Dodaj do ulubionych

Najmocniejsza wódka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 11:50
Pił ktoś najmocniejszą wódkę na świecie o 88% alkoholu (Balkan 176)?
Jeżeli tak, to proszę opowiedzieć wrażenia (jak reaguje organizm, po ilu
porcjach, da się utrzymać pion, czy ewentualnie jest po niej karuzela, itp.)
Obserwuj wątek
    • Gość: den Re: Najmocniejsza wódka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.03, 23:12
      ja pilem, Absintha ze Slowacji 70%-koszmar:P
    • buggi Re: Najmocniejsza wódka 23.09.03, 23:55
      widzialam efekt po wypiciu 50-ki jakiejs (nazwy nie pomne) wódki
      jugoslowianskiej. To musiala byc najmocniejsza wodka swiata.


      PS napisalam 'jugoslowianskiej', bo nie pamietam, czy to serbska, czy
      chorwacka, czy moze jeszcze jakas inna byla.
      • miltonia Re: Najmocniejsza wódka 24.09.03, 08:54
        Najmocniejsza wodka jest spirytus. I zdrowiu sluzy, co udowodnili farmaceuci na
        czele z niejakim Panaceum.
        • Gość: al Re: Najmocniejsza wódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 13:10
          miltonia napisała:

          > Najmocniejsza wodka jest spirytus. I zdrowiu sluzy, co udowodnili farmaceuci
          > na czele z niejakim Panaceum.

          Spirytus nie jest wódką. Najmocniejsza gorzałka na świecie to ta, której nazwę
          podałem. Poza tym, wódki się pija, a spirytus się przyjmuje.
          • miltonia Re: Najmocniejsza wódka 25.09.03, 00:12
            Gość portalu: al napisał(a):

            > Spirytus nie jest wódką.

            No popatrz, a smakuje jak wodka, oszustwo jakies, czy co?

            Poza tym, wódki się pija, a spirytus się przyjmuje.

            Akurat robie odwrotnie.


            • Gość: al Re: Najmocniejsza wódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 12:40
              miltonia napisała:

              > Gość portalu: al napisał(a):
              >
              > > Spirytus nie jest wódką.
              >
              > No popatrz, a smakuje jak wodka, oszustwo jakies, czy co?
              Żadne. Zawsze smakuje mocniej.

              > Poza tym, wódki się pija, a spirytus się przyjmuje.

              > Akurat robie odwrotnie.
              Jeśli wódkę przyjmujesz, to znaczy, że ma ona charakter prezentu.
              Jeśli spirytus pijasz, to znaczy, że nie odróżniasz go od wódki.

              • miltonia Re: Najmocniejsza wódka 25.09.03, 23:47
                No mowie Ci, ze smakuje tak samo, tylko spirytus bardziej rozcienczam takimi na
                przyklad sokami, a wodke mniej. Owszem, po rozcienczeniu za bardzo nie
                odrozniam a nawet wcale.
    • Gość: katakhanes Re: Najmocniejsza wódka IP: *.szczecinek.net.pl / *.Szczecinek.Net.PL 24.09.03, 20:20
      ja piłem rosyjską 75%. i nawet pamietam jak nazwa brzmiała - "75%". i żadnych
      więcej informacji na etykiecie, tylko jeszcze ruska banderola:)
      robiliśmy z niej wściekłe psy, i przegryzaliśmy arbuzem... kaca po tym jakoś
      nie było, ale to chyba dlatego, że spałem do południa, albo i później...

      pzdrwm
      • Gość: Xfeel Re: Najmocniejsza wódka IP: *.cb.open.net.pl 24.09.03, 22:28
        No, w sumie po kilkukrotnej destylacji też można otrzymać wódę do 85% :-)
    • ydorius Re: Najmocniejsza wódka 03.10.03, 11:46

      Hmmm... Tej akurat nie piłem, natomiast polecam polską, swojską śliwowicę. Co
      prawda jedna z jej odmian wcale nie jest polskoswojska, bo nazywa się śliwowicą
      paschalną, albo passover slivovitz i ma atest rabina, ale cóż tam! Oprócz tego
      produkowana jest śliwowica o smaku rakii (co potwierdził znawca i smakosz
      tejże). Obie odmiany (ta druga zdaje się, w okolicach stołecznego grodu
      rzadziej występująca) mają po 70% i są pyszne. No i zyskuje się głos Toma
      Waitsa (panowie) bądź Janis Joplin (panie).

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: al Re: Najmocniejsza wódka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.03, 20:50
        ydorius napisał:

        >
        > Hmmm... Tej akurat nie piłem, natomiast polecam polską, swojską śliwowicę. Co
        > prawda jedna z jej odmian wcale nie jest polskoswojska, bo nazywa się
        > śliwowicą paschalną, albo passover slivovitz i ma atest rabina, ale cóż tam!
        Znam, znam.

        > Oprócz tego
        > produkowana jest śliwowica o smaku rakii (co potwierdził znawca i smakosz
        > tejże). Obie odmiany (ta druga zdaje się, w okolicach stołecznego grodu
        > rzadziej występująca) mają po 70% i są pyszne. No i zyskuje się głos Toma
        > Waitsa (panowie) bądź Janis Joplin (panie).
        Nowość, nowość.

        No i należy pamiętać, że:

        Krzepi serca,
        Krasi lica,
        Łącka śliwowica!

        Jak głosi przechwałka na etykiecie.

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        AQVA STRONGA
        VITA LONGA

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka