Dodaj do ulubionych

Oleksy o Millerze

05.05.03, 15:10
Fragment wywiadu Moniki Olejnik z Oleksym:

Józef Oleksy: Jak pani mnie pyta, czy premier powinien odejść? Pewnie już
jest zdenerwowany i rzuca popielniczką w gabinecie I będzie dużo trudniejsze.

Monik Olejnik: I nie odejdzie?

J.O.: Oczywiście, że nie. ...

M.O.: On ma 16 procent. To jest jakiś dramat!

J.O.: Zapewniam panią, że on jest głęboko przekonany, że jest manipulacja. Że
to jest manipulacja wynikami i lada moment mu skoczy.

******************

Jezeli w referendum bedzie TAK to za chinskiego boga nie da sie Millera
usunac.

Jedynym sposobem dymisji Millera jest NIE 8 czerwca.

RdM

PS: calosc ukazala sie w Trybunie Ludu 30.04.03
Obserwuj wątek
    • Gość: ¥ Re: Oleksy o Millerze IP: 213.199.199.* 05.05.03, 15:21
      robert_de_molesme napisał:

      > J.O.: Zapewniam panią, że on jest głęboko przekonany, że jest manipulacja. Że
      > to jest manipulacja wynikami i lada moment mu skoczy.

      Czyli nawet premier zdaje sobie sprawe ze sondazami sie manipuluje.
      Moze nie tyle "zdaje sobie sprawe" co raczej "wie o takich praktykach z
      doswiadczenia".
      Tylko kto tak naprawde ma w rekach jakie sondazownie?
      Prezydent, premier czy Agora?
      W swietle ostatnich wychwyconych przez prase sporych roznic w wynikach poparcia
      dla koalicji i opozycji mozna stwierdzic ze kazda z tych stron ma swoje
      sondazownie ktore robia badania "pod zamawiajacego".

      • robert_de_molesme calosc wywiadu 05.05.03, 15:25
        www.trybuna.com.pl/200304/d.htm?id=2912
        Oleksy poza mikrofonem

        22 kwietnia br. Józef Oleksy był gościem Moniki Olejnik w porannej audycji
        Radia Zet. Rozmowa się skończyła, pani redaktor i pan premier gawędzili
        swobodnie, a nagranie trwało. Potem jakimś trafem znalazło się w Internecie.
        Fragmenty opublikował tygodnik "Newsweek". My dajemy całość.

        (kończy się rozmowa w "Gościu Radia Zet")

        Józef Oleksy: Kiedyś panią zabiję! Ja, albo ktoś. Jak pani mnie pyta, czy
        premier powinien odejść? Pewnie już jest zdenerwowany i rzuca popielniczką w
        gabinecie (śmiech Moniki Olejnik). I będzie dużo trudniejsze.

        Monik Olejnik: I nie odejdzie?

        J.O.: Oczywiście, że nie. On wytracił przede wszystkim decyzyjność. To jest
        moje największe rozczarowanie co do Leszka, że przestał być decyzyjny. On się
        na wszystko zgadza, milczy, nie podejmuje, nie jest żadną instancją odwoławczą.
        Jest dramatem, jeśli lider partii rządzącej nie jest instancją odwoławczą przy
        tylu aferalnych sprawach, które się dzieją w partii, nie ma sensu mu
        czegokolwiek mówić, bo on wysłuchuje, patrzy w przestrzeń i idzie dalej. Więc
        jeżeli lider...

        M.O.: Nie jest arbitrem...

        J.O.: Nie jest arbitrem, a za nim całe kierownictwo, to ścisłe. Jest siedmiu
        wiceprzewodniczących. I oni tak samo jak on, bo oni z niego czerpią przykład,
        mają rączki do tyłu. Może pani referować jakie afery, jakie złe obyczaje, jakie
        złe zachowanie... Dopiero jak gazety wybuchną, nadyma się kierownictwo i każe
        pryncypialnie wyrzucać. To jest chore, choroba, dlatego że reagować mają na co
        dzień a nie na okoliczność...

        M.O.: On ma 16 procent. To jest jakiś dramat!

        J.O.: Zapewniam panią, że on jest głęboko przekonany, że jest manipulacja. Że
        to jest manipulacja wynikami i lada moment mu skoczy.

        M.O.: A ja mam przeczucie, że mu nie skoczy...

        J.O.: Ja też, ja też...

        M.O.: Doszło już do takiego dna...

        J.O.: Ludzie... Nastąpi przekroczenie masy krytycznej. Dokładnie. Ludzie się
        oswoją, będzie następna faza, poza tą. Tak będzie...

        M.O: Dalej już nie może być...

        J.O.: Nie może być gorzej. Jego zwycięstwem może być jego charakter: twardy,
        bezwzględny, po którym spływa wszystko. Ja mu zazdroszczę. To trzeba umieć.

        M.O.: Wie pan, co się dzieje? Dzwoni do mnie Wagner i mówi: pani redaktor
        oglądałem pani wywiad z Bartoszewskim, fantastyczny, ale musiała pani mówić o
        tym, że Millerowi spada? No po co pani o tym bez przerwy mówi.

        J.O.: Niesamowite!

        M.O.: Jak ja nie będę mówiła, to nikt nie będzie wiedział, tak?

        J.O.: (śmiech) Niesamowite.

        M.O.: Ja tak mówię dla żartu, a...

        J.O.: Ale oni tam śledzą każde zdanie, które ja wypowiem, a które nie jest
        chwalebne, jest natychmiast, znajduje oddźwięk w kąśliwych komentarzach u
        kolegów. Czyli oni to wszystko śledzą! I to jest takie chorobliwe.

        M.O.: Wspólne nasze śniadania (w Radiu Zet - przyp. red.) to podobno ich
        dobijają...

        J.O.: Ach! To dla mnie jest nawet hierarchia, kto jest na odstrzał, kto jest
        wróg. Wedle zdań wypowiadanych. A to jest dobre, bo przydaje audycji renomy.
        (rozmowa cichnie, słychać muzykę)

        * * *


        • Gość: rafal Re: calosc wywiadu IP: *.proxy.aol.com 05.05.03, 16:53
          Cale sld.
          Co innego do kamery, co innego za kamera, co innego miedzy soba.
          Co innego wieczorem, co innego jak wiatr zawieje itd., itp.
          Jedyna wiarygodna partia na ktore sie narod oparl.
    • kimmjiki Re: Oleksy o Millerze 05.05.03, 15:23
      robert_de_molesme napisał:

      > Jezeli w referendum bedzie TAK to za chinskiego boga nie da sie Millera
      > usunac.
      >
      > Jedynym sposobem dymisji Millera jest NIE 8 czerwca.

      Znam duzo lepszy sposob - zaglosowac w wyborach na kogos innego. Niesamowite,
      prawda? Sam nie wiem, jak ja na to wpadlem;-).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka