Dodaj do ulubionych

Tako rzecze OBOP

24.03.03, 18:03
Analiza szczegółowa

Kluczowe znaczenie ma porównanie sytuacji, w której zwolennicy i przeciwnicy
wejścia Polski do UE żyją w środowiskach z dominacją zwolenników i z
dominacją przeciwników. W tabeli pokazano, z jak różną swobodą wyrażają swe
poglądy ludzie w czterech typach sytuacji społecznych: zgodności i
niezgodności własnych (pro- i anty-unijnych) poglądów z dominującymi (pro- i
anty-unijnymi) poglądami otoczenia.


Po pierwsze, istnieje silna zbieżność między własnymi poglądami a poglądami
otoczenia. 71 proc. zwolenników mówi, że większość ich przyjaciół i znajomych
zagłosuje „za” a 7 proc, że „przeciw”, natomiast 58 proc. przeciwników mówi,
że większość ich przyjaciół i znajomych zagłosuje „przeciw”, zaś 6 proc,
że „za”. Zbieżność ta to zapewne po części rzutowanie własnych poglądów na
otoczenie, po części skupianie się ludzi podobnych sobie, a po części
upodobnianie się poglądów wewnątrz kręgów społecznych. W efekcie, zwolennicy
i przeciwnicy wejścia Polski do Unii żyją, przynajmniej we własnym mniemaniu,
w odmiennych światach. Warto jednak zauważyć ważną różnicę między
zwolennikami a przeciwnikami. Zwolennicy częściej żyją wśród „swoich” (71
proc. i 58 proc.) – może po prostu dlatego, że osoby o poglądach pro-
unijnych, statystycznie rzecz biorąc, łatwiej spotkać w społeczeństwie.


Po drugie, zwolennicy UE swoje poglądy wyrażają swobodniej w otoczeniu, w
którym one dominują niż w otoczeniu, w którym panują poglądy przeciwne (94 ¸
77 proc.) - natomiast przeciwnicy wyrażają je przynajmniej równie otwarcie w
otoczeniu anty-unijnym i pro-unijnym.


Po trzecie, nacisk otoczenia, który w tabeli ogólnej wydał się słaby i
nieciekawy, staje się interesujący, gdy pokazać go oddzielnie dla środowisk
nastawionych pro-unijnie i anty-unijnie. W każdym ze środowisk nacisk ma inny
kierunek, więc w skali całego społeczeństwa naciski te częściowo się znoszą.
W środowiskach pro-unijnych przeciwnicy Unii śmiało wyrażają swe opinie,
prawie tak samo chętnie jak zwolennicy Unii. W środowiskach anty-unijnych
natomiast zwolennicy Unii są wyraźnie ostrożniejsi niż jej przeciwnicy.
Widoczna w skali całości społeczeństwa większa otwartość, z jaką zwolennicy
Unii wyrażają swe poglądy, nie wynika stąd, że przeciwnicy bardziej niż
zwolennicy liczą się z opinią, ale stąd, że zwolenników jest więcej i
częściej żyją wśród „swoich”.

Po czwarte, konformizujący nacisk pro-unijnej większości na resztę
społeczeństwa jest słaby. Dzieje się tak najpierw dlatego, że ludzie o
przeciwnych poglądach mało się ze sobą kontaktują, jednym brak więc okazji do
tego, by wpływ wywierać, a drugim - do tego, by mu ulegać. Ciekawsze wydaje
się coś innego: sporo osób należących do większości nie jest pewnych swego, a
może nawet ustępuje w tej pewności osobom należącym do anty-unijnej
mniejszości.


Podsumowanie

Klimat masowej opinii publicznej w Polsce jest wyraźnie pro-unijny. W takiej
sytuacji można byłoby się spodziewać, że zacznie działać mechanizm spirali:
mniejszość, sceptyczna lub przeciwna wstąpieniu Polski do Unii, będzie
przyjmować dominujące poglądy większości, przewaga większości będzie rosła,
większość będzie coraz łatwiej narzucać swe poglądy mniejszości, coraz mniej
licznej itd. Badanie i analiza tu przedstawiona wskazują jednak, że rzecz
jest bardziej złożona. Istnieje wprawdzie pro-unijna większość, ale nie
zmienia ona poglądów anty-unijnej mniejszości. Mniejszość ta broni się przed
zmianą poglądów. Jej kontakty z większością są słabe, a co ważniejsze, nawet
gdy przeciwnicy Unii znajdują się w środowisku pro-unijnym, nie kryją się ze
swymi poglądami tak często jak zwolennicy w środowisku przeciwników. Być może
przeciwnicy wejścia Polski do Unii, choć mniej liczni, są bardziej przekonani
o swej słuszności niż zwolennicy?

www.tvp.com.pl

(trzeba znalezc ikone "droga do Unii", opinie o intergracji)
Potem : Poprawność europejska czy "twardy rdzeń" przeciwników UE?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka