Gość: ufoludzik
IP: 216.233.76.*
29.11.03, 11:40
Agenci do Strasburga
Ustawa lustracyjna jest skonstruowana w ten sposób, że nie zabrania agentom i
tajnym współpracownikom zajmowania stanowisk, ale zmusza ich do ujawnienia
faktu współpracy, który jest przecież istotnym elementem życiorysu. Wyborcy
mają prawo o nim wiedzieć. Pominięcie lustracji przy wyborach do Parlamentu
Europejskiego powoduje, że osoby te - w razie uzyskania mandatu - będą
narażone na szantaż ze strony obcych służb lub grup lobbingowych, co może
powodować negatywne skutki dla Polski. Sprawa jest więc oczywista i wydawało
się, że wokół lustracji powstało coś na kształt milczącego porozumienia sił
politycznych. Okazuje się jednak, że nie.
Jeśli w gorącym momencie prac nad konstytucją europejską SLD zdecydował się
znów podnieść ten drażliwy problem, może to świadczyć o jednym: spod znaku
lewicy do Strasburga wybiera się duża i wpływowa grupa byłych agentów.