bebokk
24.07.03, 21:11
Czytajac radosną twórczosć naszych Niemców : np. ulego, Edka, Janka,
Barabasa, Heimera
nie wiedziałem do końca, co jest grane.
Ten ostatni to największy drań, bo w każdym poście na Polskę pluje, wmawia
każdemu bycie polskim faszystą, obwinia Polaków o całe zło, swastykę czci
jako symbol indyjski i twierdzi, że to nie ma nic wspólnego z Adolfem, a do
tego nieudolnie udaje Polaka ( czyni to nieudolnie, bo zdradza go właśnie to
ciągłe chwalenie Niemców łącznie ze swastyką i zachwyt na Polen-Witzami,
gdzie KAŻDEGO Polaka pokazuje się jako złodzieja - żaden Polak tak nie
reaguje, nawet największy masochista ).
MUSISZ HEIMERZE JESZCZE POPRACOWAĆ NAD KAMUFLAŻEM !!!
I dzisiaj zajrzałem do książki ANGLIKA, liberała, Pana o nazwisku Edward
Crankshaw.
Na końcu swej książki "Gestapo" pisze on tak :
"W prywatnym życiu są Niemcy ludźmi łagodnego charakteru. Wielu z SS-manów to
zacni ojcowie rodzin, którzy kupowali dla swych dzieci słodycze i choinki, co
nie przeszkadzało im potem zabijać dzieci, kobiety, a zwłaszcza ludzi
starszych i zniedołężniałych....
Dcierajac do najgłębszych przyczyn bankructwa Niemiec, stwierdzić trzeba, ze
źródło tego stanu rzeczy tkwi w negowaniu rzeczywistości, która zakłada
istnienie bliźnich, a nie podludzi, oraz w próbie zastąpienia tej
rzeczywistości abstrakcją. Mamy tu do czynienia z tworem wyobraźni, który
doszczetnie zbankrutował.
Dopóki zaś Niemcy nie zrozumieją, że rzeczywistosć to jeszcze inne narody,
dopóty - znając ich obłędne i wytrwałe dążenie do zbudowania czegoś
doskonalszego - będą oni nadal zagrażać tym, którym wystarcza ten świat, w
jakim żyjemy".
SŁOWA TE DEDYKUJĘ SZCZEGÓLNIE wszystkim, którzy na tym forum chcą
zlikwidowania skutków II wojny światowej, zwrotu Niemcom majątków na Ziemiach
Zachodnich, wyrażają sie o Polsce z najwyższa pogardą, wielbią żelazne krzyże
i swastyki