Negocjacje od nowa?

IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 02:17
siala baba mak... nie wiedziala jak... leszek (m.) wiedzial, nie
powiedzial, a to bylo tak... siala baba mak... (po dalszy ciag
zglos sie na ul. szara... sld... warszawa)
    • Gość: Wacek Zdrada- I znowu nas przerobili na perłowo IP: *.246.176.144.tisdip.tiscali.de 25.01.03, 08:18
      Włos się jeży, kiedy wciąż i wciąż okazuje się, jak nas
      Eurokraci przekręcają! Zaczęło się już od Traktatów Polsko-
      Niemieckich w 1990 r. kiedy nas Mazowiecki wydał na tacy. Czy
      nie ma wśród polskich negocjatorów kompetentnych prawników,
      którzy potrafiliby przeczytać i przeanalizować zapisy pod
      względem ich różnorodnych możliwości intrepretacyjnych jeszcze
      PRZED parafowaniem? Czy wszyscy są tam tak schlani na koniec? O
      co tu chodzi? Przecież tego nie można inaczej nazwać jak tylko
      zdradą narodową! Przecież to jest działanie na szkodę państwa!
      I jeszcze GW próbuje manipulować opinią publiczną zostawiając
      jakieś furtki nadziei- tymczasem PAP w oryginalnej wersji
      wiadomości nie zostawia najmniejszych złudzeń- nie nie można
      już zmienić!!! Miller i Kalinowski powinni teraz podać się
      tylko do dymisji.
    • Gość: Wacek Oto wiadomość PAP IP: *.246.176.144.tisdip.tiscali.de 25.01.03, 08:23
      24.01.2003 Bruksela (PAP) - Przedstawiciele Unii Europejskiej
      wykluczyli w piątek zgodę na to, żeby wywalczone przez Polskę
      dodatkowe wsparcie rolników z funduszy rozwoju wsi i z budżetu
      państwa mogło objąć wszystkie bez wyjątku gospodarstwa, tak jak
      dopłaty bezpośrednie z kasy UE.

      "Prawo do uzupełnienia dopłat z funduszu rozwoju wsi i z
      budżetu narodowego przyznano nowym członkom, ponieważ skarżyli
      się, że częściowe dopłaty nie wystarczą, żeby zapewnić równe
      warunki konkurencji producentom zbóż czy tytoniu, więc tylko
      ich może objąć to dodatkowe wsparcie" - powiedział PAP jeden z
      dyplomatów unijnych.

      Strona polska twierdzi, że została zaskoczona taką
      interpretacją porozumienia w sprawie uzupełnienia dopłat
      bezpośrednich. Dyplomaci unijni zapewniają, że informowali o
      tym wcześniej polskich negocjatorów.

      "Nie może być mowy o dodatkowym wsparciu, naliczanym na
      podstawie ogólnej powierzchni upraw, gdy mamy do czynienia z
      producentami ziemniaków czy buraków cukrowych, a więc upraw,
      którym w Unii dopłaty nie przysługują. Wywołałoby to zakłócenia
      w konkurencji na niekorzyść unijnych rolników" - wyjaśnił jeden
      z unijnych dyplomatów.

      Wykluczają oni zmianę zapisów wynegocjowanych, jak twierdzą, z
      Polską i przesądzających całą sprawę. Zmiana wymagałaby bowiem
      ponownego otwarcia negocjacji, a to wywołałoby lawinę
      postulatów ze strony innych kandydatów i zwłokę w podpisaniu
      Traktatu Akcesyjnego. Ta groziłaby opóźnieniem ratyfikacji i
      całego rozszerzenia zaplanowanego na 1 maja 2004 roku.

      Urzędnicy Komisji Europejskiej pocieszają, że komisarz UE ds.
      rolnictwa Franz Fischler wyraził zrozumienie dla problemów,
      jakie stwarzałaby konieczność równoległego stosowania
      uproszczonego systemu częściowych dopłat naliczanych od
      powierzchni gospodarstwa oraz systemu w pełni odpowiadającego
      unijnym mechanizmom selektywnych dopłat.

      "Po niedawnym spotkaniu z wicepremierem (Jarosławem)
      Kalinowskim w Berlinie komisarz przyznał, że Polska ma powody,
      żeby zabiegać o wyjaśnienie tej sprawy. Nie może być mowy o
      ponownym otwarciu negocjacji i o zmianie zasady, ale
      poszukujemy praktycznego rozwiązania" - zapewnił jeden z
      eurokratów.

      Unia
      przyznała nowym państwom członkowskim
      , w tym Polsce, prawo do stopniowo rosnących dopłat
      bezpośrednich, począwszy od 25 proc. należnych sum w pierwszym
      roku członkostwa (2004) aż do 100 proc. w 2013 roku.

      Prócz tego nowi członkowie mogą przeznaczyć na dopłaty część
      przyznanych sobie unijnych funduszy rozwoju wsi oraz środki
      własne, ale łączne wsparcie nie może przewyższać w pierwszym
      roku członkostwa 55 proc. należnych dopłat itd. (w kolejnych
      latach nadal może to być do 30 punktów procentowych więcej niż
      wynoszą właściwe dopłaty z unijnego budżetu).

      W Unii dopłaty przysługują tylko producentom zbóż, roślin
      oleistych i wysokobiałkowych oraz hodowcom bydła i owiec.
      Piętnastka namówiła kandydatów, żeby zgodzili się - w okresie
      przejściowym - na uproszczony mechanizm dopłat, gdyż do jego
      uruchomienia nie potrzeba pełnej wersji "zintegrowanego systemu
      administracji i kontroli" (ang. IACS).

      IACS to skomputeryzowany system rejestracji gospodarstw i
      profilu ich produkcji oraz rozdziału dopłat bezpośrednich,
      którego wdrożenie jest warunkiem przelewu dopłat z budżetu
      unijnego. IACS-em zarządza Agencja Restrukturyzacji i
      Modernizacji Rolnictwa.

      Okres przejściowy, który można przedłużać do pięciu lat, daje
      więcej czasu na dopracowanie IACS. Ministerstwo Rolnictwa
      niepokoi się jednak, że warunki wypłaty dodatkowego wsparcia
      oznaczają konieczność wdrożenia pełnego systemu, na co
      pozostało do maja 2004 roku bardzo mało czasu.
    • Gość: Chłop polski Skandal! W Min.siedzą wtyki -Eurokraci z Brukseli IP: 209.234.157.* 25.01.03, 08:44
      Skandal! W Ministerstwie Rolnictwa siedzą od kilkunastu
      miesięcy i kilku lat Eurokraci z Brukseli. Przeważnie Niemcy.
      Nie mam wątpliwości, co jest ich prawdziwym zadaniem. Dlatego
      nie mamy szans na żadne fair- mediacje. Oni wiedzą wszystko
      wcześniej.
      Przypuszczam, że tak samo jest w innych Ministerstwach. Uważam
      to za absolutny skandal.
    • Gość: gkalewski Re: Negocjacje od nowa? IP: *.si.net.pl 25.01.03, 16:05
      Co się martwicie, ważne żeby urzędasy się dogadały. Krowom
      podwiążą wymiona, świnie wykastrują, królikom zakażą kicać - bo
      limit, kogutom włazić na kwoki - bo limit i będziemy mieli jeden
      wesoły Folwark Zwierzęcy. Orwell już zrywa boki i chce żeby
      przeniesiono jego prochy do Polski. Takiego Idiotenburga nie
      spotkasz nigdzie indziej.Ale przynajmniej jest wesoło...
    • Gość: Jurek No i gdzie ten wspanialy sukces negocjacyjny? IP: *.dialup.umb.edu 25.01.03, 16:38
      Trzeba bylo zaangazowac ludzi bardziej kompetentnych, lepiej
      znajacych przepisy Unii i subtelnosci jezykowe.
      Pomysl "Gazety", zeby oszukac UE nie dostarczajac danych
      produkcji mleka po prostu wspanialy--oficjalna promocja
      korupcji! Ci z Unii sa tacy glupi, ze oczywiscie dadza sie
      wyrolowac.
      • Gość: Shaddock Re: No i gdzie ten wspanialy sukces negocjacyjny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 192.168.0.* 25.01.03, 19:35
        Gość portalu: Jurek napisał(a):
        > Pomysl "Gazety", zeby oszukac UE nie dostarczajac danych
        > produkcji mleka po prostu wspanialy--oficjalna promocja
        > korupcji!

        Wiesz, co znaczy slowo "korupcja"? Sprawdz sobie np. na
        wiem.onet.pl/wiem/01cbd7.html
    • enrudo Re: Negocjacje od nowa? 25.01.03, 16:50
      Leper krakał i wykrakał, że też nie ma na niego sposobu.
      Wyrzucić Lepera.
Pełna wersja