Gość: Jack
IP: *.dip.t-dialin.net
11.12.03, 20:18
W Nicei zaproszono nas do wspólnej europejskiej gry w piłkę
nożną, a tuż przed rozpoczęciem meczu informuje się nas, że to
ma być koszykówka - polemizował z nim prezydent Kwaśniewski,
który do Berlina przyleciał na rozmowy z kanclerzem.
Co robi wiec zawodnik z odrobina honoru. ?
Zwija manele i idzie do domu. Bo to oczywiste ze
nie traktuje sia go powaznie.
Jest jeszcze male ALE - dobrze dotowany stolek w
Brukseli a wiec sprawe z tym "honorem" nie
trzeba traktowac powaznie.