Dodaj do ulubionych

Kij w mrowisko

IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 06:38
To się dopiero narobiło! Rwetes większy niż przed referendum. Jeszcze chwila,
a ci co wczoraj wygrali uświadomią sobie, że są
przegranymi. Jeśli jeszcze nie, to po przeczytaniu do końca powinni to
zrozumieć. Ostatecznie szkoły kończyli. My, którzy
jeszcze w niedzielę wieczorem byliśmy bardzo zasępieni, dziś mamy powody do
radości. Jeśli jeszcze o tym nie wiecie, to się
zaraz dowiecie.

W związku z referendum utrwalił się pogląd o podziale społeczeństwa na dwie
antagonistyczne grupy, które nazwano
euroentuzjastami i eurosceptykami (z licznymi odmianami o charakterze
semantycznym). Jest to sztuczny podział, nie mający
żadnego odniesienia do stanu rzeczywistego. Wiedziałem o tym wcześniej, lecz
dopiero teraz o tym mówię, bo mam świadomość,że
dla wszystkich stanie się to oczywiste, bez skomplikowanego wyjaśniania. Otóż
społeczeństwo zamieszkujące obszar państwa
polskiego można podzielić na trzy grupy wzajemnie wyłączające się:
1. oszukanych
2. oszukujących
3. nie podatnych na argumenty oszukujących

Wydaje się, że postawiona teza nie wymaga dowodu w świetle jakże już licznych
publikacji na temat rzeczywistych skutków
polskiej akcesji do UE.
Oczywiście, moja wstępna uwaga dotyczyła grupy oszukujących, bo w wyniku
referendum tylko oni będą przegranymi.
Dla jasności obrazu musimy zdefiniować zakres pojęcia "oszukujący". Kto
należy do tej grupy? Generalnie odpowiedziałbym tak:
wszyscy, którzy świadomie nakłaniali do akcesji i/lub odmawiali merytorycznej
dyskusji o pojawiających się wątpliwościach.
Już oczami wyobraźni widzę-słyszę jazgot tych, co znajdują się pod pkt. 2.
Choć całkiem możliwe, że będą milczeć niczym mumie
egipskie, aby się nie zdekonspirować.
Zrozumiałe jest, że ci z pkt. 1. niechętnie będą się ujawniać. Nikt nie lubi
być wykiwany i najzwyczajniej w świecie wstydzi
się do tego przyznać, jeżeli nie poniósł znacznej szkody.
Tak więc całkiem realne, że niebawem niemal wszyscy (oprócz tych, co
oficjalnie i publicznie agitowali do UE) będą mówić, że
są i byli przeciw akcesji.
Co się stanie z naszymi "biednymi opiekunami"? Wyparują niczym kamfora.
Ewentualnie powrócą ze zmienionymi nickami, o ile ich
nie wyleją z roboty.

Zapytacie, co to wszystko ma wspólnego z tezą postawioną na początku?
Ma i to dużo. Przede wszystkim uświadomiłem sobie, że zgodnie z
zaprezentowanym podziałem, społeczeństwo jest w swojej masie
bardzo jednorodne. Grupa oszukujących jest odpryskiem społecznym, co prawda
dosyć licznym, ale tylko odpryskiem. Stan to
niewątpliwie patologiczny - trzeba go leczyć. Lekarstwo nieoczekiwanie wpadło
w nasze ręce w postaci wyniku referendum.

Teraz, żeby się nie powtarzać kieruję was do tekstu w innym miejscu. Po
przeczytaniu proszę dalej kontynuować poniżej.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6445968&a=6467032
Logika przedstawionego rozumowania jest, mam nadzieję, czytelna i łatwo
przyswajalna. Cechuje ją prostota ujęcia zagadnienia.
Właśnie dlatego jest bardzo sugestywna i porażająca (oczywiście tych z grupy
nr 2).

Teraz pozostała nam jeszcze odpowiedź na pytanie: co by było, gdyby wynik
referendum był na nie? Jakie byłyby konsekwencje
takiego wyboru? Można, niemal jako pewnik, postawić tezę, że po zmianie
warty, każde niepowodzenie, szczególnie na polu
gospodarki, byłoby przez grupę nr 2 kontestowane i wykorzystywane do
podburzania grupy nr 1, co w krótkim czasie
doprowadziłoby do chaosu ogólnonarodowego i ponownego przejęcia władzy przez
grupę nr 2. Wprawili się w tej działalności
i doskonalili ją przez ostatnie 60 lat, przekazując swoje "uzdolnienia"
kolejnym pokoleniom "oszukiwaczy".

Po raz pierwszy w historii Polski dana nam została możliwość oddzielenia plew
od ziarna. Bowiem można przyjąć za pewnik, że
wśród aktywnych w grupie nr 3. nie było prowokatorów, ludzi podesłanych z
grupy nr 2. Oni tego nie przewidzieli, uznali, że
to niepotrzebne. Już czuję zapach potu czytających te słowa, tych z grupy nr
2. Tak więc plewy bez większych trudności będzie
można wyłuskać, zważywszy na wysoką aktywność grupy nr 2 w kampanii
referendalnej.
Niestety nie będzie mi dane zobaczyć miny Michnika, Kwaśniewskiego, Millera i
paru innych bezpośrednio po przeczytaniu tego
tekstu. Będzie mi musiała wystarczyć satysfakcja z odejścia wielu "smutnych"
panów w niebyt absolutny.
Nim to nastąpi musimy zaplanować nasze działania i przewidzieć najbliższe
ruchy "oszukiwaczy".

I na koniec hit absolutny. Dlaczego tak się stało? Kto tego dokonał? Długo na
tym myślałem. Jeszcze przed referendum. Ale
dopiero teraz po przeczytaniu artykułu w Newsweek'u wszystko "zagrało".
Otóż siłą sprawczą tego, co się stało jest nie kto inny, tylko Ojciec św. Gdy
dziś wracam do przemówienia Ojca św., odczytuję
je zupełnie inaczej. On pisał prawdę. Większość z nas nie mogła w tamtym
momencie poprawnie odczytać przesłania papieskiego,
gdyż grupa nr 2 zakrzyczała wszystkich posługując się własną egzegezą słów
papieskich i na własny użytek. Wielu z nas
uwierzyło tym kłamliwym interpretacjom i poddało się. Tekst Ojca św. jest,
bez przesady, genialny. Istny majstersztyk. A
później nastąpiło jego milczenie, jakże wymowne. On po prostu uznał, że w tej
sprawie (referendum) powiedział wszystko, co
miał do powiedzenia. Ani słowem nie wspomniał jak mamy postąpić w dniu
głosowania. A przecież wyraził swoją solidarność
dobitnie tylko tym, którzy mieli wątpliwości wobec traktatu akcesyjnego.
Wobec Kwaśniewskiego zastosował jedynie gesty
grzecznościowe. A potem jeszcze przyjął o. Rydzyka, który na drugi dzień
zaniechał agitacji antyunijnej. Jestem przekonany,
że wiedział jaki cel przyświeca Ojcu św. A później jeszcze wypowiedź
o.Rydzyka o manipulacji. Dlaczego dopiero po referendum?
Wszystko razem skłania to do wniosku, że działania papieża-Polaka były
zamierzone. On to wszystko przewidział dawno temu.
Nam pozostaje tylko dogłębnie zrozumieć Jego przesłanie i podjąć się jego
realizacji.
To jest narazie tylko szansa, którą wykorzystamy lub nie. Szansa, jakiej ani
nasze, ani poprzednie pokolenie dotąd nie miało.
Nie dopuśćmy, aby wypominano nam w przyszłości słowami poety „Miałeś chamie
złoty róg...”
Zapraszam do dyskusji, merytorycznej rzecz jasna.
Obserwuj wątek
    • Gość: rafal Re: Kij w mrowisko IP: *.proxy.aol.com 13.06.03, 07:31
      JWZ- narod,jego elity, Kosciol 77% poparlo nasze wejscie do EU.
      Pan, ja, paru innych zwyklych "oszolomow" i dewiantow probowalo
      spoleczenstwu "wmowic" inny punkt spojrzenia.
      Wszyscy glosujacy na tak mieli PELNA WYCZERPUJACA INFORMACJE o unii.
      Podawal nam ja i Kosciol i papiez i rzad i prezydent.
      Decyzje podjal narod i narod tej decyzji poniesie konsekwencje.
      Narod WIE, ze czeka go lepsze jutro.
      Gdyby nie byl tego pewny przeciez nie glosowal by na "tak"!!
      Logiczne. Jesli nie wiedzialby to nie glosowalby wogole.
      DEMOKRATYCZNIE podjeta dezyzja jest w calej rozciaglosci prawa OBOWIAZUJACA.
      Pana propozycja jest w tej sytuacji "maceniem" w spokojnej wodzie.


      • Gość: Jan Zajrzyjcie do archiwum Naszego Dziennika! IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 09:31
        Świetny tekst.Tylko wymaga sprostowań.Ojciec Rydzyk dementował już następnego
        dnia w Częstochowie po ogłoszeniu tego strasznego kłamstwa, co bezpośrednio
        przekazałem tu na forum.Powiedział,że jest przeciwnikiem struktur zabijania.
        Następnego dnia wydał oświadczenie a potem opublikował Nasz
        Dziennik.Abp.Majdński zaznaczył; abyśmy nie sprawiali bólu Ojcu Świętemu i nie
        twierdzili, że papież poparł strukury zabijania. Radzę przeglądnąć strony
        Naszego Dziennika- archiwum (przed wyborami)i Radia Maryja a poznasz prawdę.
        • Gość: JWZ Re: Do Jana IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 10:12
          Panie Janie, odczytał Pan coś, czego nie ma w moim tekście, albo też ja niezbyt
          precyzyjnie się wyraziłem. Być może zastosowałem zbyt daleko idący skrót
          myślowy. Zadałem pytanie bez udzielenia odpowiedzi. Wydawała mi się ona
          oczywista. Jeżeli nadal ma jakieś wątpliwości, to proszę dokładniej je
          sprecyzować, abym mógł się merytorycznie ustosunkować.
          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Jan Re: Do Jana IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 20:14
            "A potem (Jan PawełII)jeszcze przyjął o. Rydzyka, który na drugi dzień
            zaniechał agitacji antyunijnej. Jestem przekonany,
            że wiedział jaki cel przyświeca Ojcu św. A później jeszcze wypowiedź
            o.Rydzyka o manipulacji. Dlaczego dopiero po referendum?"

            Te zdania spowodowały moje wyjaśnienia, ale tekst cały bardzo mi się podoba.
            Pozdrawiam Jan. Życzę dalszych sukcesów w obronie Polski.
            Szczęść Boże!
        • indris Dobry dowcip ! 13.06.03, 10:23
          Jan napisał:
          "Radzę przeglądnąć strony Naszego Dziennika- archiwum (przed wyborami)i Radia
          Maryja a poznasz prawdę"
      • Gość: Kot Behemot Eee, tam. IP: *.chem.usu.edu 13.06.03, 22:38
        Gość portalu: rafal napisał(a):

        > Narod WIE, ze czeka go lepsze jutro.
        > Gdyby nie byl tego pewny przeciez nie glosowal by na "tak"!!

        Narodowi się WYDAWAŁO. Oczywiście, był pewny i dlatego głosował na tak. Ale istnieje także rzeczywistość
        obiektywna, nie podatna na chciejstwo. Rzeczywistość, która teraz, PO referendum, wyłazi i skrzeczy. Jak te fakty o
        odprowadzeniu haraczu do Brukseli za zakup F-16, jak konieczność wprowadzenia ceł na towary importowanie
        spoza unii (środki uzyskane z ceł też idą do Brukseli).
        O takich sprawach głowne media PRZED referendum solidarnie milczały (dlaczego, to pytanie do nich), naród więc NIE
        MIAŁ pełnej informacji.


        • Gość: rafal Re: Eee, tam. IP: *.proxy.aol.com 13.06.03, 22:53
          Gość portalu: Kot Behemot napisał(a):

          > Gość portalu: rafal napisał(a):
          >
          > > Narod WIE, ze czeka go lepsze jutro.
          > > Gdyby nie byl tego pewny przeciez nie glosowal by na "tak"!!
          >
          > Narodowi się WYDAWAŁO. Oczywiście, był pewny i dlatego głosował na tak. Ale
          ist
          > nieje także rzeczywistość
          > obiektywna, nie podatna na chciejstwo. Rzeczywistość, która teraz, PO
          referendu
          > m, wyłazi i skrzeczy. Jak te fakty o
          > odprowadzeniu haraczu do Brukseli za zakup F-16, jak konieczność wprowadzenia
          c
          > eł na towary importowanie
          > spoza unii (środki uzyskane z ceł też idą do Brukseli).
          > O takich sprawach głowne media PRZED referendum solidarnie milczały
          (dlaczego,
          > to pytanie do nich), naród więc NIE
          > MIAŁ pełnej informacji.
          >------------------------------------
          Nie zauwazyles, ze ta moja wypowiedz to czysty SARKAZM?
          (sarkastyczny gorzki, zjadliwy, szyderczy, drwiący, natrząsający się, pełen
          sarkazmu, jadowitej kpiny, złośliwej ironii, urągliwej przymówki).
          Ambiwalentny do powstalej sytucji i nastrojow ludzi po referendum. Wszystko na
          tak czytasz na nie i odwrotnie.
          • Gość: Kot Behemot Re: Eee, tam. IP: *.chem.usu.edu 13.06.03, 23:10
            Gość portalu: rafal napisał(a):


            > Nie zauwazyles, ze ta moja wypowiedz to czysty SARKAZM?

            No, nie zauważyłem. Wyrazy ubolewania.
            Pozdrowienia,
            B.
      • Gość: JWZ Punkt widzenia IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 04:34
        Gość portalu: rafal napisał(a):

        > JWZ- narod,jego elity, Kosciol 77% poparlo nasze wejscie do EU.
        > Pan, ja, paru innych zwyklych "oszolomow" i dewiantow probowalo
        > spoleczenstwu "wmowic" inny punkt spojrzenia.

        Ja starałem się przedstawić obraz otaczającej rzeczywistości takim, jak go
        widziałem, w zgodzie z własnymi zmysłami i sumieniem. Pan przyznaje się do
        popełnienia kłamstwa. Jaki miał Pan cel? I czy osiągnął go Pan? Sądząc po tonie
        wypowiedzi, Pan chełpi się tym kłamstwem. Przebija satysfakcja miast uczucia
        wstydu. Myślę, że to uczucie jest Panu obce, niestety.

        > Wszyscy glosujacy na tak mieli PELNA WYCZERPUJACA INFORMACJE o unii.
        > Podawal nam ja i Kosciol i papiez i rzad i prezydent.

        To tylko potwierdzenia powyższego stwierdzenia.

        > Decyzje podjal narod i narod tej decyzji poniesie konsekwencje.

        Tak, tyle że decyzja podjeta przez społeczeństwo została "wyłudzona" przez
        elity podstępem. A w myśl prawa czynność prawna podjęta w takich
        okolicznościach jest nieważna z mocy samego prawa.

        > Narod WIE, ze czeka go lepsze jutro.
        > Gdyby nie byl tego pewny przeciez nie glosowal by na "tak"!!

        Narazie, w większości jeszcze wydaje mu się, że "będzie lepiej". Ten stan nie
        trwał zbyt długo.

        > Logiczne. Jesli nie wiedzialby to nie glosowalby wogole.

        Raczej trudno dostrzec w zaprezentowanym "wywodzie" logiczność myślenia. Gdyby
        wszyscy opierali swoje decyzje wyłącznie w oparciu o prawdziwe informacje,
        oszuści z głodu by powymierali.

        > DEMOKRATYCZNIE podjeta dezyzja jest w calej rozciaglosci prawa OBOWIAZUJACA.

        Pod warunkiem swobodnego dostępu do pełnej informacji każdego uprawnionego do
        głosowania.

        > Pana propozycja jest w tej sytuacji "maceniem" w spokojnej wodzie.

        Wierzę, że spowodowała mętlik w pańskiej głowie. Mam nadzieję, że twórczy.
        • Gość: rafal Re: Punkt widzenia IP: *.proxy.aol.com 16.06.03, 07:07
          drogi JWZ to byl tylko sarkastyczny zart, na wzor tego, co w komunistycznych
          czasach opowiadali przed sadem ludzie oskarzeni przez rezim o "sianie
          demagogii" Postaram sie to panu wytlumaczyc usuwajac dla jasnosci pana uwagi.

          Gość portalu: JWZ napisał(a):
          > Gość portalu: rafal napisał(a):
          >
          > > JWZ- narod,jego elity, Kosciol 77% poparlo nasze wejscie do EU.
          > > Pan, ja, paru innych zwyklych "oszolomow" i dewiantow probowalo
          > > spoleczenstwu "wmowic" inny punkt spojrzenia.

          ---------------------------------
          takim wejsciem zaczynaly sie wtedy wypowiedzi oskarzanych, ktorzy musieli sie
          pokajac przed sadem przyznajac sie do "winy" niewlasciwego punktu widzenia
          ---------------------------------
          • Gość: JWZ Re: Punkt widzenia IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 06:36
            Metoda sarkastyczno-ironiczna, niewłaściwie zasygnalizowana, prowadzi często do
            skutków przeciwnych do zamierzonych. Przeprowadzony wywód osiagnął tak wysoki
            poziom abstrakcji, że śmiem wątpić, czy znalazł się czytelnik, który go
            odczytał zgodnie z intencjami autora. Proszę spokojnie jeszcze raz przeczytać
            swój tekst i wyciągnąć wnioski. W ogóle to nie miałem zamiaru reagować na
            pański tekst ze względów całkiem pryncypialnych. Przypadkiem natknąłem się na
            teksty o zupełnie innej wymowie, wskazujące, że pochodzą od Pana. Postanowiłem
            sprawdzić, czy pod tym samym nickiem ukrywają się różne osoby.
            Jedyną, sprawdzoną metodą jest formułowanie myśli w zgodzie z rzeczywistym
            osądem sprawy. Polecam ją szczerze.
    • Gość: Pio Re: Kij w mrowisko IP: *.crowley.pl 13.06.03, 17:38
      Dobry tekst, taka wizja przypada mi do gustu, mysle podobnie juz od dluzszego
      czasu. Z jedna drobna roznica - jest to tylko mozliwy (a nie pewny) scenariusz
      i mysle, ze nie docenia pan wplywu mediow a przecenia "madrosc ludu". Niestety
      ja mam spore obawy, iz zawierucha i skutki przystapienia zmiota ze sceny
      wszystkich z grupy tzw. "oszukujacych". Pewnie zmiota tylko tych z pierwszej
      linii, a spora grupa sie przefarbuje i bedzie udawac ze nie optowala "za taka
      Unia" lub twierdzic, ze chcieli dobrze tylko zostali tak jak inni wprowadzeni w
      blad. Jestem prawie pewny ze tak bedzie. A w nastepnych wyborach wysuna na
      pierwsza linie nowe twarze, stare skompromitowane wejda do parlamentu ze
      wzgledu na specyfike orynacji proporcjonalnej.
      Dlatego jednym (ale tylko jednym z kilku) z warunkow uzdrowienia naszego kraju
      jest wprowadzenie ordynacji wiekszosciowej (JOW) i zerwanie z mitem
      szkodliwosci tzw. kampanii negatywnej - jesli ktos cos sp...rzyl to konkurenci
      musza mu to wytknac i przeszkodzic w ponownym daniu mozliwosci sp...nia.

      pozdrawiam,
      Pio
      • Gość: JWZ Wspólne działanie IP: *.szklarska-poreba.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 11:50
        Gość portalu: Pio napisał(a):

        > ... taka wizja przypada mi do gustu,
        > mysle podobnie juz od dluzszego czasu.

        Cieszę się. Dlatego, że mam potwierdzenie tego, czego tylko się domyślałem: nie
        jestem osamotniony. Wierzę, że jest w Polsce wielu podobnie myślących. A
        wówczas mamy podstawy do optymizmu na przyszłość.

        > Z jedna drobna roznica - jest to tylko mozliwy (a nie pewny) scenariusz
        > i mysle, ze nie docenia pan wplywu mediow a przecenia "madrosc ludu".

        Ja też nie pisałem, że taki scenariusz jest pewny. Ba, ja nawet tego
        scenariusza nie opisałem. Wskazałem tylko na istniejące przesłanki, które
        umożliwiają jego skonstruowanie. Stąd moje zaproszenie do dyskusji.

        > Niestety
        > ja mam spore obawy, iz zawierucha i skutki przystapienia zmiota ze sceny
        > wszystkich z grupy tzw. "oszukujacych". Pewnie zmiota tylko tych z pierwszej
        > linii, a spora grupa sie przefarbuje i bedzie udawac ze nie optowala "za taka
        > Unia" lub twierdzic, ze chcieli dobrze tylko zostali tak jak inni wprowadzeni
        > w blad. Jestem prawie pewny ze tak bedzie.

        Tak będzie, jeśli będziemy siedzieć z założonymi rękami i czekać, co się
        wydarzy. Naszą siłą powinny być:
        1. Nienaganna przeszłość i opinia najbliższego otoczenia.
        2. Pełna jawność działania.
        3. Nakierowanie podejmowanych działań na skupianie, a nie rozpraszanie (co
        niestety jest częste na tym forum).

        Przestrzegając powyższych zasad, żaden "farbowany lis" nie wniknie w tak
        stworzone struktury. Zostanie zdekonspirowany, nim "wejdzie do środka".

        > A w nastepnych wyborach wysuna na
        > pierwsza linie nowe twarze, stare skompromitowane wejda do parlamentu ze
        > wzgledu na specyfike orynacji proporcjonalnej.

        W czyim imieniu? Bo na pewno nie tych skompromitowanych struktur. A jeżeli
        nawet, to będą przegrani. Społeczeństwo im po raz kolejny nie powierzy mandatu
        zaufania. Pozostanie im powołać do życia jakiś całkiem nowy twór. Spróbować
        jeszcze raz, choć innymi metodami oszukać społeczeństwo. Mają zbyt wiele do
        stracenia. Władzy bez walki nie oddadzą.
        Dlatego, im wcześniej społeczeństwo polskie zostanie przebudzone, tym większe
        szanse na głębokie "oczyszczenie".

        > Dlatego jednym (ale tylko jednym z kilku) z warunkow uzdrowienia naszego
        > kraju jest wprowadzenie ordynacji wiekszosciowej (JOW)

        Oczywiście. I dlatego jednym z podstawowych zadań powinno być "wymuszenie" na
        Sejmie uchwalenia społecznego projektu ordynacji wyborczej jeszcze przed
        zakończeniem kadencji.

        > i zerwanie z mitem szkodliwosci
        > tzw. kampanii negatywnej - jesli ktos cos sp...rzyl to konkurenci
        > musza mu to wytknac i przeszkodzic w ponownym daniu mozliwosci sp...nia.

        Kampania tzw. negatywna powinna być czymś normalnym. Z jednym zastrzeżeniem,
        wszelkie zarzuty musiałyby być oparte na faktach. Wszelkie pomówienia winny być
        surowo karane.

        Niewątpliwie tekst, który Państwu zaproponowałem nie wyczerpuje tematu. Był
        pisany na gorąco, pod wpływem wydarzeń i mam nadzieję, dzięki wspólnemu
        wysiłkowi uda nam się stworzyć nową, autentyczną jakość w polskim życiu
        publicznym.

        > pozdrawiam,
        > Pio

        Również pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka