Dodaj do ulubionych

miod pitny

IP: *.il.sprintbbd.net 14.11.02, 02:49
podobno to wprost idealne trunek na Andrzejki i jesienno-zimowe popijanie
moze wiec zanim to kupie doradzi mi ktos jak to pic .Tak zwyczajnie po
nalaniu do szkla czy tez mozna to jakos urozmaicic?
Obserwuj wątek
    • Gość: armta Re: miod pitny IP: *.crowley.pl 14.11.02, 10:18
      no, ja myślę, że zwyczajnie należy się.
    • Gość: oou Re: miod pitny IP: *.prv.zone.lub.pl / 10.7.1.* 14.11.02, 12:30
      Polecam miody pitne z Lublina. To strona internetowa gdzie można dowiedzieć się
      o miodach więcej www.apis.pl
    • Gość: Dilvish Re: miod pitny IP: 217.153.33.* 14.11.02, 12:43
      Miodu nie pija się ze szkła, tylko z ceramicznych naczyń. W „Miodku” na Pięknej
      w Warszawie zawsze podawany jest w glinianych kubeczkach. I tak „jedynak” pije
      się z kieliszków, takich jak do wódki tylko ceramicznych. Jednak „jedynaka” i
      tak nigdzie nie można kupić także problem z głowy. „Dwójniaki” są mocne jak
      diabli i gęste jak zupa, więc także proponuje małe, płytkie naczynia. Ja
      zdecydowanie preferuje „trójniaki”, z tym że tu też trzeba uważać, bo można w
      tej samej cenie dostać miód o boskim, delikatnym smaku (np. Kasztelański) jak i
      podejrzaną śmierdzącą ciecz. Czym więcej medalików narysowanych na etykiecie
      tym będzie faktycznie lepszy. „Czwórniaki” zdecydowanie odradzam, to tak zwane
      miody wytrawne, kwaśne i o słabej mocy.
      I zapamiętaj że jak mawiał pan Zagłoba: „Picie na stojący i bez należytego
      szacunku nie przystoi szlachcie” ;-)
      • Gość: armata Re: miod pitny IP: *.crowley.pl 14.11.02, 12:47
        a potem, to już tylko czworaki
      • Gość: BD Re: miod pitny IP: 195.136.251.* 14.11.02, 13:26
        Witam,

        Gość portalu: Dilvish napisał(a):

        > się z kieliszków, takich jak do wódki tylko ceramicznych. Jednak "jedynaka" i
        > tak nigdzie nie można kupić także problem z głowy.

        Hmm, coś mi tu nie pasuje na pewno "jedynak"? Jedynak to IMHO taki miód w
        słoiczku. Te nazwy to proporcja miodu do wody - dwójniak to część miodu na
        część wody, trójniak część miodu na dwie części wody etc. Najmocniejsze to
        chyba są półtoraki, gdzie miód - woda są w proporcji 2 : 1. Można je utrafić
        np. na targach pszczelarkich, w sklepach trudno, ale widziałem w W-wie w BOMI w
        Kliffie.

        A miody z lubelskiego APISu - nawet trójniaki - pyszne są.

        pozdrawiam,

        BD
        • pippin Re: miod pitny 22.11.02, 17:36
          Półtoraki się zdarzają zdecydowanie. Jedynak raczej nie.

          Z trójniaków Apisu zdecydowanie lepszy był Podczaszy od Stolnika. Ten drugi mi z przeproszeniem jabolem zalatiwał, taką siarką. Apis najbardziej się chwali Bernardyńskim, ale tegom nie pił.

          Natomiast z poznańskich rzeczywiście Kasztelański jest niezły, trochę takim przepalonym cukrem podchodzący. Jednak na dłuższą metę odrobinę męczy.
          Tu macie te z Poznania:
          www.osp.com.pl/miody-pitne_f.htm
          • Gość: Niech Re: miod pitny IP: 217.197.165.* 22.11.02, 17:47
            Te z Poznania sa najpopularniejsze w w-skich sklepach. Ale nie sa najlepsze.
            Zeby moc z czegos wybrac, trzeba pojsc do sklepu pszczelarskiego (np. przy
            Waszyngtona). Tam dopiero sa cudenka - niestety nie moge sobie teraz
            przypomniec nazw, ale sa takie miody o lekkim owocowym posmaku, wisnia, malina
            itp. Doskonale. I sa tez niezle na prezent dla cudzoziemca miody w ladnych
            podluzntych ceramicznych flaszkach. Wysylam takie do Rosji czy na Bliski
            Wschod - oni o tym nawet nie slyszeli.
    • Gość: Luki uwazajcie na Kurpiowski dwojniak... IP: *.bi.ehu.es 26.11.02, 14:33
      Wlasnie. Kiedys bardzo mi smakowal. Wiec, jakies poltora roku temu, przy
      okazji, znow go kupilem. Okazal sie byc strasznym swinstwem, czyms w rodzaju
      zwyklego miodu zmieszanego z denaturatem, absolutnie nie do wypicia. Moze
      trafilem na jakas felerna butelke, a moze sie posuli po prostu (poprzednio
      pilem go ladnych pare lat wczesniej). A tych tam zlotych medalikow ma jak
      psow. Aha, zdjecie butelki i opis jest na stronie www.apis.pl

      A cytat z Zagloby jest sliczny!

      ;-) Luki
    • Gość: Rodrigez Re: miod pitny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 00:31
      U mnie w domu to się miody samemu robi. Bo to żadna filozofia troszkę trzeba
      tylko pokombinować z ziołami. Cholernie długo się czeka by takiego spróbować. W
      zależności od rodzaju to stoją od dwóch do sześciu lat zanim zaczniemy się z
      nimi mierzyć. Frajda jednak pić swoje, powiedzmy osobiście wyhodowane.
      • Gość: kanuk Re:miod pikny IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 23.12.02, 07:25
        i oscypek z nim dooobrze idzie. powaga. jak gorgonzola z wytrawnym sherry
        Amontillado. swiateczna wyzerka, a niech to :)))
      • Gość: plooshack Re: miod pitny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.02, 19:49
        Gość portalu: Rodrigez napisał(a):

        > U mnie w domu to się miody samemu robi. Bo to żadna filozofia troszkę trzeba
        > tylko pokombinować z ziołami. Cholernie długo się czeka by takiego spróbować.
        W
        >
        > zależności od rodzaju to stoją od dwóch do sześciu lat zanim zaczniemy się z
        > nimi mierzyć. Frajda jednak pić swoje, powiedzmy osobiście wyhodowane.

        nie hodowałem. NIE WYTRZYMAM TYCH GŁUPICH 2 LAT, co dopiero mówić o 6ciu!!! Nie
        wytrzymałbym nawet 2 tygodni! Z trudem - może 3 dni...
        Rodrygu, masz cierpliwość godną chrześcijańskich męczenników.
        Wolę dwójniaki od trójniaków, i to nieprawda, że trzeba je zlizywać ze
        spodeczków :)


        plooshack
      • Gość: Padre Re: miod pitny IP: *.acn.pl 30.12.02, 13:46
        Jasne, kilka lat temu, jakies trzy, probowalem samemu zrobic miodek, ale nie
        dalem,rady. Zabraklo cierpliwosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka