwierając
              granice na import żywności z UE. Straty, jakie ponosi z tego tytułu,
              wielokrotnie przewyższają skromną pomoc oferowaną przez UE w ramach SAPARD,
              PHARE i ISPA.

              Wobec tych faktów Kongres Polonii Amerykańskiej z wielkim krytycyzmem odnosi
              się do polskich władz i podporządkowanych im środków masowego przekazu,
              zachwalających wspólną polityke rolną UE. Nie rozumiemy, że czynniki te nie
              zdają sobie sprawy z bankructwa tej polityki. Propaganda w Polsce obiecuje
              rolnikom deszcz pieniędzy, a tymczasem pieniędzy nie będzie, bez względu na
              to, czy Polska wstąpi do Unii, czy nie wstąpi.

              Uważamy, że Niemcy w majestacie prawa unijnego mogą przejąc Ziemie
              Odzyskane, ponieważ polscy rolnicy nie posiadają do niej, z winy władz
              polskich, legalnych tytułów własności.

              Znaczne obszary rolne w innych rejonach Polski przejdą w ręce obcokrajowców -
              Holendrów, Francuzów, Belgów, Szwedów i innych, co oznacza, ze Polacy
              zepchnięci zostaną do roli najemników.

              Naród, aby trwać, musi zachować ziemię, ale także religię i narodową
              tożsamość. Gdy traci się ziemię, traci się wszystko. Naród bez ziemi traci
              swoje miejsce wśród innych narodów. Polska ma wejść do Unii oddając po
              drodze wartości podstawowe dla narodu: tożsamość narodową i tradycje. To
              jest cena nie do przyjęcia. Polacy staną się, nowoczesnymi najmitami,
              wędrującymi po tej, "zjednoczonej Europie" za jakąkolwiek pracą. Pozrywają
              wszystkie więzi społeczne łączące ich w naród i rozproszą się wsród innych
              narodów.

              Kongres Polonii Amerykańskiej mówi stanowczo NIE dla takich "perspektyw".

              4. Polska traktowana będzie jako rynek surowcowy (węgiel, miedź, siarka,
              produkcja rolna itd.), rynek zbytu dla towarów zachodnio-europejskich oraz
              jako rezerwuar taniej siły roboczej. Są to cechy kraju kolonialnego. Przy
              czym już teraz wiadomo, że polscy robotnicy przez długie lata nie będą mieli
              dostępu do rynków pracy w obecnych 15-tu krajach UE, borykających się z
              własnym wysokim bezrobociem.

              Kongres Polonii Amerykańskiej nigdy nie zaakceptuje polityki rządu
              prowadzącej do ustawienia Polski w pozycji kraju wasalnego.

              5. Przewiduje się, że polityka ekonomiczna UE w stosunku do Polski
              doprowadzi w najbliższym czasie do wzrostu bezrobocia z obecnych 3 milionów,
              plus 1 milion ukrytego bezrobocia na wsi, do poziomu 7 a nawet 7,5 miliona
              bezrobotnych. Bezrobocie może więc osiągnąć poziom 35%. Stagnacja
              ekonomiczna obecnej Europy Zachodniej nie pozwala w praktyce na realizację
              założenia o wolnym przepływie siły roboczej, a więc na rozładowanie obecnego
              i przewidywanego bezrobocia w Polsce.

              Zakładany wolny przepływ kapitalu oznacza już obecnie ułatwiony transfer za
              granicę zysków wypracowanych w Polsce przez firmy zagraniczne, co oznacza
              blokowanie tworzenia nowych miejsc pracy, a więc jest czynnikiem powodującym
              wzrost bezrobocia.

              6. Trwa proces przekazywania banków polskich w ręce bankierów
              zachodnioeuropejskich. Nie ma pewności, czy Narodow
              • Gość: Polak-wolnynajmita Oświadczenie prezesa Edwarda J. Moskala - c.d. IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 23:22
                6. Trwa proces przekazywania banków polskich w ręce bankierów
                zachodnioeuropejskich. Nie ma pewności, czy Narodowy Bank Polski pozostanie
                w rękach państwa polskiego.

                7. Oblicza się, jak wiadomo, że Polska będzie wpłacała do skarbu, czyli do
                kasy Unii okolo 2,5 do 3 miliardów euro rocznie, a ile będzie otrzymywała nie
                wiadomo. Obiecywane "wielkie pieniądze" już przy temacie dopłat dla rolnictwa
                okazały się słowami bez pokrycia.

                8. Nasza historia będzie fałszowana. Proceder ten już się rozpoczął.
                Następować będzie niszczenie tradycji narodowych i ducha narodowego,
                ograniczany i niszczony będzie tradycyjny polski katolicyzm i inne wyznania
                religijne.

                9. Europą rządzi grupa, nie wybrana w żadnych wyborach. Oponenci, którzy
                kwestionują ich decyzje nie mają dostępu do mediów, zamyka się im drogę do
                głoszenia swoich poglądów na uniwersytetach lub są zwalniani z pracy. Są
                intelektualiści, którzy twierdzą, że Unia Europejska to nowy Związek Sowiecki.
                Widoczne są już symptomy dyktatury i totalitaryzmu. Twierdzą oni, że jedność
                europejska powstała z syntezy ideologii socjalistycznej i struktur mafijnych
                nie ma nic wspólnego ze zdrową integracją kontynentu europejskiego. Unia
                Europejska jest organizacją niedemokratyczną, a nawet antydemokratyczną.

                10. Opozycja w Polsce ostrzega, że procesy zachodzące w Unii Europejskiej i w
                krajach postkomunistycznych zmierzają do stworzenia nowego totalitarnego
                systemu. Istnieje w Polsce stały komitet, który będzie zajmował się
                zagrożeniami płynącymi z Unii Europejskiej. Kongres Polonii Amerykańskiej
                uważa, że jest to działanie konieczne jako zdrowa przeciwwaga w stosunku do
                jednostronnej propagandy prounijnej.

                11. Negocjacje wykazały, że ludzie tworzący Unię to buchalterzy. Dla tych
                ludzi nie istnieją takie pojęcia,
                jak: "ojczyzna", "patriotyzm", "wolność", "naród", "tradycje
                narodowe", "religia, "wartości duchowe", "solidarność" itd. Te wyższe wartości
                w jawny sposób zastępowane są twardym rachunkiem ekonomicznym i bezwzględną
                finansową kalkulacją.

                12. Uważamy, że o przystąpieniu lub nie przystąpieniu Polski do Unii winno
                zadecydować ogólnonarodowe referendum. Zastrzegamy jednak, źe referendum to
                powinno się odbyć jedynie wówczas kiedy społeczenstwo polskie zostanie
                rzetelnie i wyczerpująco poinformowane nie tylko o korzyściach, ale przede
                wszystkim o wszelkich zagrożeniach, o których mowimy. Aby tak się stało
                fundusze Unii przeznaczone na informację powinny, wzorem Szwecji, być
                przeznaczone w 50 procentach na akcję informacyjną prounijną i w 50 procentach
                na akcję antyunijną. A tyczasem mamy do czynienia z faktem, że całość funduszy
                unijnych rząd polski przeznacza wyłącznie na szeroko zakrojoną propagandę
                prounijną. Wyrażamy naszą dezaprobatę wobec tego rodzaju praktyk. Sprzeciwiamy
                sie zdecydowanie działaniom najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej,
                zmierzających do integracji Polski z Unią Europejską wbrew woli Narodu.

                13. Pragniemy podkreślić, iż Norwegia, członek NATO, w wyniku ogólnonarodowego
                referendum, chroniąc swoją gospodarkę, do Unii Europejskiej nie weszła. Niech
                się Rodacy nad Wisłą nad tym zastanowią.

                Godzi się przypomnieć, że z inicjatywy KPA miliony listów, kierowanych przez
                Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia do amerykańskich ustawodawców
                zdecydowały o przyjęciu Polski do NATO, a więc do paktu militarnego.
                Natomiast, w obliczu dostrzeganych przez nas zagrożeń, wzorem Norwegii
                zachowujemy rezerwe, w sprawie przyjęcia Polski do Unii Europejskiej.

                14. Pamiętamy słowa polskiego premiera: "Rząd poda się do dymisji, jeżeli w
                referendum większość Polaków opowie się przeciwko przystąpieniu Polski do Unii
                Europejskiej".

                15. Władze polskie argumentują, że jeżli odrzucimy akcesję, to Polska zostanie
                sama na arenie międzynarodowej, zabraknie jej siły przebicia, przegra na
                rynkach międzynarodowych. Władze powtarzają, że dla Polski wstąpienie do Unii
                nie ma altematywy. Opierając się na opiniach ekspertów w tej materii, uważamy
                ten pogląd za największy błąd i podkreślamy, że altematywą dla przystąpienia
                jest po prostu nieprzystąpienie do Unii. Od Unii można coś uzyskać tylko
                wtedy, gdy alternatywą jest nieprzystąpienie. Grecja, Hiszpania i Austria
                swoje negocjacje z Unią opierały właśnie na takim założeniu.

                16. Polska posiada doskonałe położenie geopolityczne. W jej interesie jest
                zachowanie pełnej suwerenności ekonomicznej. Suwerenność ta pozwoli jej na
                równorzędne partnerstwo gospodarcze z krajami Unii. Brak tej suwerenności
                stawia ją w pozycji kraju drugiej lub trzeciej kategorii. Polska posiada wielu
                zdolnych i wykształconych ludzi, wielu specjalistów liczących się na arenie
                międzynarodowej. Posiada wielkie rezerwuary siły roboczej i bogactwa
                naturalne, wysoką kulture, i może z powodzeniem obejść się bez parasola
                Brukseli. Polska z jej potencjałem gospodarczym ma ogromną szansę wejścia,
                obok Unii, na wielkie rynki Rosji, Ukrainy, Białorusi, Rumunii, Bułgarii oraz
                innych państw południowo-wschodniej Europy, a także państw azjatyckich i
                południowo-amerykańskich. Ma również szanse szerszego wejścia na rynki Ameryki
                Północnej.

                Kongres Polonii Amerykańskiej uważa, że Polska powinna z tej szansy
                skorzystać. W dotychczasowych układach i układzie oferowanym przez Unię
                Europejską nie ma, naszym zdaniem, i nie będzie miała szans konkurować z wyżej
                ekonomicznie stojącymi krajami Europy Zachodniej. Poza tym Unia Europejska nie
                jest unią celną, a więc nie może uniemożliwiać dostęepu polskich towarów na
                swój rynek. Swoboda handlu jest zagwarantowana postanowieniami WTO. Dlatego
                przystąpienie Polski do Unii nic nie poprawi, a nieprzystąpienie nie pogorszy.

                Obecna polska gospodarka potrzebuje napływu obcego kapitału. Uważamy, że
                kapitał ten powinien być obecny, ale bez zobowiązań politycznych, które
                usiłuje Polsce narzucić Bruksela. Takim kapitałem mógłby być, między innymi,
                kapitał amerykański.

                17. Drugą altenatywą mogłoby być przystąpienie Polski do NAFTA, tj. do
                Północno-Amerykańskiej Strefy Wolnego Handlu. NAFTA jest sukcesem
                gospodarczym. Po wejściu do tej strefy spadło, jak wiemy, bezrobocie tak w
                Meksyku jak i w Kanadzie. Odległość pomiędzy Polską a Kanadą, czy Stanami
                Zjednoczońymi i Meksykiem nie ma tutaj istotnego znaczenia. Wiemy, że do NAFTA
                ma wejść daleko położona Malezja, Turcja. Dlaczego nie mogłaby tego uczynić
                Polska?

                18. Unia Europejska, to układ, w którym korupcja jest nieunikniona.
                Dysponowanie ogromnymi środkami finansowymi prowadzi do korupcji, bez względu
                na tworzenie piętrowych systemów kontroli.

                19. Unia Europejska nie rozwiązała dotąd żadnego z ważnych problemów, z
                którymi borykają się społeczeństwa europejskie. Bezrobocie wzrosło, róznice
                poziomu życia powiększają się, poszerzają się dziedziny przestępczości,
                narkomania ogarnia coraz szersze kręgi, rośnie groźba kryzysów finansowych,
                degradowana jest nauka i kultura, moralność upada, narastają tendencje
                separatystyczne, pogoń za zyskiem niszczy ideały człowieczeństwa.

                20. Obserwatorzy i analitycy zauważają, że Unia Europejska nie ma przyszłości.
                Jest to twór sztuczny, pełen wewnętrznych sprzeczności, budowany przez ludzi
                bez wyobraźni, bez szacunku dla historii, tradycji narodowych i bez szacunku
                dla własnych społeczeństw.

                Struktura demograficzna Unii, wskazująca na to, że ludzi młodych, zdolnych do
                pracy, będzie mniej niż emerytów, mówi, że nastąpi rozsadzenie budżetów w
                krajach Piętnastki, a w dalszej kolejności rozpad Unii. Być może wyjście
                Austrii będzie pierwszym wstrząsem i początkiem tego rozkładu. Wtedy może
                nastąpi początek prawdziwego jednoczenia, opartego na zasadach, o jakich o
                wiele wcześniej myśleli
                • Gość: Polak-wolnynajmita Oświadczenie prezesa Edwarda J. Moskala - dokończ. IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 23:24
                  .
                  Być może wyjście Austrii będzie pierwszym wstrząsem i początkiem tego rozkładu.
                  Wtedy może nastąpi początek prawdziwego jednoczenia, opartego na zasadach, o
                  jakich o wiele wcześniej myśleli ojcowie wspólnej Europy, Konrad Adenauer,
                  Alcide de Gasperi czy Robert Schuman.

                  Idea zjednoczenia jest ideą fascynującą, ale tylko w tym wymiarze, jaki
                  wywodzi się z głębokiego nurtu społecznej nauki Kościoła.

                  21. Wobec przytoczonych wyżej zagrożen i faktów Kongres Polonii
                  Amerykańskiej wspiera polską opozycję wskazującą na zagrożenia związane z
                  wejściem Polski do Unii Europejskiej.

                  Stanowisko nasze jest tym bardziej uzasadnione, gdy się zważy, że jesteśmy
                  organizacją Amerykanów polskiego pochodzenia, którą obowiązuje nie tylko
                  troska o dobro Polski, ale również lojalność wobec kraju, w którym żyjemy. W
                  ekonomicznej walce konkurencyjnej zawsze będziemy stać po stronie Ameryki.
                  Polska jako jedyny kraj Europy, darzący Stany Zjednoczone tradycyjną sympatią
                  i podziwem, powinna szeroko otworzyć swoje rynki dla amerykańskich inwestorów
                  bez jakichkolwiek zobowiązań politycznych i bardziej dynamicznie wchodzić ze
                  swoimi produktami i myślą techniczną na zawsze chłonny rynek amerykański.
                  Dotychczasowe działania polskiego rządu w tym zakresie uważamy za dalece nie
                  wystarczające. Polskę w eksporcie do Stanów Zjednoczońych wyprzedzają takie
                  kraje jak Tajwan, Korea, Japonia, Chiny, Meksyk, a nawet w pewnych branżach
                  Afganistan. Ten stan rzeczy nie jest do zaakceptowania.

                  22. Jako Polacy na emigracji i Amerykanie polskiego pochodzenia, w
                  przeważającej większości katolicy, jesteśmy przeciwni regulacjom prawnym
                  Europy Zachodniej, dopuszczającym aborcję, eutanazję i małżenstwa
                  homoseksualne. Tego rodzaju regulacje, sprzeczne z nauką Kościoła
                  katolickiego, nie mogą mieć miejsca ani w Polsce ani w chrześcijańskiej
                  Europie.

                  23. Popieramy projekt konstytucji europejskiej, w którym zawarta będzie
                  zasada "Invocatio Dei". Obecny kształt duchowy Europy przez setki lat tworzony
                  był przez chrześcijaństwo. Tak Polska jak i cała Europa od zarania dziejów
                  związana jest z chrześcijaństwem. Obecni "twórcy nowej Europy" nie czują się
                  związani tą tradycją.

                  Tworzą Europę bez chrześcijanstwa, bez katolicyzmu, bez Boga.

                  24. Stosunki pomiędzy państwem i Kościołem katolickim reguluje w Polsce
                  konkordat. Negocjacje pomiędzy Unią i państwami kandydującymi dotyczą sfery
                  polityki i ekonomii. Niewiele niestety słyszymy o negocjacjach dotyczących
                  wyznań religijnych. Słyszymy natomiast o wykreślaniu z dokumentów unijnych
                  takich słów, jak "chrzescijaństwo", "tradycje chrzescijańskie", "kultura
                  chrześcijańska", "wartości religijne" itp. Dzieje się tak, ponieważ
                  globalistyczna Europa ma być ateistyczna, ma być ugrupowaniem państw bez Boga,
                  a więc ugrupowaniem takim, jakim był w sensie ideowym komunizm.

                  Nie ma w historii Europy żadnego systemu ideologicznego, który mógłby zastąpić
                  chrześcijaństwo w roli fundamentu spajającego życie społeczne. Wszelkie próby
                  takiego zastąpienia konczyły się tragicznie.

                  Oczywistym jest, że historycznie i kulturowo Polska przynależała i przynależy
                  do Europy. "Polska - jak mówi Jan Pawel II - pragnie nadal trwać w Europie
                  jako państwo, które ma swoje oblicze duchowe i kulturalne, swoją niezbywalną
                  tradycję historyczną, związaną od zarania dziejów z chrześcijaństwem. Tej
                  tradycji, tej narodowej tożsamości Polska nie może się wyzbyć...
                  Rzeczpospolita Polska nie może niczego stracić ze swoich dóbr materialnych i
                  duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków".

                  Kongres Polonii Amerykańskiej protestując przeciwko ateizacji Europy w całej
                  rozciągłości identyfikuje się z przytoczonymi słowami naszego wielkiego Rodaka.

                  Na zakończenie Kongres Polonii Amerykańskiej wyraża swoją opinię, że
                  porozumienie wynegocjowane w Kopenhadze nie zabezpiecza należycie polskich
                  interesów i narusza podstawowe zasady Unii Europejskiej o równości praw i
                  obowiązków wszystkich państw.

                  NIECH ŻYJE POLSKA WOLNA I NIEPODLEGŁA!

                  Edward J. Moskal
                  Prezes
                  KONGRESU POLONII AMERYKAŃSKIEJ

                  Chicago, 18 grudnia 2002 r. "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka