Gość: mirmat
IP: 38.112.103.*
05.12.03, 21:37
Jest rzecza niezwykla dla mnie fakt, ze zgadzam sie z Valery Giscard
d'Estaing kiedy on stwierdzil: "Lepiej nie mieć unijnej konstytucji, niż mieć
złą". I dlatego przyszle pokolenia Europejczykow beda wdzieczni Polakom, ze
uchronilismy ich od Stalinowskiej Konstytucji, ktora siega do najgorszych
tradycji europejskich.
Raz jeszcze pokazalismy, ze tak jak pod Legnica i Warna w sredniowieczu i pod
Wiedniem i Radzyminem, broniac naszych interesow bronimy rowniez lepszej
przyszlosci Europy.
Stworzona przez dorastajacych dzis oszolomow z 1968 roku, (ktorzy kiedys
chcieli zniszczyc cywilizacje Europy by oddac ja w prezencie Brezniewowi),
Konstytucja Konwentu, to akt bewstydnej Politycznej Poprawnosci. Polityczne
procesy jakie tocza sie we Francji przeciw niepoprawnym intelektualistom, po
zatwierdzeniu tego aktu, beda mialy moc obowiazujaca w calej przyszlej unii.
Ta "konstytucja" to gwarancja budowy nowej, masowej biurokracji i korupcji
wzorowanej na obalonym bloku sowieckim. Mamy raz jeszcze okazje zrobic cos
dobrego dla Europy. SMIALO!!!