Dodaj do ulubionych

Antystrategia eurosceptyków

14.05.03, 15:32
Ciekawe zjawisko:
Zakładając że jestem ZA (ale mam watpliwości) moge na podstawie Waszych
wypowiedzi rozważyć jak powinienem zagłosować. Znam argumenty obydmu stron.
Korzyści i zagrożenia. Ale powiem szczerze, jesli jestem PRZECIW (ale się
waham) - mam przechlapane. Moge sie do woli nasycic Waszymi bluzgami na unię,
co do tego nie ma wątpliwości. Niektóre są zasadne. Cóż kiedy, w
przeciwieństwie do zwolenników unii, argumentacja pozytywna jest Wam obca.

Nikt jakoś nie wyłuszczył jakież to pozytywne, jego zdaniem, tendencje w
gospodarce pojawia się w przypadku gdy polska do ue nie wchodzi? A jesli się
pojawią, to cóż takiego powstrzymywało je przed ujawnieniem się przez
ostatnie 13 lat? Co dostanę W ZAMIAN za mozliwość (po kilku latach) dowolnego
wyboru miejsca pracy, swobody podrózowania, wyboru towarzystwa
ubezpieczeniowego etc, itd? Jaka to siła po odrzuceniu ue będzie naciskać na
ucywilizowanie polskiego prawa?

Po stronie TAK sa konkretne pułapki i konkretne korzyści. Po stronie NIE
korzyści nie widać - Wasz rozwój zatrzymał sie na etapie negacji, niestety.

Wyjeżdżając na półroczne stypendium naukowe ue otrzymywałem 4100EUR/miesiąc.
(grant MarieCurie). I nauczyłem sie rzeczy które, pracując tutaj, sprzedam za
jeszcze wiecej. Na zachód jechałem po autostradzie A4 remontowanej za środki
unii, na której przez 10 lat rujnowłem zawieszenie słuchając kolejnych władz,
gadających jakie to ważne, zeby ją wreszcie ponaprawiać.

A teraz słucham - co dostane w zamian, gdy polska nie wejdzie do wspólnoty
obejmującej prawie wszystkie kraje kontynentu. Tylko bez bluzgów -
konkretnie, co to będzie? CO POZYTYWNEGO? I jakim cudem to cos ma sie pojawic
z powodu że nie wejdziemy do unii, a nie pojawiało sie wczesniej? Bo sorry,
ale jakość mojego życia tworzą nie te rzeczy, które są do (pardon) dupy, ale
te które które są OK (chyba że z Wami jest inaczej).
No więc?
Obserwuj wątek
    • robert_de_molesme Re: Antystrategia eurosceptyków 14.05.03, 15:36
      sothis666 napisał:

      > argumentacja pozytywna jest Wam obca.
      >
      > Nikt jakoś nie wyłuszczył jakież to pozytywne, jego zdaniem, tendencje w
      > gospodarce pojawia się w przypadku gdy polska do ue nie wchodzi? A jesli się
      > pojawią, to cóż takiego powstrzymywało je przed ujawnieniem się przez
      > ostatnie 13 lat? Co dostanę W ZAMIAN za mozliwość (po kilku latach) dowolnego
      > wyboru miejsca pracy, swobody podrózowania, wyboru towarzystwa
      > ubezpieczeniowego etc, itd? Jaka to siła po odrzuceniu ue będzie naciskać na
      > ucywilizowanie polskiego prawa?

      EOG
    • Gość: , dowod na male obeznanie z tematem IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 14.05.03, 18:21
      W telewizji podobno mowia wam, ze jak "nie" to izolacja.

      A jak bedzie "nie", to Polska sila rzeczy wchodzi do unii. Co prawda jedynie
      uni gospodarczej, ale co tam. Jak sie nie chce dokladnie czytac, to sie i czlek
      nie doczyta.

      On pewne teraz powie, ze nie mamy argumentow, bo napisane powyzej jedno slowo.
      EOG.

      He he he.


      IZOLACJA. He he he he.

      Acha, niejako na marginesie, tam w tej ulotce kwasiora napisane jest jak byk ze
      na czysto w 3 lata bedziecie otrzymywac dotacje netto 28 miliardow.
      He he he. To dlaczego Kolodko juz teraz zaczyna mowic o podwyzszaniu podatkow?

      Wiec glos na NIE jest niejako wejsciem do unii i NIEDOPLACANIEM do interesu.


      Jak teraz to widzisz?
      Jasniej?
      • Gość: end Ty masz prymitywie cos do powiedzenia, he, he,he? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:40
    • Gość: Septolete Re: Antystrategia eurosceptyków IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 20:27
      Sothis nie piszemy o pozytywach bo ich nie ma jako takich ,ponieważ w
      najlepszym wypadku nie dotkną nas negatywne skutki wejścia do UE..Jak nie
      wejdziemy do UE to po prostu nie zmieni sie na gorsze!
      • Gość: dolores Re: Antystrategia eurosceptyków IP: *.go.net.pl / 192.168.2.* 14.05.03, 23:07
        Gość portalu: Septolete napisał(a):

        > Sothis nie piszemy o pozytywach bo ich nie ma jako takich ,ponieważ w
        > najlepszym wypadku nie dotkną nas negatywne skutki wejścia do UE..Jak nie
        > wejdziemy do UE to po prostu nie zmieni sie na gorsze!

        proponuję wyjazd a Warszawy - wtedy stierdzisz, że gorzej niż teraz jest być
        nie może
      • Gość: Europejczyk I bedzie "jakos" IP: *.banacha.amwaw.edu.pl / 10.1.0.* 21.05.03, 14:30
        No wiec nie bedzie "jakos", bo na skutek SKOKOWEJ DEWALUACJI ZLOTEGO gwaltownie
        podrozeje wszystko, zaczynajac od paliwa.

        Po drugie inwestycje beda omijaly Polske przenoszac sie do Slowacji, Litwy,
        Wegier, Czech...

        Po trzecie Rosja natychmiast wroci do pomyslu "korytarza suwalskiego" w
        temacie "tranzyt do Kaliningradu.

        Granica poludniowa bedzie zewnetrzna granica Unii ( standartowa)
        zamiast...linni na mapie, szlaku turystycznego.

        Mam wyliczac dalej?

        Gratuluje zalozycielowi watku trzezwego spojrzenia.
        Ja tez odczuwam niedosyt przekonywujacych argumentow po stronie przeciwnikow.
        Akcjesja jest ryzykiem, nie ma co do niczego pwenosci, zreszta wiele zalezy od
        nas, tzn. OD NASZEGO DZIALANIA, A NIE GADANIA.

        Natomiast coraz wyrazniej rysuja sie, zwlaszcza w kontekscie wynikow referendum
        na Litwie i na Slowacji, nieobliczalne konsekwencje odrzucenia akcesji.

        • Gość: lord cox Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze IP: 146.145.235.* 21.05.03, 18:29
          przeciwnicy UE licza na Rosje. Swiadcza o tym ostatnie wypowiedzi Giertycha i
          program Mlodziezy Wsiechpolskiej o sojuszu z Rosja.
          Nie bylbym zdziwiony jakby po przegranym dla TAK referendum i nie wstapieniu do
          UE, Rosja rzucila Polsce marchewke (co to dla niej) i tym sposobem nawrocila
          Polakow na "poprawne" wschodnie myslenie.
          Czuje pismo nosem, ze jedynym celem Giertychow ( I moze Lepperow) jest
          niedopuszczenie aby Polska sie od Rosjii oddalila. Jak sie nie oddali to Rosja
          zarzuci sieci.
    • tomek9991 A czy ty zawsze robisz, co ktoś tobie każe ? 14.05.03, 20:43
      Prezydent, premier i prymas powiedzieli :
      UNIA TO RAJ, UNIA TO SZCZĘŚCIE, UNIA TO SPEŁNIENIE MARZEŃ.
      I sothis w to uwierzył tak jak np. w 1933 Niemcy uwierzyli Hitlerowi.

      Zacznij myśleć, odrzuć slogany !
      Jak polityk mówi, że coś tobie daje za darmo, to łże jak pies !

      Niemcy zmądrzeli za późno !
      • sothis666 Re: A czy ty zawsze robisz, co ktoś tobie każe ? 14.05.03, 22:45
        tomek9991 napisał:

        > Prezydent, premier i prymas powiedzieli :
        > UNIA TO RAJ, UNIA TO SZCZĘŚCIE, UNIA TO SPEŁNIENIE MARZEŃ.
        > I sothis w to uwierzył tak jak np. w 1933 Niemcy uwierzyli Hitlerowi.
        >
        > Zacznij myśleć, odrzuć slogany !
        > Jak polityk mówi, że coś tobie daje za darmo, to łże jak pies !
        >
        > Niemcy zmądrzeli za późno !

        nie czytałeś (chyba?).
        po pierwsze dotałem i to cos bardzo konkretnego. kwota z mojego postu była nie
        z sufitu a z przelewu. o innych korzyściach nie mówiąc. (BTW remont na A-4 też
        jest prawdziwy, chyba że jeżdże po pijanemu i mi sie wydaje?)
        po drugie to nie było za darmo, bo sie trzeba było nieźle postarać (i potem
        napracować).
        po trzecie pytałem co dostanę zamiast tego jesli polska w podobnych programach
        nie będzie uczestniczyć. odpowiedzi wciąż nie ma.
        -i kto tu posługuje sie sloganami...?
    • kimmjiki Re: Antystrategia eurosceptyków 14.05.03, 23:55
      sothis666 napisał:

      > A teraz słucham - co dostane w zamian, gdy polska nie wejdzie do wspólnoty
      > obejmującej prawie wszystkie kraje kontynentu. Tylko bez bluzgów -
      > konkretnie, co to będzie? CO POZYTYWNEGO?

      Na co Ty liczysz? Oczekiwac od eurofobow pozytywnych odpowiedzi to jak
      oczekiwac od mistrza aikido, ze bedzie atakowac. Eurofobia, jak kazdy fanatyzm,
      jest sila wylacznie destrukcyjna. Charakterystyczne, ze "sceptycy" kochaja nad
      zycie czepianie sie unijnych norm, wynajdywanie problemow i wysmiewanie
      lapsusow w wypowiedziach zwolennikow integracji - ale tam, gdzie trzeba cos
      wymyslec, a nie tylko krytykowac, juz nie sa tacy aktywni. Wystarczy zapytac o
      alternatywe dla UE, a szybko sie o tym przekonasz. Niby cos kombinuja, niby sie
      bronia, ale jakos nie widac tej energii, co przy atakowaniu Unii. I o ile ataki
      ida im niezle, a czasem nawet zdolaja wskazac jakis faktyczny a nie wydumany
      problem, o tyle w kwestii alternatyw panuje totalna niemoc. Tylko RdM stara sie
      jeszcze promowac EOG, choc coraz rzadziej.
    • sothis666 >>> tak jak myślałem: ZERO... 21.05.03, 12:01
      ...ZERO korzyści po stronie NIE.
      A już myślałem że pytanie nie okaże się retoryczne.
      Może jestem interesowny ale do wyboru opcji zachęca mnie wyłącznie konkretny
      zysk a nie argument 'żeby nie było gorzej'. Nie macie wiele do zaoferowania.
      Dzieki:)
      • robert_de_molesme Re: >>> tak jak myślałem: ZERO... 21.05.03, 12:09
        sothis666 napisał:

        > ...ZERO korzyści po stronie NIE.
        > A już myślałem że pytanie nie okaże się retoryczne.
        > Może jestem interesowny ale do wyboru opcji zachęca mnie wyłącznie konkretny
        > zysk a nie argument 'żeby nie było gorzej'. Nie macie wiele do zaoferowania.
        > Dzieki:)

        EOG
      • wolna_galicja Oto one... 21.05.03, 12:47
        sothis666 napisał:

        > ...ZERO korzyści po stronie NIE.
        > A już myślałem że pytanie nie okaże się retoryczne.
        > Może jestem interesowny ale do wyboru opcji zachęca mnie wyłącznie konkretny
        > zysk a nie argument 'żeby nie było gorzej'. Nie macie wiele do zaoferowania.
        > Dzieki:)


        Po pierwsze - większość "korzyści" z członkostwa w UE to korzysci "wirtualne",
        ale w to (jako prowokator - ciekawe, kto z naszych uniofanatycznych znajomych
        kryje się za Twoja maską?).

        Lista korzysci z NIE WSTĄPIENIA:
        1) Brak wspólnej polityki rolnej (i tak wystarczająco dużo kosztuje nas ARR),
        2) Możliwości lepszego konkurowania z firmami zagranicznymi (bez ponoszenia
        kosztów euronorm socjalnych i biurokratycznych),
        3) Mozliwość wstąpienia do EOG I Schengen bez garbu biurokratów z Brukseli,
        4) Nie odetniemy się od rynku wschodniego (szansa dla Polski wschodniej),
        5) Nie odetniemy sie od rynków spoza UE,
        6) Podatki będą niższe o składkę do UE,
        7) Brak możliwości "niech się UE martwi" zmusi naszych rządzących do reformy
        finansów,
        8) Mając traktat stowarzyszeniowy z UE możemy podpisac podobny z NAFTA (jak
        ostatnio Singapur)
        9) Wiele, wiele innych...
        • Gość: Tomasz Re: Oto one... IP: *.*.*.* 21.05.03, 13:28
          wolna_galicja napisał:

          > sothis666 napisał:
          >
          > > ...ZERO korzyści po stronie NIE.
          > > A już myślałem że pytanie nie okaże się retoryczne.
          > > Może jestem interesowny ale do wyboru opcji zachęca mnie wyłącznie konkret
          > ny
          > > zysk a nie argument 'żeby nie było gorzej'. Nie macie wiele do zaoferowani
          > a.
          > > Dzieki:)
          >
          >
          > Po pierwsze - większość "korzyści" z członkostwa w UE to
          korzysci "wirtualne",
          > ale w to (jako prowokator - ciekawe, kto z naszych uniofanatycznych znajomych
          > kryje się za Twoja maską?).
          >
          > Lista korzysci z NIE WSTĄPIENIA:
          > 1) Brak wspólnej polityki rolnej (i tak wystarczająco dużo kosztuje nas ARR),

          Oraz KRUS. Konieczna jest reforma wsi, a nie konserwowanie stanu obecnego.

          > 2) Możliwości lepszego konkurowania z firmami zagranicznymi (bez ponoszenia
          > kosztów euronorm socjalnych i biurokratycznych),

          Biurokrację mamy bardziej rozdmuchaną niż UE. Wczoraj spotkałem koleżankę,
          która na stałe mieszka na Florydzie. Strasznie narzekała na amerykańską
          biurokrację. To jakaś ogólnoświatowa choroba chyba jest.

          > 3) Mozliwość wstąpienia do EOG I Schengen bez garbu biurokratów z Brukseli,

          I tak będziemy uczestnikiem EOG. Co do Schengen mam wątpliwości.

          > 4) Nie odetniemy się od rynku wschodniego (szansa dla Polski wschodniej),

          Tu posłużę się cytatem:
          "Według opinii deputowanego, przystąpienie Polski do Unii Europejskiej będzie
          miało zarówno negatywne, jak i pozytywne aspekty dla stosunków polsko-
          rosyjskich.
          (..)wcześniej był szereg dawnych uregulowań korzystnych dla naszego kraju,
          teraz zastąpią je normy Unii Europejskiej.
          (...) stawki celne UE są, ogólnie rzecz biorąc, niższe niż stawki krajów Europy
          Wschodniej i Środkowej, które stają się teraz członkami Unii" - uważa
          wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Władimir Łukin.
          Ciekawe czy te uwarunkowania były również korzystne dla Polski?

          > 5) Nie odetniemy sie od rynków spoza UE,

          Podobnie jak będąc w UE. Powiedziałbym nawet, że uczestnictwo w UE na w tym
          pomoże. Odsyłam do wywiadu z ministrem rolnictwa N. Zelandii. Jest
          zainteresowany współpracą z Polską, ale Polską członkiem UE. W końcu UE, to
          jeden z trzech największych rynków i centr decyzyjnych na świecie.

          > 6) Podatki będą niższe o składkę do UE,

          Demagogia. Jak pojawił się problem akcesji, zaczęto poważnie mówić o reformie
          finansów publicznych. Wcześniej nikt się nawet na ten temat nie zająknął, a
          łatwiej było przecież taką reformę przeprowadzić, gdy były wysokie wpływy z
          prywatyzacji.
          Paradoksalnie konieczność płacenia składki nam pomoże, wymuszając reformę.

          > 7) Brak możliwości "niech się UE martwi" zmusi naszych rządzących do reformy
          > finansów,

          Odwrotnie, efekty już widać.

          > 8) Mając traktat stowarzyszeniowy z UE możemy podpisac podobny z NAFTA (jak
          > ostatnio Singapur)

          W przeciwnym wypadku nie możemy??? Ktoś nam zabroni?

          > 9) Wiele, wiele innych...

          :)
          Jak np. będąc w EOG dostosowujemy się do wymagań UE, nie mając na nie wpływu.

          A ja mam pytanie: jakie dajsz Polsce szanse na uchowanie się pomiedzy UE i
          Rosją bez ulegania wpłyom jednym czy drugim?
          • sothis666 Tom - tnx, to właśnie miałem napisać:) 21.05.03, 14:38
            • Gość: Tomasz Re: Tom - tnx, to właśnie miałem napisać:) IP: *.*.*.* 21.05.03, 14:42
              Lepiej napisz. Mi galicja nie uwierzy. :)
          • wolna_galicja Obrona korzyści z nie wstąpienia do UE 21.05.03, 15:03
            Gość portalu: Tomasz napisał(a):

            > > Lista korzysci z NIE WSTĄPIENIA:
            > > 1) Brak wspólnej polityki rolnej (i tak wystarczająco dużo kosztuje nas AR
            > R),
            > Oraz KRUS. Konieczna jest reforma wsi, a nie konserwowanie stanu obecnego.

            Reforma wsi to wolny rynek a nie dopłaty. KRUS to równe kuriozum jak ZUS, a w
            UE raczej powszechne przymusowe ubezpieczenia to standard, mylę się?

            > > 2) Możliwości lepszego konkurowania z firmami zagranicznymi (bez ponoszeni
            > a
            > > kosztów euronorm socjalnych i biurokratycznych),
            > Biurokrację mamy bardziej rozdmuchaną niż UE. Wczoraj spotkałem koleżankę,
            > która na stałe mieszka na Florydzie. Strasznie narzekała na amerykańską
            > biurokrację. To jakaś ogólnoświatowa choroba chyba jest.

            Tylko tę biurokrację, na którą narzekają amerykanie my chcielibysmy być.
            Nałożenie na naszą biurokrację biurokracji unijnej to będzie koszmar! Same
            normy ekologiczne to potencjalne banktructwo dużego odsetka firm! A, nie wiem,
            czy zauważyłeś, ze część firm z polski wynosi się na Ukrainę, gdzie jeszcze UE
            nie dotarła...

            > > 3) Mozliwość wstąpienia do EOG I Schengen bez garbu biurokratów z Brukseli
            > I tak będziemy uczestnikiem EOG. Co do Schengen mam wątpliwości.

            Jeśli lubisz biurokratów... Moze sam jesteś urzędnikiem?

            > > 4) Nie odetniemy się od rynku wschodniego (szansa dla Polski wschodniej),
            >
            > Tu posłużę się cytatem:
            > " (...)- uważa
            > wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Władimir Łukin.
            > Ciekawe czy te uwarunkowania były również korzystne dla Polski?

            Mówię o codziennym życiu małych firm i ludzi we wschodniej Polsce, a nie o
            deputowanych Dumy...

            > > 5) Nie odetniemy sie od rynków spoza UE,
            >
            > Podobnie jak będąc w UE.

            A cła zaporowe na towary spoza UE?

            > Powiedziałbym nawet, że uczestnictwo w UE na w tym
            > pomoże. Odsyłam do wywiadu z ministrem rolnictwa N. Zelandii. Jest
            > zainteresowany współpracą z Polską, ale Polską członkiem UE. W końcu UE, to
            > jeden z trzech największych rynków i centr decyzyjnych na świecie.

            A jakieś powody zainteresowania Polską ale "tylko jako czonkiem UE"? Nic
            minister nie mówił?


            > > 6) Podatki będą niższe o składkę do UE,
            > Demagogia. Jak pojawił się problem akcesji, zaczęto poważnie mówić o reformie
            > finansów publicznych. Wcześniej nikt się nawet na ten temat nie zająknął, a
            > łatwiej było przecież taką reformę przeprowadzić, gdy były wysokie wpływy z
            > prywatyzacji.
            > Paradoksalnie konieczność płacenia składki nam pomoże, wymuszając reformę.

            Od kiedy matematyka to demagogia? To dlaczego decyzje o "planie Kołodki"
            przesunięto na "po referendum"?


            > > 7) Brak możliwości "niech się UE martwi" zmusi naszych rządzących do refor
            > my
            > > finansów,
            >
            > Odwrotnie, efekty już widać.

            Zwłaszcza po działaniach premiera "Millera Leszka"

            > > 8) Mając traktat stowarzyszeniowy z UE możemy podpisac podobny z NAFTA (ja
            > k
            > > ostatnio Singapur)
            > W przeciwnym wypadku nie możemy??? Ktoś nam zabroni?

            "Wspólne europejskie dziedzictwo" dyktowane przez Francuzów i Niemców
            i "lojalność w walce z USA"...
            Gazet nie czytasz?

            > > 9) Wiele, wiele innych...
            > :)
            > Jak np. będąc w EOG dostosowujemy się do wymagań UE, nie mając na nie wpływu.

            Zajrzyj do wątków Roberta de Molesme o EOG.

            > A ja mam pytanie: jakie dajsz Polsce szanse na uchowanie się pomiedzy UE i
            > Rosją bez ulegania wpłyom jednym czy drugim?

            Jakim wpływom?
            Myslałem, że jesteśmy w NATO?
            • Gość: Tomasz Re: Obrona korzyści z nie wstąpienia do UE IP: *.*.*.* 21.05.03, 15:47
              wolna_galicja napisał:

              > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
              >
              > > > Lista korzysci z NIE WSTĄPIENIA:
              > > > 1) Brak wspólnej polityki rolnej (i tak wystarczająco dużo kosztuje n
              > as AR
              > > R),
              > > Oraz KRUS. Konieczna jest reforma wsi, a nie konserwowanie stanu obecnego.
              >
              > Reforma wsi to wolny rynek a nie dopłaty. KRUS to równe kuriozum jak ZUS, a w
              > UE raczej powszechne przymusowe ubezpieczenia to standard, mylę się?

              Jak zwykle się nie mylisz. :)
              No to powiedz rolnikom o wolnym rynku, pewnie się ucieszą. Zmartwię Cię, nawet
              w USA są dopłaty dla rolników.
              >
              > > > 2) Możliwości lepszego konkurowania z firmami zagranicznymi (bez pono
              > szeni
              > > a
              > > > kosztów euronorm socjalnych i biurokratycznych),
              > > Biurokrację mamy bardziej rozdmuchaną niż UE. Wczoraj spotkałem koleżankę,
              >
              > > która na stałe mieszka na Florydzie. Strasznie narzekała na amerykańską
              > > biurokrację. To jakaś ogólnoświatowa choroba chyba jest.
              >
              > Tylko tę biurokrację, na którą narzekają amerykanie my chcielibysmy być.
              > Nałożenie na naszą biurokrację biurokracji unijnej to będzie koszmar! Same
              > normy ekologiczne to potencjalne banktructwo dużego odsetka firm! A, nie
              wiem,
              > czy zauważyłeś, ze część firm z polski wynosi się na Ukrainę, gdzie jeszcze
              UE
              > nie dotarła...

              To naturalna kolej rzeczy. Podobnie jak z USA do Chin.
              Co do amerykańskiej biurokracji, to uważaj, oni też są w tym dobrzy.

              >
              > > > 3) Mozliwość wstąpienia do EOG I Schengen bez garbu biurokratów z Bru
              > kseli
              > > I tak będziemy uczestnikiem EOG. Co do Schengen mam wątpliwości.
              >
              > Jeśli lubisz biurokratów... Moze sam jesteś urzędnikiem?

              A to a props słonia?
              Nie ustosunkowałeś się.

              >
              > > > 4) Nie odetniemy się od rynku wschodniego (szansa dla Polski wschodni
              > ej),
              > >
              > > Tu posłużę się cytatem:
              > > " (...)- uważa
              > > wiceprzewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Władimir Łukin.
              > > Ciekawe czy te uwarunkowania były również korzystne dla Polski?
              >
              > Mówię o codziennym życiu małych firm i ludzi we wschodniej Polsce, a nie o
              > deputowanych Dumy...

              A szkoda, że nie patrzysz szerzej na problem.
              Jako, że nasza granica wschodnia, będzie jednocześnie granicą UE, to dopiero
              rodzi różnorakie możliwości.

              >
              > > > 5) Nie odetniemy sie od rynków spoza UE,
              > >
              > > Podobnie jak będąc w UE.
              >
              > A cła zaporowe na towary spoza UE?

              Przykłady?
              Może masz na myśli cła antydumpingowe?

              >
              > > Powiedziałbym nawet, że uczestnictwo w UE na w tym
              > > pomoże. Odsyłam do wywiadu z ministrem rolnictwa N. Zelandii. Jest
              > > zainteresowany współpracą z Polską, ale Polską członkiem UE. W końcu UE, t
              > o
              > > jeden z trzech największych rynków i centr decyzyjnych na świecie.
              >
              > A jakieś powody zainteresowania Polską ale "tylko jako czonkiem UE"? Nic
              > minister nie mówił?

              Mówił, mówił. Zapraszam do czytania Rzepy.
              >
              >
              > > > 6) Podatki będą niższe o składkę do UE,
              > > Demagogia. Jak pojawił się problem akcesji, zaczęto poważnie mówić o refor
              > mie
              > > finansów publicznych. Wcześniej nikt się nawet na ten temat nie zająknął,
              > a
              > > łatwiej było przecież taką reformę przeprowadzić, gdy były wysokie wpływy
              > z
              > > prywatyzacji.
              > > Paradoksalnie konieczność płacenia składki nam pomoże, wymuszając reformę.
              >
              > Od kiedy matematyka to demagogia? To dlaczego decyzje o "planie Kołodki"
              > przesunięto na "po referendum"?

              To chyba jasne, nie. Nie bądźmy naiwniakami. Niemniej gwarantuję, że podatki
              nie byłyby niższe o składkę unijną.
              >
              >
              > > > 7) Brak możliwości "niech się UE martwi" zmusi naszych rządzących do
              > refor
              > > my
              > > > finansów,
              > >
              > > Odwrotnie, efekty już widać.
              >
              > Zwłaszcza po działaniach premiera "Millera Leszka"

              Przeciez mówię, że gdyby nie problem akcesji na horyzoncie, przez kolejne 10
              lat nik by w sprawie finansów palcem nie kiwnął.
              >
              > > > 8) Mając traktat stowarzyszeniowy z UE możemy podpisac podobny z NAFT
              > A (ja
              > > k
              > > > ostatnio Singapur)
              > > W przeciwnym wypadku nie możemy??? Ktoś nam zabroni?
              >
              > "Wspólne europejskie dziedzictwo" dyktowane przez Francuzów i Niemców
              > i "lojalność w walce z USA"...
              > Gazet nie czytasz?

              Hmmmmmmm, jakich gazet?
              Pytam, zabronią nam?

              >
              > > > 9) Wiele, wiele innych...
              > > :)
              > > Jak np. będąc w EOG dostosowujemy się do wymagań UE, nie mając na nie wpły
              > wu.
              >
              > Zajrzyj do wątków Roberta de Molesme o EOG.

              Znam, nic z nich nie wynika.
              >
              > > A ja mam pytanie: jakie dajsz Polsce szanse na uchowanie się pomiedzy UE i
              >
              > > Rosją bez ulegania wpłyom jednym czy drugim?
              >
              > Jakim wpływom?
              > Myslałem, że jesteśmy w NATO?

              Myśl więc dalej.
              Zacznie się od wpływów gospodarczy. Juże jesteśmy surowcowo od Rosji
              uzależnieni. Podem będą kolejne etapy uzależnienia.
              >
              • wolna_galicja A propos słonia i KRUSa 21.05.03, 16:16
                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                > > No to powiedz rolnikom o wolnym rynku, pewnie się ucieszą. Zmartwię Cię,
                nawet
                > w USA są dopłaty dla rolników.

                Wiem. Czytałem "Paragraf 22" i historię ojca majora Majora, któremu rząd płacił
                za NIE UPRAWIANIE rzepaku. Uważam, że KRUS jest mniejszym złem (bo pozwala
                uniknąć haraczu na ZUS) niz dotacje dla rolników, które mnie maja żadnych
                plusów...

                > To naturalna kolej rzeczy. Podobnie jak z USA do Chin.
                > Co do amerykańskiej biurokracji, to uważaj, oni też są w tym dobrzy.

                Więc dlaczego wejście do UE ma zawrócić tę naturalną kolej rzeczy i zmniejszyć
                bezrobocie poprzez zalanie nas inwestycjami i masową emigrację zarobkową?
                A co do biurokracji w US to nie jest mój problem nasz anschluss ma byś do UE a
                nie do US - nie zauważyłeś?

                > > > > 3) Mozliwość wstąpienia do EOG I Schengen bez garbu biurokratów
                > z Bru
                > > kseli
                > > > I tak będziemy uczestnikiem EOG. Co do Schengen mam wątpliwości.
                > > Jeśli lubisz biurokratów... Moze sam jesteś urzędnikiem?
                > A to a props słonia?
                > Nie ustosunkowałeś się.

                Bo nie ma do czego. Jeśli mogę mieć EOG bez Biurokratów i haraczu dla rolników
                za mniejsze pieniądze i bez eurourzędasów to wolę bez. Proste...

                > > > Ciekawe czy te uwarunkowania były również korzystne dla Polski?
                > > Mówię o codziennym życiu małych firm i ludzi we wschodniej Polsce, a nie o
                > > deputowanych Dumy...
                >
                > A szkoda, że nie patrzysz szerzej na problem.
                > Jako, że nasza granica wschodnia, będzie jednocześnie granicą UE, to dopiero
                > rodzi różnorakie możliwości.
                >
                Niech zgadnę - tańsi fryzjerzy, dentyści i burdele po drugiej stronie Bugu? A
                nasza biedna Polska B będzie z nich korzystać?

                > > > > 5) Nie odetniemy sie od rynków spoza UE,
                > > > Podobnie jak będąc w UE.
                > >
                > > A cła zaporowe na towary spoza UE?
                >
                > Przykłady?
                > Może masz na myśli cła antydumpingowe?
                >
                Jeśli niskie podatki i ceny nazywasz po europejsku dumpingiem i nieuczciwą
                konkurencją, to tak.

                > > A jakieś powody zainteresowania Polską ale "tylko jako czonkiem UE"? Nic
                > > minister nie mówił?
                >
                > Mówił, mówił. Zapraszam do czytania Rzepy.
                > >
                Eeeee. W "Najwyższym Czasie" mam te same wiadomości o dwa tygodnie wczesniej. I
                makulatury mniej - chronię lasy... Dasz linka do artykułu?

                > > Od kiedy matematyka to demagogia? To dlaczego decyzje o "planie Kołodki"
                > > przesunięto na "po referendum"?
                >
                > To chyba jasne, nie. Nie bądźmy naiwniakami. Niemniej gwarantuję, że podatki
                > nie byłyby niższe o składkę unijną.

                Grzegorz, to ty Tigerze????? :)))
                A poważnie mówiąc, to MOŻE byłyby trochę większe. A tak NA PEWNO wzrosną. O
                składkę do UE i koszty "współfinansowania".

                > > Zwłaszcza po działaniach premiera "Millera Leszka"
                >
                > Przeciez mówię, że gdyby nie problem akcesji na horyzoncie, przez kolejne 10
                > lat nik by w sprawie finansów palcem nie kiwnął.

                Kownąłby, kiwnął. W Twojej Rzepie nie napisali, że ostanio coraz gorzej
                rozchodzą się obligacje?

                > > "Wspólne europejskie dziedzictwo" dyktowane przez Francuzów i Niemców
                > > i "lojalność w walce z USA"...
                > > Gazet nie czytasz?
                >
                > Hmmmmmmm, jakich gazet?
                > Pytam, zabronią nam?
                >
                Takiej "Gazety Wyborczej" na przykład... A Austriakom nie zabronili wybrać
                Haidera? A Irlandczyków nie zmusili do podniesienia stawki VAT?


                > > Zajrzyj do wątków Roberta de Molesme o EOG.
                > Znam, nic z nich nie wynika.

                Trudno - podobno umiejętność czytania jest rzadka w Polsce:
                polityka.onet.pl/162,1120691,1,RA,artykul.html .

                Ciekawe w takim razie co Ci wynika z broszury magistra Kwaśniewskiego lub
                wypowierzi towarzyszki Huebner?

                > > Jakim wpływom?
                > > Myslałem, że jesteśmy w NATO?
                >
                > Myśl więc dalej.
                > Zacznie się od wpływów gospodarczy. Juże jesteśmy surowcowo od Rosji
                > uzależnieni. Podem będą kolejne etapy uzależnienia.

                Tiaaaaaaaaa.....
                To ja chcę się uzależnić od podatku liniowego i wzrostu gospodarczego...
                NIe strasz misiu Rosją - to se ne vrati! Poza tym od Rosji uzależniają nas ci
                sami co nas wprowadzają do UE...
                • Gość: RdM Ktos cos mowil o EOG??? IP: *.dial.proxad.net 21.05.03, 20:59
                  wolna_galicja napisał:

                  > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
                  > >
                  > > > Zajrzyj do wątków Roberta de Molesme o EOG.
                  > > Znam, nic z nich nie wynika.
                  >
                  > Trudno - podobno umiejętność czytania jest rzadka w Polsce:
                  > <a

                  Ktos cos mowil o EOG?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5756550&a=5756985

                  RdM
    • Gość: JWZ Problem egoisty IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 13:21
      sothis666 napisał:

      > Ciekawe zjawisko:
      > Zakładając że jestem ZA (ale mam watpliwości) moge na podstawie Waszych
      > wypowiedzi rozważyć jak powinienem zagłosować. Znam argumenty obydmu stron.
      > Korzyści i zagrożenia. Ale powiem szczerze, jesli jestem PRZECIW (ale się
      > waham) - mam przechlapane. Moge sie do woli nasycic Waszymi bluzgami na unię,
      > co do tego nie ma wątpliwości. Niektóre są zasadne. Cóż kiedy, w
      > przeciwieństwie do zwolenników unii, argumentacja pozytywna jest Wam obca.
      >
      > Nikt jakoś nie wyłuszczył jakież to pozytywne, jego zdaniem, tendencje w
      > gospodarce pojawia się w przypadku gdy polska do ue nie wchodzi? A jesli się
      > pojawią, to cóż takiego powstrzymywało je przed ujawnieniem się przez
      > ostatnie 13 lat? Co dostanę W ZAMIAN za mozliwość (po kilku latach) dowolnego
      > wyboru miejsca pracy, swobody podrózowania, wyboru towarzystwa
      > ubezpieczeniowego etc, itd? Jaka to siła po odrzuceniu ue będzie naciskać na
      > ucywilizowanie polskiego prawa?
      >
      > Po stronie TAK sa konkretne pułapki i konkretne korzyści. Po stronie NIE
      > korzyści nie widać - Wasz rozwój zatrzymał sie na etapie negacji, niestety.
      >
      > Wyjeżdżając na półroczne stypendium naukowe ue otrzymywałem 4100EUR/miesiąc.
      > (grant MarieCurie). I nauczyłem sie rzeczy które, pracując tutaj, sprzedam za
      > jeszcze wiecej. Na zachód jechałem po autostradzie A4 remontowanej za środki
      > unii, na której przez 10 lat rujnowłem zawieszenie słuchając kolejnych władz,
      > gadających jakie to ważne, zeby ją wreszcie ponaprawiać.
      >
      > A teraz słucham - co dostane w zamian, gdy polska nie wejdzie do wspólnoty
      > obejmującej prawie wszystkie kraje kontynentu. Tylko bez bluzgów -
      > konkretnie, co to będzie? CO POZYTYWNEGO? I jakim cudem to cos ma sie pojawic
      > z powodu że nie wejdziemy do unii, a nie pojawiało sie wczesniej? Bo sorry,
      > ale jakość mojego życia tworzą nie te rzeczy, które są do (pardon) dupy, ale
      > te które które są OK (chyba że z Wami jest inaczej).
      > No więc?
      Wszyscy euroentuzjaści to egoiści. Myślą tylko o sobie. Co dostanę w zamian?
      Już dostałeś stypendium i oczekujesz więcej. Być może słusznie. Ale nawet nie
      zauważyłeś, że nie byliśmy w UE, kiedy przyznano Ci stypendium. Pławicie się
      wszystkimi obietnicami korzyści i dobrobytu. Wierzycie w deklaracje polityków.
      Nawet nie dostrzegacie,że wszystkie są opatrzone magicznym słówkiem "może".
      Vide broszurka prezydenta. Człowiek jest już tak skonstruowany, że chętniej
      przyjmuje ofertę, w której obiecuje się korzyści skierowane konkretnie do
      niego, choćby to były "gruszki na wierzbie", niż przestrogi i zagrożenia nawet
      najbardziej uzasadnione, jeżeli on nie odbiera, że dotyczą jego osoby.
      Potocznie tę cechę nazywamy naiwnością. Niestety, większość ludzi posiada tę
      cechę. Dochodzi do tego powszechny brak samodzielnego myślenia. Efekty tego
      widzimy, nie tylko w związku z UE.
      Eurosceptycy chodzą po ziemi. Niczego nie obiecują za darmo. Mówią, że
      potrzebne są głębokie reformy, bo to państwo jest już bankrutem. A wiesz jak
      wyglądają umowy zawierane z bankrutem?
      Eurosceptycy wykazują, że wstąpienie Polski do UE spowoduje wymierne straty, co
      zapewne odbije się również na twojej kieszeni. Sam przyznajesz, że podzielasz
      niektóre argumenty przeciw. Zresztą nie jest istotna ilość argumentów na tak i
      na nie. To nie boisko piłkarskie, gdzie liczymy zdobyte gole. Decydująca jest
      siła argumentów, a nie ich liczba. Dla mnie dwa są najważniejsze:
      1. artykuł 23 traktatu akcesyjnego brzmi:
      "Rada, stanowiąc jednomyślnie na wniosek Komisji i po konsultacji z Parlamentem
      Europejskim, może dokonać takich dostosowań do postanowień niniejszego Aktu
      odnoszących się do wspólnej polityki rolnej, jakie mogą okazać się niezbędne w
      wyniku zmiany reguł wspólnotowych. Takie dostosowania mogą być dokonane przed
      dniem przystąpienia." - więc bez naszego udziału.
      2. Kwestie własnościowe obywateli niemieckich wypędzonych z Ziem Odzyskanych
      nie zostały w żaden sposób uregulowane w stosunkach polsko-niemieckich.
      Dlaczego sprawa ta okryta jest zasłoną milczenia? Sam G. Verheugen stwierdził,
      że nie można odmówić prawa Niemcom do dochodzenia swoich praw w związku z
      majatkiem pozostawionym na obecnym terytorium Polski. Sprawa dotyczy 7 mln
      Niemców. Policz sobie jakie to mogą być żądania. I kto je udźwignie? Dlaczego
      nikt z odpowiedzialnych za państwo nie wypowiada się w tej sprawie. Odwrotnie.
      Robi się szum medialny przeciw tym, którzy próbują o tym informować. Na
      przykład:
      www1.gazeta.pl/kraj/1093892,34308,1486396.html?
      Ale może ciebie zanudzam? Przecież tobie chodzi wyłącznie o twoją własną
      kieszeń.
      Pozdrawiam
      • Gość: end Pan JWZ jest nieprzemakalny! IP: 195.94.196.* 21.05.03, 13:32
        I podejmuje watek, ktory byl rozwazany dzisiaj w nocy w Radyju.
        Rozpetala tam sie histeria bo zadzwonila troche inteligentniejsza osoba i
        powiedziala, ze bedzie glosowala na TAK (az dziw, ze jej nie wylaczyli)
        I wtedy zaczela sie nagonka, ze ona jest egoistka bo....
        Panie JWZ, jestem wszechstronny slucham i czytam wszystko nawet sekciarskich
        rozglosni radiowych jak Pan widzi.
        Takze niech Pan kontynuuje ten swoj problem egoizmu na antenie Radyja.
        • Gość: rafal Re: DO SLUCHACZA RM IP: *.proxy.aol.com 21.05.03, 14:17
          Gość portalu: end napisał(a):

          > I podejmuje watek, ktory byl rozwazany dzisiaj w nocy w Radyju.
          > Rozpetala tam sie histeria bo zadzwonila troche inteligentniejsza osoba i
          > powiedziala, ze bedzie glosowala na TAK (az dziw, ze jej nie wylaczyli)
          > I wtedy zaczela sie nagonka, ze ona jest egoistka bo....
          > Panie JWZ, jestem wszechstronny slucham i czytam wszystko nawet sekciarskich
          > rozglosni radiowych jak Pan widzi.
          > Takze niech Pan kontynuuje ten swoj problem egoizmu na antenie Radyja.
          ---------------------------
          Juz wlasnym trabom propagandowym sie nie dowierza?
          Podsluchuje sie RM tajemnie nocami? Tak jak kiedys RWE ?
          Wiadomosci sie aktualizuje?
          A jesli szef sie dowie?
          Jak uslysze, ze kolega bierze udzial w "tajnych kompletach" u o. Rydzyka nie
          zdziwie sie.
          • Gość: end Nie robaczku! IP: 195.94.196.* 21.05.03, 14:35
            Na uniwersytet im. Tadzia Rydzyka tez sie nie wybieram.
            A lepszego kabaretu niz rozmowy nie dokonczone w tym kraju nie uswiadczysz.
            I dlatego wszystkim polecam.
            Jezeli ktos jeszcze nie wie co to jest i jaki jest poziom intelektualny osob
            tam wystepujacych, ktore czesto maja problem z wypowiedzeniem jednego zdania w
            jezyku polskim to GORACO POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!1
            • Gość: end I mnie nie prowokuj! IP: 195.94.196.* 21.05.03, 14:41
              Bo jak sie zaczne rozpisywac o Rydzykowie Gornym, to bede musial reaktywowac
              moj prywatny kacik (wasze wyrodne dziecko).
              • Gość: rafal Re: I mnie nie prowokuj! IP: *.proxy.aol.com 21.05.03, 14:44
                Gość portalu: end napisał(a):

                > Bo jak sie zaczne rozpisywac o Rydzykowie Gornym, to bede musial reaktywowac
                > moj prywatny kacik (wasze wyrodne dziecko).
                ----
                To, ze z Jackowa psami poszczuli nie oznacza, ze z Rydzykowa tez nie poszczuja.
        • Gość: JWZ Nadczłowiek IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 15:35
          Gość portalu: end napisał(a):

          > I podejmuje watek, ktory byl rozwazany dzisiaj w nocy w Radyju.
          > Rozpetala tam sie histeria bo zadzwonila troche inteligentniejsza osoba i
          > powiedziala, ze bedzie glosowala na TAK (az dziw, ze jej nie wylaczyli)
          Dla ludzi tego pokroju to rzeczywiście bardzo dziwne. Więcej. To jest wręcz
          niewyobrażalne!
          > I wtedy zaczela sie nagonka, ze ona jest egoistka bo....
          > Panie JWZ, jestem wszechstronny slucham i czytam wszystko nawet sekciarskich
          > rozglosni radiowych jak Pan widzi.
          > Takze niech Pan kontynuuje ten swoj problem egoizmu na antenie Radyja.
          Ja z żalem przyznaję, że nie posiadam takich wszechstronnych uzdolnień, nie
          mówiąc o ograniczeniu możliwości technicznych i fizycznych. No, ale jak się ma
          kilka wcieleń, to z 24 godzin robi się 48, 72... a może więcej? Z takimi
          możliwościami to trzeba było się urodzić kilkadziesiąt lat wcześniej. Była taka
          organizacja, co troskliwie opiekowała się takini geniuszami. Nazywała się
          Hitlerjugend.
          Nie zorientowanym w sprawie wyjaśnienie tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6111814&a=6119491
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6111814&a=6120473
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=6111814&a=6120821
          Myślę, że wystarczy.
      • sothis666 Re: Problem egoisty 21.05.03, 15:12
        > Wszyscy euroentuzjaści to egoiści. Myślą tylko o sobie. Co dostanę w zamian?
        > Już dostałeś stypendium i oczekujesz więcej. Być może słusznie. Ale nawet nie
        > zauważyłeś, że nie byliśmy w UE, kiedy przyznano Ci stypendium. Pławicie się
        > wszystkimi obietnicami korzyści i dobrobytu. Wierzycie w deklaracje
        polityków.

        Rozumiem, ze Ty pracujesz charytatywnie?
        Nie bylismy w UE, ale programy naukowe (jak 5 i 6 ramowy) stosuja prawie
        identyczne procedury dla krajów kandydujących i członkowskich - nasze i ich
        wnioski są rozpatrywane wg tych samych kryteriów, tak samo finansowane etc.
        w tej dziedzinie już jesteśmy w unii.

        > Nawet nie dostrzegacie,że wszystkie są opatrzone magicznym słówkiem "może".
        > Vide broszurka prezydenta. Człowiek jest już tak skonstruowany, że chętniej
        > przyjmuje ofertę, w której obiecuje się korzyści skierowane konkretnie do
        > niego, choćby to były "gruszki na wierzbie", niż przestrogi i zagrożenia
        nawet
        > najbardziej uzasadnione, jeżeli on nie odbiera, że dotyczą jego osoby.
        > Potocznie tę cechę nazywamy naiwnością. Niestety, większość ludzi posiada tę
        > cechę. Dochodzi do tego powszechny brak samodzielnego myślenia. Efekty tego
        > widzimy, nie tylko w związku z UE.

        1. moje korzyści nie były "może" tylko były.
        2. to nie było ZA DARMO, trzeba sie było przez wiele nocy wczytywać w stosy
        papierów i długo uczyć rzeczy, których na naszych uczelniach nie uświadczysz,
        bo tamtejsza konkurencja nie jest papierowa. a mogłem iść na Żywca, prawda?
        Albo czekać cierpliwie aż mnie ktoś 'dokładnie poinformuje' o programach ue.
        Najlepiej Kwasniewski osobiście.

        > Eurosceptycy chodzą po ziemi. Niczego nie obiecują za darmo. Mówią, że
        > potrzebne są głębokie reformy, bo to państwo jest już bankrutem. A wiesz jak
        > wyglądają umowy zawierane z bankrutem?
        > Eurosceptycy wykazują, że wstąpienie Polski do UE spowoduje wymierne straty,
        co
        >
        > zapewne odbije się również na twojej kieszeni. Sam przyznajesz, że podzielasz
        > niektóre argumenty przeciw. Zresztą nie jest istotna ilość argumentów na tak
        i
        > na nie. To nie boisko piłkarskie, gdzie liczymy zdobyte gole. Decydująca jest
        > siła argumentów, a nie ich liczba. Dla mnie dwa są najważniejsze:
        > 1. artykuł 23 traktatu akcesyjnego brzmi:
        > "Rada, stanowiąc jednomyślnie na wniosek Komisji i po konsultacji z
        Parlamentem
        >
        > Europejskim, może dokonać takich dostosowań do postanowień niniejszego Aktu
        > odnoszących się do wspólnej polityki rolnej, jakie mogą okazać się niezbędne
        w
        > wyniku zmiany reguł wspólnotowych. Takie dostosowania mogą być dokonane przed
        > dniem przystąpienia." - więc bez naszego udziału.
        > 2. Kwestie własnościowe obywateli niemieckich wypędzonych z Ziem Odzyskanych
        > nie zostały w żaden sposób uregulowane w stosunkach polsko-niemieckich.
        > Dlaczego sprawa ta okryta jest zasłoną milczenia? Sam G. Verheugen
        stwierdził,
        > że nie można odmówić prawa Niemcom do dochodzenia swoich praw w związku z
        > majatkiem pozostawionym na obecnym terytorium Polski. Sprawa dotyczy 7 mln
        > Niemców. Policz sobie jakie to mogą być żądania. I kto je udźwignie? Dlaczego
        > nikt z odpowiedzialnych za państwo nie wypowiada się w tej sprawie.
        Odwrotnie.
        > Robi się szum medialny przeciw tym, którzy próbują o tym informować. Na
        > przykład:
        > www1.gazeta.pl/kraj/1093892,34308,1486396.html?
        > Ale może ciebie zanudzam? Przecież tobie chodzi wyłącznie o twoją własną
        > kieszeń.
        > Pozdrawiam
        >

        Nie zanudzasz. Ale nie jestem premierem ani kwachem ani papieżem. To co moge
        zrobić to podnieśc swoje kwalifikacje tak bym był lepszy niz sąsiedzi zpoza
        zachodniej granicy. Postarać sie, na ile moge, by moja firma (tj uczelnia)
        swiadczyła usługi konkurencyjne wobec europejskich, tak by każdy kto na nią
        pójdzie był także konkurencyjny wobec tych co kończyli jakąś ecole
        d'informatique w paryżu. Zarobić pieniądze, które wydam w miarę mozliwości w
        kraju płacąc nimi polakom (bo NIE zamierzam wyjeżdżać). Może za jakiś czas
        założyć firmę w której zatrudnię bynajmniej nie niemców czy belgów. TO jest mój
        zakres kompetencji i moje mozliwości wpływu na mój kraj. Są małe ale konkretne,
        mierzalne finansowo i cywilizacyjnie. akces do ue te mozliwości zwiększa.

        Rozumiem Twoje obawy, ale czemu zakładasz że te 7mln niemców musi wygrac te
        sprawy i sobie wszystko zabrać? Takie rzeczy nie dzieją sie automatem. I jakos
        sie w unii dotąd nie zdarzały, a zaszłości historycznych jest sporo - znów
        jesteśmy jacys wyjątkowi?

    • Gość: jacek#jw Eurostrategia wpychaczy do UE nie istnieje. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 16:16
      sothis666 napisał:

      > Nikt jakoś nie wyłuszczył jakież to pozytywne, jego zdaniem, tendencje w
      > gospodarce pojawia się w przypadku gdy polska do ue nie wchodzi? A jesli się
      > pojawią, to cóż takiego powstrzymywało je przed ujawnieniem się przez
      > ostatnie 13 lat? Co dostanę W ZAMIAN za mozliwość (po kilku latach) dowolnego
      > wyboru miejsca pracy, swobody podrózowania, wyboru towarzystwa
      > ubezpieczeniowego etc, itd? Jaka to siła po odrzuceniu ue będzie naciskać na
      > ucywilizowanie polskiego prawa?

      Wszystkie te sprawy da się osiągnąć jedynie przy pomocy własnych, przemyślanych
      rozwiązań. Ludzie, partie które oni reprezentują i są głównymi promotorami
      wejścia do UE nie praezentują żadnej wizji Polski po wstąpieniu do UE. Jak
      polityka Polski zmieni się po wstąpieniu, w jaki sposób poprawi się stan
      finansów publicznych, jak ma zostać zlikwidowane bezrobocie, w jaki sposób ma
      poprawić się poziom na uczelnich, jak to prawo ma się ucywilizować. Wszystko o
      czym można się dowiedzieć od nich to to, że UE pokonała te problemy to i nam
      się uda. A przecież są to w większości sprawy wewnętrzne Polski i tylko sprawny
      i posiadający wizję rozwiązań systemowych rząd będzie w stanie się z tym
      uporać. Powołując się na różnice między Polską a krajami UE warto się
      zastanowić w jaki sposób kraje te dochodziły do swojej pozycji i czy to, co
      proponuje teraz UE jest powieleniem tamtych mechanizmów. Stąd biorą się te
      dyskusje, w których brak czasem merytorycznych argumentów i są podsycane
      emocjami. Wizja Polski poza UE jak i w UE w dużej mierze zależy od tego komu
      zaufamy w kraju, kogo wybierzemy przy okazji następnych wyborów. Nieszczęściem
      eurosceptyków jest brak politycznej reprezentacji w parlamencie i senacie,
      które w chwili obecnej nie reprezentują sobą nawet połowy społeczeństwa. Bo
      tylko przy pomocy demokratycznych wyborów i mechanizmów uda się stworzyć
      pozytywny program, którego się domagasz. Eurofani mają w ręku te wszystkie
      atuty i mimo to nie potrafili tego zrobić.

      >
      > Po stronie TAK sa konkretne pułapki i konkretne korzyści. Po stronie NIE
      > korzyści nie widać - Wasz rozwój zatrzymał sie na etapie negacji, niestety.

      Korzyści to przede wszystkim możliwość stworzenia prorozwojowego programu
      politycznego, w którym mocno ograniczona funkcja socjalna państwa miałaby
      uzdrowić takie elementy jak ochrona emerytalna i rentowa, ochrona środowiska,
      ochrona zdrowia czy monopole państwowe. Normy unijne narzucają reżim, na który
      nie stać państwo Polski a pomoc unijna w tym zakresie jest wysoce
      niewystarczająca. Prounijne rozwiązania są nastawione przeciw agresywnemu
      kapitalizmowi, który przedstawiany jest jako XIX wieczne rozwiązania nie do
      przyjęcia współcześnie. A to właśnie agresywny kapitalizm pozwolił państwom EWG
      na osiągnięcie dzisiejszego poziomu gospodarczego i wprowadzanie dzisiejszych
      norm unijnych. Bez tego etapu po prostu się nie da.

      >
      > Wyjeżdżając na półroczne stypendium naukowe ue otrzymywałem 4100EUR/miesiąc.
      > (grant MarieCurie). I nauczyłem sie rzeczy które, pracując tutaj, sprzedam za
      > jeszcze wiecej. Na zachód jechałem po autostradzie A4 remontowanej za środki
      > unii, na której przez 10 lat rujnowłem zawieszenie słuchając kolejnych władz,
      > gadających jakie to ważne, zeby ją wreszcie ponaprawiać.

      Programy, w których stypendium naukowe miałoby wynosić 4100.mies są gwoździem
      do trumny polskiej gospodarki.

      >
      > A teraz słucham - co dostane w zamian, gdy polska nie wejdzie do wspólnoty
      > obejmującej prawie wszystkie kraje kontynentu. Tylko bez bluzgów -
      > konkretnie, co to będzie? CO POZYTYWNEGO? I jakim cudem to cos ma sie pojawic
      > z powodu że nie wejdziemy do unii, a nie pojawiało sie wczesniej? Bo sorry,
      > ale jakość mojego życia tworzą nie te rzeczy, które są do (pardon) dupy, ale
      > te które które są OK (chyba że z Wami jest inaczej).
      > No więc?

      No więc niestety trzeba zrezygnować z tych wszystkich profitów socjalnych
      jakimi kuszą nas unici, wziąść się w garść i zastanowić się jak wykorzystać
      zdobytą we Francji czy Niemczech wiedzę.

      Pozdr / Jacek
      • Gość: lord cox Eurosceptycy licza na Rosje. To pewne. IP: 146.145.235.* 21.05.03, 18:33
        Przeciwnicy UE licza na Rosje. Mowi o tym bez oslonek Giertych i Mlodziez
        Wsiechpolska.
        Nie bylbym zdziwiony jakby po przegranym dla TAK referendum i nie wstapieniu do
        UE, Rosja rzucila Polsce marchewke (co to dla niej) i tym sposobem nawrocila
        Polakow na "poprawne" wschodnie myslenie.
        Czuje pismo nosem, ze jedynym celem Giertychow ( I moze Lepperow) jest
        niedopuszczenie aby Polska sie od Rosjii oddalila. Jak sie nie oddali to Rosja
        zarzuci sieci.



        • Gość: jacek#jw Re: Eurosceptycy licza na Rosje. To pewne. IP: *.toya.net.pl 21.05.03, 19:19
          Gość portalu: lord cox napisał(a):

          > Przeciwnicy UE licza na Rosje. Mowi o tym bez oslonek Giertych i Mlodziez
          > Wsiechpolska.
          > Nie bylbym zdziwiony jakby po przegranym dla TAK referendum i nie wstapieniu
          do
          >
          > UE, Rosja rzucila Polsce marchewke (co to dla niej) i tym sposobem nawrocila
          > Polakow na "poprawne" wschodnie myslenie.
          > Czuje pismo nosem, ze jedynym celem Giertychow ( I moze Lepperow) jest
          > niedopuszczenie aby Polska sie od Rosjii oddalila. Jak sie nie oddali to
          Rosja
          > zarzuci sieci.

          Z takim nosem możesz sprawdzać stan swojego kibla a nie snuć przypuszczenia co
          się stanie po referendum.
        • Gość: JWZ Re: Eurosceptycy licza na Rosje. To pewne. IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 21.05.03, 19:24
          To jest nie uprawnione uogólnienie. Gdyby przyjąć, co mówisz za dobrą monetę,
          oznaczałoby to, że R. Giertych i jego zaplecze są czołową siłą polityczną w
          Polsce (jeśli chodzi o poparcie). Eurosceptycy są o wiele bardziej zróżnicowani
          niż myślisz. Niewątpliwie, słuszna jest teza, że zbyt duże przywiązywanie wagi
          do stosunków polsko-rosyjskich nie jest dobrym strategicznie pociągnięciem
          Giertycha. Z pewnością mógłby liczyć na większe poparcie, gdyby swoje
          zainteresowania skierował w stronę USA. Nota bene tak naprawdę nie ma dziś w
          Polsce partii proamerykańskiej.
          • Gość: lord cox Re: Eurosceptycy licza na Rosje. To pewne. IP: 146.145.235.* 21.05.03, 20:14
            Slusznie mowisz ze to nie wszyscy Eurosceptycy, powininem byz bardziej
            precyzyjny.
            Chodzi mi tu o srodowiska zwiazane z MW i endecja ( obecna) ( miedzy innymi i
            przede wszystkim Giertycha) .
            Poza tym, nie do konca wiem jakie sa powiazania ze wschodem pana Leppera. Toz
            to byly POP PZPR. Dla mnie to bardzo zagadkowa postac.
    • vico1 Re: Antystrategia eurosceptyków 21.05.03, 20:06
      W kazdym ukladzie, w Unii czy poza nia, najlepszym i jedynym rozwiazaniem jest
      prawidlowo prowadzona gospodarka, jako wynik... miedzy innymi...dobrej
      polityki finansowej. Jedna dobra jedna kadencja rzadowa nie wystarcza...musi
      byc ciaglosc. Polska tej szansy jeszcze nie wykorzystala ...nie wnikajac w
      powody. Teraz mamy zla koniunkture na swiecie, wiec jest jeszcze trudniej wyjsc
      z zakletego kregu.

      Mozemy wybrac droge Zosi Samosi, walczyc (czytaj negocjowac) z administracja
      Unijna, eksperymentowac na wlasnym organizmie...a moze uwierzyc w nadejscie
      mesjasza, ktory wskaze wlasciwa droge. Kto moze zagwarantowac sukces?
      Do tej pory sie nie udalo, wiec ekstrapolujac w przyszlosc...marne szanse.

      Inna droga to Unia... dyscyplina budzetowa, dostosowanie sie do wspolnych zasad
      gospodarowania, zmuszenie administracji panstwowej do sprawnosci dzialania na
      wlasnym podworku i w Brukseli, koniecznosc zmiany mentalnosci u wszystkich...od
      szarego obywatela do ministra.
      Przyznaje, to jest droga krzyzowa, zwlaszcza w obecnej sytuacji w Polsce, ale
      chyba jedyna rozsadna droga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka