Pytania do Unii

IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 23:43
No to ja też mam kilka pytań:
1. Czy wejście Polski do Unii Europejskiej będzie "odwracalne",
tzn. czy będą istniały traktatowe procedury umożliwiające
wyjście Polski z Unii?
[Przyjmijmy, że takiej procedury nie ma. Co począć, jeśli za
jakiś czas władzę w Polsce demokratycznie obejmą ludzie i
ugrupowania zdecydowanie antyunijne, i jeśli zarazem
diametralnie odwrócą się w polskim społeczeństwie dzisiejsze
proporcje zwolenników i przeciwników "europeizacji"? Jeśli taki
polski rząd, parlament i prezydent, mając za sobą silne poparcie
narodu, będą chcieli wyprowadzić nasz kraj z Unii - czy
Bruksela, aby zapobiec "secesji", wyśle nad Wisłę oddziały
wojska?]
2. Jakie (zakres i głębokość) będą ograniczenia dzisiejszej
suwerenności Polski, wynikające z jej przystąpienia do Unii
Europejskiej?
Mówiąc lapidarnie: czy Unia Europejska ma być Europą Ojczyzn,
czy Stanami Zjednoczonymi Europy? Czy Polska ma być jednym z
niepodległych państw złączonych w konfederację
starokontynentalnym przymierzem, czy też województwem polskim w
ramach jednego europejskiego państwa, takim jakim dziś w naszym
kraju jest województwo np. małopolskie?
A nieco bardziej konkretnie: jaka część obecnych swobodnych
uprawnień Rzeczpospolitej, do regulowania których dziedzin
życia, przejdzie - po akcesji - na Unię? Jak to będzie z
gospodarką? Z kulturą? Z polityką zagraniczną? Z obronnością? Z
bezpieczeństwem wewnętrznym? Czy zachowają swą obecną pozycję
konstytucyjne filary państwa: parlament? prezydent? rząd? sądy i
trybunały? Zniknie czy pozostanie NIK, RPO, KRRiT i NBP? Innymi
słowy: czy i co zmieni się u podstaw?
3. Kto i w jaki sposób (prawo, struktury, mechanizmy, terminy)
będzie decydował o dalszych przeobrażeniach Unii Europejskiej?
Jeśli wejdziemy do Unii, będzie to zasadnicze pytanie o naszą
polską przyszłość.
Czy w Unii Europejskiej może i powinien funkcjonować klasyczny
monteskiuszowski podział władzy? Czy w Unii Europejskiej może i
powinna funkcjonować taka demokracja, jaka dziś funkcjonuje w
jej państwach członkowskich? Kto i w jakim trybie będzie
ustanawiał (zmieniał) unijne "prawo zasadnicze"? Czy obecną
regułę jednomyślności zastąpi reguła większości?
Nonsensem byłoby wymagać, aby każda uchwała Rady Europy była
zatwierdzana przez referenda w poszczególnych państwach
członkowskich. Czy jednak, z drugiej strony, rząd
Rzeczpospolitej - bez specjalnych demokratycznych legitymacji -
powinien w ogóle móc kształtować polskie prawo wprost podług
rozporządzeń i dyrektyw Unii Europejskiej? Przypominam, że
polska konstytucja gwarantuje umowie międzynarodowej nie tylko
bezpośredniość stosowania, lecz również - w razie kolizji -
pierwszeństwo przed ustawami. Spytajmy więc jeszcze "przy
okazji": a co z konstytucją właśnie? Czy będzie ona miała
pierwszeństwo przed traktatem europejskim? Czy o zgodności prawa
Unii z konstytucją będzie rozstrzygał polski Trybunał
Konstytucyjny? A w razie stwierdzenia kolizji, co trzeba będzie
zmienić: prawo Unii czy konstytucję?
Agnieszka



    • Gość: maruda Re: Pytania do Unii IP: *.gdynia.mm.pl 19.04.03, 00:15
      "Przykład: Pan Nowak pracował w Polsce 5 lat, w Niemczech 15 lat
      i 10 lat we Włoszech. W żadnym kraju, gdy osiągnie wiek
      emerytalny, nie przysługiwałaby mu emerytura, bo pracował za krótko."

      Spójrzmy na to inaczej. Pan Nowak PRACOWAŁ i PŁACIŁ składki
      ubezpieczeniowe w trzech krajach. Nigdzie nie należała mu się
      emerytura.

      Pytanie: co się stało z pieniędzmi, które pan Nowak wpłacił na
      nie przysługujące mu ubezpieczenie emerytalne?
      • Gość: Vico Re: Pytania do Unii IP: *.adsl.pi.be 19.04.03, 01:02
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        > "Przykład: Pan Nowak pracował w Polsce 5 lat, w Niemczech 15 lat
        > i 10 lat we Włoszech. W żadnym kraju, gdy osiągnie wiek
        > emerytalny, nie przysługiwałaby mu emerytura, bo pracował za krótko."
        >
        > Spójrzmy na to inaczej. Pan Nowak PRACOWAŁ i PŁACIŁ składki
        > ubezpieczeniowe w trzech krajach. Nigdzie nie należała mu się
        > emerytura.
        >
        > Pytanie: co się stało z pieniędzmi, które pan Nowak wpłacił na
        > nie przysługujące mu ubezpieczenie emerytalne?

        Podejme sie rozwiazania tej zagadki. Mam pytanie dodatkowe, niezwykle wazne. Co
        robil pan Nowak przez reszte swojej aktywnosci zawodowej? Moze byl chory lub
        bezrobotny, raczej w ostatnim kraju, czyli we Wloszech. Wowczas ten okres
        doliczy sie do tego przepracowanego i pan Nowak uzyska prawo do emerytury we
        Wloszech, a tym samym do odpowiedniej jej czesci w kazdym pozostalym kraju.
        A moze pan Nowak spedzil reszte swojej aktywnosci zawodowej w wiezieniu?
        Wtedy sie poddaje.
        W kazdym panstwie obowiazuje inne prawo emerytalne. Niemieckie i wloskie (i nie
        tylko) nie sa mi znane.



      • Gość: rafal Re: Pytania do Unii IP: *.proxy.aol.com 19.04.03, 02:00
        Gość portalu: maruda napisał(a):

        > "Przykład: Pan Nowak pracował w Polsce 5 lat, w Niemczech 15 lat
        > i 10 lat we Włoszech. W żadnym kraju, gdy osiągnie wiek
        > emerytalny, nie przysługiwałaby mu emerytura, bo pracował za krótko."
        >
        > Spójrzmy na to inaczej. Pan Nowak PRACOWAŁ i PŁACIŁ składki
        > ubezpieczeniowe w trzech krajach. Nigdzie nie należała mu się
        > emerytura.
        >
        > Pytanie: co się stało z pieniędzmi, które pan Nowak wpłacił na
        > nie przysługujące mu ubezpieczenie emerytalne?

        panu Nowakowi kazde panstwo w ktorym pracowal wyplaci nalezna czesc emerytury.
        Pan nowak moze jesli uzna to za oplacalne ubiegac sie o wyplacenie placonych
        stawek, ktore bez procentu uzyska z powrotem
    • Gość: , My mamy wiecej pytan. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 19.04.03, 00:19
      Nie jestes jedyna osoba zainteresowana odpowiedziami na powyzsze pytania.
      Pozwol jednak ze wzbogace troszke Twoj repertuar pytan o te tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4932590
      To taki watek, w ktorym pojawia sie cale mnostwo pytan a w niektorych
      przypadkach sa i odpowiedzi.
      • Gość: Agnieszka Zmiana tematu? IP: *.acn.waw.pl 19.04.03, 00:33
        Gościu Kochany, nie zmieniaj mojego tematu. Zadałam TRZY
        konkretne (główne) pytania. Odpowiedz, jeśli potrafisz.
    • Gość: vico Re: Pytania do Unii IP: *.adsl.pi.be 19.04.03, 02:16
      Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

      > No to ja też mam kilka pytań:
      > 1. Czy wejście Polski do Unii Europejskiej będzie "odwracalne",
      > tzn. czy będą istniały traktatowe procedury umożliwiające
      > wyjście Polski z Unii?
      > [Przyjmijmy, że takiej procedury nie ma. Co począć, jeśli za
      > jakiś czas władzę w Polsce demokratycznie obejmą ludzie i
      > ugrupowania zdecydowanie antyunijne, i jeśli zarazem
      > diametralnie odwrócą się w polskim społeczeństwie dzisiejsze
      > proporcje zwolenników i przeciwników "europeizacji"? Jeśli taki
      > polski rząd, parlament i prezydent, mając za sobą silne poparcie
      > narodu, będą chcieli wyprowadzić nasz kraj z Unii - czy
      > Bruksela, aby zapobiec "secesji", wyśle nad Wisłę oddziały
      > wojska?]

      Takiej procedury jeszcze nie ma, ale konwent nad tym pracuje. Sa przeciwnicy,
      ktorzy uwazaja, ze Unia to nie supermarket, do ktorego sie wchodzi i wychodzi.
      Najprawdopodobniej zostanie ona opracowana, w wiekszym stopniu ze wzgledow
      psychologicznych niz praktycznych.
      Po wniesieniu podania o "rozwod" rozpocznie sie oficjalna procedura, prowadzone
      beda negocjacje, w ktorych obie strony powinny dojsc do porozumienia. Jesli
      nawet nie dojdzie do porozumienia stron, po dwoch latach rozwod bedzie
      prawomocny.

      > 2. Jakie (zakres i głębokość) będą ograniczenia dzisiejszej
      > suwerenności Polski, wynikające z jej przystąpienia do Unii
      > Europejskiej?
      > Mówiąc lapidarnie: czy Unia Europejska ma być Europą Ojczyzn,
      > czy Stanami Zjednoczonymi Europy? Czy Polska ma być jednym z
      > niepodległych państw złączonych w konfederację
      > starokontynentalnym przymierzem, czy też województwem polskim w
      > ramach jednego europejskiego państwa, takim jakim dziś w naszym
      > kraju jest województwo np. małopolskie?
      > A nieco bardziej konkretnie: jaka część obecnych swobodnych
      > uprawnień Rzeczpospolitej, do regulowania których dziedzin
      > życia, przejdzie - po akcesji - na Unię? Jak to będzie z
      > gospodarką? Z kulturą? Z polityką zagraniczną? Z obronnością? Z
      > bezpieczeństwem wewnętrznym? Czy zachowają swą obecną pozycję
      > konstytucyjne filary państwa: parlament? prezydent? rząd? sądy i
      > trybunały? Zniknie czy pozostanie NIK, RPO, KRRiT i NBP? Innymi
      > słowy: czy i co zmieni się u podstaw?

      Z pewnej czesci suwerennosci trzeba bedzie zrezygnowac. Zawsze bedzie tak, ze
      nawet niewielka utrata suwerennosci bedzie dla niektorych nie do przyjecia,
      inni zas zgodza sie na glebsza federalizacje Unii. Na ile sie Unia politycznie
      zunifikuje dowiadujemy sie z doniesien pracy konwentu, sa znane problemy z
      zaakceptowaniem przez Polakow pewnych punktow, o czym sie wiele dyskutowalo na
      tym forum.
      Nie sadze by szybko powstalo jedno ministerstwo spraw zagranicznych Unii.
      W obecnym ukladzie byloby to tak jak powiedzial ktos z WB: bylby minister spraw
      zagranicznych bez kompetencji prowadzenia polityki zagranicznej.
      Wiemy, ze powstala grupa panstw "ambitnych", ktore nie chca czekac na reszte i
      same inicjuja stworzenie wspolnej armii i wspolnej polityki zagranicznej.
      Jak powiedial Schroeder: nastepni chetni sa mile widziani.
      Kazdy czlonek Unii moze sobie rzadzic jak chce, ale moze oczekiwac reprymendy
      Komisji Europejskiej, a w dalszej konsekwencji sankcji, jesli nie postepuje
      wedlug ustalonych regul gry co do gospodarki, praw czlowieka, praw mniejszosci
      narodowych, odzielenia kosciola od panstwa, ochrony srodowiska, i wielu innych.
      Unia nie wtraca sie w sprawy kultury, moralnosci, etyki, religii, systemu
      rzadzenia, administracji panstwowej....Wszelkie istniejace organizacje
      polityczne i ekonomiczne moga wiec sobie istniec.
      Pewne wyjsciowe normy sa jednak niezbedne, by zostac uznanym za mozliwego
      partnera. Np brak w prawie kary smierci.


      > 3. Kto i w jaki sposób (prawo, struktury, mechanizmy, terminy)
      > będzie decydował o dalszych przeobrażeniach Unii Europejskiej?
      > Jeśli wejdziemy do Unii, będzie to zasadnicze pytanie o naszą
      > polską przyszłość.
      > Czy w Unii Europejskiej może i powinien funkcjonować klasyczny
      > monteskiuszowski podział władzy? Czy w Unii Europejskiej może i
      > powinna funkcjonować taka demokracja, jaka dziś funkcjonuje w
      > jej państwach członkowskich? Kto i w jakim trybie będzie
      > ustanawiał (zmieniał) unijne "prawo zasadnicze"? Czy obecną
      > regułę jednomyślności zastąpi reguła większości?
      > Nonsensem byłoby wymagać, aby każda uchwała Rady Europy była
      > zatwierdzana przez referenda w poszczególnych państwach
      > członkowskich. Czy jednak, z drugiej strony, rząd
      > Rzeczpospolitej - bez specjalnych demokratycznych legitymacji -
      > powinien w ogóle móc kształtować polskie prawo wprost podług
      > rozporządzeń i dyrektyw Unii Europejskiej? Przypominam, że
      > polska konstytucja gwarantuje umowie międzynarodowej nie tylko
      > bezpośredniość stosowania, lecz również - w razie kolizji -
      > pierwszeństwo przed ustawami. Spytajmy więc jeszcze "przy
      > okazji": a co z konstytucją właśnie? Czy będzie ona miała
      > pierwszeństwo przed traktatem europejskim? Czy o zgodności prawa
      > Unii z konstytucją będzie rozstrzygał polski Trybunał
      > Konstytucyjny? A w razie stwierdzenia kolizji, co trzeba będzie
      > zmienić: prawo Unii czy konstytucję?
      > Agnieszka

      Prawo indywidualnych czlonkow Unii musi byc dostosowane do prawa unijnego w
      jego podstawowych punktach. Polska jako kandydat przez ostatnie lata musiala
      swoje prawo dostosowac do unijnego i ma to juz za soba. Tak wiec kolizji w
      praktyce byc nie powinno.
      Najlepiej sobie wyobrazic, ze jestes czlonkiem jakiegos klubu, sportowego czy
      innego. Musisz respektowac regulamin tego klubu. Jesli tego nie chcesz,
      bedziesz mogl sie wypisac. Jesli zlamiesz regulamin, zostaniesz ukarany.
      Do twoich indywidualnych spraw, jak sie ubierasz, w co wierzysz ... nikt sie
      nie wtraca.
      Konstytucje indywidualnych krajow nie moga byc w kolizji z przyszla konstytucja
      Unii. W praktyce nie bedzie to trudne, beda one bardzo podobne. Nie bedzie
      mialo znaczenia, ktora jest wazniejsza, poniewaz nie bedzie punktow
      kolizyjnych. Lokalne konstytucje beda wzbogacone o szczegoly dotyczace np
      patriotyzmu, Boga... ale Unii nic do tego.
      Na szereg twoich pytan bedziemy mogli sobie odpowiedziec w miare uplywu czasu,
      gdyz UE w takich aspektach jak wspolna obrona, polityka zagraniczna, dopiero
      sie krystalizuje.
    • Gość: rafal Re: Pytania do Unii IP: *.proxy.aol.com 19.04.03, 02:38
      Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

      > No to ja też mam kilka pytań:
      > 1. Czy wejście Polski do Unii Europejskiej będzie "odwracalne",
      > tzn. czy będą istniały traktatowe procedury umożliwiające
      > wyjście Polski z Unii?

      OPRACOWYWANA KONSTYTUCJA EU (ma byc zatwierdzona w grudniu 2003)
      ZAWIERA MOZLIWOSC OPUSZCZENIA EU ZA ZGODA 2/3 CZLONKOW; CO DZIEJE SIE POTEM Z
      UDZIALEM PANSTWA W BANKU EU NIEJASNE

      > [Przyjmijmy, że takiej procedury nie ma. Co począć, jeśli za
      > jakiś czas władzę w Polsce demokratycznie obejmą ludzie i
      > ugrupowania zdecydowanie antyunijne, i jeśli zarazem
      > diametralnie odwrócą się w polskim społeczeństwie dzisiejsze
      > proporcje zwolenników i przeciwników "europeizacji"? Jeśli taki
      > polski rząd, parlament i prezydent, mając za sobą silne poparcie
      > narodu, będą chcieli wyprowadzić nasz kraj z Unii - czy
      > Bruksela, aby zapobiec "secesji", wyśle nad Wisłę oddziały
      > wojska?]

      TA MOZLIWOSC ZBROJNA MOZESZ WYKLUCZYC.

      > 2. Jakie (zakres i głębokość) będą ograniczenia dzisiejszej
      > suwerenności Polski, wynikające z jej przystąpienia do Unii
      > Europejskiej?

      PRAWA GOSPODARCZE UNII ZOSTAJA PRZEJETE PRZEZ POLSKE.
      KONSTYTUCJA UNI (w opracowaniu) MUSI JAKO AKT PRAWNY BYC PRZEJETA DO POLSKIEJ
      KONSTYTUCJI.

      > Mówiąc lapidarnie: czy Unia Europejska ma być Europą Ojczyzn,
      > czy Stanami Zjednoczonymi Europy? Czy Polska ma być jednym z
      > niepodległych państw złączonych w konfederację

      UNIA TO PRZEDE WSZYSTKIM NA DZIS UKLAD GOSPODARCZY, OPARTY NA PRZESTRZEGANIU
      UCHWALONYCH WCZESNIEJ USTAW.

      > starokontynentalnym przymierzem, czy też województwem polskim w
      > ramach jednego europejskiego państwa, takim jakim dziś w naszym
      > kraju jest województwo np. małopolskie?
      > A nieco bardziej konkretnie: jaka część obecnych swobodnych
      > uprawnień Rzeczpospolitej, do regulowania których dziedzin
      > życia, przejdzie - po akcesji - na Unię?

      KONCEPT UNII TO TWORZENIE REGIONOW NA TERENIE ROZNYCH PANSTW O PODOBNEJ
      STRUKTURZE I WZAJEMNA WSPOLPRACA (teoria)

      Jak to będzie z
      > gospodarką? Z kulturą? Z polityką zagraniczną? Z obronnością? Z
      > bezpieczeństwem wewnętrznym?

      KULTURA POZOSTAJE W GESTII PANSTW PRZYNALEZACYCH. GOSPODARKA-PRAWA EU CENTRALNA
      SIEC DANYCH OSOBOWYCH WSZYSTKICH PANSTW.
      NA DZIS OBRONNOSC I BEZP. WEWN. SPRAWA PANSTW PRZYNALEZNYCH

      Czy zachowają swą obecną pozycję
      > konstytucyjne filary państwa: parlament? prezydent? rząd? sądy i
      > trybunały?

      BEZ ZMIAN.

      Zniknie czy pozostanie NIK, RPO, KRRiT i NBP? Innymi
      > słowy: czy i co zmieni się u podstaw?

      NIC. MUSZA TYLKO PRZESTRZEGAC WYTYCZNYCH EU

      > 3. Kto i w jaki sposób (prawo, struktury, mechanizmy, terminy)
      > będzie decydował o dalszych przeobrażeniach Unii Europejskiej?

      PARLAMENT W STRASSBURGU I KOMISJA EUROPEJSKA.
      W ISTOCIE FRANCJA(polityka) I NIEMCY(gospodarka)DZIS MAJA DECYDUJACY GLOS.

      > Jeśli wejdziemy do Unii, będzie to zasadnicze pytanie o naszą
      > polską przyszłość.

      NIEPRZEWIDYWANE I NIEMOZLIWE JEST STWORZENIE CZEGOS CO ODBIERA PANSTWOM ICH
      EGO NARODOWE
      > Czy w Unii Europejskiej może i powinien funkcjonować klasyczny
      > monteskiuszowski podział władzy? Czy w Unii Europejskiej może i
      > powinna funkcjonować taka demokracja, jaka dziś funkcjonuje w
      > jej państwach członkowskich? Kto i w jakim trybie będzie
      > ustanawiał (zmieniał) unijne "prawo zasadnicze"?

      PARLAMENT NA WNIOSEK KE. NIE MA PRAWA VETA. WIEKSZOSC.

      Czy obecną
      > regułę jednomyślności zastąpi reguła większości?
      > Nonsensem byłoby wymagać, aby każda uchwała Rady Europy była
      > zatwierdzana przez referenda w poszczególnych państwach
      > członkowskich.

      REFERENDA PRAKTYCZNIE SA WYKLUCZONE Z WYJATKIEM GDY JAKIES PANSTWO TAKA
      MOZLIWOSC W UKLADZIE AKCESYJNYM TA MOZLIWOSC ZASTRZEGA.

      Czy jednak, z drugiej strony, rząd
      > Rzeczpospolitej - bez specjalnych demokratycznych legitymacji -
      > powinien w ogóle móc kształtować polskie prawo wprost podług
      > rozporządzeń i dyrektyw Unii Europejskiej?

      PRAWO KARNE W GESTII RZADOW , MOGA WYSTAPIC KONFLIKTY ROZSTRZYGANE W SADZIE EU
      I WIAZACE DLA DANEGO PANSTWA.

      Przypominam, że
      > polska konstytucja gwarantuje umowie międzynarodowej nie tylko
      > bezpośredniość stosowania, lecz również - w razie kolizji -
      > pierwszeństwo przed ustawami. Spytajmy więc jeszcze "przy
      > okazji": a co z konstytucją właśnie?

      DOKLADNIE TO CO MOWISZ PODPISANY AKCES TO W ISTOCIE ZRZECZENIE SIE PEWNYCH PRAW
      NA KORZYSC INNEGO ORGANU

      Czy będzie ona miała
      > pierwszeństwo przed traktatem europejskim? Czy o zgodności prawa
      > Unii z konstytucją będzie rozstrzygał polski Trybunał
      > Konstytucyjny? A w razie stwierdzenia kolizji, co trzeba będzie
      > zmienić: prawo Unii czy konstytucję?
      PRAWO UNI JEST NADRZEDNE.
      > Agnieszka
      >
      Diabel Agnieszko tkwi w szczegolach. I tu musisz na tym forum poszukac
      interesujace ciebie tematy lub po prostu kogos na forum zapytac. Pzdr.
      >
    • Gość: rado Re: Pytania do Unii IP: 111.111.51.* 19.04.03, 07:48
      Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

      > No to ja też mam kilka pytań:
      > 1. Czy wejście Polski do Unii Europejskiej będzie "odwracalne",
      > tzn. czy będą istniały traktatowe procedury umożliwiające
      > wyjście Polski z Unii?

      tak przewiduje to nowa konstytucja. ale nie po to wchodzimy zeby zaraz
      wychodzic.


      > 2. Jakie (zakres i głębokość) będą ograniczenia dzisiejszej
      > suwerenności Polski, wynikające z jej przystąpienia do Unii
      > Europejskiej?
      > Mówiąc lapidarnie: czy Unia Europejska ma być Europą Ojczyzn,
      > czy Stanami Zjednoczonymi Europy? Czy Polska ma być jednym z
      > niepodległych państw złączonych w konfederację
      > starokontynentalnym przymierzem, czy też województwem polskim w
      > ramach jednego europejskiego państwa, takim jakim dziś w naszym
      > kraju jest województwo np. małopolskie?

      na pewno nie do tego stopnia poniewaz roznice miedzy panstwami sa zbyt duze. a
      dyskusja o tym czy federacja czy konfederacja trwa w ue i pewnie jescze potrwa
      tyle ze z udzialem polski. ja mysle ze mozliwe sa rozwiazania czastkowe.. tak
      jak z euro. np. beneluksy praktycznie juz sa zjednoczone zupelnia le wb czy
      polska raczej nie pujda w najblizszych 100 latach na calkowita unifkacje.

      > A nieco bardziej konkretnie: jaka część obecnych swobodnych
      > uprawnień Rzeczpospolitej, do regulowania których dziedzin
      > życia, przejdzie - po akcesji - na Unię? Jak to będzie z
      > gospodarką? Z kulturą? Z polityką zagraniczną? Z obronnością? Z
      > bezpieczeństwem wewnętrznym?

      we wsztstkich tych dziedzinach polska ma wladzie suewrenna ale czesc decyzji
      bedzie podejmowana we wspolpracy z innymi. np. sprawa ochrony polskiej granicy
      wsch, ktoa stanie sie granica wsch cale unii. jelsi oni daja na to pieniadze to
      chce miec wplyw. sprawa polityki zagranicznej i obronnej nadal kuleje. nadal
      istnieje formalnie uze. pewnie bedzie to miao taki ksztalt ze kazde panstrwo da
      po jakims oddziale do wspolnego dowodzenia.

      Czy zachowają swą obecną pozycję
      > konstytucyjne filary państwa: parlament? prezydent? rząd? sądy i
      > trybunały?

      tak jak najbardziej.

      Zniknie czy pozostanie NIK, RPO, KRRiT i NBP?

      wszystko zostanie z wyjatkiem nbp po wejsciu do strefy euro poniewaz wowczas
      emisja euro zajmie sie i juz sie zajmuje europejski bank centralny. KRRiT
      niestety tez zostanie moze ue znajdzie na tych pasozytow jakis sposob.

      > 3. Kto i w jaki sposób (prawo, struktury, mechanizmy, terminy)
      > będzie decydował o dalszych przeobrażeniach Unii Europejskiej?

      konwent skladajacy sie z przedstawicieli wszystkich panstw gdzie my mamay
      obecnie tylko obserwatorow. to co wypracuje konwent przyjmie parlament
      europejski.


      > Czy w Unii Europejskiej może i powinien funkcjonować klasyczny
      > monteskiuszowski podział władzy? Czy w Unii Europejskiej może i
      > powinna funkcjonować taka demokracja, jaka dziś funkcjonuje w
      > jej państwach członkowskich?

      chyba tak wlasnie jest z tym wyjatkiem ze "rzad" podejmuje decyzje jednoglosnie.

      Kto i w jakim trybie będzie
      > ustanawiał (zmieniał) unijne "prawo zasadnicze"? Czy obecną
      > regułę jednomyślności zastąpi reguła większości?

      nie wiadomo ale dobrze by bylo. obecnie np. luksemburg jest tak samo wazny jak
      niemcy, wb, polska albo te panstwa razem wziete, bo moze zawetowac wszystko.

      > Nonsensem byłoby wymagać, aby każda uchwała Rady Europy była
      > zatwierdzana przez referenda w poszczególnych państwach
      > członkowskich.

      rada europy nie jest orgamnem ue. pewnie chodzi ci o parlament europejski. tam
      podejmuja decyzje normalna wiekszoscia glosow.

      Spytajmy więc jeszcze "przy
      > okazji": a co z konstytucją właśnie? Czy będzie ona miała
      > pierwszeństwo przed traktatem europejskim?

      to bedzie wlasnie badal trybunal konstytucyjny. kazdy traktat musi byc zgodny z
      polska konstytucja.

      Czy o zgodności prawa
      > Unii z konstytucją będzie rozstrzygał polski Trybunał
      > Konstytucyjny? A w razie stwierdzenia kolizji, co trzeba będzie
      > zmienić: prawo Unii czy konstytucję?

      ani jedno ani drugie. zgodnosc prawa unijnego z podstawowymi zasadami zbada
      strasburg a z polska konstytucja polskie ustawy polski trybunal.
      pozdrawiam rado
    • Gość: Agnieszka Wiem już, jak będę głosować. Dzięki! IP: *.acn.waw.pl 20.04.03, 09:34
      Serdecznie dziękuję Panom(iom) "vico", "rafałowi" i "rado" za
      objaśnienia. Do tej pory miałam wątpliwości, ale teraz już wiem
      na pewno: będę głosować przeciwko przystąpieniu Polski do Unii.

      Dla mnie argumentem rozstrzygającym jest tu, co Państwo jasno
      potwierdzili, brak traktatowej (lub choćby zawartej w
      jednostronnej deklaracji Polski) możności swobodnego wyjścia z
      Unii (oczywiście po wypełnieniu procedur, np. odwrotnych do
      akcesyjnych, z referendum "ekscesyjnym" włącznie) w sytuacji,
      gdy takiego wyjścia życzyłby sobie zgodnie (większość) rząd i
      parlament mojego państwa oraz moi rodacy.

      Może ta sprawa nie jest dla Państwa ważna, ale dla mnie ma
      znaczenie fundamentalne. Po prostu nie wyobrażam sobie, abym
      mogła w referendum głosować za wejściem mojej Ojczyzny do Unii
      Europejskiej jako podróżą - z założenia - w jedną stronę, bez
      nawet teoretycznej możliwości powrotu, z paleniem za sobą mostów
      i amputacją prawa do swobodnego wyboru dalszych własnych
      narodowych losów.

      A tą przyszłą zgodą dwóch trzecich to już mnie Państwo dobili
      zupełnie. Toż to gorzej niż w niesławnej pamięci Układzie
      Warszawskim!

      Podsumowując: zapewne dla wielu obywateli ta moja "kwestia
      główna" nie ma większego znaczenie i dlatego (między innymi)
      będą oni w referendum głosować "tak". Rozumiem i szanuję taką
      postawę. Ale oczekuję również zrozumienia i szacunku dla mojego -
      w tej sytuacji - referendalnego "nie".
      Agnieszka
      • Gość: rado Re: Wiem już, jak będę głosować. Dzięki! IP: 111.111.51.* 20.04.03, 11:50
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Dla mnie argumentem rozstrzygającym jest tu, co Państwo jasno
        > potwierdzili, brak traktatowej (lub choćby zawartej w
        > jednostronnej deklaracji Polski) możności swobodnego wyjścia z
        > Unii (oczywiście po wypełnieniu procedur, np. odwrotnych do
        > akcesyjnych, z referendum "ekscesyjnym" włącznie) w sytuacji,
        > gdy takiego wyjścia życzyłby sobie zgodnie (większość) rząd i
        > parlament mojego państwa oraz moi rodacy.

        taka mozliwosc jest przwidziana w nowej konstytucji. wiec w czym problem. czy
        po to tam idziemy zeby zaraz wychodzic? znowu jakies polskie obrazalstwo. maja
        dac a jak nie to bedziemy tupac nogami?

        Ale oczekuję również zrozumienia i szacunku dla mojego -
        > w tej sytuacji - referendalnego "nie".

        jasne nie ma sprawy kazdy glosuje jak uwaza. pozdrawiam rado
        >
      • Gość: rafal Re: Wiem już, jak będę głosować. Dzięki! IP: *.proxy.aol.com 20.04.03, 12:32
        Do tej pory p. Agnieszko nie bylo mozliwe wyjscie. Z 2/3i 2 latach karencji jest
        to (prawdopodobna poddana pod ratyfikacje) propozycja.
        Dziwne jest to, ze wiazace o wejsciu referenda we wszystkich
        10 panstwach odbywaja sie PRZED wejsciem konstytucji w zycie, ktora musza potem
        akceptowac. Nie biorac nawet udzialu czynnego w przygotowaniach.
        Czyli glosuja w CIEMNO nie znajac nawet przyszlego prawa.
        • Gość: wikul Re: Wiem już, jak będę głosować. Dzięki! IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 00:34
          Rękopis męża stanu znaleziony w Tworkach

          Ludzie, Polacy, Rodacy! Nie dajcie się oszukać. To wszystko było ukartowane.
          Cała Kopenhaga to była tylko inscenizacja. Decyzje już dawno temu podjął tajny
          rząd międzynarodowy, na którego czele stoi rabin Weiss z Nowego Jorku. Dwa
          tygodnie temu Millera wezwał kanclerz Schr�der do Hanoweru i tam, w bunkrze
          Hitlera, Sturmbanf�hrer Brunner, syn tego Brunnera z gestapo przekazał mu
          instrukcje, szyfry i dyrektywy.

          W Kopenhadze było przedstawienie dla telewizji. Zamknęli się i rzekomo rokowali
          do końca, a tak naprawdę to gawędzili o wakacjach, wypytywali o zdrowie żony i
          dziatek, opowiadali ohydne dowcipy o Polakach kradnących samochody. Millera
          zakneblowali, żeby nie przeszkadzał i tylko patrzyli na zegarek, żeby zdążyć na
          główne wydanie "Wiadomości". Nawet parę minut przeciągnęli, żeby było bardziej
          dramatycznie i żeby wiadomości sportowe się opóźniły, żeby Polacy nie mogli się
          od razu dowiedzieć, jak ładnie skoczył na treningu Adam Małysz. Bo Małysz to
          nasz, z Wisły, a teraz będzie musiał skakać bliżej, żeby mógł wygrywać jakiś
          Schmidt albo Hannawald.

          Dadzą wam po parę euro, ale będziecie musieli kupować oliwki zamiast rzepaku.
          Będziecie musieli być Europejczykami. Ja się nie zgadzam. Już mój dziadek nie
          był Europejczykiem, mój ojciec nie był Europejczykiem, ja też nie jestem
          Europejczykiem. Wśród moich przyjaciół i znajomych politycznych nie ma ani
          jednego Europejczyka. Sami prawdziwi Polacy z atestem po analizie. Spytajcie
          ordynatora. Ja nie chcę, żeby moje dzieci były Europejczykami i one też nie
          chcą. A jakby chciały, to rózga. Namoczona w polskiej wodzie z Wisły.

          Wolę polskie gówno w polu niż fiołki w Neapolu, no bo kogo to nie wzruszy,
          kiedy w gównie tkwi po uszy. Mówią wam, że chłop wyciąga rękę. Prawda, ale
          chłop wyciąga rękę do ojczyzny po złote, a nie po euro, bo wie, że Balcerowicz
          musi odejść, a wtedy złoty spadnie i będzie więcej wart niż euro. Teraz zmuszą
          chłopa do brania w euro. Wszyscy urzędnicy będą musieli brać w euro. To jest
          szarganie godności narodowej i europejska pańszczyzna. Zamiast na swoim, chłop
          będzie robił u komisarza Fischlera, bo całą ziemię wykupią Niemcy sudeccy.
          Premier Kalinowski chwali się, że sprawdziło się staropolskie przysłowie o
          krowie, która dużo ryczy - dostaje najwięcej siana. A tu potrzebne jest nowe
          przysłowie. Krowę, która dużo ryczy, doją pierwszą. Dadzą nam siana, a potem
          wydoją tak, że zejdziemy na księgosusz i nosaciznę.

          A co to jest Europa? Francuzi to zboczeńcy, Anglicy zdrajcy, Niemcy odwetowcy,
          Grecy oszuści, Włosi to mafia, Irlandczycy pijacy. A jeszcze teraz jakieś
          Pepiki, Boćwiny litewskie. Szlachetni Polacy nie mają czego szukać w tym
          towarzystwie.

          Kopenhaga to największa klęska narodowa od czasu bitwy pod Warną. Za króla
          Olbrachta wyginęła szlachta, za premiera Millera wszystko wzięła cholera. Źle
          się stało w państwie duńskim i miał rację wielki wizjoner tamtejszy, książę
          Hamlet, że życie jest opowieścią wariata, pełną rozpaczy i krzyku. Precz z
          Europą! Proszę mnie stąd zabrać. Przenieście mnie z sali ogólnej do izolatki.
          Tylko nie zapomnijcie o basenie. -
          M.Rybiński
          • Gość: rafal Re: Wiem już, jak będę głosować. Dzięki! IP: *.ipt.aol.com 21.04.03, 00:45
            Jak ten rekopis faktycznie w Tworkach znalazles, to nie dziwue sie, ze w
            glowce ci sie cos popierdolilo.
            Ale to blisko zakladu na szczescie i masz opieke .
    • Gość: Cyk Re: Pytania do Unii IP: 62.181.178.* 08.05.03, 23:22
      Nie czas na jątrzenie głupimi pytaniami !
      Poważne pytanie to: czy jesteś Europejką ?
Pełna wersja